49. Michonne powraca do więzienia, a po znalezieniu przemienionego w zombie Tyreese’a zabija go i płacze. Przeszukuje wrak campera Dale’a, ale nie udaje jej się nic znaleźć. Zauważa jednak ślady stóp, za którymi decyduje się pójść. Tymczasem w pobliskim lesie Rick próbuje nakłonić załamanego Carla do jedzenia. Po przerwie udają się na dalszą wędrówkę, po czym docierają do miasta. Przeszukując sklep w celu znalezienia zapasów natykają się na grupę zombie, ale udaje im się ich pokonać, niestety nie znajdują niczego konkretnego, co mogłoby im się przydać. Udają się do jednego z domów decydując się tam przenocować. Rick źle się czuje i jego rana nie goi się za dobrze, więc szuka antybiotyków w domu. Znajdując je łyka dużą dawkę, po czym po rozmowie z Carlem traci przytomność.

 

12

 

50. Wystraszony Carl stara się zmusić ojca do obudzenia się. Nagle Rick zaczyna mamrotać, a przestraszony chłopak myśli, że przemienia się w zombie. Celuje do niego z broni, ale zauważa, że Rick nadal oddycha. Carl zaczyna płakać i mówi, że nie wie, co ma dalej robić. Rano, Carl zauważa, że Rick ma wysoką gorączkę i kładzie mu ręcznik na czole. Wykrzykuje, że ma się obudzić, gdy nagle zauważa zombie przed drzwiami próbujące dostać się do środka zwabionego jego krzykiem. Carl widząc, że nie da rady ruszyć Ricka i zabrać go z pomieszczenia wychodzi na zewnątrz i próbuje odciągnąć zombie w innym kierunku. Nagle atakuje go zza pleców inny martwy, ale chłopcu udaje się zastrzelić wszystkich trzech. Wymiotuje po wszystkim, ale na jego twarzy maluje się grymas zadowolenia ze swoich działań. Po pokonaniu zombie Carl decyduje, że już nie potrzebuje ojca, by przetrwać. Obwinia go za to, że nie ochronił mamy i Judith ani reszty z ich grupy. Po jakimś czasie Rick przebudza się, a Carl znowu myśli, że jest zombie celując do niego z broni. Rick mówi mu, że jest chory i żeby nie wychodził na zewnątrz. Carl przyznaje, że boi się i że nie da sobie rady sam, bo nie wie co dalej robić. Carl pozostaje przy chorym ojcu.

 

34

 

51. Mija jakiś czas. Rick powraca do zdrowia po tym, jak przedawkował antybiotyki. Rozmawia z synem i prosi go o coś do jedzenia. Carl w tym czasie czyta i mówi, że nie wiedział, że jest to ciekawsze od gier komputerowych. Rick nakazuje mu iść do kuchni i czytać przy oknie, ponieważ popsuje sobie oczy. Carl jednak niepewny prosi, czy Rick nie poszedłby z nim. Później Rick mówi, jakie rzeczy udało mu się znaleźć jeszcze w domu, a które mogą im się przydać. Spakowani opuszczają dom i wyruszają w dalszą drogę. Nagle Rick każe Carlowi zawrócić słysząc dźwięk telefonu i wbiega do domu pospiesznie łapiąc za słuchawkę. Rick zaczyna rozmawiać z kimś przez telefon, a Carl obserwuje całą sytuację. Jest podekscytowany i mówi Carlowi, że jest więcej osób, którym udało się przeżyć. Rick decyduje po rozmowie, że pójdą z Carlem na polowanie, jeśli dłużej nie chcą jeść tego samego. W lesie na polowaniu słyszą rozlegający się krzyk człowieka. Zastają go otoczonego przez zombie i nie będąc w stanie go uratować widzą, jak zostaje zjedzony żywcem. Carl wyciąga broń i chce mu pomóc, ale Rick uświadamia go, że ten ocalony jest już zainfekowany i strzał mógłby tylko ściągnąć zombie w ich kierunku. W drodze powrotnej napotykają na samochód pozostawiony najpewniej przez tego mężczyznę i zauważają, że jest on bardzo dobrze wyposażony w jedzenie. W domu Rick ponownie rozmawia przez telefon z kobietą. Opowiada jej o wydarzeniach i że polowania nie przynoszą określonych skutków.  Gdy Rick prosi kobietę o numer telefonu przypomina sobie, że nigdy nie spytał jej o imię. W słuchawce słyszy odpowiedź „Rick, to ja… Lori”. Rick gwałtowanie sprawdza wtyczkę telefonu i zauważa, że jest on odłączony, a mimo to ciągle słyszy głos Lori w słuchawce. Zdaje sobie sprawę, że te rozmowy telefoniczne były tylko wytworem jego umysłu, a on sam ciągle obwiniał się o podjęte przez siebie decyzje, których skutków nie można było przewidzieć. Głos Lori pociesza go mówiąc, że zrobił wszystko, co mógł. W końcu Rick zawiesza rozmowę i mimo to pakuje telefon do plecaka i postanawia opuścić z Carlem dom na dobre.

