73. Abraham nie może zasnąć. Stresuje się ponieważ następnego dnia ma wyjść poza mury aby pracować przy ogrodzeniu. Rankiem Rick przyrządza synowi śniadanie. To przypomniało Carlowi matkę. Okazało się, że minionej nocy Michonne i Morgan wylądowali w łóżku. Jones obwinia się z tego powodu. Uważa, że to nie w porządku względem jego zmarłej żony. Michonne denerwuje się na te słowa i stwierdza, że popełniła błąd spędzając noc z Morganem. Abraham i reszta ludzi pracujących przy ogrodzeniu, przychodzi do zbrojowni aby wyposażyć się przed wyjazdem. Towarzyszy im Glenn, który chce obejrzeć ile broni mają na składzie. Azjata korzystając z okazji, niepostrzeżenie otwiera okno w zbrojowni i wychodzi. Heath odwiedza Scotta w lecznicy. Pyta miejscową panią doktor Denise o stan zdrowia przyjaciela. Lekarka mówi, że na razie niczego nie można dla Scotta zrobić i trzeba czekać na dalszy rozwój wypadków. Poza murami, ekipa budowlana zabiera się do pracy. Abraham wraz z mężczyzną o imieniu Bruce, ma się zająć dowożeniem paneli, z których jest budowane ogrodzenie. W tym samym czasie Rick z Glennem wchodzą do zbrojowni przez otwarte okno i zabierają broń. Glenn niesie ją do domu, a Grimes zajmuje rozmową Douglasa, który kręci się po okolicy. Na zewnątrz Bruce opowiada Abrahamowi o Aleksandrii. Mówi, że Douglas przydziela najniebezpieczniejszą pracę tym, których uważa za najgłupszych i spisuje ich na straty. Rozmowę przerywa kilka szwendaczy. Po chwili pojawia się ich więcej. Szybko osaczają kobietę o imieniu Holly. Przywódca brygady, Tobin nie spieszy jej z pomocą. Wraz z pozostałymi budowlańcami chronią siebie nawzajem, zostawiając Holly na pastwę zombie. Na ratunek przychodzi jej Abraham. Wspólnie udaje im się wybić wszystkie trupy. W Aleksandrii, Rick z Glennem zastanawiają się jak rozdzielić skradzioną broń. Dochodzą do wniosku, że nie starczy dla wszystkich więc decydują, żeby w każdym domu była przynajmniej jedna sztuka. Rick zaznacza, że zamierza się dostosować do zasad panujących w osadzie, a broń jest tylko na wszelki wypadek. Na zewnątrz Abraham krzyczy na Tobina, że zostawił Holly na pewną śmierć. Lider brygady myślał, że Holly zrozumie jego postępowanie, ale zamiast tego dziewczyna kopie go w krocze. Bruce proponuje, żeby zakończyć pracę na dziś, ale Abraham stwierdza, że jeśli będą działać szybko to zdążą jeszcze zamontować jeden panel.

13.113.2

74. Tobin próbuje się wytłumaczyć z zostawienia Holly. Mówi, że taki sposób działania jest najlepszy dla wszystkich. Holly dziękuje Abrahamowi za ratunek. Ford odpiera, że nie ma za co dziękować bo takie zachowanie jest dla jego grupy normalnością. W Aleksandrii, Rick chce wręczyć Andrei jeden ze skradzionych pistoletów. Dziewczyna jednak nie chce go przyjąć. Nie jest też zadowolona, że w ogóle doszło do kradzieży. Rick odpiera, że musi być przygotowany na każdą ewentualność. Grimes nie chce stracić tego miejsca ponieważ jest ono ostatnią szansą na normalne życie dla Carla. Tobin odwiedza Douglasa. Melduje, że nowy obszar jest już ogrodzony i niedługo będzie można się tam przenosić. Przyznaje, że grupą budowlaną dowodzi teraz Abraham. Tobin obwinia się o to, że nie pomógł Holly. Wspomina o dwóch członkach brygady, którzy zginęli zanim do grupy dołączył Abraham. Douglas próbuje go pocieszyć, ale Tobin odpiera, że ekipa budowlana już go nie potrzebuje, a Abraham w pełni zasłużył na stanowisko lidera. Następnego dnia mieszkańcy oglądają nowy sektor miasteczka ogrodzony murem. Niektórzy już planują przeprowadzkę. Na nowym obszarze znajduje się również kościół. Gabriel odprawia tam pierwszą mszę. Wygłasza kazanie, w którym mówi, że Bóg poddaje ludzi próbie poprzez epidemię zombie. Po mszy Gabriel zalewa się łzami i przeprasza Boga za to, że  w niego zwątpił. Tymczasem stan Scotta się pogarsza. Denise daje Heathowi listę antybiotyków, które ten musi przywieść z Waszyngtonu. Ma się tam udać wraz z Glennem. Azjata żegna się z Maggie i Sophią, po czym wyruszają. Rick i Michonne rozmawiają patrolując ulice Aleksandrii. Dziewczyna nie chce się przenieść do jednego z nowych domów ponieważ wiązałoby się to z koniecznością zdejmowania miecza ze ściany. Michonne pyta Ricka czy rozmawiał ostatnio z Lori przez telefon. Szybko jednak wycofuje się z tego pytania i przeprasza Grimesa. Glenn i Heath docierają na obrzeża Waszyngtonu. Z tego miejsca mężczyźni zaczynają poruszać się po dachach. Wykorzystują do tego linę. Po przeskoczeniu na kolejny budynek, Heath planuje zejście na ulicę i odwiedzenie pobliskiej apteki. Niestety ulica jest wypełniona przez zombie. W Aleksandrii, Gabriel odwiedza Douglasa. Mówi mu o tym, że wpuszczenie grupy Ricka do Aleksandrii było błędem ponieważ dopuścili się strasznych czynów i nie pasują do tego miejsca.

