Biżuteria Handmade

61. Andrea znajduje stojącego na drodze vana z kluczykami w stacyjce. Okazuje się, że w środku jest kilka materacy. Na dodatek Dale’owi udaje się uruchomić pojazd. Wszyscy cieszą się na ten widok. Podczas nocnej warty Rick próbuje porozmawiać z Lori przez telefon. Jednak gdy żona mówi mu, że muszą porozmawiać o Carlu, szeryf odkłada słuchawkę. Rano wszyscy szykują się do wyruszenia w drogę. Andrea zastanawia się gdzie są bliźniaki. Dale mówi, że poszli się wysikać do lasu. Andrea idzie ich poszukać. Jej oczom ukazuje się makabryczny widok. Ben zaszlachtował Billy’ego nożem. Widząc zrozpaczoną Andreę, pociesza ją mówiąc, że nie uszkodził bratu mózgu i ten wkrótce wróci. Po zamknięciu Bena w vanie i pochowaniu Billy’ego, grupa nie wie co dalej począć. Abraham mówi, że chłopiec jest niebezpieczny i proponuje zabicie go. Andrea reaguje krzykiem i odchodzi. Rick przyznaje rację Abrahamowi, a Morgan pyta kto mógłby się podjąć zabicia dziecka. Nagle do obozu zbliża się nieznajomy pastor. Przedstawia się jako ojciec Gabriel Stokes. Mówi, że ukrywał się w pobliskim kościele, ale kilka dni temu skończyło mu się jedzenie. Prosi grupę o żywność, a w zamian oferuje możliwość zatrzymania się w bezpiecznej świątyni. Rick mówi, że udadzą się tam później i wydaje Gabrielowi jedzenie. Nocą Dale i Andrea rozmawiają na temat Bena. Dochodzą do wniosku, że nie pozwolą na zabicie go. W tym samym czasie Carl ukradkiem wychodzi z namiotu i zakrada się do vana. Ben pyta młodego Grimesa czy ten się go boi. Carl mówi, że nie. Zaraz potem Ricka budzi wystrzał. Carl zakrada się z powrotem do namiotu, ale zauważa to Morgan. Zrozpaczony Dale krzyczy, żeby tchórz który zamordował jego syna, przyznał się. Jednak nikt nie odpowiada. Rano odbywa się pochówek Bena. Gabriel proponuje wypowiedzenie kilku słów, ale Dale nie zgadza się. Gdy grupa odjeżdża, okazuje się, że byli obserwowani przez dwóch mężczyzn którzy postanawiają ich śledzić.

11.111.2

62. Grupa spożywa posiłek przy ognisku. Andrea mówi Dale’owi, że też powinien coś zjeść, ale ten odmawia. Rick wypytuje Gabriela jak daleko jest jego kościół. Stokes odpowiada, że całkiem blisko, lecz nie zdążą tam dotrzeć przed zmrokiem i będą musieli przenocować tutaj. Abraham mówi, że jeśli Gabriel prowadzi ich w pułapkę to będzie miał poważne kłopoty. Andrea informuje wszystkich, że Dale nie będzie jadł. Morgan mówi, że śmierć dziecka zmienia człowieka na zawsze. Carl odpiera, że to żałosne ponieważ Ben i Billy nie byli jego prawdziwymi dziećmi. Rick jest zaskoczony słowami syna. Łapie go za ramię, żeby z nim porozmawiać, ale ten się wyrywa i ucieka. Nagle z lasu wychodzi grupa szwendaczy. Rick każe Carlowi i reszcie schować się w vanie gdy sam z Abrahamem, Michonne i Andreą zajmują się zagrożeniem. Po rozprawieniu się ze szwendaczami, wszyscy słyszą krzyk Dale’a który trzyma się za ramię. Mówi, że zombie tylko go przestraszył i rozdarł mu koszulkę. Potem Rick rozmawia z Carlem na temat jego zachowania przy ognisku. Grimes zwraca synowi uwagę, że Dale kochał chłopców jak własnych synów. Carl uważa, że Dale jest słaby i byłoby im lepiej bez niego. Jakiś czas później Andrea idzie do lasu za potrzebą. Zauważa jednak, że ktoś ją obserwuje i wybiega z krzykiem z zarośli. Michonne proponuje, że pójdzie za podglądaczem, ale Rick się nie zgadza i oświadcza, że stanie na warcie. W tym samym czasie Abraham i Rosita uprawiają seks w ciężarówce. Ford zauważa, że Eugene ich podgląda. Późną nocą gdy wszyscy już śpią, Dale opuszcza obóz i udaje się do lasu. Tam zostaje ogłuszony przez nieznajomego mężczyznę. Wraz ze swoim towarzyszem zabierają Dale’a ze sobą. Rano Michonne wypytuje Ricka na temat Morgana. Czuje się winna, że po tym co spotkało Tyreese’a, może być jeszcze zainteresowana mężczyznami. Grimes ją rozumie. Gdy ma jej coś powiedzieć na temat Jonesa, przerywa im krzyk Andrei, która zauważa zniknięcie Dale’a.

