Biżuteria Handmade

Jeden z najbardziej wpływających na bohaterów odcinek. Gdy jest już bezpiecznie nadal trzeba być czujnym. Utrata znajomości czy jeszcze silniejsza więź?

KaS #150

Serial: Sezon 3 Odcinek 4

W pierwszej scenie pojawia się tajemnicza postać, której twarz nie została ukazana. Przyciąga uwagę dwóch szwendaczy, aby za ich plecami rozwalić łańcuch z kłódką na jednej z bram. Następna scena przenosi nas do Ricka i kilku osób, które pomagają mu przy organizacji przestrzeni przed więzieniem. Grimes pyta o Glenna, który jak się okazuje korzysta z życia wraz z Maggie w wieży strażniczej. Nagle T-Dog zauważa nadchodzących, byłych więźniów, z którymi mają układ. Na twarzy lidera pojawia się niezadowolenie. Mężczyźni próbują zmienić zawartą umowę, lecz Rick stanowczo odmawia. Daryl zamyka za nimi bramę, po czym podchodzi do reszty grupy. Zaczynają dyskutować na temat więźniów, czy warto dzielić z nimi blok, w którym żyją. Grimes wysuwa przekonujący argument na co większość przystaje. W Woodbury Michonne odkrywa świeżą plamę krwi na tyłach jednego z wojskowych pojazdów. Po zejściu z niego zastaje Gubernatora. Odbywają rozmowę dotyczącą pojazdów. Kobieta trafnie zauważa, że jest wiele śladów po kulach i z pewnością sztywni nie nauczyli się strzelać z karabinów. Gubernator próbuje przekonać ją wysuwając starannie dobrane argumenty, ale widzi, że jest ona mądrzejsza niż reszta. Część grupy, która pomaga Rickowi wsiada do samochodów i wjeżdża na teren więzienia ustawiając samochody tak, aby w razie potrzeby mogli szybko uciec. Lori wraz z Beth przynoszą Hershelowi kule, by znów mógł chodzić. Mężczyzna chętnie wstaje z pryczy i rusza na spacer. Tymczasem Andrea wraz z Michonne zastanawiają się nad dalszym planem działania. Uciec z Woodbury a może zostać. Glenn przekazuje byłym więźniom prowiant, który wystarczy im na kilka dni. Gdy Hershel oraz osoby mu towarzyszące wyszły na zewnątrz nastała chwila spokoju. Niespodziewanie za nimi pojawili się sztywni. Męska część grupy stojąca za płotem ruszyła im pomóc. Grupa rozdzieliła się tylko po to, by znaleźć się w bezpiecznym miejscu. Niestety nawet w środku byli sztywni. T-Dog zauważył, że jedna z bram jest otwarta, więc ruszył w jej kierunku, by ją zamknąć. Udało mu się, lecz został ugryziony. Rick podejrzewa więźniów, że to oni otworzyli bramę, lecz nagle rozległ się alarm, który zaczął zwabiać większą ilość szwendaczy.

KaS #148

Komiks: Zeszyt #23

Ten zeszyt jest kontynuacją walki Ricka z Tyreese’em. Podczas walki mężczyźni wymieniali się swoimi zdaniami na temat związku z Carol. Grimes uważa, że to właśnie jego przyjaciel przyczynił się do ciężkiego stanu kobiety, lecz napastnik jest innego zdania. Rick postanowił wykorzystać śmierć Chrisa na co Tyreese przytaknął i stwierdził, że zabił z zimną krwią, ponieważ zabił jego ukochaną córkę. Zrobił to z przyjemnością i nie czuje przez to wstydu. Całą wypowiedź słyszeli Glenn oraz Maggie, którzy byli w celi obok. Chcieli oni załagodzić sytuację, jednak nie udało im się tego osiągnąć. Kontrargument Tyreese’a dotyczył śmierci Dextera. Grimes przyznał się do popełnionego czynu, lecz zrobił do dla dobra całej grupy, by mogli w dalszym ciągu żyć w więzieniu. Wyznaczono go na lidera, więc musi podejmować trudne decyzje, a także nie może się zastanawiać nad aktami, których dokonuje m.in. zabójstw dla dobra reszty. Ty uważa, że nawet odcięcie nogi Allena sprawiało Rickowi przyjemność. Wtedy mężczyzna rzucił się na niego tłumacząc, że zrobił to, by go uratować. Nastąpiła wymiana ciosów. Grimes opadł już z sił, wypadł przez barierkę. Jego towarzysz próbował go złapać, ale zabrakło mu kilka sekund, by zdążyć.

KaS #151

Serial

Andre’a postanowiła pomóc Merlowi w odnalezieniu brata oczekując tego samego z jego strony. Dixon udał się do Gubernatora, lecz ten nie chciał się zgodzić by jego człowiek ruszył nawet sam w poszukiwaniu brata. Obiecał mu jednak, że gdy dowie się czegoś więcej to osobiście uda się z nim, by odnaleźć Daryla. Każdy radził sobie jak może ukrywając się wewnątrz budynku. T-Dog był wraz z Carol i pomimo ugryzienia starał się on pomóc kobiecie uciec. Przytrzymał sztywnych, którzy odgryzali jego części ciała, lecz ten nie dawał za wygraną. Zginął dla dobra Carol. Gubernator spotkał się z Andre’ą, by przy alkoholu podyskutować o obecnym życiu. Philip zdradził swoje imię i oświadczył, że w razie potrzeby kobiety mogą wrócić do Woodbury. Rick, Daryl oraz Oscar, który pomógł Grimesowi wyłączyć generator. Zaatakował ich z ukrycia Andrew. Podczas gdy lider walczył z mężczyzną Daryl blokował drzwi przez które chcieli się przedrzeć sztywni. Gdy już nie mógł wytrzymać odszedł od drzwi i zabił najbliższych szwendaczy, po czym je zamknął. Oscar rzucił w byłego więźnia beczką, wziął do ręki rewolwer i wycelował w Ricka. Andrew pragnął by jego przyjaciel zabił lidera, by odbić więzienie, lecz ten postąpił inaczej. Strzelił on prosto w głowę byłemu więźniowi. Daryl był już przygotowany na ewentualny atak, jednak Oscar zwrócił broń właścicielowi. Lori czuła się coraz gorzej. Prosi Maggie, by rozcięła jej brzuch i wyciągnęła dziecko. Żegna się ona ze swoim synem. Po rozcięciu brzucha wyciągają małą, a gdy wydaje z siebie głos Maggie decyduje się zabić Lori, jednak dokonuje tego Carl tylko po to, by nie wróciła jako potwór. Znaczna część grupy wróciła. Rick spodziewał się, że już wszyscy czekają na zewnątrz. Ujrzał Carla, Maggie i swoje nowe dziecko. Zrozumiał, że jego żona nie żyje.

