Autor Wątek: Plan Na Czas Apokalipsy  (Przeczytany 39941 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Danny

Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #120 dnia: 30 Marzec, 2014, 16:57:46 »
Barykaduję się w domu mieszkam w bloku na 1 piętrze także idealnie :) Moje miasto jest małe i jest typowo miastem w którym jest więcej sklepów niż ludzi mieszkam bardziej na obrzeżach miasta do tego w odległości zaledwie 1km mam biedronkę,żabkę oraz Tesco i kilka mniejszych sklepów. Jedynym problemem byli by sąsiedzi ..

Gary

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 4
  • Na pohybel północy...
  • Age: 25
  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Merle Dixon i Daryl Dixon
  • Skąd: Głogów
  • Spoilery: Nie
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #121 dnia: 14 Kwiecień, 2014, 22:32:21 »
Hm ja miałbym dość łatwo.

Oczywiście pierwsze drobne słuchy o epidemii dochodzące do mnie i zacząłbym zbieranie zapasów. Przede wszystkim woda, makarony i żarcie w puszkach bo długo wytrzyma. Potem mała wyprawa do piwnicy po rowery ( absolutnie wystarczą jako pojazd. Są ciche i wystarczająco szybkie, do tego zwrotne, tylko trzeba wiedzieć którędy jechać),  Zapasy w plecakach . Potem telefon do najbliższych aby się zebrać. Jeden brałby broń palną w razie czego. Do tego jakieś kije baseballowe, od kolegi kosa, poszukałoby się jeszcze czegoś dostatecznie ostrego,mocnego i do tego lekkiego.  itd. Potem z samego rana przetransportowanie się, w miarę możliwości jak najszybciej, na dawny teren cukrowni u mnie w mieście (jest jak twierdza, ogromny teren ogrodzony murem z drutem kolczastym na górze ;) do tego dość spory, opuszczony budynek ). I potem zostaną już tylko wypady po zapasy.   
« Ostatnia zmiana: 14 Kwiecień, 2014, 22:36:47 wysłana przez Gary »

dax

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #122 dnia: 16 Maj, 2014, 20:55:27 »
Witam Wszystkich. Od jakiegoś czasu czytam Wasze forum, a szczególnie ten dział i widzę ze większość osób bardzo filmowo podchodzi do tematu. Typu wsiadam w samochód i jadę w góry itd.
Dzień dzisiejszy bardzo mi uzmysłowił jak większość się myli.

1. zaczyna się "coś" dziać - pojawiają się problemy z prądem i co za tym idzie z zatankowaniem i płaceniem.
- ile paliwa mace na ta chwile w samochodach - ile ujedziecie na tym co macie?
2. Nawet jeśli mamy pełno wachy to jak opuścić miasto. Z mojego miasta jest 4-5 dróg wyjazdowych, ale wystarczy na każdym większym skrzyżowaniu wypadek i klops. Znam dwie drogi ale wymagają samochodu większego / wyższego niż przeciętna osobówka. Ja mam SUVa wiec torowiskiem dam radę, głębokość brodzenia większa niż przeciętnej osobówki i pseudo 4x4 pozwoli przejechać lasem.
3. Przede wszystkim co zabrałbym ze sobą to narzędzia - mając to dam rade coś zbudować zrobić broń.
4. Zapasy - wypad do najbliższego sklepu raczej odpada bo można tam raczej zginać lub zostać rannym w trakcie walki o żywność.
-Ile zapasów macie w domu?
-wszyscy piszą o jakiś magazynach - nie wy jedyni o nich wiecie, a na pewno znajdą się bardziej lepiej zorganizowane grupy i lepiej uzbrojone.
5. Pakowanie jak szybko dacie rade się spakować? Nawet w samochód.
- weźcie pod uwagę ze u nas potrafią być srogie zimy.
6. Piszecie o znajomych, a jak się z nimi skontaktujecie - prawdopodobnie z braku prądu przekaźniki nie działają więc telefony padły. Ilu z was ma choćby CB?
7. Piszecie o broni w PL broń ostra jest zabroniona (z pozyskaniem może być problem - to nie USA), ale Łuk jest dozwolony. Ilu z was ma taka "zabawkę" w rekach wyszkolonego człowieka Dobry bloczek jest lepszy niż pistolet - bo jest cichy, da się dorobić amunicję, której nie dorobicie domowym sposobem dla broni ostrej.
-ilu z was ma w domu siekierę, maczetę itd?
8. Po jakimś czasie zapasy się kończą trzeba pozyskiwać nowe/ POLOWAĆ.W brew pozorom w okolicach dużych miast chodzi dużo dziczyzny (sam jadąc do pracy kilka razy o mało nie upolowałem sarniny - tracąc samochód oczywiście).