11.311.4

63. Grupa rozdziela się i przeczesuje las w poszukiwaniu Dale’a. Eugene i Gabriel dyskutują o wierze w Boga. Andrea głośno nawołuje Dale’a, a Rick usiłuje ją uspokoić. Z tego wszystkiego nie jest zadowolony Abraham. Gdy mówi Rosicie o tym, że powinni jak najszybciej przerwać poszukiwania i udać się do kościoła, z zarośli wyskakuje szwendacz. Eugene zauważa, że żywy trup nie ma siły się podnieść. Porter wydaje się tym faktem zaciekawiony. Zaraz potem grupa przerywa poszukiwania i udaje się w drogę do kościoła. Andrea uważa, że pojawienie się Gabriela i zniknięcie Dale’a mogą być w jakiś sposób powiązane. Rick podziela jej podejrzenia. Wieczorem grupa dociera na miejsce. Andrea zauważa, że ktoś ukrywa się w pobliskim lesie. Gdy podnosi głos, tajemnicza postać ucieka. Andrea wbiega z krzykiem do kościoła i stwierdza, że Gabriel ma jakiś związek z nieznajomymi. Gdy Stokes zaprzecza, Rick łapie go i przyciska do ściany żądając odpowiedzi. Pastor mówi, że Bóg zesłał na niego karę pod postacią grupy Ricka i ze łzami w oczach zaczyna opowiadać swoją historię. Gdy zaczęła się epidemia, Gabriel zamknął się w kościele. Z czasem pod świątynię zaczęli się schodzić członkowie parafii szukający bezpiecznego schronienia. Jednak Stokes w obawie o wyczerpanie zapasów, zamknął drzwi. Ludzie nie odeszli i prosili pastora aby ich wpuścił. Po pewnym czasie pod kościół przyszły trupy. Gabriel słyszał krzyki całych rodzin rozszarpywanych żywcem, ale mimo tego nie otworzył drzwi. Po wyznaniu swoich grzechów, Stokes prosi Ricka aby ten go zabił i wypełnił wolę bożą. Grimes wierzy w opowiedzianą przez pastora historię i stwierdza, że nie ma on nic wspólnego z nieznajomymi i zniknięciem Dale’a. Michonne i Abraham mówią, że grupa jest przygotowana na ewentualny atak. Rick odpiera, że nie ma powodu do strachu gdyż na razie mieli do czynienia tylko z cieniami w lesie. Nagle akcja przenosi się do obozu nieznajomych którzy jedzą przy stole. Dołącza do nich ten który obserwował kościół. Podczas ich rozmowy Dale odzyskuje przytomność. Przywódca grupy przedstawia się mu jako Chris. Mówi on o tym, że nie chciał skrzywdzić Dale’a ani wystraszyć jego przyjaciół ale był do tego zmuszony ponieważ każdy człowiek musi jeść. Wtedy Dale zauważa, że jego odcięta noga piecze się przy ognisku.

11.511.6

64. Chris kontynuuje przemowę. Mówi, że Dale smakuje o wiele lepiej niż przypuszczali. Wspomina też o tym, że teoretycznie młodsi powinni być smaczniejsi, ale nie zawsze tak jest. Stwierdza również, że wszyscy w jego grupie wolą jeść kobiety ze względu na dodatkową warstwę tłuszczu. Po tych słowach Dale zaczyna płakać. lecz rozpacz szybko przeradza się w histeryczny śmiech. Dale informuje kanibali, że odszedł od grupy aby umrzeć w samotności po czym pokazuje im ugryzienie. Mówi, że łowcy zjedli skażone mięso i znów wybucha śmiechem. Kanibale zaczynają wymiotować. Dale zostaje kopnięty przez Chrisa, po czym traci przytomność. Łowcy dochodzą do wniosku, że mięso im nie zaszkodzi bo było ugotowane. Decydują również oddać Dale’a grupie aby ich przerazić. Akcja przenosi się pod kościół gdzie Morgan i Michonne rozmawiają o grupie nieprzyjaciół. W świątyni Andrea modli się ze łzami w oczach. Abraham stwierdza, że nie uda im się odnaleźć Dale’a. Rick z niechęcią przyznaje mu rację. Późną nocą Rick podchodzi do siedzącej samotnie Andrei. Ta opowiada Grimesowi, że na początku wraz z siostrą flirtowały z Dale’m, żeby móc mieszkać w bezpiecznym camperze. Jednak po śmierci Amy, Dale wspierał Andreę która z czasem go pokochała. On nigdy nie uwierzył, że Andrea na prawdę go kocha. Najbardziej martwi ją to, że może już nie mieć okazji by wyznać mu miłość. Nagle Andrea pyta Ricka czy to on zabił Bena. Rick odpiera, że tego nie zrobił choć uważał to za słuszne rozwiązanie. Rankiem wszyscy zauważają, że pod kościołem leży nieprzytomny Dale. Rick zwraca uwagę na kilka postaci ukrytych w zaroślach. Zaczyna strzelać w kierunku lasu gdy Glenn i Abraham wnoszą Dale’a do kościoła. Wszystko się udaje poza tym, że Glenn zostaje postrzelony w nogę. Abraham zwraca uwagę na to, że nieznajomi oddali tylko jeden strzał więc nie chcieli nikogo zabić. Rick stwierdza, że będzie im głupio gdy przekonają się, że zadarli z niewłaściwymi ludźmi.

