Ankieta

Jak oceniasz premierę sezonu dziewiątego?

1
2 (2.3%)
2
1 (1.1%)
3
2 (2.3%)
4
6 (6.8%)
5
3 (3.4%)
6
8 (9.1%)
7
16 (18.2%)
8
29 (33%)
9
15 (17%)
10
6 (6.8%)

Głosów w sumie: 88

Autor Wątek: S09E01- A New Beginning  (Przeczytany 3579 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Patryku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 14
  • -Otrzymane: 24
  • Wiadomości: 120
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S09E01- A New Beginning
« Odpowiedź #15 dnia: 09 Październik, 2018, 23:01:07 »
Odcinek określę tak.


Znacie sytuacje gdy widzicie Brzydką Kobietę na tle innej Kobiety bardziej brzydkiej? No właśnie tak wypadł dla mnie TWD na tle FTWD. Mam wrażenie, że ktoś kto pociąga za sznurki delikatnie chciał gimpla odsunąć, ale jednocześnie dać mu taki jeszcze stołek (bo przecież przynosił zyski przez wiele lat dla stacji ) coś jak w partii, jak członek się spali, to idzie na niższe stanowisko.

Po spapranym FTWD, gdzie naprawdę wciskałem oceny 1,2 bardzo namiętnie.. nastąpił pewnego rodzaju przełom i dałem 4reczkę.

Co mi się podobało, a co nie.

Podobała mi się muzyka, nie wiem kto za nią odpowiada, ale efekty w tle ( oglądałem i przy okazji słuchałem na monitorach studyjnych ) robiły naprawdę robotę.
Domknięcie wątku Magdy Z Grzegorzem też mi się podobało. Ile można męczyć już to wzgórze i tolerować zachowanie Grześka.
Brutalna śmierć Grześka była świetnym wyborem, czuć było przy tym brak Gimpla. On przez cały odcinek kazałby Grześkowi zrobić wszystko byśmy go polubili, aby na koniec było przykro.
Tutaj mamy sytuacje odwrotną, widz widzi iż mu się należy śmierć, pach sprawa zamknięta.

Podobała mi się charakteryzacja sztywniaków, nie wiem czy zmieniła się osoba od charakteryzacji, ale były jakieś takie bardziej "naturalne" nie komputerowe miejscami ( no nie liczę tego spadku i nadziania się, gdzie CGI kulało ).

Podobała mi się zmiana daryla z homodiksonusa na Daryla z początkowych sezonów.

Ale nie mogę przeżyć tego intra. Kto to robił? te klatki w nim, co oni to renderowali na Amidze.. Tragiczne. W FTWD już lepsze było i mniej męczące.

Ta sytuacja z pękającym szkłem. Serio nie mogli iść po ramie? Serio mimo pęknięć pchali tam pług ? niech to Gimple zapali.

Ta sytuacja z ratowaniem konia, też była strasznie debilna. Uciekają przed stadem, bo hur dur nie dadzą rady, a jak już kogoś coś dziabło, to wybijają je w pół minuty.

Ale dobra.. Na pewnie nie jest prosto wybrnąć z tego co Gimpel naskrobał, bo serial nie był w najlepszym położeniu podczas ostatniego sezonu.

Pierwszy odcinek jak dla mnie zrobił delikatny progres względem sezonu 8mego, za co szanuje.
« Ostatnia zmiana: 09 Październik, 2018, 23:11:51 wysłana przez Patryku »

kajzerka

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: S09E01- A New Beginning
« Odpowiedź #16 dnia: 10 Październik, 2018, 20:14:28 »
Wrażenia mieszane, z przewagą negatywnych.