I tak dalej

Joy

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 4
  • Age: Age
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Skąd: SCO
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #123 dnia: 01 Czerwiec, 2014, 15:59:09 »
Cytat
zaczyna się "coś" dziać - pojawiają się problemy z prądem i co za tym idzie z zatankowaniem i płaceniem.
No właśnie. Od tego trzeba zacząć. Jak to sie zaczyna.

Cytat
- ile paliwa mace na ta chwile w samochodach - ile ujedziecie na tym co macie?
 Przede wszystkim co zabrałbym ze sobą to narzędzia - mając to dam rade coś zbudować zrobić broń. 
Podstawowe pytanie. Co w tej chwili masz i ile tego masz. Pod ręką.
Tak. Narzędzia to podstawa.

Cytat
-ilu z was ma w domu siekierę, maczetę itd?
Brawo. To jest dobre pytanie.

Cytat
to jak opuścić miasto.
Po co opuszczać miasto?

Cytat
Zapasy - wypad do najbliższego sklepu raczej odpada bo można tam raczej zginać lub zostać rannym w trakcie walki o żywność.
Z tym może być różnie. Na poczatku byłby najbezpieczniej. W miarę zmniejszania sie dostępnych zapasów, coraz niebezpieczniej.

Cytat
Piszecie o znajomych, a jak się z nimi skontaktujecie - prawdopodobnie z braku prądu przekaźniki nie działają więc telefony padły.
Prąd i woda przez jakiś czas będą dostępne. Najgorsze co można zrobić w czasie epidemii to odciać dostęp do wody.

Cytat
POLOWAĆ.W brew pozorom w okolicach dużych miast chodzi dużo dziczyzny
Tylko trzeba umieć oprawić, a przede wszystkim umieć przechować.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 807
  • -Otrzymane: 550
  • Wiadomości: 3011
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #124 dnia: 01 Czerwiec, 2014, 17:26:01 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Po co opuszczać miasto?
Bo im więcej ludzi, tym więcej zombie?

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
    -ilu z was ma w domu siekierę, maczetę itd?
Brawo. To jest dobre pytanie.

A myślcie że na wsi ludzie rąbią drzewo na opał grabiami?
Chyba każdy w domu na nóż, tasak czy inne ostre narzędzie, które zwykle używa się w kuchni (nie wspominam o ludziach na wsi którzy prowadzą gospodarstwo czy po prostu własną działalność i mają do wyboru do koloru różnych rzeczy nadających się na broń), a którym mogliby się obronić.

Obrus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 0
  • Age: 19
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl Dixon
  • Spoilery: Czasem
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #125 dnia: 02 Czerwiec, 2014, 16:29:47 »
Kiedy ta pandemia ogarnęłaby całą Europę i Azję, Amerykę, bądź Australię, bo nie chce mi się wierzyć, że zombie miałoby sposób na przemieszczanie się pomiędzy kontynentami, ludzie powinni kierować się do baz wojskowych. Dlaczego? Pomyslcie, jak zombie poruszające się nieskoordynowanie i powolnie byłoby w stanie przedostać się przez masywne ogrodzenie bazy wojskowej, albo w jaki sposób zniszczyłoby czołg? No własnie, z żołnierzami jest najbezpieczniej.

