Ankieta

Twoja Ocena Odcinka

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Autor Wątek: S04E08 "No One's Gone"  (Przeczytany 1942 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Noorbis

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 3
  • Age: 28
  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Rick
  • Skąd: Skoczów/Bielsko-Biała
  • Spoilery: Czasem
Odp: S04E08 "No One's Gone"
« Odpowiedź #15 dnia: 13 Czerwiec, 2018, 19:15:35 »
Jestem świeżo po odcinku i nie wiem co napisać.........dostałem porządnie obuchem po głowie. Po bardzo dobrych 7 odcinkach tego sezonu liczyłem jak zapewne wszyscy na dobre i efektowne podsumowanie tych wydarzeń. A co dostałem ?! Przeciągające się rozmowy Al z Madison, dużo gadania i strzelania aby było, do tego Alicia jako totalny badass która by tylko mordowała, przyozdobione scenami upadku stadionu tak żeby widz coś wiedział. Zamiast soczystego zakończenia wątku stadionu dostaliśmy parę scen w slowmotion do tego skręconych na szybko bo przecież a jakże trzeba było poświęcić 3/4 odcinka na co innego  :facepalm:. Nie będę się dalej rozpisywał o już wszystko zostało napisane na temat tego epizodu ale nie to liczyłem i nie wiem w jakim kierunku pójdzie serial.  Ocena niestety 5/10

mar_technik

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 22
  • Wiadomości: 129
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S04E08 "No One's Gone"
« Odpowiedź #16 dnia: 14 Czerwiec, 2018, 12:28:16 »
Nie podobał mi się odcinek 8.

Przez te retrospekcje akcja była pogmatwana - sam się gubiłem nad przyczyną-skutkiem postępowania postaci, dlaczego Alicia tak nienawidzi Naomi, wcześniej strzeliła do Johna (spudłowała) itp. Niby na koniec wszystko rozumiem, ale głupio zrealizowano ten pomysł. Znające się 2 grupy chcą się powystrzelać bo coś tam - bez sensu

Upadek stadionu powinien być pokazany bardziej po kolei, od czego się zaczęło, walka, i zakończenie, a wyszło pomieszanie z poplątaniem, a dramatyzm był na niskim poziomie

Najmniej mnie akurat obchodzi Madison, bo po prostu jej nie trawiłem zbytnio, a jeszcze mniej lubiłem (właściwie nie lubiłem) Nicka. Co nie zmienia faktu, że pozbyli się pierwszoplanowej postaci w sposób beznadziejnie głupi.

Madison mogła uciekać, mogła wspiąć się po siatce albo na jakiś wyższy punkt, mogli mieć jakieś porobione drogi ucieczki (podstawa), mogła się wysmarować krwią itd itp.

Na plus tylko to, że podoba mi się grupa która pozostała, są tam fajne postacie, nie ma Madison i Nicka - więc dla mnie tu plus.


DarylDxn

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 138
  • -Otrzymane: 8
  • “Hey, shoot me again, you best pray I’m dead…”
  • Wiadomości: 50
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Daryl, Carol, Michonne, Madison, Nick, Alicia, Strand, Travis, Daniel, Ofelia
  • Skąd: Floryda
  • Spoilery: Czasem
Odp: S04E08 "No One's Gone"
« Odpowiedź #17 dnia: 17 Czerwiec, 2018, 21:45:43 »
Na początku 4 sezonu miałem nadzieję, że podoła on poprzeczce ustanowionej przez Ericksona w 3 sezonie i być może będzie nawet lepszy. Pogodziłem się już z tym, że nie pokażą wydarzeń bezpośrednio po wybuchu tamy, bo wątek stadionu zapowiadał się intrygująco, ale 8 odcinek (jak i po części 3) zdecydowanie temu zaprzeczył.

Czuję się oszukany przez tercet Chambliss&Goldberg&Gimple, który postanowił zrobić z świetnie poprowadzonego serialu przez 3 sezony kompletnie odmienne show z na szybko wykreowanymi nowymi bohaterami, mającymi przejąć pałeczkę po głównej obsadzie, którą potraktowano po prostu po chamsku, szczególnie Kim Dickens. Zabito ją tylko po to, by stołeczek "series lead" zapełnił, nawet nie Alycia Debnam-Carey, tylko Lennie James. Nie po to zżywałem się z bohaterami przez 3 lata, aby wymordowano ich większość w tak krótkim czasie. Nie wiem, co miało służyć temu zgoła bezsensownemu zabiegowi, ale na pewno nie wróży to dobrze przyszłości serii (choć mogę się oczywiście mylić).

Nie zdziwię się, jeżeli Alycia Debnam-Carey i Colman Domingo zdecydują się w niedalekiej przyszłości opuścić show, po tym co zrobił z nim wcześniej wspomniany tercet.
A już myślałem, że Fear do końca swojego istnienia będzie bić na głowę TWD pod każdym względem i będę czerpał radość z oglądania...
Być może jednak scenarzyści wrócą po rozum do głowy i sprowadzą Kim Dickens spowrotem do show, chociaż jest to w takim stopniu prawdopodobne jak to, że Gimple kiedyś zmądrzeje.
« Ostatnia zmiana: 17 Czerwiec, 2018, 21:54:46 wysłana przez DarylDxn »