Autor Wątek: Narcos  (Przeczytany 6386 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Wayne Dunlap

Odp: Narcos
« Odpowiedź #15 dnia: 02 Wrzesień, 2016, 18:57:32 »
Post zawiera spoilery.  ;D

Po 1 odcinku nowiutkiego sezonu stwierdzam, że nadal lubię ten serial choć fajerwerków nie było. Spokojny odcinek bez większych manewrów. Zaszumiało dopiero pod koniec epizodu. Ciekawy motyw z
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
Miło że wspomnieli o zabójstwie piłkarza reprezentacji Kolumbii za gola samobójczego w World Cup 1994  :mgreen:

Nie chcę ferować wyroków, ale odnoszę takie wrażenie, że fabułę troszkę rozciągną i dadzą dużo obyczajowych zapychaczy, bo jakoś nie czuję, żeby zamknięto sprawę Janusza Escobara w pierwszych odcinkach. Chociaż , kto to wie. Nie zmienia to jednak faktu, że ogląda się zacnie, język łaciński górą i ogólnie Pedro Pascal na plus choć to nie on w tym odcinku miał przyjemność z ..........

 

Wayne Dunlap

Odp: Narcos
« Odpowiedź #16 dnia: 06 Wrzesień, 2016, 11:25:15 »

Zatem 2 sezon Narcos już za mną.
Cóż mogę napisać? A no nie pomyliłem się kilka dni temu pisząc te słowa .
Cytat
Nie chcę ferować wyroków, ale odnoszę takie wrażenie, że fabułę troszkę rozciągną i dadzą dużo obyczajowych zapychaczy, bo jakoś nie czuję, żeby zamknięto sprawę Janusza Escobara w pierwszych odcinkach.

2 Seria jest zdecydowanie mniej wybuchowa, mniej kartelowa a bardziej obyczajowa. Widać że po zmianie ekipy odpowiedzialnej za nakręcenie drugiego sezonu twórcy odeszli od pewnych schematów. Może to i dobrze.
Oczywiście w porównaniu z serią pierwszą nie uświadczymy tutaj scen seksu (raptem może dwie na cały sezon) nie ma też szczególnego parcia na wybuchowe strzelaniny. Owszem, trup ściele się gęsto ale są to raczej modele egzekucyjne.
Sezon drugi nieco zmarginalizował również agentów DEA Murphy'ego i Penę. W zasadzie skupił się na upadku Pablo Escobara. Pogłębionno jego relacje rodzinne i psychiczny oraz fizyczny upadek jego imperium. Wraz z kolejnymi ogniwami, które wypadały z gangu karteli z Medellin pokazywano coraz większą bezradność Pablo Escobara , jego frustrację i skłonność do podejmowania błędnych decyzji.

Jeśli miałbym zestawić obydwa sezony to miałbym problem, ponieważ obydwa są inne. 1 Sezon to lot wznoszący, drugi zaś traktuje o pikowaniu z urwiska na główkę w dół. Materiał jest dobrze zrealizowany, ogląda się przyjemnie choć nie brakuje dłużyzn obyczajowych. Aktorsko Wagner Moura wypadł całkiem przyzwoicie, rzekłbym nawet, że lepiej niż w sezonie poprzednim. I choć pozostała obsada nie stanowi jakiegoś panteonu gwiazd, to wiele aktorsko od Wagnera nie odstają. Ogólnie sezon oceniam spokojnie na 9/10. Nawet nie zwróciłem uwagi oglądając, że pozostaje mi coraz mniej odcinków. Cóż, żeganmy się zatem z historią opartą na faktach z życia Pablo Emilio Escobara. Twórcy nieśmiało zapowiadają sezon nr 3, pozostaje tylko zaczekać rok aby przekonać się, w jaki sposób twórcy serii podejmą temat Kartelu z Calli czyli Helmera "Pacho" Herrery.