 

5 6

 

52. Kontynuując podróż w celu dostania się na farmę Hershela, Rick próbuje nauczyć Carla jazdy samochodem, aby pomóc mu przetrwać w pojedynkę w razie takiej konieczności. Nauka jazdy kończy się na rozjechaniu paru zombie po czym Rick musi wyjść, aby oczyścić przednią szybę. W tym czasie Carl siedzący w środku auta jest atakowany przez zombie, ale życie ratuje mu pojawiająca się Michonne. Carl bardzo cieszy się na jej widok. Michonne rozmawia z Rickiem na temat ostatnich przeżyć i dowiaduje się o aktualnej sytuacji grupy. Uświadamiają sobie, że Andrea mogła przeżyć. Michonne pyta, czy może do nich dołączyć, a Rick mówi jej, że nawet nie musi o to pytać. Gdy zapada ciemność grupie psuje się samochód na drodze, a Rick żałuje, że nie zatrzymali się w mijanym wcześniej domu. Michonne sugeruje, że mogą przenocować w samochodzie, a jedna osoba będzie pełniła wartę. Rick przyznaje jej rację. Rano Michonne pyta Ricka, co się stało wtedy w więzieniu. Rick opowiada, że Gubernator przyjechał najpierw z Tyreesem, a potem wrócił i czołgiem zniszczył ogrodzenie więzienia. Rick obwinia siebie o śmierć Lori i pozostałych. Nagle rozmowę przerywa im odgłos końskich kopyt. Gdy Rick celuje w źródło dźwięku spostrzega, że ma do czynienia z Glennem i Maggie.

 

7 8

 

53. Carl, Michonne i Rick dzięki Maggie i Glennowi powracają na farmę Hershela, na której znajdują się Dale, Andrea, Ben i Billy oraz Sophia. Carl spotyka Sophię, która w rozmowie w nim wyznaje, że jego mama nie umarła, tylko jest nią teraz Maggie. Carl w rozmowie z ojcem zaczyna rozumieć jej dziwne zachowanie i nie potępia jej. Rick rozmawia z Dalem o tym co się stało, a Dale mówi, że doskonale rozumie, czym jest utrata żony. Po rozmowie i wsparciu ze strony Dale’a Rick przyłapuje Michonne na rozmowie z samą sobą. Michonne przyznaje, że rozmawia ze swoim zmarłym chłopakiem, a Rick pokazuje jej telefon i opowiada związana z nim historię i że słyszy w nim głos Lori. Zawierają układ, żeby nikomu o tym nie mówić. Następnego ranka wszystkich budzi wystrzał na zewnątrz. Andrea celuje karabinem w trzech nowo przybyłych: Eugene Porter, Rosita Espinosa i Abraham Ford. Abraham wyjaśnia, że są na misji zmierzającej do Waszyngtonu. Eugene wspomina, że jest naukowcem i że był w kontakcie z urzędnikami w pierwszych dniach katastrofy zombie. Przyznaje, że wie dokładnie co spowodowało „cały ten bajzel”. 

