Biżuteria Handmade

Resident Evil wielokrotnie pojawiało się już na naszych ekranach, nigdy jednak jako pełnoprawny serial. Jak się okazuje seria zdoła wreszcie odetchnąć od znanej z kinowych filmów Milli Jovovich. Amerykańskie studio Mance Media przygotuje bowiem telewizyjną adaptację tego popularnego cyklu gier komputerowych. Produkcja otrzymała już tytuł – Arklay, nawiązujący do znanych z pierwszej odsłony RE gór oraz znajdującego się na ich terenie tajnego laboratorium.  

racoon city

 

Twórcy zastrzegli, że serial znajduje się w bardzo wczesnej fazie produkcji, a właściwie samych przygotowań. Udostępnili jednak materiał, który ma zaprezentować fanom jaką atmosferę Media Mance chce uzyskać w swoim nowym tutule. Krótko pisząc, celują wysoko. 

 

 

Arklay podobnie jak filmy kinowe opowie historię jedynie inspirowaną wydarzeniami z gier. Punktami wspólnymi będą jednak doskonale znane przez fanów miejsce akcji – Racoon City oraz wirus T korporacji Umbrella, przemieniający ludzi w zombiaki jako motyw przewodni. O fabule serialu twórcy napisali na swojej stronie:

Detektyw James Reinhardt, prowadzący śledztwo w Racoon w sprawie serii tajemniczych morderstw, odkrywa że miasto kryje w sobie mroczny spisek. Reinhardt dowiaduje się, że wszystko kręci się wokół strasznego wirusa, którym również okazuje się  być zarażony. Czas nie jest po jego stronie, a detektyw musi rozwiązać zagadkę by zachować swoje życie.

Historia przypomina nieco pierwszego Residenta, ale jeśli wszystko pójdzie dobrze, może w ciekawy sposób poszerzyć uniwersum serii. Serial składać się będzie z ośmiu, godzinnych odcinków. Jego twórcą jest Shawn Christopher Lebert. 

Premiera zapowiedziana została na 2015 rok.

A korzystając z okazji: parę lat temu powstał także fanowski serial internetowy – RE: First Hour dotyczący początków kariery znanego z cyklu Resident Evil Leona Kennediego. Pierwszy odcinek możecie oglądnąć poniżej (myślę, że naprawdę warto):

 

 

Larone

Na Strefie zajmuje się głównie newsami, artykułami i recenzjami odcinków serialu TWD. W przeszłości udzielał się amatorsko w paru innych projektach. Kiedy najdzie go ochota, bawi się w krytyka filmowego (choć chyba podchodzi do kina zbyt optymistycznie). Poza Strefą: gorliwy widz serialowy, niestety nigdy nie zobaczył do końca Miasteczka Twin Peaks. Choć za popcornem nie przepada, gdyby mógł, większą część życia przesiedziałby w kinie. Dlaczego pisze na Strefie? Bo lubi :)

More Posts