Narwaniec

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 258
  • -Otrzymane: 216
  • Rogue Thief Assassin Ranger Hunter Bard Monk
  • Wiadomości: 910
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #126 dnia: 13 Czerwiec, 2014, 00:59:21 »
Z żołnierzami bym raczej nie ryzykował. Spanikowany żołnierz to niebezpieczny żołnierz, może najpierw strzelać, a potem dopiero zadawać pytania. Poza tym baza wojskowa jedynie pozornie jest bezpieczna. Jest to obszar niejako zamknięty w którym jest dużo ludzi na stosunkowo niewielkiej powierzchni. Idealne miejsce na rozwinięcie się epidemii, podobnie jak więzienia czy szpitale, choć niejednokrotnie są nie gorzej chronione niż bazy wojskowe, przynajmniej w Polsce spora część szpitali ma zwyczaj być ogrodzona ceglanym, wysokim murem. Wystarczy jeden żołnierz, który ukryje ugryzienie w obawie przez zamknięciem w izolatce czy na izbie chorych, albo zabiciem i nieszczęście gotowe. Nic nie zgłosi, zmieni się, zaatakuje innych żołnierzy, bo nie będą się spodziewać ataku wewnątrz bazy. Pół biedy jak się wirus rozwijał powoli i zajmowałoby to kilka godzin lub dni i zombie od początku by były wolne i tępe. A co jakby zmiana zajmowała kilka sekund i skubańce by zasuwały jak w WWZ? W pierwszym wypadku, jest szansa na opanowanie. Marna, ale jest, w drugim baza wojskowa przestaje istnieć w kilka minut.
Owszem baza wojskowa jest dobra bo ma czołgi i broń, ale ma także minusy. A i czołg można unieruchomić. W końcu w TWD, stał sobie taki z zombiakiem w środku i gdyby nie Glenn, Richita by padła w pierwszych odcinkach, bo po prostu zdechłaby w czołgu z przegrzania albo pragnienia.

Osobiście trzymałbym się z dala od gęsto zaludnionych miejsc, postarał się znaleźć schronienie gdzieś na uboczu, albo w miejscu opuszczonym zarówno przez żywych jak i martwych, a mających możliwość zabezpieczenia np. Stare kamienice z wewnętrznymi podwórkami, które bardzo często mają połączenie piwnicami z innymi budynkami i można to wykorzystać jako system awaryjnych wyjść i wejść. Bramy takie można zabarykadować samochodami, choć z reguły te bramy to kawał porządnej kutej stali i żaden sztywniak tego nie pokona. Wewnętrzne podwórko można wykorzystać jako poletka uprawne. No i opuszczać to miejsce tylko gdy się będzie wypuszczać na szabry.
Można też po prostu przemieszczać się samochodem, ale wtedy trzeba by było skołować jakieś większe autko, choćby furgonetka, albo terenowiec, w którym da się zgromadzić sporo zapasów. Oczywiście należy pamiętać o zapasie benzyny. Jeden problem, że prędzej czy później będzie o nią coraz trudniej, ale jest szansa, że do tego czasu uda się znaleźć bezpieczne schronienie.
Ja na przykład teoretycznie przynajmniej mógłbym nieźle urządzić miejsce zamieszkania. Gdyby nieco pogłówkować i znaleźć odpowiednie materiały, to dałoby się tam zrobić azyl.