Post połączony: 06 Wrzesień, 2016, 17:24:11
Ponadto właśnie się okazało że Netflix oficjalnie zamówił nie tylko 3 ale i od razu 4 sezon.  :yahoo:
« Ostatnia zmiana: 06 Wrzesień, 2016, 17:24:11 wysłana przez Wayne Dunlap »

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 808
  • -Otrzymane: 550
  • Wiadomości: 3020
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Narcos
« Odpowiedź #17 dnia: 09 Wrzesień, 2016, 22:57:17 »
Ja chyba oglądałam jakąś inną wersję :abe: Owszem, tu mamy historię upadku, ale właściwie jest to zrealizowane w takim samym stylu jak sezon 1. Pierwszy sezon z tego co pamiętam jakoś seksem przesadnie nie epatował. Jeśli zaś chodzi o strzelaniny i ogólną rozpierduchę, to właściwie ni tego mniej, ni tego wincyj. Nie widzę też, żeby jakoś twórcy polecieli bardziej w obyczajówkę, nadal przewodnim wątkiem jest łapanie Janusza Escobara przez władze Kolumbii i Wujka Sama do tego jeszcze konkurencyjny kartel i ci uber prawicowcy "masakrujący lewaków", którzy też chcą dorwać Escobara, urządzając przy tym rzeź. Więc gdzie tu obyczajówka? Zachowane tempo akcji i tak dalej, praktycznie co odcinek jakaś strzelanina i pożoga etc.
Ogólnie te wewnętrzne walki między kartelami, wzajemne wyżynanie się, to mi zalatywało Gomorrą zdeczka.
Ponad to muszę wspomnieć, że bardzo mi się podobał zabieg z drugiego odcinka z początku i z końcówki, gdzie mamy wesołego Janusza śpiewającego pod prysznicem bądź tańczącego z swoją Grażyną do wesołej piosenki, a równocześnie widzimy jak ludzie Escobrara z jego rozkazu dokonują rzezi.
Bardzo dobry uważam też motyw z nocną napaściom na Januszówkę (bo głupiej babce się zachciało do kościoła :v). Choć raczej można było się spodziewać, że Pablo nie zginie w taki sposób, to jednak scena była pełna napięcia.
Było też parę elementów humorystycznych, jak choćby tekst Pablo do syna, że on jakby wskoczył do basenu, to całą wodę by wychlapał, czy Pena w futrzastej czapce Escobara i kilka innych wstawek. No i ten sen z  byciem prezydentem xD I słodziaśny króliczek ^^
Finał, jako zamknięcie całej historii, uważam że wyszedł naprawdę świetnie, to ukrywanie się i wypad na miasto, budowanie napięcia i kulminacja...pewnie jestem nienormalna, ale pobeczałam się jak zabili Pablo. Oczywiście jego rodzina żyła uznając tylko jasną stronę jego osoby, widząc w nim kochającego ojca i męża oraz pamiętając jego początki gdy pomagał, a nie mordował. On sam zresztą też do samego końca wierzył w to że ludzie go kochali, nie bacząc na to, że stał się potem psychopatycznym, okrutnym, terrorystą i mordercą, jak potem go już postrzegano. Nie zmienia to faktu, że faktycznie kochał swoją rodzinę. 

Jeśli chodzi o aktorstwo, to wszystko cacy, każda postać jest naturalna i autentyczna. Oczywiście przed szereg wybija się rewelacyjny Wagner Moura.
Muzyka - wydaję mi się że ogólnie w tym sezonie było mniej muzyki w trakcie serialu, niż w pierwszym. Niemniej jak się pojawiała to w odpowiednich momentach.
Co do postaci, to Coś tam próbowano widzę poświęcić więcej uwagi relacjom między Pablem a jego żoną, które do tej pory były marginalne i dosyć sztampowe. Cóż w moim mniemaniu nadal zalatują sztampą i są mało ciekawą odskocznią od głównej akcji. Zaś jeśli chodzi o samą, Tatę Grażynę, choć pomiędzy siedzeniem w garach, próbuje się ją pokazać jaką wierną i lojalną żonę, którą targają wątpliwości i strach, to jednak jest to dosyć miałka postać. Co za tym idzie właściwie się powtórzę, nie wzbudza ani ta bohaterka ani jej związek z Escobarem zbytnich emocji, a myślę że można by było z tego nieco więcej wycisnąć. Aczkolwiek, muszę przyznać ze w kolejnych odcinkach aż do samego końca było lepiej pod tym względem.
Za to podobała mi się przedstawiona relacja z ojcem (bo tej z matką jest tak naprawdę tyle co nic), który z jednej strony widzi to kim Pablo jest - czyli mordercą i terrorystą, ale z drugiej strony widać, że mimo wszystko kocha swojego syna i boli go to, jaką Pablo wybrał ścieżkę. I w ogóle ten wątek Janusza na wygnaniu i ta broda, kojarzył mi się z Breaking Bad.

