163. Rick i Dwight słyszą nadchodzącą hordę zombie. Andrea również ją słyszy, więc chce zebrać konie oraz ludzi i próbować odciągnąć trupy od Aleksandrii. Zaniepokojony Rick chce zatrzymać ukochaną przy sobie, mówiąc, że bardziej potrzebuje jej na miejscu. Dwight stara się uspokoić Ricka mówiąc, że ekipie Eugene’a kilka razy udało się manewrować dużymi hordami. Rick odpiera, że ta horda jest o wiele większa od wszystkich dotychczas napotkanych. Dwight stwierdza więc, że zbierze dodatkowych ludzi i postara się pomóc w manewrowaniu hordą. Nie czekając na zgodę Ricka, Andrea i Dwight biorą się do roboty. Do Grimesa podchodzi Eugene informując, że zamierza pokierować całą operacją. Rick stara się odwieść go od tego pomysłu, przypominając, że Porter przez całą noc nie zmrużył oka starając się jak najszybciej dostarczyć do Aleksandrii amunicję i przez to stracił na chwilę przytomność. Eugene odpiera, że buzuje w nim adrenalina, co pozwala mu nie czuć zmęczenia. Porter dołącza więc do grupy szykującej się do wyjazdu. W skład ekipy oprócz Eugene’a, Andrei i Dwighta wchodzą też Jezus, Michonne, Heath, Laura, Magna i Yumiko. Przed odjazdem Porter informuje Ricka, że niemal na pewno nie uda się pokierować całą hordą. Grimes stwierdza więc, że trzeba będzie wybić pozostałe zombie, których nie da się wymanewrować. Rick jest pewny tego, że mury Aleksandrii powinny wytrzymać. Grupa pod przewodnictwem Eugene’a wyjeżdża trupom na spotkanie. Porter na początek chce zwrócić na siebie uwagę szwendaczy jadąc wzdłuż hordy, a następnie kierować je na wschód w stronę oceanu. Zombie znajdujące się na przodzie hordy podchodzą coraz bliżej murów Aleksandrii. Rick na początek zakazuje używania broni palnej, żeby nie zniweczyć wysiłków grupy Eugene’a. Trupy wpadają w doły wykopane przed osadą i nadziewają się na umieszczone tam pale. Nie zatrzymuje to hordy na zbyt długo, ponieważ trupy idące przodem szybko wypełniają doły, po których pozostałe zombie mogą z łatwością przejść. Tymczasem Eugene stwierdza, że horda jest za duża, żeby można było zmienić trasę jej przemarszu. Jedynym sposobem jest odciąganie małych grup trupów i kierowanie ich w stronę oceanu. Aby przyspieszyć proces, Andrea wpada na pomysł dobrania się w pary. Pierwszą parą jest Michonne i Jezus, za którymi podąża spora grupa zombie. Michonne proponuje, żeby tę grupę trochę przerzedzić, więc zsiada z konia i likwiduje zombie za pomocą miecza. Główna horda podchodzi już pod same mury i bramę Aleksandrii. Wszyscy mieszkańcy osady uzbrajają się w noże i zamierzają zabijać trupy przez pręty bramy. Do mieszkańców nieoczekiwanie dołącza Negan, który przejmuje inicjatywę i pierwszy zabiera się do likwidacji zombie. Początkowo wszystko idzie zgodnie z planem, ale trupy napierają na bramę tak mocno, że udaje się im ją wyważyć. Mieszkańcy początkowo chcą odeprzeć wdzierające się do osady zombie, ale po chwili postanawiają się wycofać. Nie wszystkim się to udaje. Paula zostaje pożarta przez trupy, lecz ostatkiem sił udaje się jej powiedzieć, aby Rick zaopiekował się jej synem, Mikeyem. Grimes stara się uratować kobietę, ale przewraca się, a trupy szybko go atakują. Jedyną osobą jaka widziała całe to zajście był Negan. Były lider Zbawców zabija szwendacze nacierające na Grimesa i pomaga mu się podnieść. Ratując Ricka mówi mu, że to chyba wyrównuje rachunki pomiędzy nimi i jest wystarczającym zadośćuczynieniem za połamaną nogę. Tymczasem z oddali Aleksandrię obserwują Zbawcy. John wdrapuje się na słup telegraficzny i z uśmiechem na ustach przez lornetkę obserwuje hordę wdzierającą się na teren Aleksandrii.

