Guilermo

Guillermo to epizodyczna postać pierwszego sezonu „The Walking Dead”, która pojawia się w jego czwartym odcinku zatytułowanym „Vatos„. Choć jego udział w porównaniu z całą resztą bohaterów jest niewielki, to twórcy dołożyli wszelkich starań by uczynić z niego osobę posiadającą dobrze zarysowaną osobowość, a także przeszłość. Wraz z rozwijającą się fabułą epizodu dowiadujemy się, iż Guillermo w czasach przed apokalipsą mieszkał w Atlancie, gdzie to pracował jako dozorca w miejscowym domu starców. Po tym, jak faza ZA objęła już USA na dobre, a wojsko nie potrafiło dalej panować nad chaosem, postanowił on zostać w ośrodku i założyć tam grupę ocalonych tytułujących siebie Vatos. Jak każdy przywódca robił on wszystko by utrzymać swoich ludzi jak najdłużej przy życiu. Taktyczne oraz pragmatyczne podejście do kryzysu pozwoliło mu w dość szybkim czasie opanować patową sytuację, wyciągając ludzi na prostą. Zadbał on nie tylko o regularne wypady po zapasy, ale także zabezpieczenie placówki oraz zaplecze medyczne, które okazało się podstawą dalszego funkcjonowania. Zaciekła walka o leki, którą toczyli każdego dnia uwarunkowana była potrzebą zajmowała się sporą ilością starszych, którymi Vatos postanowiło się zaopiekować po tym jak zostali opuszczeni przez personel medyczny oraz pielęgniarki. Guillermo wykazał się tutaj nie tylko sumieniem, ale także człowieczeństwem nie pozwalając na to aby anihilacja dawnego świata pociągnęła go ze sobą na dno. Moralność okazała się u niego rzeczą kluczową, bo to właśnie dzięki niej był w stanie wziąć odpowiedzialność za życie tylu ocalonych, choć sam się o to nie prosił. Wymagało to od niego ogromu siły psychicznej po to aby sprostać brutalności oraz szorstkości nowych realiów wypełnionych po brzegi ludźmi, którzy tylko czekali na odebranie tego co sam stworzył. Czy można zatem założyć, że był on krystalicznie czystym żołnierzykiem zawsze postępującym słusznie? Ale skądże znowu. Guillermo miał tendencję do podejmowała niepotrzebnego ryzyka, wdając się w dialog z nieznanymi sobie ludźmi. Zbytnia pewność siebie, a także prowadzona przez niego gra pozorów stawiała w niepotrzebnym zagrożeniu całą jego społeczność, którą tak skrupulatnie przewodził. Choć odpowiednie wykorzystywanie potencjału swoich ludzi zwiększało jego pole manewru, to jednak nie zawsze oznaczało to pewny sukces. Jako przywódca ciągle balansował pomiędzy „być albo nie być„, podważając w ten sposób stabilne szanse na dalsze przetrwanie.

Aktor odgrywający postać: Neil Brown Jr.

 

NAJWAŻNIEJSZE CYTATY

 

„Pokroję go

[Glenna] i nakarmię nim psy. Najgorsze ludojady jakie chodzą po ziemi. Kupiłem je na wyprzedaży…w piekle”

 

„Świat jest taki sam jak kiedyś. Słabi po prostu giną”

tomb2525

Obecnie jeden z głównych redaktorów Strefy The Walking Dead odpowiedzialny za takie elementy jak artykuły dotyczące produkcji serialu, recenzji wszystkich dzieł składających się na uniwersum „Żywych Trupów” jak i wpisów uzupełniających poszczególne działy tematyczne strony.

Większej „publiczności” znany jako ten najbardziej zapalczywy oraz rozeznany w dziedzinie „The Walking Dead” tworzący „nic nie wnoszące do tematu elaboraty” :-D

W życiu prywatnym zainteresowany w głównej mierze biologią, chemią oraz po części fizyką. Nie pogardzi jednak dziedzinami czysto humanistycznymi takimi jak literatura, sztuka, muzyka czy właśnie sam film, z naciskiem na mocne wpływy dramatu.

More Posts