Biżuteria Handmade

Na temat polskiego serialu sieciowego Póki śmierć nas nie rozłączy rozmawiałem z pomysłodawcą, scenarzystą i reżyserem. Dowiecie się z niego, co przysporzyło twórcom najwięcej problemów, kiedy i gdzie będzie można serial obejrzeć, czego od serialu możemy oczekiwać na Pyrkonie i kiedy pojawią się w nim Edward Norton i Ian McShane. Zapraszam do lektury wywiadu.

 Póki smierć nas nie rozłączy - polski serial sieciowy - Kuba Ryszkiewicz

Co okazało się najtrudniejszym wyzwaniem przy tworzeniu pilota serialu?

Trudnych rzeczy było kilka. Pierwsza z nich, mocno kłopotliwa, to znalezienie takiego terminu, który pasowałby wszystkim – zawsze coś komuś wypadało, a zima zbliżała się wielkimi krokami. Drugim było zapięcie budżetu – niby wszystko robiliśmy z powietrza, ale jednak zupełnie bez pieniędzy kręcić się nie da. Ale chyba największym kłopotem było uzgodnienie finalnej wersji montażu – to zajęło nam dużo czasu i, ponieważ różniliśmy się odnośnie wizji, nerwów.

 

Ile trwała praca nad odcinkiem pilotażowym?

Preprodukcja, która robiona była bardzo na czuja, trwała długo, chyba nawet za długo i zbyt po omacku. W pewnym momencie mieliśmy już trochę wszystkiego dość. Dopiero próby z aktorami tchnęły w nas ducha – Michał i Daga są tak pełni energii, że nie dało się powstrzymać entuzjazmu. Samych dni zdjęciowych mieliśmy dwa i to była najfantastyczniejsza część całego przedsięwzięcia – spięcie, nerwy, nieprzewidziane wypadki (jak grupa miłośników ASG biegająca nam po planie), ale przede wszystkim świetna zabawa. A potem mozolny montaż.

 

3 główne powody, dla których Póki śmierć nas nie rozłączy będzie wyjątkowym serialem

Scenariusz, aktorzy i zdjęcia. Nie będę skromny, scenariusz mamy dobry. Są takie chwile, kiedy pisząc coś sam mówię z niedowierzaniem „o kurwa”. Tak też było w tym przypadku i to nie raz. Mamy fantastycznych aktorów – Beatę Terech i Bartka Cymbalistę w rolach głównych oraz doborową obsadę w epizodach – pojawią się między innymi Michał Jelonek, Olaf Deriglasoff. Zdjęcia zrobi Maciek Doryk i Olek Leydo, których pracę można zobaczyć w naszym materiale promocyjnym – mają sprzęt i doświadczenie.

Jest jeszcze sporo powodów. Nie mogę pominąć muzyki – na naszej ścieżce dźwiękowej usłyszeć będzie można utwory Jelonka, Michała Zygmunta, Olafa Deriglasoffa, który ponadto skomponuje oryginalną muzykę (Michał Jelonek zaoferował nagranie partii skrzypiec) i wielu innych, których jeszcze zdradzać nie będę, bo rozmowy są w toku.

 

Jeśli zbiórka się uda, to jakie są Twoje dalsze plany? Drugi sezon, inny projekt?

Póki śmierć… to na razie plan na jeden sezon. Mam dwa inne projekty, które chcę w tym roku ruszyć. Pierwszy to krótki metraż Moja wina, który czeka teraz na decyzję w studiu Munka, drugi to komiks Nie przebaczaj, którego pierwszą część jest skończona i mam nadzieję ją wydać na Komiksową Warszawę. Chciałbym, żeby prace nad drugą częścią nabrały tempa.

Ale jeśli ukończony serial Póki śmierć… będzie się podobał i widzowie będą chcieli więcej, mam pewne pomysły na drugi sezon. Jeśli miałoby do tego dojść, nie chciałbym już tak krótkiej formy, a czegoś, co pozwoliłoby na bardziej obszerny rozwój postaci, budowanie dramaturgii i klimatu.

 

Gdybyś otrzymał wsparcie 1 miliona dolarów na zrobienie jednej epickiej sceny, to jakby ona wyglądała?

