Walking-dead-212-shane-walsh-8803-tPostać Shane’a Walsha wprowadzona jest do serialu w pierwszym sezonie „The Walking Dead” podczas pilotażowego epizodu „Days Gone Bye„. Jest to jeden z niewielu bohaterów, którego widzowie mają możliwość poznać jeszcze za czasów życia przed apokalipsą. Pierwszą wiadomością jaką można wydobyć z pokazywanych treści jest to, że razem ze swoim najlepszym przyjacielem Rickiem Grimesem piastuje miejsce zastępcy szeryfa miasta King County w tamtejszym departamencie policyjnym. Ukazuje się nam jako osoba z bardzo silnym charakterem idąca przez życie z jawnie wytyczonymi celami, które pragnie dosięgnąć. Jest to bohater o twardej psychice i opanowaniu, który w kryzysowych sytuacjach wie jak efektownie działać. Niestety, jest on przy tym także niestałym w uczuciach kobieciarzem. Kobiety traktuje dość przedmiotowo, a wszelkie nawiązane przez niego relacje są niczym innym jak przelotnymi romansami. Zaowocowało to tym, iż przez całą swoją egzystencję nie miał możliwości założenia trwałej i stabilnej rodziny,  z którą mógłby dzielić się własnymi osiągnięciami. Można powiedzieć, iż pogubił się w tym czego oczekiwał oraz pragnął, co natomiast stało się punktem wyjścia w nawiązaniu bliskich kontaktów z Lori Grimes– żoną Ricka- zmagającą się na tamten czas z problemami małżeńskimi. Ich rozwijające się relacje przerodziły się w istne zauroczenie. Mimo wszystko, był to związek bez przyszłości, ponieważ obydwoje oczekiwali od tego czegoś innego oraz oboje mieli pewne ograniczenia, które nie pozwalały im pójść o krok dalej. W pewnym momencie jednak kraj opanował chaos, a ponadto Rick został postrzelony. Te dwa czynniki pozwoliły Shane’owi na przezwyciężenie stagnacji panującej w jego romansie. Poprzez zatajenie informacji o prawdziwym stanie Grimesa, Walsh był w stanie wykorzystać żal Lori by przybliżyć ją do siebie, zajmując w ten sposób miejsce jej rzekomo nieżyjącego już męża. Warto wspomnieć, iż w późniejszych czasie objął również dowodzenie w lokalnej grupie ocalałych stacjonujących pod Atlantą. Dbając o bezpieczeństwo wszystkich wokoło oraz licząc na stworzenie z Lori prawdziwej rodziny, nie przewidział konsekwencji jakie niosły ze sobą jego twarde oraz zdecydowane decyzje. Jak się okazało Rickowi udało się ujść z życiem i znaleźć rodzinę, co spotkało się z trwałym odtrąceniem osoby Shane’a. Ten na pozór opanowany i stabilny emocjonalnie człowiek zaczął się stopniowo spychać na granice własnych wytrzymałości. Mamiony wizją utopijnego życia u boku żony najlepszego przyjaciela rozpoczął u siebie nieodwracalny proces, który sprawił iż przeobraził się w osobę z zapędami psychopatycznymi. Liczne wybuchy agresji oraz nieopanowanie stały się powodem stopniowego rozpadu tej małej grupki walczącej o życie i przetrwanie. Coś co u Shane’a miało być sukcesem okazało się karą zacierającą wszelkie granice pomiędzy człowieczeństwem, a zezwierzęceniem powodując iż nie miał on przeszkód w podejmowaniu kroków ostatecznych, nie zawsze nastawionych na dobro ogółu.

Aktor odgrywający postać: Jon Bernthal 

NAJWAŻNIEJSZE CYTATY

„Rick, nie powinieneś jechać do Atlanty. To głupie. Ale skoro już się tam wybierasz to weź se sobą naboje. Czterech ludzi, cztery pociski. Kto wie co się tam stanie. Miejmy jednak nadzieję, że czwórka to twoja szczęśliwa liczba”

„Lori, powiem ci coś a ty mnie wysłuchasz (…) Dlaczego taka jesteś? Nie okłamałem cię. Nie okłamałem…Wszystko się waliło, wybijali ludzi w szpitalu. To była istna masakra. Na dodatek wszędzie byli szwendacze. Wszyscy uciekli! Nie było lekarzy! Zostałem tam sam! Rick był podłączony do aparatury, a ja nie miałem zielonego pojęcia co dalej robić! Przystawiłem ucho do jego piersi, ale nic nie usłyszałem. Nie wiem dlaczego tak się stało. Może to przez wystrzały? On nie miał szans! Musiałem myśleć też o nas. O tobie i Carlu. Miałem zawieźć was do Atlanty. Czy gdybyś wiedziała, że mógł przeżyć pojechałabyś? Uratowałem życie tobie i twojemu synkowi. Tak było. Gdybym mógł zamienić się z nim miejscami, zrobiłbym to…Bo cię kocham! Kocham cię, rozumiesz?! Wiem, że ty też…”

„Byliśmy praktycznie u kresu. Kończyła nam się amunicja. Zostały nam tylko i wyłącznie pistolety, a ja kulałem. I to dość mocno. „Musimy ratować chłopca”- to właśnie powiedział Otis. Dał mi swój plecach i popchnął mnie do przodu. „Ucieka”- krzyknął. „Będę cię osłaniał”. A gdy spojrzałem w tył…Gdyby nie Otis, nie wróciłbym stamtąd żywy. Carl też nie dałby rady. To Otis…Uratował nas obu. Jeżeli jakakolwiek śmierć miałaby mieć znaczenie to właśnie jego”

