Biżuteria Handmade

INPRISON

Okazuje się, że na stanowczy ruch Szeryfa będziemy musieli trochę poczekać.  Epizod „I Ain’t a Judas” tempem przypomina bowiem partię szachową, w której białe pionki mieszają się z czarnymi.  Akcja toczy się powoli, nie czeka jednak aż widz w spokoju rozsiądzie się z popcornem w fotelu bezpośrednio (prawie) kontynuując wydarzenia z ostatniego odcinka.

 

Atak Gubernatora odbił się szerokim echem w więziennych murach, pozostawiając w nich nie tylko dziury po kulach ? nieco spanikowana grupa podejmuje dyskusje o sensie pozostania w więzieniu i ukrywania się ?jak szczury? by doczekać czasów kiedy dotychczasowy dom stanie się grobem. Do ucieczki nakłaniają Hershel i Merle dobrze znający Gubernatora. Rick próbuje uniknąć odpowiedzialności, przywołany do porządku przez Hershel?a przejmuje na nowo kontrolę, zarówno nad sobą jak i resztą grupy. W dużej mierze do działania, zmotywowała go też rozmowa z synem, który w trosce zarówno o przyjaciół jak i ojca zaproponował mu „przejście na emeryturę” (w sumie ? nie wiem czy to ambicje szeryfa czy po prostu poczucie odpowiedzialności). Merle mimo sprzeciwu Glenn?a dostaje przyzwolenie na pozostanie w więzieniu. W końcu otrzymał też okazje do rozmowy z Hershel?em, podczas której pochwalił się znajomością Biblii. Dixon starał się także zrehabilitować w oczach Michonne – bez większego skutku (porównanie jego działań do gestapo było dość wymowne).

INPRISON2

Zdawałoby się,  że ?oczka? otworzyła również inna postać ? Andrea, nie dająca już tak łatwo robić się w balona (to do niej najprawdopodobniej odnosi się tytuł odcinka). Postanawia wybrać się do więzienia by wyjaśnić dręczące ją ?wątpliwości?. W ?ucieczce? z Woodbury pomaga jej wierny Gubernatorowi Milton ? cała akcja okazuje się kolejną manipulacją Gubernatora (który w końcu ubrał czarną, piracką opaskę) mającą sprawdzić lojalności kochanki.

Andrea korzysta z nauk pobranych podczas przebywania z Michonne i bezpiecznie dociera do więzienia, gdzie (ku jej zaskoczeniu) nie zostaje przyjęta chlebem i solą, a stosowaną wobec niezaufanych procedurą przeszukania.

ANDREA

Bohaterowie nie zachowali się w żadnym razie głupio ? Michonne zdążyła opowiedzieć im jakie relacje łączą byłą koleżankę z mordercą Axela. Długo czekaliśmy na to spotkanie – scena, w której Andrea krąży od postaci do postaci szukając wparcia i zrozumienia sprawia, że widz współczuje tej zaginionej gdzieś pośrodku konfliktu bohaterce. Boję się jednak, że blondyna, chcąc ocalić wszystkich nie zdoła ocalić nikogo. Kiedy przekonuje się jak zły jest Gubernator Andrea wraca do Woodbury, gdzie czeka na nią Philip, delektujący się Deszczowym Preledium Chopina. Kobieta nie jest jednak w stanie uśmiercić swego ukochanego, pomimo że stworzyła ku temu doskonałą okazję (w ten sposób Gubernator sprawdził jej lojalność i szczerość uczucia). Scena ta, mimo że raczej przewidywalna, wywołuje spore emocje ? podkreślone piosenką śpiewaną przez Toma Waitsa o miłym, nieco zachrypniętym głosie (Hold on).

INPRISON

Na ekranie po raz kolejny pojawia się także grupa Tyrees?a, która szczęśliwym dla  Gubernatora trafem znalazła się w Woodbury. Ocalali zdradzają, że byli gośćmi w więziennym przybytku i są w stanie opisać jego wnętrze, byleby móc pozostać na terenie miasteczka (trudno się dziwić skoro Rick dość głośno na ?nich? nakrzyczał). Pod koniec akcja przenosi się do więzienia, gdzie jesteśmy świadkami solowego występu Beth. Dziewczyna ukoiła (wspomnianą już) piosenką (będącą zwiastunem lepszego jutra) skołatane nerwy bohaterów. 

Złośliwi powiedzieliby, że odcinek był po prostu nijaki ? trzeba jednak przyznać, że dobrze jest czasem wyciszyć się, by potem z większym entuzjazmem przyjąć chociaż odrobinę akcji. Dalej czekam jednak na stanowczy ruch Szeryfa. Czyżby coś znaczącego miało wydarzyć się w epizodzie 12? Poczekamy, zobaczymy?

 

Ocena: 7/10

Scenariusz: Angela Kang

Reżyseria: Gregory Nicotero

Larone

Na Strefie zajmuje się głównie newsami, artykułami i recenzjami odcinków serialu TWD. W przeszłości udzielał się amatorsko w paru innych projektach. Kiedy najdzie go ochota, bawi się w krytyka filmowego (choć chyba podchodzi do kina zbyt optymistycznie). Poza Strefą: gorliwy widz serialowy, niestety nigdy nie zobaczył do końca Miasteczka Twin Peaks. Choć za popcornem nie przepada, gdyby mógł, większą część życia przesiedziałby w kinie. Dlaczego pisze na Strefie? Bo lubi :)

More Posts