O matko! Trudne pytanie. Gdybym miał do dyspozycji taką kasę, napisałbym dłuższy scenariusz na większą ilość aktorów.

Jedna scena za milion, hmmm… Gdybym miał milion do wykorzystania, to spróbowałbym zrobić polskie Deadwood, poszukałbym ludzi mądrzejszych ode mnie, by pomogli mi dopracować scenariusz, znalazłbym miejsce, które udawałoby pogranicze międzywojennej Polski i nakręciłbym brutalny, czarno-biały western. Epicką sceną byłaby rzeź w burdelu, krwawa, choć piękna w swej estetyce. A milion poszedłby na Iana McShane’a do roli szwarccharakteru. :D

 

Epicka scena musi zostać w serialu, jednak kasy nie będzie – masz zwykły budżet. Jak ją teraz zrobisz?

O nie, źle odpowiedziałem na wcześniejsze pytanie! Hmmm… Zwyczajnie nie oddałbym tej kasy, nie ma bata! Po moim trupie! McShane zostaje! :D

 

Załóżmy, że scenariusz przypadkiem trafił do jednej światowej gwiazdy kina (aktor/aktorka) i bardzo się spodobał. Dostajesz telefon, że gwiazda koniecznie chce zagrać w serialu. Kto by to był?

No byłoby kilku – Edward Norton, zdecydowanie Edward Norton. I Brad Pitt – najlepiej razem. Chętnie też odebrałbym telefon od Woody’ego Harrelsona.

 

Ile czasu przewidujesz na przygotowanie całości serialu?

Chciałbym na Pyrkonie już coś pokazać – przynajmniej teaser całości, a w może nawet nową wersję pierwszego odcinka. Ale nie chcę przyśpieszać procesu. Mam nadzieję, że serial trafi na nasz kanał jeszcze przed wakacjami (ale myślę, że dużo szybciej).

 

Gdzie będzie można zobaczyć serial?

Serial trafi na nasz kanał YouTube. Od początku chcę, żeby dostęp do niego był prosty – to moja wizytówka i będę chciał, aby mógł ją zobaczyć każdy.

 

Czy Póki śmierć nas nie rozłączy będzie się ukazywać w odcinkach, czy zostanie pokazany w całości, niczym House of Cards?

Będzie pokazywany w odcinkach. Kiedy już prace nad Póki śmierć… zostaną ukończone, wyznaczymy datę premiery i co tydzień pojawiać się będzie nowy odcinek. Jako widz lubię model Netflixa, ale nie rozumiem, jaki mają w interes w tym, by serial taki jak wspomniany House of Cards czy Orange is the new black po tygodniu przestał być tematem rozmów.  Lubię nerwowo czekać na nowy odcinek, a potem gadać ze znajomymi o tym, co się wydarzyło i mam nadzieję, że będzie taki moment, że ktoś będzie czekać na Póki śmierć….

 

Dziękuję za rozmowę.

Ja również bardzo dziękuję za rozmowę i objęcie projektu patronatem. Zapraszam koniecznie do wsparcia nas w akcji crowdfundingowej na PolakPotrafi.pl. Zbiórka kończy się w sobotę 21 marca br., do godziny 18:00.

 

 

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o projekcie, to koniecznie przeczytajcie wcześniejsze artykuły o serialu Póki śmierć…, które znajdziecie tutaj: „Póki śmierć nas nie rozłączy” – polski serial sieciowy o zombie oraz „Póki śmierć nas nie rozłączy”, kiedy uda się zrealizować serial o zombie.

Zajonc

Jeden z redaktorów Strefy. Główne zainteresowania „zombistyczne” to muzyka związana z serialem The Walking Dead oraz inspirowana klimatami zombie, śledzenie tematyki w kinematografii, grach komputerowych i nie tylko.

Zawiaduje działem: Wasza twórczość – prace Czytelników Strefy. Kontakt w celu nadsyłania prac: [email protected]

Główny administrator fanpage’u Strefy na Facebooku.

Odpowiedzialny za reaktywację kanału Strefy na YouTube.

Poza Strefą fan literatury fantasy i s-f, kryminałów, komiksów (w tym oczywiście Żywe Trupy) oraz mitologii nordyckiej.

More Posts

Follow Me:
Facebook