Autor Wątek: Carl Grimes  (Przeczytany 29043 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jasiek

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 1
  • Walkers...
  • Miejsce pobytu: w-wa
  • Age: Age
  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #15 dnia: 13 Kwiecień, 2013, 19:20:22 »
CARL to mały zabójca ...  :twisted:

Luis Garcia

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #16 dnia: 16 Kwiecień, 2013, 13:30:44 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Kiedy zabił tego chłopaka stracił chyba wszystko (dużo tego nie było i tak ;) )w moich oczach

Hershel wyraźnie powiedział temu gościowi, aby rzucił broń. Nie zrobił tego, nadal trzymał ją w ręce i "chciał oddać". Moim zdaniem po części sam jest sobie winien. Gdyby zastosował się do polecenia, to kto wie, może by żył. A tak? Carl wolał nie ryzykować, nie wiedział czego się po nim można spodziewać i czy czegoś nie wykombinuje.

Turysta10

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 16
  • -Otrzymane: 9
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Dead men land
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #17 dnia: 19 Kwiecień, 2013, 16:26:31 »
Jeśli sezon 5 lub 6 będzie dział się za około 5 lat od końca sezonu 3 to widzę Carl'a jako głównego złego w filmie. Okrutnego który nie cofnie się przed niczym aby osiągnąć swój cel. Będzie osobą która może torturować lub zabić swojego ojca.

Może w 4 sezonie przyłapiemy go jak torturuje zombiaki. Odcina im nogi i patrzy jak się męczą...

Świetnie scenarzyści tworzą tą postać. Kojarzy mi się z dziećmi wojny z krajów afrykańskich. Te dzieci są bardzo wcześnie wcielane do bojówek i uczą się okrucieństwa. A w związku z tym, że dzieciaki są podatne na każdą naukę.  Bardzo szybko stają się jeszcze bardziej okrutne niż osoby dorosłe.

adrastea

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 83
  • -Otrzymane: 42
  • Autor wątku
  • Nie odpowiadam za interpretację moich postów ;)
  • Miejsce pobytu: cat's world
  • Wiadomości: 528
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Skąd: cat's world
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #18 dnia: 19 Kwiecień, 2013, 22:27:10 »
No jak chłopakiem się nikt dalej nie zajmie to jak najbardziej możesz mieć rację. To jest najbardziej podatny wiek na przyswajanie sobie pewnych zachowań. A jak wiadomo te złe jakoś szybciej się utrwalają.
"Uchroń mnie przed wrogiem, który ma coś do zyskania, i przed przyjacielem, który ma coś do stracenia...'' T.S.Eliot'


Angel

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 92
  • -Otrzymane: 343
  • Wiadomości: 2230
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Strefa Walking Dead
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #19 dnia: 20 Kwiecień, 2013, 11:00:24 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
No jak chłopakiem się nikt dalej nie zajmie to jak najbardziej możesz mieć rację. To jest najbardziej podatny wiek na przyswajanie sobie pewnych zachowań. A jak wiadomo te złe jakoś szybciej się utrwalają.
Tak, ale spokojna głowa. Kirkman zapowiedział, że w czwartym sezonie położą nacisk na aspekt wychowawczy Carla. Tak więc Rick przypomni sobie o istnieniu syna. Moim zdaniem trochę już za późno na to, ale lepiej późno niż wcale. W każdym razie będzie mu ciężko z tym małym psychopatą.
<<-->>

lubie_krakersy

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 1
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #20 dnia: 20 Kwiecień, 2013, 13:26:40 »
Coś mi się wydaje, że Carl wyroście na takiego drugiego Shane'a  :biggrin:

Na początku był rozpieszczonym chłopaczkiem, ale z biegiem czasu widząc co się dzieje ze światem i dostrzegając ciągłą naiwność Ricka zaczął działać na własną rękę. Robi to co uważa za słuszne. Może przynajmniej on zacznie jakoś porządnie bronić grupy Ricka, jak te stare konie nie umieją  :biggrin: Ktoś musi zastępić Shane'a no nie?  :biggrin:

Odegra jeszcze ważną rolę w serialu, tego bądźcie pewni.
"Wierzę w ufo, bo w ludzi już nie warto"

adrastea

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 83
  • -Otrzymane: 42
  • Autor wątku
  • Nie odpowiadam za interpretację moich postów ;)
  • Miejsce pobytu: cat's world
  • Wiadomości: 528
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Skąd: cat's world
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #21 dnia: 20 Kwiecień, 2013, 16:01:59 »
Też mi się wydaje, że odegra znaczącą rolę. Myślę, że czwarty sezon może należeć do niego, nie przez przypadek w finałowym odcinku trzeciego sezonu zostało zaakcentowane zachowanie Carla.

