Biżuteria Handmade

TWD-S4-Dave-Alpert-Dispatch-560       Premiera czwartego sezonu „The Walking Dead” nadchodzi wielkimi krokami. Już za niecałe półtora miesiąca widzowie ponownie będą mieli możliwość zasiąść przed ekranami telewizorów jak i komputerów by z wielkim zainteresowaniem oraz wypiekami na twarzy oglądać kolejne dramatyczne wydarzenia, jak i sytuacje z którymi będzie musiał poradzić sobie Rick Grimes oraz reszta członków lokalnej grupki ocalonych. Niemniej jednak póki co wróćmy z tej sfery marzeń i zaglądnijmy na chwilę za „kurtynę” show. Wiemy już jak na serial spogląda główny showrunner, czyli Scott M.Gimple oraz jak widzi to wszystko kreator uniwersum Robert Kirkman. Ma być z rozmachem i na bogato. Co jednak na ten temat ma do powiedzenia reszta członu decyzyjnego? Czy oni również patrząc na nadchodzący materiał widzą go jako coś wielkiego i niesamowitego, czy może dostrzegają inne, a zarazem liczne aspekty będące ważnymi dla pełnego odbioru przyszłych treści? Wielu ludzi zastanawia również fakt samego procesu produkcyjnego serialu, a co za tym idzie w celu uzyskania odpowiedzi na te oraz pozostałe pytania, przyjrzyjmy się co o tym wszystkim sądzi sam David Alpert, jeden z głównych producentów wykonawczych „Żywych Trupów”.

Q: Jeżeli sezon trzeci dotyczył zagrożenia ze strony ludzi, to o czym twoim zdaniem będzie opowiadał S4?

„To co jest tak naprawdę najważniejsze w sezonie czwartym to to, iż zaimplementowaliśmy element, mówiący że cywilizacja może zostać odbudowana. Pomysł na to, że może być tutaj cywilizacja oraz możliwość funkcjonowania prawa wraz z poczuciem normalności. Uważam dodatkowo, iż zobaczymy ewolucję w strukturze zombie-jest tutaj duża grupa nowych szwendaczy-oraz zmiany w zagrożeniu na drodze człowiek-człowiek. Umieszczenie możliwości powstania cywilizacji sprawi, że ludzie będą bardziej zdesperowani oraz skorzy do zrobienia rzeczy, które wcześniej były nie do pomyślenia.”

Q: Jak to jest przejść z produkcji 13 epizodów na poziom 16 przypadających na sezon?

„Show wymaga niesamowitego zaangażowania fizycznego w produkcję. Mamy tutaj ogromną ilość ciepła wraz z wilgocią, przy czym obsada jest niczym grupa Marines. Nie mają oni obaw….Kręcenie 16 epizodów na zewnątrz w Georgii? To naprawdę wiele, jednak na sam koniec sezonu wszyscy mogą wziąć odrobinę R&R by wrócić do formy. Mogę przy tym powiedzieć, że przejście z 6 epizodów do 13, a następnie 16, sprawiło że teraz wiemy jak to wszystko zaplanować.”

Q: Co jesteś w stanie wyjawić nam odnośnie nowych lokacji?

„W więzieniu zaszły znaczące zmiany, więc widząc jak ewoluowało od czasów ostatniego epizodu sezonu trzeciego do pilotażowego S4 sprawi, że będzie ono dla nas wyglądać całkowicie inaczej. Rozglądaliśmy się również po lasach oraz na paru odcinkach autostrad w celu przedstawienia pewnych wyjątkowych sekwencji akcji o których nie jestem wam w stanie więcej powiedzieć.”

Q: Teraz, kiedy „The Walking Dead” jest już na etapie czwartego sezonu, czy produkcja stała się punktem zaczepu zainteresowania lokalnych mieszkańców?

