Autor Wątek: Oscar  (Przeczytany 1251 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

tomb2525

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 145
  • -Otrzymane: 1108
  • Autor wątku
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2187
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel
  • Spoilery: Tak
Oscar
« dnia: 26 Październik, 2014, 10:34:29 »
Jest Jim, jest Axel, jest Jenner to i na Oscara przyszedł czas. Wiem, że to już dwa lata odkąd ostatni raz go w serialu widzieliśmy ale doszedłem do wniosku, że jemu też się jakiś wątek należy :D

Mówiąc szczerze, Oscar wywarł na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Jest, a raczej był mocno odmienny względem reszty naszych bohaterów. Najbardziej podobała mi się jego pewność siebie w stylu "jestem tam samo ważny jak każdy inny i nie będę nikomu właził w przysłowiowe cztery litery by móc pokazać na co mnie stać". Znał swoją wartość i to chyba było w nim najlepsze. Osobiście żałuję, że tak szybko się go pozbyto bo zarówno on sam jak i aktor się w niego wcielający mieli ogrom potencjału. Ogólnie uważam, że zamiast Tyreesa mogli zostawić właśnie jego w serialu. Fabuła mogłaby na tym dużo zyskać.

Alexandretta

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 14
  • -Otrzymane: 12
  • Wiadomości: 76
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Michonne
Odp: Oscar
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Październik, 2014, 10:50:26 »
Ooo tak, bardzo go polubiłam. Szkoda, że twórcy nie wiązali zarówno z nim jak i z Axelem dłuższej przyszłości w serialu. Cóż mogę jeszcze powiedzieć, kolejny czarnuch czarnoskóry, którego przyjemnie się oglądało.

Gonzales

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 555
  • -Otrzymane: 347
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1111
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
Odp: Oscar
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Październik, 2014, 12:00:34 »
Oscar był spoko do momentu w którym trzymał się z grupą Andrew. Po tym jak Rick wybił część więźniów i oszczędził Axela i jego troszkę mnie przestał mnie obchodzić. Później podczas wyprawy do Łudberry i tak nic nie mówił, później zginął cholera wie kiedy. Szczerze, to nawet nie wiedziałem kto został tam postrzelony, bo o nim zapomniałem. Aktor zagrał dobrze, ale troszkę więcej emocji by się przydało, może nadanie jakieś fajnego tła by pomgło, tak jak pomogło w przypadku Axela

espérer

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 45
  • -Otrzymane: 53
  • idealnie niedoskonała
  • Age: 20
  • Wiadomości: 647
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Michonne, Sasha
  • Spoilery: Nie
Odp: Oscar
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Październik, 2014, 12:47:20 »
Aż sobie musiałam sprawdzić kto to jest, bo słabo kojarzyłam to imię. Raczej jakiejś ważnej roli w serialu nie odegrał. Taka po prostu poboczna postać. Dużo lepszy od niego był Axel, którego przynajmniej ja zapamiętałam.
Sto razy powiedz mi kim jestem i powiedz mi czego nie osiągnę,
a ja na pewno to zrobię.


Mortimer1ist

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 16
  • -Otrzymane: 14
  • Wiadomości: 87
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Odp: Oscar
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Październik, 2014, 12:51:00 »
Ja się przyznam, że nawet nie wiem co o nim napisać. Ot taka tarcza, która miała zginąć podczas odbijania bodajże Glenna i Maggie z Woodbury. Zgadzam się, że mógłby być dużo ciekawszy od pączka, ale ciężko o nim powiedzieć cokolwiek.

monikap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 1
  • Age: 35
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Michonne
  • Skąd: Białystok
  • Spoilery: Tak
Odp: Oscar
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Październik, 2014, 16:02:45 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
ł swoją wartość i to chyba było w nim najlepsze. Osobiście żałuję, że tak szybko się go pozbyto bo zarówno on sam jak i aktor się w niego wcielający mieli ogrom potencjału. Ogólnie uważam, że zamiast Tyreesa mogli zostawić właśnie jego w serial

Pewnie dlatego, że Axel trochę dłużej pożył i dostał odrobinę czasu antenowego w powiązaniu z głównymi bohaterami.


Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
[...]

Mówiąc szczerze, Oscar wywarł na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Jest, a raczej był mocno odmienny względem reszty naszych bohaterów. Najbardziej podobała mi się jego pewność siebie w stylu "jestem tam samo ważny jak każdy inny i nie będę nikomu właził w przysłowiowe cztery litery by móc pokazać na co mnie stać". Znał swoją wartość i to chyba było w nim najlepsze. Osobiście żałuję, że tak szybko się go pozbyto bo zarówno on sam jak i aktor się w niego wcielający mieli ogrom potencjału. Ogólnie uważam, że zamiast Tyreesa mogli zostawić właśnie jego w serialu. Fabuła mogłaby na tym dużo zyskać.

Tak, mógł być ciekawszą postacią od Ty, ale musieli dać komuś zginąć podczas odbicia Maglenny, a zdecydowanie prościej się uśmierca bohaterów drugoplanowych niż głównych... A co do scen odnośnie odbijania więzienia, to faktycznie skontrastowano go z Axelem, dając mu w pakiecie godność i dumę...
---
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą gdzie chcą...