Biżuteria Handmade

rick

Robert Kirkman – ojciec uniwersum The Walking Dead, producent wykonawczy i scenarzysta serialu udzielił ostatnio wywiadu magazynowi Enterteinment Weekly, w którym opowiedział co nieco na temat powstającego, piątego sezonu The Walking Dead. Co prawda w rozmowie często pojawiają się standardowe dla Kirkmana stwierdzenia pokroju: „szykujemy świetny materiał” przeplatane z „to nasz najlepszy sezon”, ale producent uchyla także rąbka tajemnicy, opowiadając o bohaterach (Ricku i nowych postaciach) oraz ogólnych planach dotyczących piątej serii TWD. Do sieci trafiły także nowe fotosy z planu które zobaczyć możecie w rozwinięciu artykułu.  Uwaga na drobne spoilery:

 

 

 

Glenn


Enterteinment Weekly
: Hej chłopaki, przyznajcie się, że robiliście w przeszłości te ośmiomiesięczne skoki czasowe  między sezonami, żeby pominąć zimę i – zgaduję – wyjaśnić dlaczego do diabła, Carl robi się taki duży. Patrząc po Cliffhangerze zakładam, że trafimy z powrotem do „Wagonu A” albo jakiegoś pobliskiego miejsca.

 

Robert Kirkman: Dokładnie, Carl znalazł w wagonie pigułki wzrostu.

 

EW: Fantastycznie! Co jeszcze możesz nam powiedzieć?

 

RK: W pierwszym odcinku, bardzo wyraźnie skupiamy się na historii w Terminus. Jest tam wiele rewelacji, których nie wypuszczaliśmy wcześniej, a którymi ludzie powinni zostać szczerze zaskoczeni. Mamy też parę innych ciekawostek, których widzowie mogli się już domyśleć. Zdecydowanie, będziemy świetnymi sposobami dookreślać  i potwierdzać niektóre teorie, a inne obalać, co jest bardzo ekscytujące. Myślę jednak, że najlepszą rzeczą w powrocie do piątego sezonu jest to, że od początku „jedziemy na pełnym gazie” . Mam przez to na myśli, że bardzo szybko rozprawimy się z sytuacją, w której zostawiliśmy bohaterów – w tej pułapce, jako ofiary sytuacji, które znajdują się na swego rodzaju łasce ludzi z Terminus. Rozwiniemy tę historię bardzo gwałtownie, więc myślę, że będziemy mieli do czynienia z sezonem o błyskawicznym tempie i z dużą ilością akcji. Wiadomością, która zdążyła już wyciec jest dołączenie do obsady Setha Gilliama oraz to, że wprowadzamy inne nowe postacie, jak robiliśmy to od zawsze. Myślę, że sezon piąty będzie najlepszym jaki zrobiliśmy do tej pory. Kiedy ludzie zobaczą premierę, będą wiedzieli o czym mówię.

 

CAROL

 

EW: Czy możesz powiedzieć nam coś o Seth’cie Gilliamie, o tym kogo właściwie zagra? Oczywiście widzieliśmy go w koloratce na jakichś fanowskich zdjęciach, stąd przypuszczenie że zagra znanego z komiksu Ojca Gabriela. Czy możesz nam coś o tym powiedzieć?

 

RK: Nie widziałem tych zdjęć.

 

Ew: Nieźle rozegrane!

 

RK: Seth zagra postać integralnie związaną z przyszłością The Walking Dead. Jeśli czytaliście komiksy, to to kim ta postać jest, stanowi ogromną wskazówkę odnośnie tego jak potoczy  się dalsza części historii. Dlatego, na razie, trzymamy nasze karty w tajemnicy, przynajmniej na tyle na ile pozwalają nam na to te fanowskie zdjęcia. Niedługo wszystko ujawnimy.

 

EW: Pamiętam jak  – to chyba było kiedy dołączył do was Chad Coleman (Tyresse), ale przed Lawrencem Gilliard (Bob Stookey)mówiłeś mi kiedyś: „Staram się zdobyć tak wielu aktorów z The Wire ilu tylko będę mógł”. Nie żartowałeś!

