Autor Wątek: Rick Grimes  (Przeczytany 53845 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 12
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 158
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #180 dnia: 04 Grudzień, 2016, 09:18:04 »
Jedyne czysto socjopatyczne zagranie Ricka jakie pamiętam to zastrzelenie tego uciekającego gliniarza ze szpitalnej ekipy "shut up". Wszystko inne można jak najbardziej usprawiedliwić, a zwłaszcza zamordowanie tego typa w Hilltop (zapomnieliśmy już, że najpierw dźgnął Gregorego na oczach Ricka , a tuż przed swoim zgonem, w szamotaninie trzymał nóż na gardle Grimesa?). Sen nie zrobił z ludzi Negana niewinnych ofiar krwiożerczego Ricka  :rick:  Gdyby Andrea zabiła Gubernatora we śnie, jak miała to zrobić, też zaliczylibyśmy jej brutalny mord zapominając o zagrożeniu jakie ze sobą niósł? Moje zarzuty wobec Ricka to przede wszystkim fakt, że notorycznie dopuszcza do rozłamów w grupie, ciągle ktoś gdzieś znika, ktoś gdzieś jedzie/idzie i nie wiadomo do końca po cholerę, kiedy wróci. W więzieniu nie zarządził żadnego wzmocnienia głupiej siatki, na którą napierały zombie, nawet mur miał niezabezpieczone wyłomy przez które można było wejść czy wyjść. W Aleksandrii też jest ruch jak na dworcu, ciągle ktoś się wymyka, przemyka, wyjeżdża, wraca, przechodzi, przeskakuje... co się stało z wartą na wieżyczkach? Sasha poszła do Hilltop i już nie ma kto wartować.


Maggie krzyknęła w nocy, żeby zamknęli bramę i już nagle jest dużo lepszym przywódcą od Ricka? Przecież wpychanie jej w rolę przywódcy jest tak sztuczne, że bardziej się już chyba nie da. A skoro zarzutem wobec Ricka jest zdjęcie posterunku Negana, to współdzieli ten zarzut z Maggie, która wymyśliła układ z Hilltop i dobiła targu z Gregorym. Aktualnie naraża całą osadę tylko dlatego, że chce mieć lekarza pod ręką. Ogółem Hilltop nie jest jej nic winne, a wpadła tam po prostu na krzywy ryj i zaczyna się rządzić, ale ma teraz mocną kartę w postaci Jezusa, który będzie wszystko robił za nią.

Jestem ciekaw, kto jeszcze jest w tej masie innych osób z otoczenia Ricka, którzy byliby dużo lepszymi liderami grupy. Rosita? Eugene? Michonne? Tara? Carol? Morgan? Przecież to śmieszne  :wink:

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 1204
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2262
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #181 dnia: 04 Grudzień, 2016, 09:58:47 »
Cytat
Ucieczka z Alexandrii wbrew logice w poszukiwaniu Glenna, którą to ucieczkę cudem powstrzymał Aaron.. :razz:

Tylko, że to jest jedna, powtarzam jedna akcja Maggie od czasu w którym ją poznaliśmy. Nie uważasz, że w porównaniu z tym co robił Rick to niebo, a ziemia?

Cytat
Bawił się zombiakami w dołach i polował na marines oraz inne grupy celem grabieży. :razz: Faktycznie zupełny normals.  :abe: :gov:

Rick wszedł do wiezienia i przywłaszczył sobie połowę zapasów Axela i spółki. Jeszcze postawił im ultimatum: albo wypad, albo żyjcie sobie w bloku stale atakowanym przez zombie. Chciał również siłą wtargnąć do Grady Memorial Hospital, zabijając każdego napotkanego mundurowego. O destabilizacji i chęci rebelii w Alexandrii nie chcę nawet wspominać ;)

A to czy Gubernator polował na inne grupy celem grabieży? Tego nie wiemy. Możemy to jedynie zakładać w kontekście marines, ale mogły go również motywować zupełnie inne cele. Zważ na to, że Woodbury mimo wszystko było otwartą społecznością która na tak słabo zaludnionym terenie jakim są rolnicze obszary Georgii, zgromadziła prawie 100 osobową grupę ludzi. Wydaje mi się, że to wyżynanie napotkanych grupek to lekka nadinterpretacja. Bez ludzi niczego nie zbudujesz i nawet sam Gubernator to wiedział.

