Biżuteria Handmade

„Krok po kroku do celu”, „zaskakujące odkrycia” i „rozmyślania o życiu” – to główne motywy niezłego zeszytu The Walking Dead #154: Led To Slaughter. Zapraszam do recenzji.

zeszyt The Walking Dead #154: Led To Slaughter - okładka: Aaron i Michonne; Andrea, Negan

Najnowszy 154. zeszyt TWD jest bardzo ciekawy. Toczy się w nim równolegle aż 5 wątków: ucieczka Negana i jego plan, pogoń Michonne i Aaarona za zbiegiem, powrót Andrei do Aleksandrii, kontakt Eugene’a przez CB radio oraz przyszłość Carla.

 

Poszczególne wątki są bardzo interesujące i z przyjemnością się je czyta. Nie będzie też zaskoczeniem, że najciekawsze są dwa pierwsze – dotyczące ucieczki Negana, ale również cały czas jestem ciekaw niezmiernie, co wyniknie z kontaktu radiowego Eugene’a.

zeszyt The Walking Dead #154: Led To Slaughter - Michonne i Aaron

Do momentu otrzymania Led To Slaughter każdy fan komiksu Kirkmana zastanawia się, czy Neganowi uda się dotrzeć do Szeptaczy, czy połączy z nimi siły, czy też Aaron i Michonne go dopadną. Zeszyt 154. nie odpowiada jednoznacznie na wszystkie te pytania, ale daje już pogląd na to, jak się może sytuacja rozwinąć. Jest też kilka nowych informacji odnośnie społeczności Szeptaczy, jak również zaskakuje jedna z kończących zeszyt scen z udziałem grupy pościgowej. Więcej nie będę zdradzać, aby nie psuć Wam przyjemności z lektury.

 

Eugene natomiast dokonuje małego przxełomu w kontakcie z kobietą „po drugiej stronie radia” i dowiaduje się jej imienia. Co z tego wyniknie na razie nie wiemy. Nie będę również zdradzał Wam jej imienia, ani tego, jak je Eugene odkrył – odpowiedzi na te pytania znajdziecie na kartach komiksu.

zeszyt The Walking Dead #154: Led To Slaughter - Negan i Szeptacze

Pozostałe wątki nie są ani specjalnie dynamiczne, ani wybitnie odkrywcze dla fabuły, ale doskonale uzupełniają kirkmanowski obraz postapokaliptycznej społeczności, która musi sobie radzić z zastaną rzeczywistością i próbą normalnego funkcjonowania.

 

The Walking Dead: Led To Slaughter to dobry zeszyt, który się ciekawie czyta. Tradycyjnie nie mam zastrzeżeń do kreski Charlie’go Adlarana oraz pracy pozostałych ilustratorów. Śmiało można polecić ten zeszyt. na koniec tylko dodam, że w odróżnieniu do wielu innych okładek zeszytów The Walking Dead, ta doskonale przedstawia akcję z komiksu. Zaciekawiłem Was? koniecznie odwiedźcie sklep ATOMcomics.pl, gdzie nabędziecie najnowsze Żywe Trupy jak i wiele innych komiksów.

Banner ATOM

Zajonc

Jeden z redaktorów Strefy. Główne zainteresowania „zombistyczne” to muzyka związana z serialem The Walking Dead oraz inspirowana klimatami zombie, śledzenie tematyki w kinematografii, grach komputerowych i nie tylko.

Zawiaduje działem: Wasza twórczość – prace Czytelników Strefy. Kontakt w celu nadsyłania prac: [email protected]

Główny administrator fanpage’u Strefy na Facebooku.

Odpowiedzialny za reaktywację kanału Strefy na YouTube.

Poza Strefą fan literatury fantasy i s-f, kryminałów, komiksów (w tym oczywiście Żywe Trupy) oraz mitologii nordyckiej.

More Posts

Follow Me:
Facebook