A to, że robi się podobny do Shane'a nie jest dziwne w końcu to jego drugi tatuś był  :mgreen:
« Ostatnia zmiana: 20 Kwiecień, 2013, 19:46:04 wysłana przez adrastea »
"Uchroń mnie przed wrogiem, który ma coś do zyskania, i przed przyjacielem, który ma coś do stracenia...'' T.S.Eliot'


fullmetalpl

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #22 dnia: 16 Czerwiec, 2013, 10:54:44 »
Ja bardzo go lubię jest fajny chłopak jest on moją ulubioną Postacią w tym serialu ale strasznie się zmienia


Truś

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 58
  • -Otrzymane: 75
  • We hate love! We love hate! Dawniej True-Villain
  • Age: 22
  • Wiadomości: 1063
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Mój blog muzyczny - NAMUZOWANI
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Andrea, Michonne
  • Skąd: Hospital For Souls
  • Spoilery: Tak
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #23 dnia: 22 Czerwiec, 2013, 08:33:23 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ja bardzo go lubię jest fajny chłopak jest on moją ulubioną Postacią w tym serialu ale strasznie się zmienia



Akurat to, że się zmienia to bardzo dobrze. Gdyby nadal był denerwującym dzieciakiem z drugiego sezonu to życzyłabym mu szybkiej śmierci. Trzeci sezon to już odważny Carl zabójca, mini Rick. Zdecydowanie takiego Carla wolę ponieważ nikomu nie wchodzi w drogę i jest pomocny, a w takim świecie jest to bardzo ważne by nie być tylko piątym kołem u wozu. Fajnie, że chociaż te drzwi otwierał. Lepsze to niż nasyłanie zombie na Dale'a.

GrzeGorz

Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #24 dnia: 28 Czerwiec, 2013, 09:30:07 »
W pierwszym sezonie wiadome dzieciak panikował, ale dobrze znosił całą sytuacje.
W drugim sezonie po postrzale coś się w, nim zmieniło, ale nie był jeszcze gotów, kiedy siedziała i patrzała na Randla w szopie widziałem małego psychopatę.
W trzecim sezonie pierwszy odcinek wjazd do domu szukanie jedzenia co prawda karma dla psów, ale już coś. Pragnę sobie zauważyć sytuacje ze zdjęciem w barze podobało mi się to, że chce a, by jego siostra wiedziała jak wyglądało ich Matka. Natomiast końcówka trzeciego sezonu Carl wyrasta na buntownika w grupie Ricka. Co mi się podoba, bo potrafi się postawić Rickowi czy nawet Hershelowi w dość ciężkiej sytuacji mam na myśli ostatni odcinek, kiedy strzelił. Według mnie dobrze zrobił to był dzieciak no tak, ale ten dzieciak atakował wiezienie i chciał zabić jego ojca. Sytuacja podobna do tej z Randalem z tym, że nie było problemu co z, nim zrobić, bo Carl go rozwiązał.
Carl na swój sposób przypomina mi Shane i myślę, że w czwartym sezonie może dać wszystkim popalić, a raczej na pewno to zrobi.

Tortuga033

Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #25 dnia: 13 Lipiec, 2013, 17:04:21 »
Należę do nielicznej grupy, która lubi Carla :P

W 1&2 sezonie, to nie ma o czym mówi. Irytujący gówniarz, którego nie sposób  lubić. Jednak w 3 sezonie Carl się zmienił. Stał się zaradny i przede wszystkim zaczął MYŚLEĆ! On biegnie po bandaże dla Hershela, on troszczy się o siostrę. Rick nawet nie pomyślał o imieniu dla małej! Carl dużo przeżył, to sprawiło że zhardział, ale nie jest przy tym wyzbyty z uczuć. Choćby wyprawa po zdjęcie - chciał żeby siostra wiedziała jak wyglądała matka, ale i też sam nie chciał o niej zapomnieć.

Pierwsza sprawa, to ta kontrowersyjna kwestia posłania kulki temu chłopakowi:

Patrząc na to z perspektywy Carla trzeba wziąć pod uwagę kilka rzeczy - po pierwsze Carl nie był sam. Był z nim Hershel, Beth i jego siostra. Carl nie chciał ryzykować ich życia, co wiąże się też z tym że młody miał na uwadze sytuację choćby z Andrew - Rick go nie zabił i to przyczyniło się do śmierci Lori.
Druga sprawa to Dale - myślę że Carl ciągle ma staruszka na sumieniu i to mogła być dla niego analogiczna sytuacja - nie zabił zombiaka z bagien, co spowodowało że ten dobrał się do dziadka.
Trzecia sprawa - gdyby Carl zostawił chłopaka to co wtedy? Wzięli by go w niewolę? Albo puścili by go wolno? Mógłby wrócić wtedy z wsparciem, bądź zwyczajnie sięgnąć po broń i ich wystrzelać. On tam nie przyszedł po to, żeby się z Carlem pobawić. On tam przyszedł z zamiarem NAPAŚCI na jego dom i ZABICIA jego i jego rodziny. Dodatkowo, chyba każdy wie że, jak się oddaje broń, to kładzie się ją na ziemi, a nie próbuje podać komuś do ręki i to jeszcze z takim ociąganiem, co może mu ułatwić wystrzelenie z niej ;) Wszystko sprowadza się do:"albo on albo my".

