Biżuteria Handmade

Po dobrze przyjętym czteroksięgu o Gubernatorze niespełna rok musieliśmy czekać na rozpoczęcie kolejnego – Nowe otwarcie.
Żywe Trupy. The Walking Dead. Zejście Jay Bonansinga pisał już bez bezpośredniego udziału Roberta Kirkmana i jeśli zastanawiacie się czy sięgnąć po książkę, to koniecznie przeczytajcie poniższą recenzję.

Książka The Walking Dead. Zejście

Ogólna ocena

Żywe Trupy. The Walking Dead. Zejście to niezła powieść, która na pewno zaspokoi apetyt miłośnika TWD i historii o zombie, ale raczej nie trafi do szerszego grona wymagających czytelników.

 

Jaka to historia?

W najnowszym dziele Jaya Bonansingi mamy „zupełnie nową historię”: bohaterowie, którzy pojawili się w poprzednich książkach (Lily, Bob, Sternowie i in.) nadal tworzą trzon postaci nowego cyklu, ale tym razem nie jest to ta sama historia co w komiksie/książce, a zupełnie niezależna opowieść. Jest to zdecydowanie dobry krok.

 

Akcja Zejścia nie powaliła mnie swoim zawrotnym tempem, ale miłośnicy gatunku znajdą wiele typowych i niezbędnych dla niego elementów – sporo jatki, flaków, krwi i rozwałki.

 

Rozbieżne opinie czytelników

Można się spotkać z bardzo różnymi opiniami na temat The Walking Dead. Zejście. Jedni uważają, że książka jest dużo lepsza od poprzednich, inni twierdzą, że poziom bez udziału Roberta Kirkmana spadł znacznie. Są też tacy, którzy nie widzą, aby poziom Zejścia w porównaniu do cyklu o Gubernatorze się zmienił i do tej grupy również ja się zaliczam.

 

W porównaniu do cyklu Gubernatora

Podobnie jak w poprzednich powieściach z uniwersum Żywych Trupów (również ukazały się za sprawą Wydawnictwa Sine Qua Non), tak i w tej są fragmenty, które w moim odczuciu mają zbyt powolną akcję i w zasadzie nie było potrzeby poświęcać im tyle przestrzeni. Są również momenty w fabule kiedy z niepokojem czekam na to, co wydarzy się za moment.

 

I tu dostrzegam nieco większą siłę nowej opowieści Bonansingi, gdyż cykl o Gubernatorze nie mógł nas specjalnie zaskoczyć – zarówno z serialu jak i komiksu wiedzieliśmy z grubsza, w jakim kierunku zmierza akcja.

 

Kolejnym atutem Zejścia (i zapewne całego Nowego otwarcia) jest to, iż nie będzie tu aż takiego pomieszania wątków z komiksu i serialu Żywe Trupy, których poszczególne ścieżki fabularne różnią się od siebie nieraz dość znacznie.

 

Podsumowanie

Żywe Trupy. The Walking Dead. Zejście Jaya Bonansingi to solidny przedstawiciel gatunku, który z pewnością umili oczekiwanie fanom serialu (a także komiksu) pomiędzy sezonami, odcinkami lub zeszytami i tomami.

 

Fajerwerków literackich nie powinniśmy się spodziewać, ale to nie ten typ literatury. Nie jest to wysublimowane i wiekopomne dzieło literackie, tylko przyzwoita dawka flaków i krwi. Czyli to, co lubimy najbardziej!

Zajonc

Jeden z redaktorów Strefy. Główne zainteresowania „zombistyczne” to muzyka związana z serialem The Walking Dead oraz inspirowana klimatami zombie, śledzenie tematyki w kinematografii, grach komputerowych i nie tylko.

Zawiaduje działem: Wasza twórczość – prace Czytelników Strefy. Kontakt w celu nadsyłania prac: [email protected]

Główny administrator fanpage’u Strefy na Facebooku.

Odpowiedzialny za reaktywację kanału Strefy na YouTube.

Poza Strefą fan literatury fantasy i s-f, kryminałów, komiksów (w tym oczywiście Żywe Trupy) oraz mitologii nordyckiej.

More Posts

Follow Me:
Facebook