Cytat
Zapominasz, że po rzezi dokonanej przez Gubernatora na swoich ludziach Rick i spółka przygarnęli mieszkańców Woodbury i zbudowali całkiem dobrze funkcjonującą społeczność... którą rozwalił maniakalny :gov: (bo mu się zachciało zabrać Rickom wszystko dla własnej satysfakcji). Nie, ja nie chcę bronić Ricka, ale trochę przesadzasz w tej krytyce Ricka. A Maggie szanuje Ricka (chyba że w najbliższych odcinkach pokażą jakiś zgrzyt między nimi) i jemu oddaje palmę lidera. Myślę, że wiele się od Ricka nauczyła. Hershel też szanował i w ostatnich swoich chwilach życia przed egzekucją był cały dumny z Ricka.

Zbudowali całkiem prosperująca społeczność ale....BEZ LIDEROWANIA RICKA! Musimy to ewidentnie zaznaczyć bo to ważny argument w całej dyskusji odnośnie sensowności jego przywództwa. Dopiero jego ustąpienia z funkcji przywództwa zmieniło sytuację z więzieniu i dało dojść do głosu osobom z dużo większą perspektywicznością i zrozumieniem istoty problemu. A więzienie padło nie tyle przez chęć zabrania więzienia dla siebie ile przez czystą chęć zemsty. Pytanie czy dało się to miejsce obronić? Dało. Ale tutaj zmascili już wszyscy. Zresztą, to już jest temat na oddzielną dyskusję.

Cytat
Ej no przesada. Jakie tam chore ambicje... to że z realizacją jego pomysłów było krucho, a nawet więcej niż krucho nie oznacza jeszcze że był socjopatą, vide: zombiaki w kanionie czy posterunek Negana. Ale okej... przyjmijmy że podchodzi to pod socjopatę. To tak samo socjopatyczne było jak Daryl rozwalił grupę Negana z bazooki.

Nigdzie nie napisałem, że niniejsze zachowania były przejawem socjopatii Ricka. Wskazałem jedynie na jego chore ambicje rządzenia, w czym akurat niczym nie ustępuje Gubernatorowi. Dokonuje tak samo radykalnych kroków. Fakty są takie, a nie inne.

Cytat
Fakt, przed zabiciem zombiaka Penny przez Michonne trzymanie Penny na smyczy oraz posiadanie prywatnej kolekcji akwarium z główkami zombiaków niee było socjopatyczne i chore. :razz:

Idąc tym tropem, Hershel musiał być kompletnym psycholem bez skrupułów, bo nie dojść że trzymał w stodole swoja własną najbliższą rodzinę to jeszcze kazał Otisowi latac po polach i zbierać znajomych. O biednych kurczakach przeznaczonych na rzeź nie wspominając :D Syn Deanny też pewnie był psycholem bo więził sobie trupy na łańcuchach.

Cytat
Nie rozumiem co ma odejście Michonne? ??? Chciała odejść to odeszła. Samo jej odejście w niczym nie zaszkodziło Woodbury.

Oczywiście, że zaszkodziło bo pociągnęło za sobą sporą ilość tragicznych wydarzeń, które koniec końców doprowadziły do otwartego konfliktu na drodze Woodbury-więzienie. Gdyby Michonne została w Woodbury trochę dłużej, do porwania Maggie i Glenna by nie doszło. Ba, powiem więcej. Zapewne odeszłaby później razem z Andreą, z którą Gubernator prawdopodobnie nikogo by nie posłał. Co by nie powiedzieć, do pewnego czasu łączyły ich silne relacje i Andrea była jedną z niewielu osób, które Philip traktował z szacunkiem. A nawet jeżeli posłałby Merla wątpię by ten zdecydował się ją zabić. Jakby nie patrzeć, dała mu namiary na to gdzie może szukać własnego brata. Może był szują i prostakiem, ale jednak pewne wydarzenia trochę go zmieniły.

Cytat
Btw. jeśli :gov: odrodził feniksa z popiołów tworząc Woodbury, to większy szacun dla  :rick: za zrobienie z więzienia całkiem przyjemnego osiedla z radą zarządzającą. Niejeden z liderów oddałby władzę ludziom...

Przypominam, nie Rick tego dokonał  ;) Poza tym, cała dyskusja toczy się tego kto był lepszym liderem dla SWOJEJ SPOŁECZNOŚCI. Odstawiając na bok kwestie psychiczne i zmian jakie zachodziły w postępowaniu obydwu "jegomościów", pod względem liderowania i sukcesów odniesionych na rzecz swoich ludzi. w przedbiegach wygrywa tutaj Philip. Rick nigdy nie osiągnął takiego pułapu jak on, czy nam się to podoba czy nie.
 