Obrus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 0
  • Age: 19
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl Dixon
  • Spoilery: Czasem
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #127 dnia: 14 Czerwiec, 2014, 23:33:51 »
Spanikowany, czy opanowany żołnierz, czy podczas epidemii, czy też nie, podlega swojemu dowódcy. Żołnierze są szkoleni nie tylko w zakresie sprawności fizycznej ale w dużej mierze wystawia się na próbę ich psychikę. Dzięki przygotowaniu i nieustannym szkoleniom, żołnierz spanikowany występuje głównie w filmach. Tak jak napisałem wyżej, żołnierz ma nad sobą dowódce, który decyduje o każdym manewrze, co pozwala na sprawne zorganizowanie się w przypadku odkrycia ugryzienia, bądź zarażonego wewnątrz bazy.

Bazy wojskowe mają ten atut, że zawsze są w nich zapasy żywności, paliwa, czy broni. Kolejnym aspektem jest łączność. Bazy wojskowe są niezależne od internetu, bo przecież mają własne satelity i mogą się komunikować między sobą i innymi kontynentami.

Chciałbym Ci przypomnieć, że Rick był zastępcą szeryfa. Nie miał kwalifikacji do prowadzenia czołgu, ale żołnierze którzy mają taką profesję, owszem. Z racji tego, że czołg ciężki waży do kilkudziesięciu ton, jest wyposażony w działo kalibru nawet 105mm i do dwóch karabinów maszynowych, może być jednym z najbezpieczniejszych lądowych środków transportu.

Narwaniec

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 258
  • -Otrzymane: 216
  • Rogue Thief Assassin Ranger Hunter Bard Monk
  • Wiadomości: 910
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #128 dnia: 15 Czerwiec, 2014, 16:17:29 »
Wyszkolenie swoje, a życie swoje. Nie wszystko jest piękne i łatwe. Nawet najlepiej wyszkolony żołnierz może spanikować i zwariować na widok kumpla wpierniczanego przez COŚ czego zabić się nie da. A przynajmniej nie jest to takie proste. Już nie mówiąc o tym kumplu, który z zeżartymi bebechami, nagle wstaje i rusza do ataku. Co innego zginąć od kuli, co innego nadepnąć na minę, czy nawet zostać wysadzonym w powietrze, a co innego mieć przed sobą hordę trupów, które lezą i rozrywają na strzępy wszystko co się rusza. Do tego żołnierze nie byli szkoleni i żadne manewry na to nie przygotują. Żołnierz może wymięknąć w czasie zwyczajnej akcji. Owszem może, bo to tylko człowiek, a nie maszyna. Gdyby żołnierze byli tacy odporni i niezawodni, to by tylu nie doświadczało stresu pourazowego i nie lądowało w najlepszym razie u psychiatry, w najgorszym w wariatkowie, albo na ulicy. Tylko błagam nie mów, że to byli żołnierze o słabej psychice. Po okropieństwach wojny każdy prędzej czy później wymięknie. A nawet najgorsza wojna to pryszcz w porównaniu z epidemią zombiaków.
Dowódcy? To także ludzie. A jak dowódcę zombiak zeżre, to co wtedy? Żołnierze zostają pozostawieni sami sobie.
Już nie mówiąc o tym, że wszelka łączność może paść. Satelity satelitami, tylko po drugiej stronie może już nikogo nie być do wydawania rozkazów. W końcu przeciwnikiem nie jest banda zdesperowanych tubylców czy fanatyków, którzy także czują strach, głód, pragnienie i zmęczenie, tylko nieczułe stwory. Ludzie muszą spać. Zombiaki nie. Na nieszczęście ludzi. Poza tym weźmy jeszcze pod uwagę fakt, że w czasie takiej epidemii mogą nastąpić niejako przymusowe wcielenia do woja. Mogą, ale nie muszą. Co z takimi zielonymi rekrutami, którym wciśnięto broń do rąk i kazano strzelać? O nich także trzeba pomyśleć. Przez jeden głupi ludzki błąd, wszystko może się posypać. Wyobraź sobie teraz zainfekowanego żołnierza, na łodzi podwodnej, albo lotniskowcu. Za nic nie chciałbym tam być, choćby mi dopłacali.