„Jest to dość interesujące. Wraz z Robertem Kirkmanem udaliśmy się do Senoi w celu przekąszenia tego i owego, kiedy było tam najprawdopodobniej około 15 do 20 osób chodzących wokoło ulic, przy czym każdy z nich był tam ze względu na „The Walking Dead”. Nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałem. Mamy tutaj

[w Senoi] sklep Woodbury usytuowany na głównej ulicy. Poza tym jest tutaj również ratusz Woodbury oraz wszystkie te miejsca w których kręciliśmy w zeszłym roku. Widziałem tych wszystkich ludzi spacerujących, robiących zdjęciach oraz pozujących w kapeluszach szeryfa.”

Q: Znasz Roberta Kirkmana już od dłuższego czasu. Jak to jest widzieć przechodzenie „Żywych Trupów” z komiksu do życia?

„Jesteśmy przyjaciółmi od przeszło 12 lat. Jest to w pewnym sensie niesamowite, ponieważ kiedy po raz pierwszy spotkałem się z Robertem był on walczącym o uznanie twórcą, próbującym odnaleźć się w tym świecie komiksów. Jest to jedna z tych wszystkich historii, które widuje się w telewizji, jednak oglądanie tego, co przytrafiło się właśnie jemu było niesamowitym wręcz doświadczeniem.”

Q: Kiedy spojrzysz w przeszłość na te trzy sezony, z czego jesteś najbardziej dumny?

„Mamy tutaj naprawdę rozmaitą liczbę momentów wyróżniających się. Epizod 207 kiedy to Sophia wyszła ze stodoły będąc szwendaczem. Myśląc o tym dostaję dreszczy. I nie żartuję. Jest to naprawdę poruszający moment, jednakże jeśli na czyjeś uczucia nie wpłynęła Carol widzącą swoją córkę jako zombie oraz Rick zabijający ją, to nie można nazwać go człowiekiem, prawda? Oczywiście obok tego 304 i Carl zmuszony do zastrzelenia matki, która właśnie co urodziła Judith, co jest następnym niesamowitym przykładem kiedy to mamy nawet bez cienia wątpliwości bardzo emocjonujący i pochłaniający moment. Te poruszające momenty są używane w celu zwiększenia natężenia rozemocjonowania danej sceny.”

Q: Kim była postać, która stała się dla Ciebie najtrudniejszą do stracenia?

„Najwspanialszym aspektem tego serialu jest to, że każdy bohater jest na „tapecie”. Nie mamy tutaj nikogo, kto jest nietykalny…..Jedną z najbardziej trudnych chwil była scena usunięcia Shane’a. W komiksie miało to miejsce znacznie wcześniej, jednak Robert powiedział iż chce dać tej postaci trochę więcej przestrzeni. Więc wymyślenie odpowiedniego momentu do zabicia Walsha stało się niesamowicie trudne. W sali projekcyjnej gdzie przeprowadza się elementy produkcyjne, mamy taką ścianę nazwaną „Nasi niesamowici Nieżywi” na której to wiszą zdjęcia wszystkich tych bohaterów, którzy zostali uśmierceni na przestrzeni ostatnich trzech sezonów. Jest to w pewnym sensie szalone….Po pierwsze jest to na swój sposób wzruszające, a po drugie uśmierciliśmy już sporą liczbę ludzi. Trudno więc stwierdzić, który [zgon] był najtrudniejszy.”

Q: Czy zamierzacie dodać jakichś nowych bohaterów w czwartym sezonie?

„Oh, będzie tutaj spora grupa ludzi których zaimplementujemy”.

tomb2525

Obecnie jeden z głównych redaktorów Strefy The Walking Dead odpowiedzialny za takie elementy jak artykuły dotyczące produkcji serialu, recenzji wszystkich dzieł składających się na uniwersum „Żywych Trupów” jak i wpisów uzupełniających poszczególne działy tematyczne strony.

Większej „publiczności” znany jako ten najbardziej zapalczywy oraz rozeznany w dziedzinie „The Walking Dead” tworzący „nic nie wnoszące do tematu elaboraty” :-D

W życiu prywatnym zainteresowany w głównej mierze biologią, chemią oraz po części fizyką. Nie pogardzi jednak dziedzinami czysto humanistycznymi takimi jak literatura, sztuka, muzyka czy właśnie sam film, z naciskiem na mocne wpływy dramatu.

More Posts