13.313.4

75. Gabriel próbuje nakłonić Douglasa do wyrzucenia Ricka z Aleksandrii. Mówi, że zamordowali oni wielu ludzi. Monroe odpiera, że miejscowi również byli zmuszeni do podobnych czynów. Po tych słowach Douglas zbywa Gabriela i każe mu wyjść. Glenn i Heath nocują na dachu, czekając na rozejście się zombie. Mężczyźni dochodzą do wniosku, że coś musiało przyciągnąć uwagę trupów. Rano, Rick przechadza się po Aleksandrii. Zauważa, że jakiś mężczyzna śpi na kanapie przed domem. Nieznajomy przedstawia się jako Pete. Okzauje się, że jest on ojcem chłopca z podbitym okiem. Pete tłumaczy, że czasami kłóci się ze swoją żoną. Dlatego też nocował na zewnątrz. W Waszyngtonie, Glenn dowiaduje się dlaczego zombie okupują ulicę. Okazuje się, że w jednym z pobliskich budynków znajduje się grupa ludzi. Heath i Glenn są świadkami jak nieznajomi rzucają jednego ze swoich, szwendaczom na pożarcie aby odwrócić ich uwagę. Rick dzieli się z Michonne swoimi podejrzeniami co do Pete’a. Grimes uważa, że może on bić żonę i syna. Michonne radzi Rickowi aby przyjrzał się sprawie. Grimes nie tracąc czasu, odwiedza żonę Pete’a, Jessie. Kobieta na widok Ricka reaguje nerwowo. Szeryf stara się ją uspokoić i zaoferować swoją pomoc. Po namowach, Jessie wyznaje, że Pete bywa brutalny. Jednak szybko próbuje usprawiedliwić męża. Mówi, że Pete nie bije jej zbyt często, a syna uderzył jak dotąd tylko raz. Rozmowę przerywa sam Pete, który wrócił z pracy. Jessie wymyśla wymówkę dla powodu wizyty Ricka. Po tym, Grimes wychodzi. Glenn i Heath dotarli do apteki. Udało im się zdobyć większość leków z listy, którą dała im Denise. Heath strzela do jednego szwendacza z pistoletu więc są zmuszeni szybko opuścić okolicę zanim hałas przyciągnie więcej trupów. Rick szuka Douglasa aby porozmawiać z nim o sprawie Pete’a. Znajduje go na aleksandryjskim cmentarzu. Grimes opowiada Monroe jak przedstawia się sytuacja. Douglas uważa, że nie można działać pochopnie ponieważ Pete jest lekarzem. Rick odpiera, że to niczego nie zmienia. Szeryf widzi tylko dwa wyjścia z sytuacji. Śmierć lub wygnanie Pete’a. Rick przedstawia Douglasowi swoje stanowisko po czym odchodzi. Grimes zmierza prosto do domu Pete’a. Puka do drzwi, a gdy lekarz otwiera mu, Grimes bez słowa uderza go w twarz. Pete nie pozostaje dłużny. Mężczyźni zaczynają się szarpać. W ferworze walki wybijają okno i wypadają na zewnątrz. Rick mówi, że wyświadcza Pete’owi przysługę ponieważ ten mógłby kiedyś zabić żonę lub syna. Grimes oświadcza również, że zabije Pete’a, jesli ten jeszcze raz skrzywdzi swoją rodzinę. Mieszkańcy Aleksandrii zaczynają się zbiegać na miejsce bójki. Douglas stara się uspokoić Ricka. Grimes traci nad sobą panowanie. Wyciąga rewolwer z kabury ukrytej na kostce i celuje do Dougasa. Rick mówi, że Monroe nie jest już w stanie zapewnić bezpieczeństwa mieszkańcom Aleksandrii. Grimes nie zamierza się temu biernie przyglądać. Dodaje również, że Aleksandryjczycy nie dadzą sobie bez niego rady. Przemowę Ricka przerywa Michonne, która uderza go kamieniem w głowę.