Bazy wojskowe owszem mają broń, mają jedzenie i wodę, ale zwyczajny obywatel może to jedzenie i wodę dostać na początku, potem będzie wydzielanie racji, a potem cywilu wypierniczaj, bo żołnierze ważniejsi, muszą być silni, dla darmozjadów miejsca nie ma. Brutalna rzeczywistość. Może jak się wcielisz do wojska i pokażesz, że walczyć potrafisz, to lepiej potraktują, ale nie liczyłbym specjalnie na to. To nie wojna w Iraku czy Afganistanie, gdzie są regularne dostawy prowiantu. Tu żarcia i wody będzie coraz mniej. A wtedy instynkty wezmą górę.

Owszem Rick nie umie prowadzić czołgu. Jednak nie jest nigdzie powiedziane, czemu ten czołg stoi. W środku był jeden żołnierz. Nie do końca wiadomo z jakich przyczyn zmarł. Może został ugryziony. Może zachorował. I co? Nawet ugryziony, usiadł i czekał na śmierć zamiast próbować się wydostać? Zeżarło mu kompanów (prawdopodobnie) każdy by zrobił odwrót w tym momencie. Niestety, w jakiś okolicznościach czołg został unieruchomiony na środku ulicy przez te powolne i głupie zombiaki.
Poza tym tak jak mówisz, by prowadzić czołg, potrzebne są odpowiednie kwalifikację. Jeśli ich nie posiadasz, to sobie możesz co najwyżej na czołg popatrzeć i pobujać się na lufie, albo wywiesić na niej pranie. Bez kierowcy nie pojedziesz.

Więc niestety wszystko jest śliczne i różowe jak się o tym rozmawia. MY teoretycznie wiemy jak zabijać zombiaki, bo sobie filmy pooglądaliśmy, książki poczytaliśmy. Teraz postaw się w sytuacji, gdzie nie wiesz absolutnie niczego. Nie wiesz z czym masz do czynienia. Nie wiesz czy ci ludzie to faktycznie zombie, czy chorzy na jakiegoś wirusa nadal żywi ludzi. Wiadomości są tak chaotyczne, że nawet nie do końca wiadomo jak się choroba rozprzestrzenia. MY wiemy o istnieniu zombie. A co jakbyśmy nie wiedzieli? Jakby nigdy taki serial nie powstał, ani filmy, ani książki. Gdyby w ogóle nie istniało pojęcie zombie? W końcu tak się dzieje w świecie TWD. Ba. Teoretycznie o zombie wiedziano w World War Z i też co się działo. Owszem to tylko głupi film, ale taki scenariusz może napisać samo życie. Spanikowani ludzie na ulicach i nie wiadomo jak opanować sytuację.

Rozmawianie o tym sobie, a znalezienie się w takiej sytuacji sobie. Można się zarzekać, że to i tamto, ale życie potrafi napisać nieprzewidywalne scenariusze.
« Ostatnia zmiana: 15 Czerwiec, 2014, 16:19:13 wysłana przez Narwaniec »

dax

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #129 dnia: 22 Czerwiec, 2014, 20:43:25 »
Powiem tak w mieście w odróżnieniu od wsi nie każdy ma w domu siekierę, nie każdy ma dostatecznie zatankowane auto. Pomijam fakt ze im większe miasto tym więcej Zombi / problemów / innych ludzi szukających pomocy lub co gorsza szukających "guza" W sytuacji problematycznej nie ważne czy będzie  to epidemia ZOMBI czy po prostu kryzys ekonomiczno energetyczny (był jakiś czas temu program na Discovery o tym co będzie jak przez kilkanaście dni nie będzie prądu w USA - ludzi skakali sobie do  gardła. ) Wiałbym z miasta przynajmniej do rodziny na wieś oddalonej 'kilka kilometrów" od miasta i wystrzegałbym się obcych, a już grupy mężczyzn na pewno bym się obawiał.