 

RK: Na szczęście jest ich jeszcze więcej. Czekam na ciebie, Idrisie Elba!

 

TYRESSE

 

EW: Wspomniałeś o innych nowych bohaterach. Czy to oznacza nowe postacie wyciągnięte z komiksu? Wymyślone na potrzeby serialu? A może i takie i takie? Co miałeś na myśli?

 

RK: Jedno i drugie. Mamy sporo nowego materiału. Rzeczą, która czyni mnie najbardziej dumnym z The Walking Dead jest fakt, że jest to serial stale rozwijany. Nigdy nie spoczniemy na laurach, nie powiemy – „zostawmy to wszystko jak jest, ten model się sprawdza”. Zawsze pchamy granice do przodu i robimy rzeczy zmieniające sposoby którymi opowiadamy fabułę. Spróbowaliśmy paru nowych dróg w sezonie czwartym i zadziałały całkiem sprawnie – pomogły nam w opowiedzeniu paru świetnych historii. Zrobiliśmy to, a teraz znów idziemy do przodu. Planujemy zrealizować kilka nowych pomysłów, a wiele z nich wymaga wprowadzenia wielu nowych postaci. Przed nami ogromna szansa – to świetna rzecz.

 

EW: Pamiętam, jak przed trzecim sezonem mówiliście, że wojna między
Rickiem a Gubernatorem nie będzie trwała krótko. Co powiesz o konflikcie z
mieszkańcami Terminus? Czy będzie to inny rodzaj długiej kampanii? Czy
możesz dać nam małą wskazówkę odnośnie tego w jakim okresie czasu chcecie to rozegrać?

 

RK: Mogę powiedzieć tylko tyle, że Rick mierzący się z gubernatorem bardzo różni się od  Ricka mierzącego się z ludźmi z Terminus. Zobaczyliśmy to z resztą w finałowym momencie sezonu czwartego. Myślę, że Rick jest lepiej przygotowany, zdolny do nowych decyzji  i mimo, że sytuacja grupy może okazać się jeszcze gorsza i niebezpieczniejsza niż się wydawało, Grimes poradzi sobie z tym wszystkim o niebo lepiej niż wcześniej. Myślę, że tym razem zobaczymy zupełnie inną drogę radzenia sobie z konfliktem.

 

RICK

 

EW: W zasadzie Rick stał się po prostu prawdziwym „badassem”.

 

RK: Do takiego stanu doszedł w komiksie. Wiem, że ludzie pytali ciągle „kiedy zobaczymy wreszcie tego faceta? Kiedy się pojawi ?” Mogę z pewnością powiedzieć: On już tu jest i myślę, że Andrew Lincoln ma z tym niezły ubaw.

 

 Źródłohttp://insidetv.ew.com/2014/07/17/walking-dead-robert-kirkman-season-5-best/


 

Ze słów Kirkmana wynika, że sprawa samego Terminus zostanie rozwiązana o wiele szybciej niż można się było tego spodziewać. Miejmy także nadzieję, że deklaracje odnośnie rewolucyjnego, nowego materiału i bohaterów (w tym ciemnej strony Ricka) nie okażą się jedynie obiecanką-cacanką. The Walking Dead wróci na ekrany już w październiku 2014 roku.

Więcej informacji z planu przyniesie zapewne tegoroczny Comic-Con San Diego, który odbędzie się w dniach 24-27 lipca (Robert Kirkman ma swoją konferencję 25 lipca).

Larone

Na Strefie zajmuje się głównie newsami, artykułami i recenzjami odcinków serialu TWD. W przeszłości udzielał się amatorsko w paru innych projektach. Kiedy najdzie go ochota, bawi się w krytyka filmowego (choć chyba podchodzi do kina zbyt optymistycznie). Poza Strefą: gorliwy widz serialowy, niestety nigdy nie zobaczył do końca Miasteczka Twin Peaks. Choć za popcornem nie przepada, gdyby mógł, większą część życia przesiedziałby w kinie. Dlaczego pisze na Strefie? Bo lubi :)

More Posts