KaS #149

Komiks

Tyreese zeskoczył na dół raniąc się w nogę. Podszedł szybko do Ricka, aby spytać czy wszystko w porządku. Na co ten kopnął go w twarz myśląc, że Ty chce go zabić, po tym jak nazwał go mordercą. Nie chciał uwierzyć, że po prostu zemdlał i spadł na dół. Zbiegła do nich przerażona Lori. Po drodze spytała Glenna oraz Maggie co się stało, chłopak odpowiedział, że mieli bójkę. Zapytała męża czy niczego sobie nie złamał. Pomogła mu wstać, lecz był on zbyt słaby by iść. Rick znów wycelował wypowiedź w Tyreese’a, że zrobił dla niego tak wiele, na co towarzysz odpowiedział, że nic go już nie obchodzi. Zeszła do nich Andrea. Wszyscy byli przejęci, zastanawiali się czy z Carol wszystko dobrze. Jednak kobieta przyszła z wieściami o kimś innym, o Allenie, który umarł. Rick zebrał w sobie siły, chciał oszczędzić reszcie widoków, ruszył do Allena i zastrzelił go. Hershel przyszedł do Grimesa oznajmiając, że z Carol będzie wszystko w porządku, ponieważ nie zraniła się mocno a ilość krwi, jaką straciła jest śladowa. Również zauważył, że Rick i Allen byli bliskimi przyjaciółmi i mógł go ktoś wyręczyć. Nagle odbiorca zemdlał z wycieńczenia.

KaS #152


Muszę Wam przyznać, że to właśnie te odcinki sprawiały, że było mi niezmiernie przykro patrzeć na los bohaterów. Z jednej strony pojawiło się nowe życie, tylko że kosztem innego. Pomimo siły Ricka widać było, że jego cały świat właśnie się zawalił. Nie wiem jak ja bym się zachował w takiej sytuacji. Szkoda, że Allenowi nie udało się przeżyć. Rick z pewnością przeżyje to bardziej, gdy się obudzi. Ma na swoich barkach życie każdej osoby z grupy. Ciekaw jestem czy Tyreese pozostanie z nimi, czy postanowi odejść i znaleźć odpowiednie dla niego miejsce w tym świecie.

Wychodząc trochę poza mój schemat muszę wyrazić moje zdanie na temat The Walking Dead. Oczywiście nie w całości tylko po części. Szczerze, to takie sytuacje i takie sceny wywoływały we mnie smutek. Kiedyś czekałem na każdy kolejny sezon. Obecnie nie obchodzi mnie kto zginął w ostatnim odcinku 6 sezonu. Czemu? Przestałem czuć przyjemność z oglądania tego serialu, ponieważ stał się on schematyczny i monotonny. Zacząłem się już nawet śmiać, że w 7 sezonie zginą już wszystkie postacie, które były od pierwszego sezonu. Wyobrażacie sobie The Walking Dead bez Ricka, Daryla, Glenna i całej reszty? Czytając komiks nie czuje tych samych emocji co przy serialu. Są one o wiele słabsze i nawet nie wczułem się w akcję oraz problemy występujące w komiksie. Kiedy myślę o całości serialu to mam wrażenie, że skończył on się dla mnie już dawno temu. Nie wiem dokładnie kiedy, ale czuje to w środku, że już nie wyczekuje kolejnych odcinków, wręcz przeciwnie. Oglądam je tylko, by dowiedzieć się jak potoczą się losy bohaterów. Wybaczcie, że piszę swoje zdanie na ten temat. Każdy oczywiście ma prawo do swojego zdania i nie neguje każdego innego. Wczułem się bardzo w fabułę, a moje przywiązanie do głównych bohaterów jest ogromne. Przeżywałem zarówno pozytywne, jak i negatywne momenty równie mocno, jak bohaterzy. To są moje odczucia i postanowiłem je napisać z uwagi na ten odcinek. Wpłynął on na moją decyzję napisania Wam tego wszystkiego.

Źródła:

PyroTeknicx

Redaktor Strefy odpowiedzialny za kontakt i współpracę ze Szwendaczami. Pracuje na Strefie, w celu doskonalenia swych umiejętności i szerzenia kontaktów. Jeżeli potrzebujesz jakiejkolwiek pomocy możesz śmiało do niego napisać, aczkolwiek alfą i omegą nie jest. ;)

Prywatnie mol książkowy, wielbiciel filmów produkcji amerykańskiej oraz słuchacz wszelakiej muzyki. Zainteresowanie grami przerodziło się w tworzenie serwerów, także głosowych oraz udzielanie się na różnych serwisach dotyczących gier.

More Posts