Autor Wątek: Jedna postać, którą byście uśmiercili i jedna, którą byście wskrzesili  (Przeczytany 39997 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

dadzia

Zdecydowanie Merle, miałby kto wytargać Daryla za uszy i doprowadzić do porządku.

Nie mam jednego konkretnego kandydata do likwidacji, ale skoro muszę wybrać to Sasha.

myszola321

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • "Whatever"
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Daryl, Abraham
  • Skąd: Toronto
  • Spoilery: Czasem
Co do wskrzeszenia to trudna sprawa, ale ostatecznie wybrałam Merle'a. Podniosłoby to Daryla na duchu, a drużyna wzmocniłaby się.
Uśmierciłabym Carla. Wszędzie się pcha i udaje silnego. Ja wiem, że to apokalipsa i trzeba sobie jakoś radzić, ale on tu nie pasuje. Papa :D

Carl_99

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 11
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Merle, Carl
  • Spoilery: Tak
Wskrzesiłabym zdecydowanie Merle'a. To była jedna z ciekawszych postaci, a przynajmniej o wiele bardziej ciekawszych niż Daryl. Przydałby się teraz w TWD ten wariat. Co do uśmiercenia kogoś mam wątpliwości. Niegdyś powiedziałabym od razu Carl, ale teraz nawet go polubiłam i wiąże z nim spore nadzieje. Uśmiercę Sashe.

Post połączony: 17 Luty, 2015, 13:37:06
Zapomniałam dodać, że mimo iż chce wskrzesić Merle'a to uważam jego śmierć za jedną z najlepszych z TWD. Ten moment kiedy częstuje zombie whisky... Co do tego wskrzeszenia zastanawiałabym się jeszcze nad Shane'm
« Ostatnia zmiana: 17 Luty, 2015, 13:37:06 wysłana przez Carl_99 »

klu85

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 4
  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
Wskrzesić Merle, uśmiercić Glena i liczyć na samobójstwo Maggie.

Chmieluu

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl
  • Skąd: Wielkopolskie, Konin
  • Spoilery: Czasem
Ja wskrzesiłbym Hershela, a uśmierciłbym Tarę, nikt by pewnie nie płakał :D

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 252
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Judżin papa, nie nadajesz się do niczego. Przywitajmy Merle'a!

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

Wilku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 14
  • Pamiętaj! Historia wystawi Ci rachunek.
  • Age: 22
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Daryl i Rick
  • Spoilery: Czasem
Ja bym wskrzesił Hershela ponieważ zawsze przydaje się lekarz (mimo że weterynarz :P), a zabiłbym Noah, bo tak naprawdę przez niego zginęła Beth i Tyreese.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się <- Komiks TWD

Leader

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • We are The Walking Dead...
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Rick
  • Skąd: Elbląg. Ostatni azyl ludzkości.
  • Spoilery: Czasem
Zabić Księdza.
Ożywić Lori.

piotrek12344

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Hershel, Michonne, Aaron
  • Spoilery: Tak
Osobiście jestem za zabiciem Noah.
Zaś wskrzesiłbym Andreę.

sosik333

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Morgan
  • Spoilery: Czasem
Eugene tylko zawadza grupie, niech leci na pierwszy ogień. A ucieszyłbym się z powrotu T-Doga, z którego twórcy zrobili postać drugąplanową, a był spoko kolesiem i nie lubił Merla :D

norra

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Spoilery: Tak
Uśmierciłbym Glena - ginęli czarni, biali, ale żaden azjata jeszcze nie zginął.
Wskrzesiłbym Lori - brakuje mi "Have you seen Carl?" albo "Were's Carl?"

How many?

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 99
  • -Otrzymane: 85
  • I kneel only to God. I don't see Him here.
  • Wiadomości: 319
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Governor, Michonne, Herschel, Maggie / Alexander Mahone, Michael Scofield, T-Bag
  • Spoilery: Nie
Ożywić -- Hershela albo gubcia :D
Zabić - jest dużo postaci na to miejsce np. Noah, Eugene (Noah, chociaż umie zabijać i zadbać o siebie, a ten broni boi się, szkoda słów na tego człowieka), Rositę (?), chyba jest tam po to aby upiększyć ekipę (tak myślę)... Za dużo ich jest :(

lilith

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Daryl Dixon
  • Spoilery: Tak
Wskrzesiłabym Beth Greene, bo jak się akcja zaczęła rozwijać z nią, to ją uśmiercili. Również Tyreese, bo był takim dużym, pociesznym misiem.
Uśmierciłabym kilka postaci, głównie Eugene Porter, bo zrobił wszystkich w konia, bo jest bojaźliwy i nie umiem pojąć, jakim cudem tak słaby człowiek jeszcze żyje w tym nieczystym świecie. Wielu dużo od niego lepszych i mocniejszych zginęło, a on przeżył. Noah, bo jest nudny, nic nie wnosi do serialu i sam by długo nie pociągnął. Gabriel Stokes, bo jest fałszywy. Sory, ale się nie zmieściłam z jednym przykładem  :evil:

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 157
  • -Otrzymane: 1245
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2296
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Pomijając kogo bym wskrzesił kogo nie (każdy przecież doskonale wie, że dla mnie pierwsza obsada mogłaby być do samego końca :D), chciałbym się odnieść do jednego:

Cytuj (zaznaczone)
Uśmierciłabym kilka postaci, głównie Eugene Porter, bo zrobił wszystkich w konia, bo jest bojaźliwy i nie umiem pojąć, jakim cudem tak słaby człowiek jeszcze żyje w tym nieczystym świecie.