Szkoda że pułkownik Carrilo zginął, choć po powrocie jego metody walki z Pablem, były dość bezwzględne. Myślałam że będzie do końca sezonu, a tu tak go ubili :c
Murphy i Pena w porządku. Panowie nie są źli, zwłaszcza w duecie, ale nie są też jacyś powalający i nie są to protagoniści, którzy dorównują poziomem do antagonisty. Ciekawy wątek z tym graniem na dwa fronty u Peny. Murphy mówiąc szczerze, to myślałam, po tym jak w 1 sezonie zaczął pod koniec badassować, że w tym sezonie właśnie przejdzie transformacje na bardziej badassowego i twardszego agenta, a tymczasem właściwie nadal jest taki ...no dosyć nijaki.
Pozostali bohaterowie jak kartel Cali, Judy oraz ci bracia Ccośtam na plus, dobrze wypadli. Fajnie została na koniec zarysowana fabuła na kolejny sezon. Karter Cali, to co to prawda nie bohaterowie tak charyzmatyczni jak Escobar, niemniej, wyglądają na ciekawych, sprytnych typów, zwłaszcza ten ich boss.
 
Obawiałam się że skoro drugi sezon ma obejmować upadek i śmierć Escobara, co (sama nie zapoznałam się biografią) podobno było dosyć krótkim okresem, że nie uda im się utrzymać poziomu i sezon będzie pełen zapychaczy i generalnie robiony na siłę. W mojej opinii jak już napisałam na początku, drugi sezon utrzymał poziom z pierwszego i upadek Escobara oraz zakończenie jego żywota, zostało zrealizowane w świetny, interesujący, wywołujący emocje sposób. Obserwujemy jak Pablo robi się co raz bardziej okrutny, zamienia się w co raz większego potwora, a przy tym stopniowy upadek króla, który w końcu kończy zastrzelony jak pies.

Smutno że to już koniec. Cieszy mnie to, że będą kolejne sezony i kolejne historię i bohaterowie, bo jeśli to będzie na takim poziomie jak dotychczas, to nic tylko oglądać, ale chyba mogę z śmiałością napisać, że bez Pablo Escobara, to już nie będzie to samo.
#Plata o plomo forever.

I mały PS.
Będę też tęsknić za tą świetnym intro :c

A teraz idę sobie posłuchać w ramach żałoby:

Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
« Ostatnia zmiana: 09 Wrzesień, 2016, 23:01:49 wysłana przez Tortuga »

Wayne Dunlap

Odp: Narcos
« Odpowiedź #18 dnia: 09 Wrzesień, 2016, 23:53:59 »
Mimo wszystko, bez względu na to, kto jaką wersję oglądał, podtrzymuję swoje stanowisko w umocnieniu wątku obyczajowego. Zgłębianie relacji Pablo - Tata , ponadto przemycony wątek Limona i Maritzy. Intensywna relacja z dramatycznym finałem. Godny uwagi jest też wątek z ojcem Pablo na wsi. Jak sam Pedro Pascal powiedział, jest zbudowany tym jak intensywnie poprowadzono wątki międzyludzkie pośród bohaterów. Sezon 1 traktował o kilkunastoletniej działalności Escobara, sezon drugi zaś miał do opowiedzenia historię z okresu niespełna 2 lat. Od ucieczki Pabla z La Catedral do jego zgonu mija około 18 miesięcy. Czymś zatem trzeba było wypełnić te 600 minut projekcji. Nie twierdzę że 2 sezon jest gorszy, bo nie jest. Twierdzę jedynie że bardziej traktuje o ludzkich wyborach i relacjach między bohaterami niż sezon 1 , który skupiał się głównie na funkcjonowaniu Narcobiznesu.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 808
  • -Otrzymane: 550
  • Wiadomości: 3020
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Narcos
« Odpowiedź #19 dnia: 10 Wrzesień, 2016, 00:42:18 »
Owszem, tylko pisałeś o "dłużyznach obyczajowych" z czym ja się osobiście nie zgadzam, bo owszem były obyczajowe wątki, ale nie zdominowały one akcji, by mówić tu o owych dłużyznach.
« Ostatnia zmiana: 10 Wrzesień, 2016, 00:44:59 wysłana przez Tortuga »

Wayne Dunlap

Odp: Narcos
« Odpowiedź #20 dnia: 11 Wrzesień, 2016, 16:59:21 »
No może nie zdominowały, ale jednak moim zdaniem były obecne w przekroju całego 2 sezonu.

EmCa

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 5
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Daryl
  • Spoilery: Nie
Odp: Narcos
« Odpowiedź #21 dnia: 21 Wrzesień, 2016, 12:16:28 »
ALe się ucieszyłam, kiedy końcówka wyraźnie pokazała, że będzie trzeci sezon :)
Bardzo mi się serial podoba.
Najbardziej nie mogłam przeżyć tych jego 800 domów.