A co do żołnierzy to ich bałbym się przede wszystkim skoro są lepiej uzbrojenie niż ja mogą chcieć więcej ode mnie wycisnąć niż chce im dać.

Co do wspomnianych tutaj czołgów oki daje rade do momentu kiedy kończy się paliwo, a w momencie problemów niestety nie posiadamy elektrowni atomowych które same - bez obsługi dadzą prąd.  Stąd pojawi się szybko brak prądu i automatycznie wszystkie pompy przestana działać, a ręcznie na stacjach paliw raczej się nie da pompować. Karabiny sa dobre, ale głośne ściągnął dodatkowych szwendaczy ludzi szukających pomocy.


BTW ilu z was potrafi w czasie deszczu lub zaraz po nim bez użycia zapałek rozpalić ogień?  Możecie użyć krzesiwa - bo nie zamaka. Ja dziś próbowałem - udało się dopiero po 30 minutach.

Post połączony: [time]22 Czerwiec, 2014, 20:45:00[/time]
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Kiedy ta pandemia ogarnęłaby całą Europę i Azję, Amerykę, bądź Australię, bo nie chce mi się wierzyć, że zombie miałoby sposób na przemieszczanie się pomiędzy kontynentami, ludzie powinni kierować się do baz wojskowych. Dlaczego? Pomyslcie, jak zombie poruszające się nieskoordynowanie i powolnie byłoby w stanie przedostać się przez masywne ogrodzenie bazy wojskowej, albo w jaki sposób zniszczyłoby czołg? No własnie, z żołnierzami jest najbezpieczniej.

Co do rozprzestrzeniania się - nie masz pojęcia jak szybko cały świat byłby przegrany - lotnictwo, samoloty pasażerskie, zwierzyna itd.


Przechowywać żywność  - uczę się - oprawiać .... też

Co do wody większość wsi ma studnie, lub "szpice" pompowane ręcznie.

Bardziej martwiłbym się o to co w naszym terenie jest normą - ZIMA!!!!!!!! CO wy na to ??????? Pomińmy tabun ZOMBI nie ma prądu a idzie ZIMA.
« Ostatnia zmiana: 22 Czerwiec, 2014, 20:52:34 wysłana przez dax »

Alias

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #130 dnia: 30 Czerwiec, 2014, 13:17:33 »
W Stanach sklepów z bronią jest tyle ile u nas piekarni. Czyli łatwo jest dostać broń. A u nas? Mało jest sklepów z bronią, a wiadomo, że dobrą bronią jest broń typu pistolet, karabin itd. Ale trzeba byłoby sobie jakoś radzić w świecie zombie i używać broń typu nóż, siekiera ;)

Co ja bym zrobił gdybym zauważył za oknem trupy? Bym miał wiedzę z serialu "The Walking Dead", czyli można powiedzieć, że obeznany jestem w temacie  ;D a tak poważnie, postarałbym się dotrzeć do najbliższych, zdobyć broń, pożywienie, auto, paliwo i ukryć się w jakimś miejscu. Może i udałbym się gdzieś na jakomś wysepkę, gdzie nie ma zbyt dużo ludzi. Ale to tylko gdybanie. Stanąć oko w oko z zombie, gdzie tak na prawdę może wyginąć człowiek, trudny by było na jakieś kalkulacje.

ShanZ1e

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 10
  • -Otrzymane: 3
  • I may be the one walking away, but you're the one.
  • Age: 15
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl, Negan
  • Skąd: Z Polski :D Łódź
  • Spoilery: Czasem
Odp: Plan Na Czas Apokalipsy
« Odpowiedź #131 dnia: 24 Listopad, 2015, 00:37:01 »
Schowałbym się w zamku w moim mieście, jest późno więc się nie będę rozpisywał. Może jutro dokładniej to opiszę.


--------------------------------------------------------------------
"You're about to shit your pants."