Biżuteria Handmade

tumblr_mtqrnfhKE51r7m38ro1_500       Do premiery czwartego sezonu „The Walking Dead” pozostał niemalże sześć godzin przez co podekscytowanie u co poniektórych widzów powoli sięga zenitu. Każdy się zapewne zastanawia jak to będzie, co pokażą albo czym nas zaskoczą. Mówiąc prościej milion myśli na minutę. Sami producenci wykonawczy w osobach Scotta M.Gimple oraz Roberta Kirkmana sprawnie podsycali atmosferę co rusz wypuszczając nowe newsy przez co ciągle dokręcali to śrubę zainteresowania. Zastanawiająca jest jednak jedna rzecz, jak ten sezon widzi frontowy aktor „Żywych Trupów” Andrew Lincoln? Na te jak i inne pytania odpowiedział on podczas jednego z wywiadów udzielonego z racji mającego miejsce w ten weekend nowojorskiego zjazdu Comic Con.

 

R: Bazując na tym co widziałem w czasie oglądania pierwszych dwóch epizodów, jest tu ogromna ilość rzeczy przygotowanych dla fanów po to by wprawić ich w niemałe osłupienie. Co Ciebie najbardziej ekscytuje w tym sezonie i w jakim stopniu jest to inne względem trzech pozostałych?

 

„Scenariusz, storytelling oraz rozwój bohaterów w tym sezonie były wręcz zdumiewające. Musicie jednak odrobinę poczekać ponieważ sukcesywnie rozwija się to w innych oraz unikatowych kierunkach.

 

Dysponują oni

[twórcy] charakterami, które wpływają na dramatyzm z perspektywy różnych aspektów podczas tego sezonu. Uważam również, że przywróciliśmy też obok tego element strachu. Ostatnim razem byliśmy rozemocjonowani ze względu na napakowaną akcję przejażdżkę rollercoasterem, jednak teraz stało się to niemalże tworzeniem psychologicznego thrillera z elementami horroru. Nie zrozumcie mnie mimo wszystko źle… Uważam, że nasz finał półsezonu jest największym i zarazem najodważniejszym epizodem jaki do tej pory zrobiliśmy, więc nie jesteśmy kompletnie bez żadnych akcyjnych sekwencji.

 

Zawsze miałem na uwadze, że jedyną rzeczą którą ciągle powtarzamy jest śmierć. Niemniej jednak i tak robimy coś szalonego…Czujemy pewną odpowiedzialność względem ludzi zgromadzonych po drugiej stronie kamery by opowiedzieć im historię na którą szczerze zasługują Są tutaj dwa epizody, które są na dzień dzisiejszy najlepszymi które jak dotąd mieliśmy i w których osobiście nie występuję.”

 

R: Kiedy przygotowywałeś się do sezonu trzeciego powiedziałeś mi, że czytałeś „Rzeczy, które nieśli” oraz „Drogę”. Co zrobiłeś by przygotować się do sezonu czwartego? Były jakieś tytuły z którymi się zapoznałeś?

 

„Czytałem znacznie więcej książek traktujących o filozofii. Zapoznałem się z jednym niesamowitym tytułem o którym opowiadam każdemu z osobna, a jest nim dzieło napisane przez Johna Gray’a. Jest to pozycja filozoficzna zatytułowana „Słomiane psy” i jest to jedna z najbardziej przenikliwych oraz radykalnych książek. Bardzo interesuje się kwestię społeczności ponieważ jest to rzecz, nad którą obecnie pracujemy. Ponadto zagłębiam sprawy początku cywilizacji oraz historii człowieka. Jest tutaj również inna książką, którą ukończyłem pod tytułem  „The Social Conquest of Earth” autorstwa Edwarda Osborne’a Wilsona. Przedstawia ona czysto biologicznego punktu widzenia jak to jesteśmy zwierzętami.

 

W wolnych chwilach czatuję Grahama Greene’a oraz zawsze Cormaca McCarthy’iego. Jednakże w tym momencie skupiał się na społeczności zaczynając praktycznie od samego początku. Czytałem mnie fikcji i więcej literatury faktu.”

 

R: Zeszłego roku powiedziałeś, że postarasz się nadrobić oraz dogonić w miarę możliwości serię komiksu „The Walking Dead’. Byłeś w stanie przeczytać jakikolwiek zeszyt?

 

„Oczywiście, że tak! Robert Kirkman dotrzymał słowa i wysłał mi bardzo ciężki karton książek. Przeczytałem do pewnego momentu, który w moim odczuciu był adekwatny do czwartego sezonu. Jestem niesamowicie usatysfakcjonowany, ponieważ mamy tutaj jednej konkretny zeszyt- i nie będę zdradzał jaki- przez co nasz fanbase  będzie niesamowicie podekscytowany widząc jeden konkretny epizod będący ekranizacją rzeczonego zeszytu.