Odpowiedź na to pytanie jest prosta jak budowa cepa. Eugene jest inteligenty, sprytny i ma podejście do owijania sobie ludzi w okół palca. O niezłym aktorstwie nie wspominając :D W tym świecie siła to jedynie prymitywna droga przetrwania. Manipulacja ludźmi tak aby zapewnili ci bezpieczeństwo i wszystko co potrzeba- ot, sztuka! Oczywiście wchodzimy tutaj na tereny moralności, mogąc oceniać jego postępowanie w świetle negatywnym, niemniej nie zmienia to faktu, że Eugene znalazł sposób na przetrwanie, którego mocno się trzymał. Jakby nie patrzeć, dwa lata apokalipsy ma już za sobą.

A co do Beth i Tyreese'a, to w życiu nie pojmę jak ktokolwiek może chcieć ich powrotu. Pierwsza powinna zginąć jeszcze na farmie, a drugi w ogóle nie powinien się pojawić. No, przynajmniej tak to wygląda z mojej perspektywy.

lilith

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Daryl Dixon
  • Spoilery: Tak
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Pomijając kogo bym wskrzesił kogo nie (każdy przecież doskonale wie, że dla mnie pierwsza obsada mogłaby być do samego końca :D), chciałbym się odnieść do jednego:

Odpowiedź na to pytanie jest prosta jak budowa cepa. Eugene jest inteligenty, sprytny i ma podejście do owijania sobie ludzi w okół palca. O niezłym aktorstwie nie wspominając :D W tym świecie siła to jedynie prymitywna droga przetrwania. Manipulacja ludźmi tak aby zapewnili ci bezpieczeństwo i wszystko co potrzeba- ot, sztuka! Oczywiście wchodzimy tutaj na tereny moralności, mogąc oceniać jego postępowanie w świetle negatywnym, niemniej nie zmienia to faktu, że Eugene znalazł sposób na przetrwanie, którego mocno się trzymał. Jakby nie patrzeć, dwa lata apokalipsy ma już za sobą.

A co do Beth i Tyreese'a, to w życiu nie pojmę jak ktokolwiek może chcieć ich powrotu. Pierwsza powinna zginąć jeszcze na farmie, a drugi w ogóle nie powinien się pojawić. No, przynajmniej tak to wygląda z mojej perspektywy.


O Eugene, to sama do tego doszłam jak się przyznał wszystkim, że nie jest żadnym cudotwórcą i nie ma lekarstwa. I to mnie właśnie irytuje w jego osobie. Wykorzystał naiwność silniejszych i chęć zrobienia czegoś, co mogłoby zakończyć ten cały koszmar. Można by się postawić na jego miejscu. Pewnie niejeden z nas w obliczu takiej sytuacji na świecie postąpiłby podobnie. A jego plan wcale nie był jakimś majstersztykiem. Wystarczyło znaleźć grupę silnych ludzi i wcisnąć im kit. "Hmm pojawia się szansa zakończenia epoki zombie, nie mamy nic do stracenia, jedynie życie, ale można stracić życie w walce a to lepsze niż skulić się w kącie i czekać aż sztywni po mnie przyjdą. No to kto jeszcze chętny? Jedziemy do Waszyngtonu, a tego tutaj człowieka trzeba chronić." Ciekawe co on miał w głowie wtedy, co by im powiedział gdyby już tam dojechali a ta cała akcja się nie wydała wcześniej. Dziwię się, że np. Rick, któremu wiele razy nerwy puściły, nic z tym nie zrobił. Że nie skazał go na porzucenie przez grupę jak Carol, która w więzieniu pozbyła się dwójki pierwszych z chorych na grypę.

A co do Beth i Tyreese... Wątek Beth zaczynał się rozwijać a tu nagle klops i koniec. Nie tylko ona już na farmie powinna zginąć, Maggie też była słabą kobietką a potem się rozkręciła. Dostosowała się do sytuacji. Ilu z nas w obliczu takiej katastrofy przestawiłoby się na zabijanie sztywnych a ilu nie przeżyłoby tygodnia. A jednak jej się udało przeżyć i to dość długo. Jakby spojrzeć na te grupę, to wszystkie kobiety i dzieci już z marszu powinny zginąć, bo z natury są słabe... A taka Judith... Małe dziecko nieświadome obecnej sytuacji na świecie. Płacze, bo to dziecko a płaczem ściąga pewnie często sztywnych.
Tyreese był przydatny grupie.  Jak wpadł w szał w pewnej ze scen i zaczął tym młotkiem na prawo i lewo wymachiwać, będąc w środku grupy szwendaczy, spisałam go na straty, a ten jak gdyby nigdy nic wyszedł z tego cało.

Poza tym dlaczego mam iść za tłumem. Czy muszę lubić te same postacie co wszyscy? Widzę, że gro ludzi lubi Ricka, a mnie on od paru serii irytuje. Każdy może mieć swoje zdanie., nie sądzisz?
« Ostatnia zmiana: 13 Marzec, 2015, 19:26:52 wysłana przez lilith »