Ankieta

Twoja Ocena Odcinka

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Autor Wątek: S04E06 "Just in Case"  (Przeczytany 1958 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

WayneDunlap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 88
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 180
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
S04E06 "Just in Case"
« dnia: 21 Maj, 2018, 00:33:13 »
Dzisiaj w nocy o 3:00 czasu polskiego zostanie wyemitowany 6 odcinek FTWD.   

To jest post do dzielenia się wrażeniami z odcinka.

Postęp napisów tutaj :
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

kapitag

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 1
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Skąd: Lubartów
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Maj, 2018, 20:20:23 »
Od siebie dodam krótko, jeżeli Johnowi coś się stanie to nigdy więcej tego gówna nie obejrzę.

Voltix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 87
  • -Otrzymane: 99
  • "To defeat an enemy you must know them."
  • Wiadomości: 528
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Beth, Negan
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Tak
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Maj, 2018, 22:24:58 »
Dobry odcinek.
Przed
Fajny dialog Stranda z Madison i w ogóle ten duet przez cały epizod prezentował się nieźle. Ciekawe tematy rozmów, Victor przyznający się do błędu.
Postać Naomi rozwijana nadal w dobry, intrygujący sposób. Świetna gra aktorska, a poza tym ciekawa historia z tą bazą. Faktycznie, musiała sama stawić temu czoła.
Sępy odjechały, ale pewnie wrócą, bo o coś mają do nich pretensje teraz.
Po
Widać, że coś w Johnie pękło jak przesłuchiwał tego gościa, to nie był ten sam Dorie co wcześniej.
No i spotkanie z Melem i innymi. No, Morgan próbujący wszystko łagodzić, podobała mi się ta postawa, aczkolwiek wyglądało to tak, jak głos wołającego na pustyni.
Zastanawiające, czemu Naomi zmieniła strony, może ją zmusili?
I końcówka, znowu Fear zaskakuje. John postrzelony, co z nim? Chambliss i Goldberg już się wypowiedzieli, ale żeby nie było to otaguję:
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
Oceniam 9/10.

Zephyr

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 18
  • -Otrzymane: 1
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Spoilery: Tak
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #3 dnia: 23 Maj, 2018, 02:52:05 »
Świetny odcinek i z każdym kolejnym coraz bardziej niecierpliwe wyczekuję, aż w końcu będzie nam dane zobaczyć co tak naprawdę wydarzyło się na tym stadionie pomiędzy liniami czasowymi. Końcówka odcinka serio trzymała w napięciu i postrzelenie Johna poprzez Alicie było dla mnie mocnym zaskoczeniem. Jestem przekonany, że Naomi uratuje Johna, inaczej byłaby to znaczna strata, jeśli obecnie jedna z najlepszych postaci miałaby umrzeć właśnie teraz, tuż przed połową sezonu.

WayneDunlap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 88
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 180
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Maj, 2018, 01:47:21 »
Przyznam szczerze, że jest to kolejny epizod na wysokim poziomie, który wprowadził mnie w trans oglądania. Cieżko było oderwać oczy od akcji na ekranie. Ja na prawdę zaczynam się zastanawiać jak to się stało, że ten serial tak ewoluował? Budowanie napięci i historii w dwóch liniach czasowych może być irytująca, ale z drugiej strony, przecież tego właśnie oczekujemy od tego typu produkcji. Nieprzewidywalności i zaskakujących faktów. Walka Laury/Naomi z samą sobą jest bardzo wyrazista, a w końcówce jej pojawienie się bo prostu zdarło mi pape z dachu. Niemal uwierzyłem że w "szarej" linii czasowej ona faktycznie już nie żyje i nastawiłem się jedynie na jej występy w tej kolorowej retrospekcyjnej historii. A przy końcówce odcinka dostałem jak Troy . Młotkiem w łepetynkę. Jedno wielkie WTF ??? Alicia mi podpadła . Oj bardzo. Bardzo bardzo mnie wkurzyła swoim zachowaniem. Bezmyślnym jak się wydaje. Nie mniej jednak przyjdzie nam poczekać na dalszą historię 2 tygodnie, jest czas na analizę materiału i zastanowienie się, co do licha mogło się stać z Madison.

Odcinkowi wystawiam 7/10

Noorbis

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 3
  • Age: 28
  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Rick
  • Skąd: Skoczów/Bielsko-Biała
  • Spoilery: Czasem
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Maj, 2018, 18:03:05 »
Moje zniecierpliwienie na temat tego co się wydarzyło na stadionie rośnie z sekundy na sekundę. Kolejny dobry epizod, który pokazuje koleje losu i walkę z samym sobą (Laura/Naomi). Przeprawa na linie nad hordą sztywnych(ile ich tu jest w porównaniu z TWD) aż zaparła mi dech i zastanawiałem się czy to się przypadkiem  źle nie skończy. Coraz bardziej zastanawiający jest brak Madison w teraźniejszej linii czasowej.  Serial bardzo wyewoluował jeśli chodzi o dozowanie napięcia w każdej minucie seansu, macierzysty serial powinien się tego nauczyć ponownie.