To było złe, bo raczej zabijanie jest ogólnie złe,ale moim zdaniem słusznie postąpił. Szkoda że jego ojciec nie postąpił tak samo w stosunku do Philipa kiedy się spotkali w tej stodole i oszczędziliby Nam, widzom dalszego użerania się z Przedstawicielem Handlowym.

Carl słusznie wypomina ojcu konsekwencje jego błędnych decyzji i wahania w stosunku do osób do których takowych mieć nie powinien. Słusznie też się o niego martwi i sugeruje mu odpoczynek od bycia liderem grupy. I tylko Carl ma jaja żeby to powiedzieć Rickowi. Nie Daryl, nie Hershel, którzy wręcz mają taki obowiązek! Jednymi osobami poza Carlem, które by coś takiego miały odwagę powiedzieć to Szejn i Merle.

I jeszcze sprawa ludzi z Woodbury:

Z jednej strony, owszem. Fajnie że Rick postanowił dawać szansę innym. Jednak moim zdaniem robienie z siebie Matki Teresy i przyjęcie całego Woodbury w którego głównie w skład wchodzą koledzy i koleżanki dla Hershela, jest już przegięciem. Ci ludzie to takie owieczki, które bardzo łatwo zmanipulować. Uważali Ricka i jego ludzi za terrorystów, darli się jak wściekłe zwierzęta żeby Dixonowie się wy zabijali. Dodatkowo ci ludzie nie są przystosowani do nowej rzeczywistości. W więzieniu nie ma wygodnych łóżek, ładnego i przyjemnego otoczenia, nie urządza się pikników. Przyjdzie Gubernator i wytłucze tych wszystkich staruszków i dzieci. Aj nie ładnie.
Nie powiedziała że Carl patrzy  na to w ten sposób - "nie są z nami to trzeba ich wykończyć". Carl pomógł Tyreesowi i jego grupie. Zaakceptował Michonne. Jest ostrożny, ale nie pała wrogością do każdego obcego. Tu jest kwestia tego że ci ludzie są z WROGIEGO obozu. Dlatego Carl przyjął wobec nich taką, a nie inną postawę. W tym przypadku z innych bohaterów przysuwa mi się na myśl  ... Szejn. Myślę że gdyby żył w 3 sezonie, to zareagował by na tą sytuację, tak samo jak Carl. Tak wiem że Szejnowi na koniec odbiło, ale abstrahując od tego, potrafił dokonywać brutalnych, ale słusznych decyzji.
Możliwe że będzie tak jak w komiksie - Carl nie będzie potrafił się odnaleźć w społeczności. Dla niego będzie to coś sztucznego i pozory, udawanie że wszystko jest normalne,jak dawniej, kiedy nie jest. On już nie będzie  potrafi być normalny dzieckiem, nie po tym co przeszedł.

Foelix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #26 dnia: 12 Styczeń, 2014, 16:39:12 »
Albo Michonne albo Daryl. Chłopak próbuje stać się twardzielem, tylko że jest zbyt nierozsądny.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 808
  • -Otrzymane: 551
  • Wiadomości: 3021
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #27 dnia: 27 Styczeń, 2014, 12:32:42 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Chłopak próbuje stać się twardzielem, tylko że jest zbyt nierozsądny.

Dlaczego uważasz go za nierozsądnego? Ja odnoszę wręcz przeciwne wrażenie. Obecnie Carl jest dla mnie jedną z najbardziej ogarniętych postaci, a niestety takich w serialu obecnie jest już nie wiele.

Truś

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 58
  • -Otrzymane: 75
  • We hate love! We love hate! Dawniej True-Villain
  • Age: 22
  • Wiadomości: 1063
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Mój blog muzyczny - NAMUZOWANI
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Andrea, Michonne
  • Skąd: Hospital For Souls
  • Spoilery: Tak
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #28 dnia: 27 Styczeń, 2014, 12:53:40 »
Podzielam zdanie Tortugi. Carl jest bardzo samodzielny, ogarnięty a ponadto inteligentny. Na pewno przewyższa tu swojego ojca. Carl dba o grupę, swoją rodzinę. Jest naprawdę dobrym chłopakiem. Bardzo zmienił się od początku serialu, ale moim zdaniem oczywiście na lepsze.

espérer

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 45
  • -Otrzymane: 53
  • idealnie niedoskonała
  • Age: 21
  • Wiadomości: 647
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Michonne, Sasha
  • Spoilery: Nie
Odp: Carl Grimes
« Odpowiedź #29 dnia: 27 Styczeń, 2014, 19:50:48 »
Może pod koniec 3 sezonu był nierozsądny i przez te wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w jego życiu nie wiedział jak postępować, ale teraz jestem pewna, że jest bardzo ogarnięty. :)
Sto razy powiedz mi kim jestem i powiedz mi czego nie osiągnę,
a ja na pewno to zrobię.