Cytat
Maggie krzyknęła w nocy, żeby zamknęli bramę i już nagle jest dużo lepszym przywódcą od Ricka? Przecież wpychanie jej w rolę przywódcy jest tak sztuczne, że bardziej się już chyba nie da. A skoro zarzutem wobec Ricka jest zdjęcie posterunku Negana, to współdzieli ten zarzut z Maggie, która wymyśliła układ z Hilltop i dobiła targu z Gregorym. Aktualnie naraża całą osadę tylko dlatego, że chce mieć lekarza pod ręką. Ogółem Hilltop nie jest jej nic winne, a wpadła tam po prostu na krzywy ryj i zaczyna się rządzić, ale ma teraz mocną kartę w postaci Jezusa, który będzie wszystko robił za nią.

Maggie funkcje lidera objęła już na gruncie Alexandrii, do czego została oddelegowana przez samą Deannę. Kiedy Rick uganiał się za mężem Jessie, ona raz z Monroe zajmowała się administracją i dalszymi planami rozbudowy osady. Ma instynkt lidera, jest charakterna, pewna siebie.

Co do targu z Gregorym, dokonałby tego Rick gdyby nie to, że nie potrafi nad sobą panować, o czym zresztą sam napomknął :D Maggie ustaliła układ "my zajmiemy się Zbawcami w zamian za połowę waszych zapasów". Nigdzie jednak nie powiedziała, że zajęcie się Zbawcami przyjmie postać mordu we śnie. Realizacja tego planu spoczęła na barkach Ricka i tutaj znowu zmaścił jako lider bo porwał się z motyką na słońce nie znając kontekstu sytuacji.

Cytat
Jestem ciekaw, kto jeszcze jest w tej masie innych osób z otoczenia Ricka, którzy byliby dużo lepszymi liderami grupy. Rosita? Eugene? Michonne? Tara? Carol? Morgan? Przecież to śmieszne

Carol gdyby chciała objąć rolę lidera, sprawdziłaby się lepiej niż nam się wydaje. Myśli zawsze o kilka kroków do przodu, jest niestrudzona w swoim działaniu, potrafi prowadzić dobrą grę pozorów i dobrze wykorzystuje swoje położenie. Gdyby chciała, mogłaby spokojnie zdegradować Ricka w roli lidera.

Ogólnie powiem tak, Rickowi ogólnie zachowaniem i podejściem bliżej jest do Negana, co nie zmienia faktu że pewne aspekty jego liderowania i zacietrzewienia są zbieżne również z Gubernatorem. Choć oczywiście jego osiągnięcia na tym polu są dużo mniejsze.
« Ostatnia zmiana: 04 Grudzień, 2016, 10:17:50 wysłana przez tomb2525 »

Narwaniec

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 258
  • -Otrzymane: 216
  • Rogue Thief Assassin Ranger Hunter Bard Monk
  • Wiadomości: 910
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #182 dnia: 04 Grudzień, 2016, 13:02:14 »
Przecież Riczitka, palcem nie kiwnęła by zrobić przyjemne miejsce z więzienia, tylko GRUPA, z Hershelem na czele. Riczitka w tym czasie popierdzielała po więzieniu jak nawiedzona i gadała z głuchymi telefonami. Gdyby nie Grupa i Hershel, to Judith by padła z głodu zaraz po narodzinach, a Riczita by do tej pory srała w tamtej popsutej chłodni. Jedyne co Riczicie w tym więzieniu wyszło tak naprawdę, to karmienie świń. Poza tym Rada Starszych w grupie, też była BEZ Riczity, bo Riczita scedowała władzę właśnie na innych. Więc o czym my w ogóle tutaj mówimy? Jaki lider? Jaki przywódca?

Co do ostatnich wydarzeń się nie wypowiem.

