Biżuteria Handmade

„Wojna z Szeptaczami” właśnie się zaczęła – czyli zapraszamy do recenzji zeszytu The Walking Dead #157: The Whisperer War. Part 1 of 6.

The Walking Dead #157: The Whisperer War. Part 1 of 6

Ten zeszyt zaskoczył mnie przede wszystkim ilością treści! I to nie dlatego, żeby zwiększyła się jego objętość (nie sprawdzałem, ale jeśli, to niezauważalnie), ale przede wszystkim dlatego, że praktycznie wszystkie strony zeszytu 157. składają się z niewielkich kadrów, który na jedna stronę wchodzi nawet 16! Siłą raczy większość tych kadrów skupia się nie postaciach głównie i raczej plenerów w tym komiksie nie podziwialiśmy; taka kompozycja zwraca uwagę czytelnika, na przebieg całego konfliktu, który wydarzy się w tym i pięciu kolejnych zeszytach – powodzenie Ricka Grimesa i jego sprzymierzeńców będzie zależała od każdej z jednostek z osobna, jak i ich wzajemnej współpracy.

The Walking Dead #157: The Whisperer War. Part 1 of 6

Przez niemal cały komiks śledzimy przygotowania w Aleksadrii, Hilltop i w Królestwie. Jedynie niewielki fragment poświęcono Szeptaczom. Daje to jasno do zrozumienia, czyją stronę mamy trzymać. :) I w zasadzie na tym można by skończyć tę recenzję, bo oddaje ona dość dobrze charakter TWD 157, czyli drobiazgowe przyglądanie się przygotowaniom.

 

Jednak nie należy zapomnieć o tym, że Rick musi podjąć decyzję odnośnie tego, jak dalej postąpić ze sprawą Negana i bardzo mu ciąży to, czy aby na pewno postąpił słusznie. Warto wspomnieć również o tym, że Eugene nadal zajmuje się swoją misją kontaktu radiowego z innymi ocalałymi. No i wreszcie to, co może się okazać najbardziej brzemienne w skutkach – dowiadujemy się, że w Królestwie są osoby bardzo niezadowolone z tego, jaki obrót przybrały sprawy. To może oznaczać coś większego w przyszłości, na przykład rozłam, ale nie musi… poczytamy, zobaczymy.

The Walking Dead #157: The Whisperer War. Part 1 of 6

Charakteryzując zeszyt The Whisperer War. Part 1 of 6 trudno nie poczuć się jak bohater Żywych Trupów. Musimy nerwowo wyczekiwać, co przyniesie przyszłość. Myślę, że Kirkmanowi udało się w ten sposób wywołać w czytelnikach emocje obecne na kartach komiksu, co z pewnością zasługuje na plus. Natomiast na razie nie ma większego WOW, musimy poczekać na kolejne zeszyty.

 

Oczekując na kolejne odcinki The Whisperer War warto zajrzeć do sklepu internetowego ATOMcomics.pl, który sponsoruje nasze recenzje, aby sprawdzić, czy w międzyczasie nie znajdziemy innej serii komiksowej – a może pojedynczej historii – która pomoże nam przetrwać do 7. września, gdy ukaże się numer 158. The Walking Dead. A jest w czym wybierać, gdyż w ofercie ATOMcomics.pl jest mnóstwo komiksów amerykańskich, polskich, europejskich, a także mangi.

Banner ATOM

Zajonc

Jeden z redaktorów Strefy. Główne zainteresowania „zombistyczne” to muzyka związana z serialem The Walking Dead oraz inspirowana klimatami zombie, śledzenie tematyki w kinematografii, grach komputerowych i nie tylko.

Zawiaduje działem: Wasza twórczość – prace Czytelników Strefy. Kontakt w celu nadsyłania prac: [email protected]

Główny administrator fanpage’u Strefy na Facebooku.

Odpowiedzialny za reaktywację kanału Strefy na YouTube.

Poza Strefą fan literatury fantasy i s-f, kryminałów, komiksów (w tym oczywiście Żywe Trupy) oraz mitologii nordyckiej.

More Posts

Follow Me:
Facebook