13.513.6

76. Rick po ciosie od Michonne, zdaje sobie sprawę z tego co zrobił. Glenn i Heath wyruszają w drogę powrotną do Aleksandrii. Zauważają ich ludzie, którzy poświęcili jednego ze swoich aby odciągnąć uwagę zombie. Denise opatruje Pete’a i Ricka. Zaraz po tym, Grimesa odwiedza Douglas. Monroe opowiada Rickowi o początkach Aleksandrii. Mówi, że początkowo nawet nie wiedział o istnieniu tego miejsca. Przywiózł go tu jego przyjaciel. Nazywał się Alexander Davidson. Nieopodal osady znajdował się plac budowy więc wykorzystano składowane tam materiały do budowy murów. Początkowo przywódcą był Davidson. Świetnie się nadawał do tej roli, ale z czasem się zmienił. Zaczął wykorzystywać kobiety seksualnie. Jedna z nich zabiła się z tego powodu. Po jej śmierci, Douglas postanowił usunąć Davidsona z urzędu. Douglas pochował dla niepoznaki zwłoki szwendacza i powiedział wszystkim, że zabił Davidsona. Tak na prawdę wyprowadził przyjaciela za mury i grożąc bronią, wygnał go z Aleksandrii. Douglas zrobił to ponieważ Davidson stanowił zagrożenie dla społeczności. Monroe mówi, że z Rickiem może zrobić to samo jeśli ten go do tego zmusi. Douglas chce zostawić Grimesa, ale ten go zatrzymuje. Rick wyznaje, że nigdy nie chciał być przywódcą. Nie chciał żeby ta presja i odpowiedzialność spadały na niego. Grimes opowiada Douglasowi o Shane’nie. Wyznaje, że jego przyjaciel miał romans z Lori i zapewne był ojcem Judith. Rick mówi o tym jak Shane popadał w coraz większą paranoję. Skończyło się to próbą zabicia Grimesa i śmiercią z ręki Carla. Po tej szczerej rozmowie Douglas odprowadza Ricka pod budynek szkoły. Grimes idzie odwiedzić syna. Carl nie jest zadowolony z faktu, że ojciec zostawił go samego na noc. Rick przeprasza syna. Tymczasem Andrea szykuje się do swojej pierwszej warty w pobliskiej dzwonnicy. Na miejsce ma ją podrzucić ekipa budowlana Abrahama. Heath i Glenn wracają do Aleksandrii. Rick odwiedza Douglasa w jego domu. Monroe mówi, że opanował sytuację w kwestii Pete’a. Lekarz został odizolowany od rodziny i przeniósł się do innego domu. Michonne kontroluje sytuację w razie kłopotów. Rick przeprasza Douglasa za to co zrobił. Monroe postanawia pozostawić Grimesa na posadzie posterunkowego. Oddaje mu też broń. Ale robi to pod jednym warunkiem. Rick nie może kwestionować władzy Douglasa. Grimes przystaje na to, po czym wraca do domu. Wyciąga telefon i zaczyna rozmawiać z Lori. Widzi to Carl, który właśnie wrócił ze szkoły.

