Biżuteria Handmade

Beth        Niedzielny półfinał piątego sezonu „The Walking Dead” okazał się wyjątkowo zabójczy dla jednego ze znanych nam bohaterów. Tym razem, w wyniku niezwykle tragicznego splotu zdarzeń w Grady Memorial Hospital, ze światem żywych musiała pożegnać się Beth Green, którą po raz pierwszy na ekranach telewizorów oglądaliśmy w odcinku „Bloodletting” sezonu drugiego. Emily Kinney, która wcielała się w tą postać przez ostatnie cztery lata, zgodziła się udzielić krótkiego wywiadu magazynowi „The Hollywood Reporter„, uchylając rąbka tajemnicy odnośnie tego, jak wyglądały jej ostatnie chwile na planie „Żywych Trupów„.

 

THR: Kiedy dowiedziałaś się, że Beth nie przeżyje odcinka „Coda”?

„Skrypt udostępniono mi w czasie, kiedy kręciłam epizod 507. Byłam tym niezwykle zszokowana  ponieważ nie wiedziałam że coś takiego na mnie czeka. Spotkanie ze Scottem M.Gimple stało się przez to bardzo trudne. Choć nie wyjaśnił mi dlaczego zdecydowano się na ten krok, to powiedział iż planował go już w czasach tworzenia sezonu czwartego. Dość przykra sprawa. Oboje lubimy ze sobą współpracować, niemniej tak wyglądał sposób w jaki patrzył on na postać Beth i jej historię”

THR: Czy uważasz, że Beth miała jeszcze przed sobą jakieś wątki do zrealizowania?

„Ilość spraw, które nie zostały do końca wykorzystane jest ogromna. Aczkolwiek, tak właśnie wygląda nasz serial; każda rzecz może być niespodziewana i nie zawsze musi sprawiać wrażenie racjonalnej. Weźmy dla przykładu Boba (Lawrence Gillard Jr.), który przecież stale mówił o tym, jak to ciągle jest tym ostatnim ocalonym z grupy. Prawda jest taka, że nie ma możliwości stałego otrzymywania sensownego wyjaśnienia dlaczego ta osoba zginęła, a ta nadal żyje. W mojej ocenie, dla mnie jako aktorki pozostało wiele pod względem artystycznym, niemniej nikt nie chce grać tej samej postaci przez wieki. Dostałam świetne scenariusze i choć dużo z tego dopiero się zaczynało, to jestem wdzięczna za to iż mogłam odkryć jakąś ich część.”

THR: Załóżmy, że Beth udało się przetrwać wydarzenia w Grady Memorial Hospital. Jak w takim przypadku widziałabyś jej dalszą historię?

„Przede wszystkim, od dłuższego czasu nie widziała się ona z Maggie, przez co nie mogły wspólnie opłakiwać śmierci swojego ojca Hershela (Scott Wilson). Dodatkowo, Beth w czasie pobytu w Grady, stała się diametralnie odmienną osobą. Zastanawiałam się, jakby wyglądało jej ponowne zaadaptowanie się do starej grupy, gdyby w końcu połączyła się z Rickiem i reszta. Jak wiadomo, w rodzinie każdy z czasem przejmuje inne role i dokładnie to samo miałoby miejsce tutaj. Moim zdaniem, byłoby to coś niezwykle interesującego. Poza tym, musimy również pamiętać o przyjaźni Daryla i Beth- z wielką przyjemnością dowiedziałabym się, jakby rozwijała się ta relacja.”

THR: Dlaczego Beth poczuła tak nagłą potrzebę zabicia Dawn?

„To była decyzja w stylu last-minute. Ja wiadomo, Beth wzięła nożyczki na wypadek gdyby ich potrzebowała. Wydaje mi się, że po prostu poczuła się aż nadto pewna siebie; dostała to czego chciała i zapragnęła czegoś więcej. Coś w stylu: „Oh i jeszcze jedna sprawa, muszę pozbyć się Dawn”. Niestety, to był błąd. Jak mówiłam wcześniej, chwila zbytniej pewności siebie.”

THR: Czy Twoim zdaniem Beth umarła bohaterską śmiercią?

„Nie mam pojęcia. Mówiąc szczerze, to nigdy nie myślałam o nie jako o bohaterce, co też przekłada się na to, iż nigdy nie oceniłam jej śmierci w podobnych kryteriach”

THR: Co napawało Cię największą dumą, kiedy odgrywałaś tą postać?

„Niezwykle trudno jest wybrać jedną rzecz, niemniej najbardziej dumna jestem z moich ostatnich epizodów. Oczywiście nie mogę również zapomnieć o ostatnim sezonie, kiedy to w końcu dostaliśmy odpowiedź na pytanie jak Beth postrzega otaczający ją świat. Naprawdę uwielbiam historię tego serialu, nawet pomimo zmieniających się showrunnerów.”

THR: Jak wyglądały Twoje ostatnie chwile na planie?

„Tak naprawdę to cześć scen z tych zgonów nakręciliśmy jeszcze przed innymi sekwencjami. Jedną z moich ostatnich była ta, w której jestem z Dawn przy szybie windy. Bardzo ją polubiłam, ponieważ była interesująca oraz smutna zarazem. Dni, podczas których kręciliśmy całą grupą stały się niezwykle trudne, więc przyjemnie było mieć jeszcze trochę czasu, który sprawiał wrażenie stałej pracy.”

 

tomb2525

Obecnie jeden z głównych redaktorów Strefy The Walking Dead odpowiedzialny za takie elementy jak artykuły dotyczące produkcji serialu, recenzji wszystkich dzieł składających się na uniwersum „Żywych Trupów” jak i wpisów uzupełniających poszczególne działy tematyczne strony.

Większej „publiczności” znany jako ten najbardziej zapalczywy oraz rozeznany w dziedzinie „The Walking Dead” tworzący „nic nie wnoszące do tematu elaboraty” :-D

W życiu prywatnym zainteresowany w głównej mierze biologią, chemią oraz po części fizyką. Nie pogardzi jednak dziedzinami czysto humanistycznymi takimi jak literatura, sztuka, muzyka czy właśnie sam film, z naciskiem na mocne wpływy dramatu.

More Posts