 

9 10

 

54. Eugene wyjaśnia, że pracował nad tajnymi projektami związanymi z rozwojem chorób, które miały wpływać na ludzi w niektórych środowiskach. Wyznaje, że wie co spowodowało przemianę ludzi w zombie i gdy dotrze do Waszyngtonu będą mogli zatrzymać cały chaos raz na zawsze. Podczas kłótni Abraham wspomina o wystrzale, który przyciągnie tu w najbliższym czasie stado. Rick prosi go o wyjaśnienie, czym jest stado. Abraham Ford nakreśla grupie, jak powstaje stado i że pozostawanie w jednym miejscu nie jest bezpieczne. Andrea rozzłoszczona wykrzykuje, aby Eugene powiedział skąd to wszystko się wzięło. Abraham odbierając jej broń wyjaśnia, że Eugene nawet im nic nie powiedział, gdyż to są tajne dane i na początku sam myślał, że jest on zwykłym wariatem. Poznał jego umiejętności i teraz może ręczyć za niego. Dotychczas milczący Dale krzyczy na Abrahama, że nie ma prawa się tak względem nich zachowywać, bo nie wie przez co oni przeszli. Abraham sugeruje, że każdy z nich kogoś stracił, ale nie powinni teraz się sobie wyżalać. Rosita próbuje uspokoić Abrahama, który przeprasza i oferuje, że odłożą broń, ale proszą jednocześnie o możliwość przenocowania w ich gospodarstwie. Grupa przystaje na ich propozycję. Rano Abraham przeprasza Andreę za uderzenie. Podczas rozmowy zauważają grupkę zombie zbliżających się do ogrodzenia. Abraham łapie widły i po kolei eliminuje zombie, a Andrea tymczasem sprowadza pomoc. Mężczyzna informuje ich, że to mógł być dopiero początek, pierwsza faza całego stada. Sugerując, że na farmie nie jest bezpiecznie poprzez wystrzały zaznacza, że za parę godzin we trójkę wyruszają w podróż. Grupa ma podjąć decyzję, czy zabierają się z nimi. Po rozmowach w grupie wszyscy decydują się pojechać z nowymi. Rick nie chce brać udziału w podejmowaniu decyzji, gdyż twierdzi, że jego działania przyniosły wiele złego. Maggie chce opuścić farmę i wymazać wspomnienia. Nie chce pamiętać, że miała kiedykolwiek rodzinę. Grupa zaczyna pakować się do ciężarówki Abrahama. Gdy kończą Michonne zabiera się z Rickiem i Carlem. Maggie patrzy ze smutkiem na farmę przed odjazdem. Rick na osobności rozmawia z Carlem mówiąc mu, że gdyby chciał mogą odłączyć się od grupy. I prosi syna, że gdy tylko coś wyda mu się podejrzane, aby go o tym poinformował, ponieważ nigdzie nie jest bezpiecznie bez względu na to co mówią i myślą inni. Grupa rozpoczyna swoją podróż do Waszyngtonu.

 

11 12

 

Jealouss

Redaktorka Strefy. Odpowiedzialna za przegląd i aktualizację broni, pojazdów i fabuły komiksu „Żywe trupy”. Na stronie publikuje także newsy oraz sprawdza teksty pozostałych redaktorów.

Prywatnie pasjonuje się filmami i kocha kino. Najlepszym obejrzanym filmem 2013 roku jest Żyć Wasilija Sigariewa.

Ulubioną postacią w serialu jest Michonne. Żadnego serialu nie obejrzała w całości poza „The Walking Dead”.

Filmwebowy profil.

 


„Opposition all around feedin’ off your soul, trying hard to swallow up your hope”

More Posts