13.713.8

77. Rick wyznaje synowi, że wyobraża sobie jak rozmawia z Lori. Carl bierze słuchawkę do ucha, z nadzieją usłyszenia głosu matki. Gdy nic nie słyszy, krzyczy na ojca po czym wychodzi. Andrea wraca ze swojej pierwszej warty na dzwonnicy. Podchodzi do niej Spencer i zaprasza na kolację. Andrea z radością przystaje na tę propozycję. Leki nie pomogły Scottowi. Mężczyzna ma wysoką gorączkę. Heath odwiedza przyjaciela. Mówi mu, że jeszcze raz wyruszą z Glennem do Waszyngtonu i przywiozą mocniejsze lekarstwa. Gdy Heath wypowiada te słowa, Scott umiera. Pete nie może się pogodzić, że wyrzucono go z jego własnego domu. Lekarz wpada w szał po czym łapie nóż i wychodzi. Andrea odwiedza Spencera w jego domu. Po krótkiej rozmowie chce go pocałować, ale w ostatniej chwili wycofuje się. Spencer nie ma jej tego za złe. Glenn i Maggie odbywają szczerą rozmowę. Greene wyznaje, że zamknęła się w sobie po próbie samobójczej. Glenn pomaga jej zaakceptować samą siebie. Rick i Michonne wynoszą zwłoki Scotta z lecznicy. Kobieta przebija mu czaszkę, żeby się nie przemienił. Andrea i Spencer jedzą kolację. Oboje zauważają w oknie sylwetkę człowieka z nożem. Tobin i Abraham chcą od razu pochować Scotta. Heath nie zgadza się. Uważa, że skoro mają teraz kościół i księdza to jego przyjacielowi należy się godziwy pogrzeb. Nagle do zgromadzonych podchodzi Pete z nożem w dłoni i zmamiarem zabica Ricka. Grimes stara się uspokoić lekarza, ale nie udaje mu się to. Regina krzyczy na Pete’a i nakazuje mu się uspokoić. Ten jednak podrzyna jej gardło nożem. Szybko rzuca się na niego Spencer, wytrącając mu nóż z ręki. Regina umiera w ramionach Douglasa. Rick bierze Pete’a na muszkę. Monroe nakazuje Grimesowi zabicie lekarza. Rick bez chwili wachania pociąga za spust. Tymczasem do Aleksandrii kierują się ludzie, których Glenn i Heath widzieli w Waszyngtonie.

13.913.10

78. Przywódca nieznajomych, Derek planuje zaatakować Aleksandrię o poranku. Na dźwięk wystrzału, wszyscy mieszkańcy osady wychodzą z domów. Rick prosi ludzi o rozejście się. Jakiś czas później, Grimes odwiedza Jessie. Kobieta wyznaje, że czuje ulgę z powodu śmierci męża. Rick stara się nakłonić Douglasa do urządzenia pogrzebu dla Pete’a. Andrea wybiera się na dzwonnicę ponieważ ceremonia przypomina jej o Dale’u. W kościele odbywa się pogrzeb Scotta, Reginy i Pete’a. Heath z ambony wspomina swojego przyjaciela. Mówi, że Scott był dobrym, bezintersownym człowiekiem i połowa zebranych zapasów to właśnie jego załsuga. Następnie Rick wygłasza kilka słów na temat Pete’a. Mówi, że powinno się go pamiętać takim jakim był, a nie jakim się stał. Grimesowi przerywa wystrzał z karabinu. Rick nakazuje Abrahamowi oskrzydlenie ewentualnych napastników, a sam stawia im czoła przy bramie. Tam czeka na niego Derek. Chce on wejść do środka. Rick chce najpierw poznać nieznajomego. Ten jednak nie jest w nastroju do rozmów i mówi, że Grimes i tak ich wpuści, albo stanie mu się krzywda. W tym momencie na piersi Ricka pojawia się laser. Derek mówi, że jego grupa jest bardzo zdesperowana i nakazuje Grimesowi otwarcie bramy. Rick mówi, że Aleksandria potrzebuje nowych ludzi, ale po tych groźbach nie ma szans na wpuszczenie nieznajomych. Grimes stwierdza, że Derek ma dwa wyjścia. Odejdzie albo umrze. W tym samym czasie Andrea z dzwonnicy zabija snajpera, który celował do Ricka. Po chwili sam Derek zostaje zastrzelony. Pozostali członkowie jego grupy nie chcą się wycofać więc zostają ostrzelani przez Ricka i ekipę budowlaną Abrahama, w konsekwencji czego giną. Aleksandryjczycy palą zwłoki napastników, po czym grzebią Reginę, Scotta i Pete’a. Douglas odchodzi bez słowa. Rick idzie za nim. Radzi Monroe aby powiedział kilka słów do mieszkańców. Douglas odpiera, że wszyscy przetrwali atak dzięki Rickowi. Grimes zauważył też, że Pete znęca się nad rodziną. Monroe stwierdza, że nie ma już ludziom nic do zaoferowania. Dodaje, że mieszkańcy Aleksandrii już go nie potrzebują. Potrzebują za to Ricka.

13.1113.12