11.711.8

65. Eugene opatruje nogę Glenna. Udaje mu się zatamować krwawienie. Jakiś czas później Dale odzyskuje przytomność. Andrea pyta go dlaczego nie powiedział, że jest ugryziony. Dale odpowiada, że widział jak po ugryzieniu umiera jego żona i chciał oszczędzić Andrei tego widoku. Andrea wyznaje Dale’owi, że bardzo go kocha i będzie przy nim do samego końca. Do pomieszczenia wchodzi Rick aby wypytać Dale’a na temat kanibali. Stwierdza również, że nie ma zamiaru przed nimi uciekać. Dale opisuje mu miejsce w którym mieli obóz oraz mówi, że było ich pięcioro lub niewiele więcej. Gdy Rick odchodzi, Abraham informuje go o topniejących w szybkim tempie zapasach. Następnie wypytują Gabriela gdzie w okolicy może znajdować się miejsce opisane przez Dale’a. Stokes stwierdza, że łatwo będzie je znaleźć. Rick, Abraham, Michonne, Andrea i Gabriel udają się na poszukiwania łowców. W obozie, Chris rozmawia ze swoimi towarzyszami o grupie Ricka. Stwierdza, że zapewne wszyscy są przerażeni i prędzej czy później zrobią coś głupiego. Przerywa mu zbliżający się do obozu Rick. Grimes pyta czy jest w stanie przekonać kanibali aby zostawili jego grupę w spokoju. Gdy Chris odmawia, Rick pyta go jak doszło do tego, że zaczęli jeść ludzi. Chris odpiera, że po prostu byli głodni. Potem opowiada Rickowi swoją historię. On i jego towarzysze byli kiepskimi myśliwymi więc postanowili polować na łatwiejsze ofiary czyli ludzi. Mówi, że nie mają w zwyczaju atakować tak dużych grup ale od dłuższego czasu nikogo nie złapali więc musieli zaryzykować. Chris opowiada jak na początku zjedli swoje własne dzieci. Mówi również, że wcale nie chcą zjadać ludzi ale są do tego zmuszeni bo inaczej umarli by z głodu. Rick mówi, że ma nad łowcami przewagę ponieważ nie przyszedł do obozu sam. Chris nie wierzy mu, więc Grimes nakazuje ukrytej w lesie Andrei odstrzelić ucho jednemu z kanibali. Zaraz potem z zarośli wychodzi Abraham. Chris myśli, że to Ford strzelał więc Andrea odstrzeliwuje przywódcy łowców palec. Ford odbiera kanibalom broń podczas gdy Michonne i Andrea wychodzą z lasu. Przerażony Chris pyta Ricka co ten zamierza z nim zrobić. Rick odpiera, że jeszcze nie wie, ale nie będzie to nic miłego. Dodaje, że może utnie sobie kawałek Chrisa i sprawdzi jak smakuje.

11.911.10

66. Chris błaga Ricka o litość. Obiecuje, że nie będzie ścigać Grimesa gdy ten zostawi go w spokoju. Rick nie wierzy w te deklaracje. Pociesza przywódcę łowców tym, że przynajmniej nie zamierza ich zjeść. Po tych słowach grupa brutalnie morduje kanibali po czym pali ich zwłoki w ognisku. Gabriel ze łzami w oczach obserwuje ten makabryczny widok. Abraham próbuje się usprawiedliwić mówiąc, że musieli to zrobić. Rick przyznaje mu rację, ale stwierdza, że nie musiało im się to podobać. Gabriel nie zgadza się, mówiąc, że nie można usprawiedliwić czegoś takiego. Rick odpiera, że kanibale zjedli swoje własne dzieci i chcieli zjeść ich więc w ten sposób zostali powstrzymani. Rick dodaje również, że gdyby Stokes widział na własne oczy śmierć ludzi których nie wpuścił do kościoła, może zrozumiałby. Po tej wymianie zdań grupa powraca do kościoła. Na miejscu Dale chce zamienić kilka słów z Rickiem. Starszy mężczyzna dziękuje Grimesowi za bycie przywódcą. Dodaje również, że grupa przetrwała tak długo dzięki niemu. Nocą Dale umiera. Andrea dobija go strzałem w głowę. Następnego dnia odbywa się jego pogrzeb. Po ceremonii Rick zwraca się do Abrahama. Mówi o tym, że uważał Dale’a za słabego ale zmienił zdanie ponieważ nie zatracił on człowieczeństwa. Dodaje również, że prześladuje go to co zrobili łowcom. Stwierdza, że to nie czyni ich lepszymi od trupów. Rick mówi, że ma przed oczami widok zmasakrowanych kanibali. Uważa, że gdyby Carl o tym wszystkim wiedział, nie chciałby więcej na niego spojrzeć. Wtedy Rick zauważa, że jego syn wszystko słyszał. Pod wpływem słów ojca, młody Grimes przyznaje się do zabicia Bena.

11.1111.12