@mar_mechanik - odpowiadam. Ma dwa plusy. Może nawet trzy. Jest dobrym świniopasem, dziabnął widowiskowo kolesia przy próbie gwałtu na Carlu. I spłodził Carla - o ile nie jest to kolejne dziecko Shane'a (nie zdziwiłoby mnie to wcale).

nimphaea

Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #183 dnia: 04 Grudzień, 2016, 13:06:56 »
Cóż mam inne spojrzenie na tę postać i na pewno nie jest ono takie krytyczne, jak wasze, które szanuję, ale które uważam za nieco mylne, ale to tylko moje zdanie. :)

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 12
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 158
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #184 dnia: 04 Grudzień, 2016, 13:17:34 »
To że Maggie była kimś w rodzaju asystentki Deanny, nie robi z niej liderki. Litości, przeglądanie planów Aleksandrii nie robi z nikogo przywódcy. Kiedy wrócili z Hilltop, to Rick wszystkich zwołał w kościółku, to Rick przedstawił układ i to Rick pytał się reszty aleksandryjczyków o zdanie, albo raczej o ciche przyzwolenie  :mgreen:  Maggie się chyba nie odezwała nawet słowem. A jeśli wybicie negańczyków we śnie wysuwa się tutaj jako zarzut wobec Grimesa, to sam nie wiem jak to traktować. Przecież biorąc pod uwagę ich dość dużą liczbę i dobre uzbrojenie, w otwartej walce nasza grupa albo poniosłaby duże straty, albo wręcz nie dałaby rady. To była najlepsza akcja zaplanowana przez Ricka w historii TWD (drugie miejsce to zwabienie Garetha i reszty do kościoła).

Przywłaszczenie sobie połowy zapasów Axela i reszty? Przecież oni nie wiedzieli nawet, że wybuchła epidemia zombie, tylko siedzieli zamknięci w stołówce. Rick i jego grupa oczyścili znaczną część więzienia z truposzy, więc chyba mieli prawo uznawać je za swoje, przynajmniej w połowie. Axel był rozsądny i ugodowy i jakoś nie dostał maczetą między oczy  :rick:   I skoro tak dużą wagę przywiązujemy do etyki, to na jakiej podstawie więzienie należy do więźniów?
Narwaniec - to Rick jako pierwszy wyszedł z inicjatywą przejęcia więzienia i forsował grupę, żeby zrobić to jak najszybciej. Bez niego być może nawet by się na to nie porwali, Daryl nie był szczególnie zachwycony widokiem więzienia :D


Rick wszystko dużo mocniej przeżywa i jest rozbity, bo on czuje odpowiedzialność za swoich ludzi od samego początku, od drugiego odcinka kiedy ich spotkał. Obwinia się o wszystko co się stało, o każdą śmierć, każdą nieudaną akcję, złą decyzję. Nie można powiedzieć, że to Maggie miała najgorzej bo straciła wszystkich bliskich. Rick czuje się odpowiedzialny za większość zgonów w grupie, a Hershel i Glenn byli dla niego niemal jak rodzina. To na Ricka wszyscy patrzą, zwłaszcza kiedy sprawy przybierają zły obrót, to jest ogromny ciężar, który dobija Ricka chyba bardziej niż utrata żony czy konieczność zabicia najlepszego kumpla.

A Rada Starszych w więzieniu tak świetnie funkcjonowała, że należąca do niej Carol prewencyjnie zabiła dwie osoby i to Rick się domyślił, to Rick musiał podjąć decyzję co dalej z nią, nie żadna Rada.
« Ostatnia zmiana: 04 Grudzień, 2016, 13:26:49 wysłana przez chainsaw »

nimphaea

Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #185 dnia: 04 Grudzień, 2016, 20:55:41 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
To że Maggie była kimś w rodzaju asystentki Deanny, nie robi z niej liderki. Litości, przeglądanie planów Aleksandrii nie robi z nikogo przywódcy. Kiedy wrócili z Hilltop, to Rick wszystkich zwołał w kościółku, to Rick przedstawił układ i to Rick pytał się reszty aleksandryjczyków o zdanie, albo raczej o ciche przyzwolenie  :mgreen:  Maggie się chyba nie odezwała nawet słowem.
Bo jej wtedy nie było w ASZ? Była w drodze do Hilltop ze względu na ciążę? I szok wywołany utratą ukochanego? ???

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 12
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 158
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #186 dnia: 04 Grudzień, 2016, 21:03:12 »
Chodzi mi o powrót z Hilltop w szóstym sezonie   :smile:

memento

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 12
  • Wiadomości: 64
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Rick Grimes
  • Spoilery: Tak
Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #187 dnia: 06 Maj, 2017, 20:44:30 »
Rick- czy czeka go śmierć?

W czasach wojny Rick jest gotowy by zrobić wszystko by utrzymać rodzinę i społeczeństwo w bezpieczeństwie.

Czy Robert Kirkman "zabije" Ricka w najbliższym sezonie?
- Mówi, że jest taka szansa .

Według Gimple Rick będzie ponosił straty, nawet własne aby dać swoim ludziom życie.