„Andrea skup się! Myślisz, że szwendacz będzie specjalnie dla ciebie stał nieruchomo? Skup się, przeładuj i próbuj jeszcze raz. Dawaj! Masz wokół siebie zombie! Są w lesie, są w samochodach. Będziesz musiała mieć przy sobie coś więcej niż tylko bzdurny śrubokręt. Jesteś po prostu za bardzo uczuciowa! Musisz to zdusić, pozbyć się całej winy, strachu, złość. Pozbądź się tego, rozumiesz!? (…) Ja mogę być wkurzony. Mógłbym gwizdać sobie „Dixie”, a i tak za każdym razem trafiłbym w cel. A ty? Strzelasz jak zwykła blondyneczka. Stoisz i celujesz bronią. Celuj tak jakbyś wskazywała coś palcem. Nie myśl o tym. A teraz dawaj zastrzel go…Idzie po ciebie! Jest od ciebie 10 metrów! To jest właśnie zombie, który zaatakował Amy! Zastrzel go teraz! Zastrzel!”

„Nie ma nic łatwego w odbieraniu czyjegoś życia, bez względu na to jak mało ważne jest ono dla ciebie. Kiedy jednak to zrobisz, musisz o tym zapomnieć”

„O czym ty chcesz gadać Rick?! Oni nie są chorzy! Nie są ludźmi! Oni nie żyją! I nie jest mi ich szkoda, bo jedyne co potrafią to zabijać! To one zabiły Amy! I Otisa! I zabiją pewnie nas wszystkich! (…) Masz rację Rick, koniec z tym…Koniec ryzykowania życiem dla dziewczynki, która już dawno nie żyje! Dość życia obok stodoły pełnej potworów które chcą nas zabić! Koniec! Rick, świat już nie jest takim jakim był wcześniej! Jeżeli chcecie zachować życie, to musicie o nie walczyć! Mówiąc o walce tu i teraz!”

„Masz mi coś do powiedzenia, Dale? No dalej, śmiało…Pan moralnego autorytetu…Głos rozsądku, hę?  Pozwól, że o coś cię zapytam. Co ty robisz aby utrzymać nasz obóz bezpiecznym!? No co robisz?! Człowieku, celowałeś mi w pierś, prawda? Ale ty nie potrafisz po prostu do końca pociągnąć za spust! Gdybym naprawdę był taki groźny, gdybym był tak dużym zagrożeniem, co byś zrobił aby mnie powstrzymać? Pod stodołą zakończyłem dosłownie wszystko. Uratowałem Carla… To właśnie ja, a nie ty. To nie Rick. To ja!”

„Lori, kiedy przestaniesz mi w końcu uciekać? To ja dbam o wasze bezpieczeństwo. Chcesz wiedzieć co się stało z Otisem? Naprawdę? Wszystko to co stało się z Otisem wynikało z tego, że cię kocham. Kocham ciebie oraz Carla (…) Powiedziałaś coś Rickowi? Co dokładnie? Powiedziałaś mu o tym, że myślałem iż jesteś wdową? Że byłaś pogrążona w rozpaczy, a świat schylał się ku upadkowi? Że potrzebowałaś stabilizacji? Czy powiedziałaś mu także, że to była pomyłka? Dobrze wiesz Lori, że to nie jest prawdą. To co było między nami było prawdziwe”

„Rick, chcieliśmy się pozabijać. Człowieku, mamy o tym zapomnieć i pospacerować sobie za rączkę? Nie masz pojęcia z czym muszę żyć. Co, chcesz może o tym pogadać? Pokaż co sam potrafisz. Czekam…Weź spluwę…Cóż, myślałem że już nie zgrywasz tego dobrego. Nie tak powiedziałeś? Nie zamierasz o nich walczyć? Jestem po prostu lepszy niż ty. Jestem lepszym ojcem dla Carla. Jestem lepszym mężem dla Lori. A wiesz dlaczego? Bo jestem po prostu lepszym mężczyzną. Miałem o nich walczyć, ale ty wróciłeś i to wszystko zniszczyłeś! Twoja kobieta jest załamana, a twój syn jest słaby. Nie masz pojęcia co z tym zrobić. Weź tą cholerą broń!”

1 sezon

2 sezon

3 sezon

 

tomb2525

Obecnie jeden z głównych redaktorów Strefy The Walking Dead odpowiedzialny za takie elementy jak artykuły dotyczące produkcji serialu, recenzji wszystkich dzieł składających się na uniwersum „Żywych Trupów” jak i wpisów uzupełniających poszczególne działy tematyczne strony.

Większej „publiczności” znany jako ten najbardziej zapalczywy oraz rozeznany w dziedzinie „The Walking Dead” tworzący „nic nie wnoszące do tematu elaboraty” :-D

W życiu prywatnym zainteresowany w głównej mierze biologią, chemią oraz po części fizyką. Nie pogardzi jednak dziedzinami czysto humanistycznymi takimi jak literatura, sztuka, muzyka czy właśnie sam film, z naciskiem na mocne wpływy dramatu.

More Posts