AOrta

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie powiem
  • Postać: Victor Strand
  • Spoilery: Nie
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #6 dnia: 24 Maj, 2018, 22:57:46 »
Spacer po linie faktycznie trzymał w napięciu, zwłaszcza po tym co Victor powiedział o sobie, że - mówiąc w uproszczeniu - jest egoistą. Miałem silne przeczucie, że jednak w końcu te linę puści, by się ratować przed szwendaczami, tak samo jak powiedział wcześniej Madison, że na jej miejscu pozwoliłby jej utonąć.
Strand od pierwszej sceny w tym serialu był dla mnie postacią numer jeden i do teraz jest równie intrygujący, jednocześnie John Dorie w tym wyścigu już łapie go za kołnierz.
Pod koniec odcinka, kiedy Madison stojąc na posterunku rozglądała się po okolicy przez lornetkę, przypomniała mi się tama - podobne względnie spokojne miejsce nad którym wisiało widmo zdrady. Jednak w tym przypadku szczerze wątpię, że to Victor miałby się do tego przyczynić.
Przypuszczam, że elementem łączącym przeszłość z teraźniejszością może być Daniel Salazar.
Zachowanie Alicii pozostaje dla mnie niewyjaśnione... jedyne co przychodzi mi na myśl, to jej lęk przed tym co mógł zrobić John zdając sobie sprawę, że nowi "przyjaciele" go okłamali.

Falcao

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 6
  • -Otrzymane: 68
  • Wiadomości: 339
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Abraham, Rosita
  • Spoilery: Czasem
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #7 dnia: 24 Maj, 2018, 23:13:35 »
Alicia wyglądała tak jakby pojawienie się Naomi totalnie wytrąciło ją z równowagi. Odniosłem wrażenie, że bardziej celowała w nią. Czyżby Naoimi odegrała kluczową rolę w upadku stadionu?

Jesse

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 3
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #8 dnia: 24 Maj, 2018, 23:17:07 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Zachowanie Alicii pozostaje dla mnie niewyjaśnione... jedyne co przychodzi mi na myśl, to jej lęk przed tym co mógł zrobić John zdając sobie sprawę, że nowi "przyjaciele" go okłamali.

Co w tym niewyjaśnionego? Jej matka uratowała jej życie dwukrotnie, natomiast Naomi aka Laura prawdopodobnie przeszła na stronę ich głównych oponentów. Jest świeżo po utracie brata, nie wiadomo co się dzieje z jej matką, dowiaduje się, że osoba, która zawdzięcza im życie zdradziła ją i jej bliskich, więc nic w tym niewyjaśnionego, dziwnego, nielogicznego, że od razu wycelowała broń w kierunku Naomi i strzeliła w nią. Do tego doszły ogromne emocje, adrenalina. Trafiła w Johna, ponieważ zasłonił byłą towarzyszkę w podróży Alicii. Ja w tym kończącym wątku tego odcinka nie widzę żadnych niejasności.

WayneDunlap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 88
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 180
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #9 dnia: 25 Maj, 2018, 21:55:03 »
Odcinek obejrzało 2,32 mln widzów w USA co stanowi kolejny odpływ widzów w stosunku do odcinka nr 5 który obejrzało 2,46 mln.

KurdeAndrzej

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 4
  • "What is your story?"
  • Wiadomości: 15
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Enid, Carl, Alicia, John
  • Skąd: Wrocław
  • Spoilery: Nie
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Maj, 2018, 04:02:25 »
No nie, tylko nie John. On musi żyć...
Naomi zapewne zdradziła grupkę Madison. Ewentualnie robi za "szpiega" ale Alicia sobie nie zdaje z tego sprawy.
Założę się, że druga grupa po prostu wróciła na stadion się "zemścić". Naomi uznała, że jeżeli nie dołączy do nich, to zginie. Wybrała "życie". Dlatego Alicia i reszta są na nią cięci. To jest bardziej niż pewne, że druga grupa by nie zostawiła tego "ot tak". Dlatego moim zdaniem zachowanie Madison jest bardzo naiwne jeżeli myslała, że nie podadzą komuś ich lokalizacji/nie wrócą. A jeden Rover to za mało, aby ewakuować całą ludność. Odcinki są bardzo, ale to bardzo ciekawe. Czekam na wincyj.

"I'm not sorry about yours" DAMN SHE'S SO EDGYYYYYY

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 149
  • -Otrzymane: 1136
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2214
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #11 dnia: 26 Maj, 2018, 13:06:16 »
Cytat
Naomi zapewne zdradziła grupkę Madison.