 

Jest to niesamowita rzecz i jestem zadowolony z tego co powiedziałeś odnośnie tempa pierwszych dwóch epizodów, ponieważ wygląda to właśnie w taki sam sposób. [NOTKA: przedyskutowaliśmy dwa pierwsze odcinki przed udzieleniem wywiadu, jednak zostało to w nim pominięte by uniknąć spoilerów] Świetnym był powrót do komiksu ponieważ jest on przesączony lekkim spowolnieniem, co natomiast jest pełne dreszyku. Kocham rytm pierwowzoru. Kirkman wykonał kawał świetnej roboty podczas rozwoju tych nowych bohaterów. Uwielbiam wyważenie zeszytów i bez cienia wątpliwości było to pełne sukcesu. Ten facet ma niezwykle zakręconą wyobraźnię….

 

R: Gale Ann Hurd wspomniała o tym, że Chandler Riggs był fantastyczny tego sezonu do tego stopnia, iż byłby w stanie udźwignąć jego własny epizod. Jak wygląda Twoje doświadczenie z aktorem podczas S4? Jak to jest oglądać jego dorastanie jako młodego aktora oraz człowieka rok po roku?

 

„Było to jedno z większych przyjemności. Uwielbiam tego chłopaka i było to niczym odkrywanie złota. Nigdy nie masz gwarancji co dostaniesz w przypadku młodych aktorów. Niemniej jednak jest on niezwykle sympatycznym oraz wychowanym chłopcem. Cechuje go poczucie szacunku oraz ciężka praca. Jest on przy tym mimo wszystko bardzo zabawny i o wiele bardziej dorosły niż ja sam, wierzcie lub nie. Moim zdaniem ten sezon stanie się dla niego przełomowym. Chandler wykonuje niesamowitą robotę. Nie chcę zdradzać zbyt wielu, jednak jest tutaj jeden epizod podczas którego wprawi on większość w niemałe osłupienie, co było mocno emocjonujące w czasie jego oglądania. Dla mnie ten sezon traktuje o chłopaku który z dziecka przeradza się w mężczyznę, przy czym jego ojciec akceptuje ten stan rzeczy. Jest to przepiękna historia do której zombie dodają odrobinę ostrości.”

 

R: Patrząc na życie tej serii, AMC oraz Gale Ann Hurd wspomnieli o tym, że „The Walking Dead” może z całą pewnością być stanowczo dłuższe niż typowe dla serialu siedem sezonów. Odgrywanie Ricka Grimes’a jest czymś na co spoglądasz jak na długoterminową pracę?

 

„Możliwe, że nie będę robił tego już nawet przy końcu tego sezonu. Jest to jeden z tych seriali, w których nikt nie jest bezpieczny. Oczywiście w komiksie Rick nadal funkcjonuje, jednak my wykonujemy nasze własne show. Wszystko to co mogę powiedzieć, historia jest w pewnym sensie przebiegła, a to co zrobiliśmy dotychczas sprawiło iż byłem niezwykle podekscytowany. Jedną z najbardziej przyjemnych rzeczy było oglądanie bogactwa talentu aktorskiego oraz tego, że każdy miał możliwość zabłyśnięcia. Wygląda to jakbyśmy wchodzili do głębszej oraz ciemniejszej wody, z czego jestem niezmiernie zadowolony.

 

Jeżeli będziemy w stanie robić to dalej bez powtarzania pewnych wątków, mając na uwadze dalsze popychanie mojej postaci w całkowicie odmienne miejsca, z zachowaniem go przy życiu, będę więcej niż szczęśliwy mogąc dalej się w niego wcielać. Jeśli nadal będą przychodzić z niesamowitym opowiadaniem, powalającym rozwojem bohaterów oraz z poziomem fabuły tak dobrej jak obecnego sezonu, będę podekscytowany jeśli nadal pozostawią mnie przy życiu.”

tomb2525

Obecnie jeden z głównych redaktorów Strefy The Walking Dead odpowiedzialny za takie elementy jak artykuły dotyczące produkcji serialu, recenzji wszystkich dzieł składających się na uniwersum „Żywych Trupów” jak i wpisów uzupełniających poszczególne działy tematyczne strony.

Większej „publiczności” znany jako ten najbardziej zapalczywy oraz rozeznany w dziedzinie „The Walking Dead” tworzący „nic nie wnoszące do tematu elaboraty” :-D

W życiu prywatnym zainteresowany w głównej mierze biologią, chemią oraz po części fizyką. Nie pogardzi jednak dziedzinami czysto humanistycznymi takimi jak literatura, sztuka, muzyka czy właśnie sam film, z naciskiem na mocne wpływy dramatu.

More Posts