- To jedyny wybór - powiedział Gimple. "Więc on chce stawić czoła stratom."

To sprowadza fanów do rozmowy z Michone w s8e12, w którym padają słowa, że jeśli którykolwiek z nich ma umrzeć, drugi będzie musiał kontynuować wysiłki w odbudowie świata. Śmierć Ricka była by jednak poważnym odejściem od komiksu.

Co myślicie o tym? Dla mnie jakby zabili Ricka to by nie było to same TWD a takiego Daryla jakby zostawiliby to bym się załamał po prostu.

-Niedźwiedź-

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 248
  • -Otrzymane: 0
  • Age: 21
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Merle, Rick, Shane, Carl, Maggie
  • Spoilery: Nie
Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #188 dnia: 09 Maj, 2017, 16:26:16 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Rick- czy czeka go śmierć?

W czasach wojny Rick jest gotowy by zrobić wszystko by utrzymać rodzinę i społeczeństwo w bezpieczeństwie.

Czy Robert Kirkman "zabije" Ricka w najbliższym sezonie?
- Mówi, że jest taka szansa .

Według Gimple Rick będzie ponosił straty, nawet własne aby dać swoim ludziom życie.

- To jedyny wybór - powiedział Gimple. "Więc on chce stawić czoła stratom."

To sprowadza fanów do rozmowy z Michone w s8e12, w którym padają słowa, że jeśli którykolwiek z nich ma umrzeć, drugi będzie musiał kontynuować wysiłki w odbudowie świata. Śmierć Ricka była by jednak poważnym odejściem od komiksu.

Co myślicie o tym? Dla mnie jakby zabili Ricka to by nie było to same TWD a takiego Daryla jakby zostawiliby to bym się załamał po prostu.


Myślę tak samo że Rick dla historii Żywych Trupów jest bardzo ważny, ale w sumie ciekawe rozwiązanie byłoby gdyby :rick: poszedł do piachu taka alternatywna historia.
Ale najprawdopodobniej se tylko tak gadają albo Lincoln nie chce podpisać z nimi kontraktu (w sumie mu się nie dziwie :P).

JudithN

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Nigdy nie daj sobie niczego wmówić.
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Judith
Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #189 dnia: 11 Wrzesień, 2017, 17:26:51 »
Rick to mocna postać  serialu. Samo to, że przedstawiono go jako gliniarza wiele wyjaśnia. Sa momenty kiedy mnie niesamowicie denerwuje swoimi decyzjami - jednak zawsze mam na uwadze to, że wiele przeżył. Jego władcza natura z góry narzuciła mu przywództwo - inni się tez temu poddali - byli też tacy co się mu sprzeciwiali - nawet jego syn. Rick nosi duże piętno, potrafi podjąć decyzje mimo sprzeciwów.

:rick:

izaa2904

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: Rick Grimes
« Odpowiedź #190 dnia: 13 Grudzień, 2017, 21:48:25 »
Oj ten nasz Rick....

Tak samo jak wszystkie inne ważne postaci zmieniał się przez te wszystkie sezony. Żaden z bohaterów w przeszłości nawet nie śnił o tym, że stanie sie tym kim jest aktualnie.

Czy poukładany, zwyczajny policjant mający nudne życie myślał o tym, że zostanie przywódcą grupy ludzi ocalałych z apokalipsy?
Czy nauczyciel WF-u  zastanawiał się kiedyś czy stanie się mordercą  posiadającym swój harem?

Rick miał swoje wzloty i upadki. Oczywiście największym  dołem była śmierć Lori, jego impas, zwidy, telefony. Było to denerwujące ale naturalne. Tak to jest w życiu, że trudne sytuacje sprawiają, że człowiek staje się twardy, bardziej odporny. Muszę nadmienić, że bardzo podobały mi się wszystkie momenty związane z Rickiem w Aleksandrii. On niekrzesany i zwariowany wkroczył do ich poukładanej społeczności i w sumie okazało się, że miał rację od początku....

Najmocniejszą sceną z tym bohaterem, która zapadła mi w pamięć jest wspomniane wcześniej przegryzienie szyi gościowi, którego kumpel chciał zgwałcić Carla. Jest to scena bardzo prawdziwa, ojciec ratuje swoje dziecko za wszelką cenę i bez zastanowienia. 

Konieczność podejmowania decyzji, która spadła na Ricka bez wątpienia także odcisnęła piętno na jego psychice. To na nim polegają  ludzie, jemu wierzą i jemu ufają.. Od nich zależy jego życie... To duże obciążenie.