Javier jest smakowity ;)

Wayne Dunlap

Odp: Narcos
« Odpowiedź #22 dnia: 28 Wrzesień, 2016, 21:51:43 »
Pioseneczka

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

WayneDunlap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 42
  • -Otrzymane: 123
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Narcos
« Odpowiedź #23 dnia: 26 Lipiec, 2017, 18:39:28 »
Narcos z 3 sezonem powraca 1 września.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 808
  • -Otrzymane: 550
  • Wiadomości: 3020
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Narcos
« Odpowiedź #24 dnia: 03 Sierpień, 2017, 20:20:04 »
Nowy zwiastun:

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

WayneDunlap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 42
  • -Otrzymane: 123
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Narcos
« Odpowiedź #25 dnia: 03 Wrzesień, 2017, 13:05:44 »
[ UWAGA NA EWENTUALNE SPOILERY]

Minione dwa dni spędziłem na oglądaniu 3 sezonu tego jednego z najlepszych seriali ever. Oczywiście nadal w rankingu wiszą u mnie znacznie wyżej Breaking Bad i Banshee, ale Narcos jest zdecydowanie mocną trójką. Cóż mogę rzec, otóż troszeczkę się zmieniła formuła serialu. Zauważalnym jest fakt, że ograniczono dość mocno narrację oraz wtręty zdjęć autentycznych, archiwalnych. Jest dużo więcej akcji bezpośredniej, która w fantastyczny sposób buduje napięcie aż do odcinków finałowych. Nie zmienia to jednak faktu, że odniosłem wrażenie, że powolne budowanie nagle przyspiesza w ostatnich dwóch odcinkach by zamknąć wątki. Agent Pena spoważniał, wraz z awansem stał się mniej szalonym, bardziej wyważonym człowiekiem. Wtrącić muszę, że obecny 3 sezon jest mniej brutalny. Być może wynika to z tego, że opowiada inną historię, innych ludzi. Owszem, są strzelaniny, akcje, ale z pewnością wygląda to nieco lżej niż w sezonach 1&2. Kartel Cali miał troszkę inne metody działania, dlatego pewnie tak wyszło. Na plus zasługuje wprowadzenie dodatkowego kompasu kręgosłupa moralnego w postaci Jorge Salcedo. Wspaniale bilansuje on ten nierówny pojedynek między Cartelem walczącym na kilku frontach a DEA, które stara sie za wszelką cene zdemaskować i zamknąć za kratami ojców chrzestnych ów kartelu. Serial jak zwykle wyróżnia się nietuzinkową scenografią, pięknymi ujęciami. Język hiszpański w przewadze nadaje niesamowitego kolorytu temu materiałowi. Ogląda się w zasadzie jednym tchem odcinek po odcinku. Ja sobie rozłożyłem serial na dwa etapy. Celowo, jeden dzień na ogarniecie historii z pierwszych 7 odcinków. Dzień przerwy i deser, czyli odcinki finałowe.   Dodatkowy plusik za obsadzenie w roli ojca Agenta Pena Edwarda Jamesa Olmosa, który jest dla mnie postacią ikoniczną ze względu na rolę Kapitana Castillo w serialu Miami Vice z lat 80 ych. Podsumowując tą krótką wypowiedź, z całą świadomością wystawiam temu sezonowi 9/10. Bo twórcy zasłużyli na to choćby faktem, iż utrzymali poziom dwóch poprzednich sezonów. No to teraz tylko odczekać rok i wracamy do Agenta Pena , tym razem w Meksyku.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 808
  • -Otrzymane: 550
  • Wiadomości: 3020
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Narcos
« Odpowiedź #26 dnia: 12 Wrzesień, 2017, 23:20:45 »
Co do tego czy Javi będzie w kolejnym sezonie, przenosząc się tym razem na terytoria Salamanców i Heisenberga *taki suchar :wow: *, to pewności nie ma. Niby w tej jego deklaracji, że to już koniec i jego misja dobiegła końca, nie było widać 100% przekonania, niemniej no...chłop się widać wahał, więc szanse są 50 na 50. Ja osobiście mam nadzieje że jednak go zobaczymy, bo już do niego się przywiązałam jako widz.

A co do samego sezonu...oczywiście historia o Januszach z Cali, uważam że została zrealizowana na takim samym poziomie jak historia Pablo Janusza Escobara, budziło to zainteresowanie, wciągnęło mnie itd. ale jednak bardziej mi się podobała opowieść o Escobarze. Chyba ze względu na to, że to był charyzmatyczny i bardzo intrygujący bohater, którego w sumie ciężko było przebić.