Wiele plusów wymienili już przedmówcy, nie będę powtarzać. Od siebie dodam, że fajnie, że nareszcie paliwo się skończyło. Już dawno powinno się skończyć. Pierwszy odcinek nowego sezonu sugeruje, że chyba wreszcie doczekaliśmy się tej fazy po apokalipsie, kiedy największe bezpośrednie zagrożenie mija, a ocalałe resztki ludzkości stają w obliczu dalszego życia na zgliszczach po cywilizacji. To etap z dużym potencjałem surwiwalowym, tylko trochę innego rodzaju. Można sobie dość długo dobrze radzić konsumując pozostałości po upadłej cywilizacji, ale kiedy ostatnia puszka z tuńczykiem zostaje zjedzona, ostatni litr benzyny spalony, a ostatnie opakowanie antybiotyku po raz ostatni uratowało życie, to heheszki się kończą. Co dalej w takiej sytuacji? O ile epok ludzkość by się cofnęła? O jedną, dwie? A może totalny regres? Taki temat byłby świetnym materiałem na kolejne długie sezony, nawet już bez szwendaczy (herezja, wiem). Ale z obecną ekipą odpowiedzialną za serial raczej nic z tego nie będzie.

Bo mimo pewnej świeżości, nadal mamy absurdalne sytuacje, które skutecznie mi psują odbiór całości odcinka. Przykładem niech będzie scena z końmi i wozem na leśnej drodze. Scena w tym lesie to jeden z najgorszych momentów odcinka. Pod każdym względem. Widać, że jakość serialu spada już nie tylko w warstwie fabularno-dialogowej, ale również montażowo-realizacyjnej. Np. zbliżające się szwendacze. Z chaotycznie zmontowanych scen za cholerę nie można się zorientować, jak blisko one są. W jednej scenie dzieli je od wozu znaczna odległość. W następnej chłopak cofa się po konia i jak spod ziemi pojawia się szwendacz. Kilkanaście sekund później kiedy Rick zostawia rannego chłopaka i biegnie w kierunku stada, stado znowu jest jakieś 10 metrów od wozu. Bardzo kiepsko to jest nakręcone.

Tak w ogóle to uważam, że sytuacja kiedy doświadczona grupa traci człowieka w tak banalny sposób, nie ma prawa się zdarzyć. Może w 1-2 sezonie tak, ale nie w 9. Jest już tyle lat po apokalipsie, grupa ma lidera-weterana który zjadł zęby na walce ze szwendaczami, ale i tak dają się podejść stadku człapiących trupów, jak jakieś dzieci. Bo akurat w tym momencie jest takie miejsce w scenariuszu, że potrzebna jest Dramatyczna Sytuacja Z Dvpy, żeby mógł zginąć nikogo nie obchodzący random #273. A tymczasem wystarczyłoby żeby jedna osoba z grupy miała coś do robienia hałasu, np. dwa kawałki rury, i spokojnie dałaby radę odciągnąć to małe stadko i zyskać mnóstwo czasu. Druga osoba mogłaby nawet (gdyby akurat się komuś chciało) na luziku, po kolei wykańczać trupy idące za hałasem. Szwendacze w TWD są bowiem: a)powolne; b)bezrozumne. Ale to by było chyba zbyt proste.

Ewentualnie, zamiast zostawić ten wóz i ten pług i wrócić po ten majdan później, to decydują się ryzykować życiem dla kupy starego żelastwa bo, (uwaga! - słowa Michonne) STADO IM TO ZNISZCZY. WTF? Zjedzą, czy jak? No, ale skoro trupy unicestwiły nawet most...

Ale najlepsze jest to, że kiedy chłopak umiera, czyli szwendacze nie są już potrzebne do realizacji scenariusza, to się okazuje, że w międzyczasie grupa Ricka w osłabionym składzie (znaczy, ta połowa grupy, która nie klęczy przy chłopaku), ubiła całe stado. Co oznacza, że gdyby od początku wszyscy solidarnie wzięli się za likwidację trupów, to obyłoby się bez tej całej dramy :D Bzdura goni bzdurę... Ale najwidoczniej twórcy serialu bez absurdalnych zwrotów akcji nie potrafią popchnąć fabuły naprzód.