Nie wydaje mi się by Naomii zdradziła. Nie po tym jak otworzyła się dla Madison i jednak (mimo chęci ucieczki) przyłożyła rękę do polepszenia statusu i sytuacji na stadionie. Dała im namiary na leki, na rośliny, na nowe rzeczy. Stworzyła im też infirmerię. Naomii jest kobietą zagubioną ale raczej nie na tyle, by wystawić ludzi z Dell Diamond. Nie po tym, czego dokonała w punkcie FEMA i czego szczerze żałowała.

Cytat
Dlatego moim zdaniem zachowanie Madison jest bardzo naiwne jeżeli myslała, że nie podadzą komuś ich lokalizacji/nie wrócą.

Nie wydaje mi się by Madison zakładała, że Mel nie wróci bo to że wróci było pewne. Jeżeli już to zlekceważyła zagrożenie jakie niosą ze sobą Tle Vultures, plus zwiodła ją wiara w to że każdy ma szansę. Z trailera do E7 wynika, że Mel i Charlie zostali przyjęci na teren stadionu; możliwe że wcisnęli jakiś kit o tym że ich grupa się rozpadła lub coś w ten deseń. Mel się uwolnił, otworzył bramy, wieczorem reszta jego grupy wypuściła hordę która opanowała stadion. Przepis na katastrofę gotowy. Madison popełniła błąd, za który zapłaciła naprawdę wysoką cenę. Wydaje mi się, że taki tok jej rozwoju jest podyktowany chęcią przekształcenia ją w pełni antagonistyczną postać.

KurdeAndrzej

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 4
  • "What is your story?"
  • Wiadomości: 15
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Enid, Carl, Alicia, John
  • Skąd: Wrocław
  • Spoilery: Nie
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Maj, 2018, 03:09:01 »
Nie widziałem trailera do E7. Ogólnie to ruch Alicii był zbyt głupi... każdy z The Vultures mógł ją zastrzelić po pociągnięciu przez nią za spust. Nawet jeżeli to była planowana akcja (Załóżmy, że Naomi robi za szpiega i nosi kamizelkę, wiedziała, że ma dostać od Alicii) to i tak jest głupi pomysł. Nic to nie wniesie i tylko naraża życie Alicii.

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 149
  • -Otrzymane: 1136
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2214
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Maj, 2018, 09:32:57 »
Cytat
Ogólnie to ruch Alicii był zbyt głupi... każdy z The Vultures mógł ją zastrzelić po pociągnięciu przez nią za spust. Nawet jeżeli to była planowana akcja (Załóżmy, że Naomi robi za szpiega i nosi kamizelkę, wiedziała, że ma dostać od Alicii) to i tak jest głupi pomysł. Nic to nie wniesie i tylko naraża życie Alicii.

Jeżeli hipotetycznie założymy, że Naomii szpieguje w grupie Sępów, to jest to raczej efekt planu ułożonego między nią a Madison. Alicia, która była święcie przekonana o śmierci wszystkich na stadionie, tego faktu może nie znać. Jej zachowanie w tamtym momencie podyktowane było wyłącznie emocjami. Chęć zemsty, chęć odegrania się, chęć wymordowania wszystkich z The Vultures. Alicia nie myślała w sposób trzeźwy. Była irracjonalna, zaślepiona, gwałtowna. Nie myślała trzeźwo nad zagrożeniem w jakim się znalazła.

Patryku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 10
  • -Otrzymane: 19
  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S04E06 "Just in Case"
« Odpowiedź #14 dnia: 29 Maj, 2018, 20:05:04 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jeżeli hipotetycznie założymy, że Naomii szpieguje w grupie Sępów, to jest to raczej efekt planu ułożonego między nią a Madison. Alicia, która była święcie przekonana o śmierci wszystkich na stadionie, tego faktu może nie znać. Jej zachowanie w tamtym momencie podyktowane było wyłącznie emocjami. Chęć zemsty, chęć odegrania się, chęć wymordowania wszystkich z The Vultures. Alicia nie myślała w sposób trzeźwy. Była irracjonalna, zaślepiona, gwałtowna. Nie myślała trzeźwo nad zagrożeniem w jakim się znalazła.

Ja bym bardziej spekulował, że naomi jest sępem, a ta mała to jej córka xd

A co do odcinka. Całkiem przyjemnie się oglądało po za faktem cliff hangera pozostawiającego za dużo pytań na końcu. Lubie to, a jednocześnie nienawidzę. Fakt, że jest to kulturalniejszy zabieg niż w przypadku TWD z słynną wyliczanką, ale wciąż. Obstawiam, że John przeżyje dzięki pudełeczku na skrable albo znajdą mu jakiś śmietnik, za bardzo lubiany i dobrze napisany bohater. Stylistyka 4tego sezonu ze zmianami kolorów, motywem z pokazywania ujęć z kamery niby fajne, ale już to widziałem w filmie o zombie i to nie jednym także nic odkrywczego, wręcz tu powoli już irytującego chwilami.

Gdzie jest Daniel Salazar ja się pytam..