Właściwie zgadzam się z opinią Wayne'a. No może zakwestionowałabym to, że w tym sezonie było mniej narracji i archiwalnych materiałów, bo ja osobiście nie odniosłam wrażenia, że było tego mniej, a tyle samo, ale to pierdółka.

Co mogę jeszcze powiedzieć poza tym co napisał Wayne...Pena jako "The kind of a man the West would need to tame a troubled land"   wypada całkiem zacnie, niewątpliwie widać i czuć, że postać nieco ewoluowała od wydarzeń z z pierwszych dwóch sezonów. Aczkolwiek wydaję mi się że gdy robił za tego fajniejszego w duecie z Murphym, to lepiej wypadł niż solo. Może dlatego że właściwie tutaj był takim Murphy vol 2, tylko bardziej wyrazisty :P Tylko ta jego "rybia" mina :P  No i dorobił się dwóch sidekicków :D

Co do samych dżentelmenów z Cali, to troszkę czuję niedosyt, że w pewnym momencie Gilberto aka Zacne Dresy oraz Pacho i Chepe, byli bardziej na drugim planie, ustępując miejsca Miguelowi, któremu po fazie "Wsadzili mi do ciupy brata" jak to ujął Gilberto "Odje :sully: ało" i przeszedł w tryb bossa o dosyć agresywnej "polityce". No ale nie czepiam się, bo to historia oparta na faktach, więc widocznie tak było i niezbyt racjonalne by było mieć wonty o to, że reszty było mniej.

No i bardzo ciekawie wypadła postać Jorge. W sumie jestem zaskoczona że przeżył, bo byłam pewna że w końcu go załatwią. W sumie nie będę powtarzać po Waynie, który trafnie skomentował tą postać.

Tak że generalnie czuję się usatysfakcjonowana, Narcos nie zawiodło, trzyma nadal poziom, co mnie bardzo cieszy (no może mały minusik za to, że zero jakiejkolwiek wspominki na temat Murphy'ego) i już się nie mogę doczekać na dziki Meksyk :D

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 152
  • -Otrzymane: 141
  • Jednej oczu się czarnych, drugiej - modrych boję..
  • Wiadomości: 245
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: Narcos
« Odpowiedź #27 dnia: 14 Sierpień, 2018, 04:42:10 »
Nikt jeszcze o tym nie napisał, a w sumie warto wspomnieć, że potencjału oraz materiału z którego mogą skorzystać z powodu przeniesienia akcji do Meksyku jest na co najmniej 2-3 sezony, a nawet i więcej, ale wątpię, żeby pociągnęli to aż tak długo.  Zresztą, większość największych karteli działających w tamtym okresie w Meksyku istnieje do dziś (wciąż z 'prężnymi' strukturami), więc prędzej czy później będzie trzeba znaleźć dobry punkt na zakończenie akcji w Meksyku, a może i wreszcie całego serialu. Przynajmniej z tego co mi wiadomo (o ile mi dobrze wiadomo?), większe kartele pokroju Sinaloa (największy w Mexico), Los Zetas, Juarez, itp. nigdy nie zostały jakoś bardzo osłabione przez jakiekolwiek służby, a więc dalej trzymają się pasów i prowadzą swoje wojenki, przemyt, handel. Niby parę ich tam 'poupadało', ale głównie wskutek konfliktów ,,biznesowych". Na pewno powinno być brutalniej i ''ciekawiej'' w nowej lokacji. Przynajmniej tak można wywnioskować z ,,faktów historycznych", ale jak to konkretnie zostanie ukazane...
« Ostatnia zmiana: 14 Sierpień, 2018, 04:52:46 wysłana przez Regiz »

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

WayneDunlap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 42
  • -Otrzymane: 123
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Narcos
« Odpowiedź #28 dnia: 05 Wrzesień, 2018, 01:00:33 »
Warto dodać, że Netflix zrezygnował z oznaczenia nowej serii ajko 4 sezon Narcos. Oficjalnie będzie to pierwszy sezon nowego serialu pod nazwą Narcos: Mexico. Niestety nadal nie znamy daty premiery.

WayneDunlap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 42
  • -Otrzymane: 123
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Narcos
« Odpowiedź #29 dnia: 11 Wrzesień, 2018, 19:25:30 »
PREMIERA NARCOS:MEXICO 16 LISTOPADA