Biżuteria Handmade

Prey_Andrea_Watching

Jakby to powiedział pewien pan – ?Winter is coming?. W świecie żywych trupów zbliża się zima ? bohaterowie poubierali już kożuszki. Twórcy natomiast powoli przygotowują nas na wielki finał trzeciego sezonu, zaczynając od relacji z Woodbury. Jeśli stęskniliście się za Andreą ? będziecie zadowoleni. Swoje trzy grosze wtrącają też ? Milton czy Tyresse, a napięcie w relacjach bohaterów z gubernatorem znacząco wzrasta…

 

 

We wprowadzeniu do odcinka czekała na nas mała retrospekcja z przygód Michonne i Andrei. Miała ona przypomnieć nam o relacji łączącej obie kobiety, o tym, ile Andrea zawdzięcza swej czarnej koleżance… Właśnie owa przyjaźń staje się dla Andrei ważniejsza niż spragniony krwi kochanek i motywuje bohaterkę do podjęcia działania (o tym później…). Już w ?teraźniejszości? atmosferę podgrzewa widok Blake’a niecierpliwie oczekującego na czas, w którym dopełni się jego zemsta na Michonne.

Prey_Milton_and_Gov

Gwardia gubernatora szykuje się do ?pokojowych? negocjacji z Rickiem, tymczasem Andrea zaczyna węszyć na ?mieście? ? wreszcie z pozytywnym efektem. Źródłem informacji bohaterki staje się nadworny doradca gubernatora ? Milton, który nie chce pozwolić na śmierć niewinnych ludzi. To po prostu dobry chłop, idealnie wpasowujący się w stereotyp cherlawego typa, który buntuje się przeciwko przełożonemu, choć stara się być względnie lojalny (na tyle na ile pozwala mu sumienie) ? zdecydowanie zyskał w moich oczach. O ile za pierwszym razem z przerażeniem ?przyznaje? się przed gubernatorem do zdrady, o tyle za drugim (po spaleniu fermy szwendaczy) odważnie lecz z ironią sugeruje szefowi kto jest winny. Wracając jednak do Andrei ? blondyna dowiaduje się w końcu co też jej partner szykuje dla przyjaciół z więzienia a przede wszystkim Michonne. W tym miejscu właśnie zaczynają się dziwactwa scenariusza; jakim cudem, Andrea która jeszcze parę minut wcześniej zrobiłaby wiele dla gubernatora chce teraz wyeliminować go bez mrugnięcia okiem? Wiem, że jej przemiana zachodziła już od dłuższego czasu i że pragnie chronić przyjaciół, ale skoro twórcy chcieli powiązać te dwie postacie jakąś ognistą relacją, która nie pozwalała blondynie na zabicie Blake’a to powinni poświęcić trochę czasu na to aż Andrea się wreszcie przemoże. Przez tą decyzję podjętą jakby z automatu bohaterka okazuje się właśnie głupią blondynką z kawałów, która nie potrafiła wcześniej wyciągnąć wniosków na podstawie faktów… Rzeczywiście, jest sporo napięcia w scenie, w której Andrea obserwuje gubernatora (rozumiem – mogło uderzyć ją to jak Philip planował rozprawić się z jej przyjaciółką). Nie poczytam tego jako błąd, ale muszę przyznać, że początkowe zachowanie kobiety było dla mnie średnio wiarygodne i kazało mi postrzegać ją jako zauroczoną idiotkę, która zorientowała się, że pomyliła bajki… Dobrze chociaż, że kiedy zdążyła już ochłonąć dała sobie spokój z ?zamachem? na gubernatora decydując się (niczym córka marnotrawna) na powrót do grupy z więzienia. Blake udaje się w pościg ? naprawdę nie mam pojęcia, jak udało mu się znaleźć Andreę gdzieś w środku pola. Obowiązkowa ucieczka przed rozpędzoną bryką – są emocje, demoniczny wyraz twarzy – trochę jak w horrorze klasy B, w którym psychopata śledzi/goni w sportowym samochodzie swoją ofiarę (jeszcze ten klakson). Jest atmosfera zaszczucia, niepewność, narastająca muzyka, przyspieszony oddech Andrei plus gubernator w roli rzeźnika w płaszczu, jego gwizdy, szepty i szuranie metalem o podłogę, ściany. Chwyty tanie (jak z wspomnianych horrorów B), ale dzięki temu, że raczej nie wiemy czego się spodziewać – zapierają dech w piersiach. Ostatecznie, kończy się to dla Andrei źle bo wpada w łapy gubernatora, który chwilę wcześniej otarł się o śmierć (a ściślej mówiąc ? ?żywe trupy?).

ANDREAESCAPE

Ogólnie czuć, że gubernator zamiast pozyskiwać sojuszników traci ich i zniechęca do siebie. Tajemnicę o Andrei postanawia zachować tylko i wyłącznie dla siebie ? stracił zaufanie do wszystkich podwładnych… Jego ?dzikość? wspaniale podkreśla scena zamykająca niczym wyjęta z filmów Tarantino – wiatr we włosach, krew na twarzy, gitarowa przygrywka (?Are the Wilderness„) i związana w kryjówce Andrea… Jak się to dla niej wszystko rozwiąże ? nie wiem (spoilerów nie czytam i nie polecam). Mam nadzieję, że jakoś się z tej sytuacji wywinie, na razie pozostaje jej tylko modlitwa…

7,5/10

Scenariusz:  Evan T. Reilly i Glen Mazzara

Reżyseria: Stefan Schwartz

Larone

Na Strefie zajmuje się głównie newsami, artykułami i recenzjami odcinków serialu TWD. W przeszłości udzielał się amatorsko w paru innych projektach. Kiedy najdzie go ochota, bawi się w krytyka filmowego (choć chyba podchodzi do kina zbyt optymistycznie). Poza Strefą: gorliwy widz serialowy, niestety nigdy nie zobaczył do końca Miasteczka Twin Peaks. Choć za popcornem nie przepada, gdyby mógł, większą część życia przesiedziałby w kinie. Dlaczego pisze na Strefie? Bo lubi :)

More Posts