Podsumowując, poziom nierówny. Nadal więcej jest irytacji z powodu nonsensów niż satysfakcji z oglądania tych dobrych momentów. Nie mam już wielkich nadziei na poprawę poziomu serialu w 9 sezonie, ale zobaczymy jak będzie.
« Ostatnia zmiana: 10 Październik, 2018, 20:16:53 wysłana przez kajzerka »

Gh0stxp

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
  • Spoilery: Nie
Odp: S09E01- A New Beginning
« Odpowiedź #17 dnia: 14 Październik, 2018, 20:36:11 »
Jak na otwarcie nowego sezonu wypadło dobrze,gołym okiem widać że włodarze AMC wysłali gimpla by niszczył serial który dla nich mniej znaczy czyli FTWD.
Jeśli chodzi o poziom odcinka to niestety ale twórcy nigdy nie dobiją do S07E01(jeśli gimpel robił przy tym odcinku to mu on chyba wyszedł przypadkowo) który jest przynajmniej dla mnie najlepszym odcinkiem w całym TWD,jak to zostało nakręcone i jak zagrane przez duet Lincoln-Dean Morgan to czapki z głów.I niestety ale dalej nie ma równowagi między akcją a gadaniem ponieważ tego drugiego w tym odcinku było dla mnie za dużo(a jak już ona jest to niestety jest to festiwal głupoty i żenady) i jeszcze to śpiewanie nad grobem tego randoma co miało wnieść do tego odcinka ponieważ za bardzo tego nie rozumiem.
Dla mnie TWD powinno się zakończyć na sezonie 8(albo po okrągłej 10-tej rocznicy serialu) po wojnie z Neaganem i pokazanie jak po niej zmienił się świat i zapanował pokój itd itd.
Tylko dla AMC $$$ ważniejsze i mam wrażenie że jest pomieszczenie w którym siedzą włodarze AMC i w którym mają dwa monitory,jeden gdzie leci TWD i jest pokazane jak to aktualnie wygląda oraz drugi gdzie są wykresy oglądalności i niestety ale pierwszy monitor jest wyciszony a cała ich uwaga jest skupiona na monitorze nr2 gdzie podziwiają te wysokie słupki z oglądalnością.
Nie oszukujmy się,dla hamburgera wystarczy że wyskoczy małe stadko zombie albo będzie jakakolwiek akcja i nie obchodzi go czy ona ma sens ale jak jest to wtedy robi wielkie oczy i szybkość zjadania popcornu rośnie a my mam wrażenie że patrzymy na TWD  trzeźwo i bardziej krytycznym okiem co jest dobre.
 Podsumowywując ja wystawiłem odcinkowi "8" z czego "7" to jest moja ocena odcinka a +1 z sentymentu do serialu,nie wiem jak wy ale ja już tego klimatu który był przed Aleksandrią nie czuję i nie wierzę w to że Angela Kang odmieni TWD na dobre chociaż chciałbym się mylić.
« Ostatnia zmiana: 14 Październik, 2018, 20:43:13 wysłana przez Gh0stxp »

kalii

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Negan, Rick, Daryl, Jezus, Ezekiel
  • Spoilery: Czasem
Odp: S09E01- A New Beginning
« Odpowiedź #18 dnia: Wczoraj o 21:58:12 »
Odcinek fajny, czuć w nim świeżość, zmiane klimatu,widać różnice w prowadzeniu dialogów oczywiście na plus, ciekawe dialogi np. rozmowa Deryla z Rickiem w ogóle Deryl mówił w tym odc więcej niż zwykle. Niespodzianka w serialu w postaci Zacha McGowana, nie spodziewałam się takiego aktora w tym serialu, oczywiście niespodzianka jak dla mnie zajebista bo uwielbiam Zacha. Nowa czołówka w klimacie komiksowym bardzo fajnie się prezentuje. Końcówka zaskakująca, nie spodziewałam się tego, ogólnie szkoda mi Gregorego bo nawet go lubiłam, aktor bardzo fajnie odgrywał tą postać. Do pełnego zadowolenia zabrakło mi tylko Negana w odcinku. A ocena 8/10