Autor Wątek: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)  (Przeczytany 126374 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Zephyr

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 65
  • -Otrzymane: 20
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Nick Clark / Negan
  • Spoilery: Tak
Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« Odpowiedź #465 dnia: 06 Grudzień, 2018, 14:17:36 »
Jak wrażenia po 186 zeszycie? Czytał już ktoś? Jak dla mnie świetne zakończenie 31 tomu, bardzo fajny zeszyt.

Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.

Voltix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 94
  • -Otrzymane: 118
  • "To defeat an enemy you must know them."
  • Wiadomości: 592
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Beth, Negan
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Czasem
Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« Odpowiedź #466 dnia: 06 Grudzień, 2018, 19:42:58 »
Przed chwilą skończyłem czytać zeszyt. Wybaczcie jeśli będę przesadzał, ale wciąż jestem w szoku i może widzę wszystko o wiele lepszym niż było naprawdę. Oczywiście dalej zobaczycie SPOILERY, o czym może informować was tytuł wątku.


Po śmierci Dwighta wyglądałem mniej więcej tak:


Myślałem, że zginie Pamela albo Sebastian, nie spodziewałem się mimo wszystko iż będzie to Dwight, choć rzeczywiście ryzykował on bardzo w ostatnich zeszytach.
Michonne może chciała dobrze, ale wyszło, jak wyszło... Całkowicie zgadzam się z Rickiem i jego osądami w tym zeszycie.
Lubiłem Dwighta. Naprawdę. Szczególnie w trakcie wątku Szeptaczy i po nim wykazał się umiejętnościami przywódczymi nad wojskami. Szkoda go. Widział zakłamanie władz, widział niechęć ludności, chciał to zmienić, ale za szybko... Gdyby Michonne nie wezwała Pameli pewnie by żył. Miał wybuchowy charakter, chęć zmiany, jak najszybciej, aby uwolnić ludzi od władzy.
Chciał dobrze, zginął kompletnie znienacka, tak jak Abraham. Jeszcze fakt, że zabił go Rick, z którym był w bliskich relacjach. Wojna to jednak nie przelewki i Szeryf poświęcił go, aby inni mogli spokojnie żyć. Czy dobrze zrobił? Co stanie się teraz? Zakończenie zeszytu naprawdę głębokie. Czekam z niecierpliwością na dalsze efekty pracy Pana Kirkmana.

Podsumowując rok 2018 TWD zakończyło z przytupem. Komiks idzie w świetnym kierunku, ostatnie zeszyty bardzo dobre. Czego chcieć więcej?

PS. Ten szok na pierwszych 5 stronach zeszytu, o którym pisali w letter hacks w 185, to chyba to, że Stephanie nosi perukę. xD
« Ostatnia zmiana: 06 Grudzień, 2018, 19:51:17 wysłana przez Voltix »