28-128-2

 

 

 

 

164. W pobliże Aleksandrii docierają mieszkańcy Hilltop. Ich oczom ukazuje się wyważona brama i setki szwendaczy na ulicach osady. Lydia i Maggie od razu starają się pocieszyć Carla, mówiąc, że jego ojciec wciąż może być żywy. Do mieszkańców Hilltop dołączają Michonne i Jezus. Paul mówi, że nie ma się co przejmować wyważoną bramą, bo mieszkańcy pewnie ukryli się w domach. Najważniejsze jest oddzielanie od hordy mniejszych grup zombie i kierowanie ich w stronę oceanu. Słysząc ten plan, Maggie i Dante chcą pomóc i się przyłączyć. Carl też chce wziąć w tym udział, ale Maggie nie zgadza się mówiąc, że młody Grimes nie jest zbyt dobrym jeźdźcem. Greene zamiast tego nakazuje Carlowi zabezpieczenie terenu i zaopiekowanie się małym Hershelem. Tymczasem Negan i Rick uciekają przez zombie. Udaje im się dobiec do jednego z domów. Negan idzie przodem aby otworzyć drzwi. Rick obawia się, że były lider Zbawców zamknie mu je przed nosem, ale ten zamiast tego podaje mu rękę i wciąga do budynku. Negan zauważył tę obawę, więc przypomina Grimesowi, że to on go uratował gdy pozostali uciekali gdzie pieprz rośnie w przerażeniu. Negan stwierdza, że jedyne osoby, które nie są przerażone tą całą sytuacją, to on sam i Rick. Grimes pyta Negana, o co mu właściwie chodzi. Były lider Zbawców odpiera, że ma z Rickiem wiele wspólnego, więc powinni się dogadywać o wiele lepiej. Rick stwierdza, że na to jest już o wiele za późno. Tymczasem cały czas trwa operacja wywabiania trupów. Andrea usiłuje zwabić kolejną grupę dmąc w róg myśliwski. Dołączają do niej Magna i Yumiko, które właśnie odprowadziły grupę szwendaczy w stronę oceanu. Mieszkańcy Aleksandrii rozpierzchli się w poszukiwaniu schronienia. Spora grupa ludzi pod przewodnictwem Vincenta i jego żony skryła się na wspólnej stołówce, Siddiq i dziewczyna o imieniu Annie trafili do domu Eugene’a, a Negan chce zając Ricka rozmową. Pyta go więc o najgorszą rzecz, jaką w życiu zrobił. Grimes początkowo nie ma ochoty na rozmowę, ale z czasem daje za wygraną. Rick mówi, że na tym etapie ciężko wybrać jedną rzecz, bo wszystkie złe występki zlewają się w jedno. Po chwili zastanowienia Grimes stwierdza, że najgorsze jest bycie żywym, gdy tylu dobrych ludzi to życie straciło. Negan mówi, że od początku epidemii spotkał wielu słabych, przerażonych ludzi, którzy nie byli w stanie walczyć o swoje życie. Z czasem zaczął wszystkich postrzegać w taki sposób. Przez to stracił szacunek do ludzkiego życia, a rozwalanie ludziom czaszek kijem i robienie z nich niewolników przychodziło z łatwością. Negan był przekonany, że to jedyny sposób aby utrzymać ludzkość przy życiu. Teraz jednak już tak nie uważa, bo Rick pokazał mu inną drogę. Negan tłumaczy, że właśnie dlatego nie uciekł gdy jego cela była otwarta, przyniósł Rickowi głowę Alfy i uratował go przed szwendaczami. Po tych słowach, Negan tłumaczy jaka jest najgorsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobił. Jego wybór pada na to, że nie urządził swojej żonie pochówku. Nie był nawet w stanie dobić jej po przemienieniu w zombie i musiał o to prosić kogoś innego. Mimo tego, że przez kilka tygodni przebywał nieopodal szpitala, w którym zmarła, nie mógł zebrać się w sobie i pochować jej tak jak należy. Tymczasem Heath i Eugene kończą nakierowywanie kolejnej grupy zombie. Heath mówi, że naukowe podejście do szwendaczy jakie stosuje Eugene, jest imponujące. Porter odpiera, że to nic niezwykłego. Wystarczy tylko obserwować trupy i można dostrzec to, że poruszają się w stadach, kierują się niepochamowanym głodem, a dźwięk i ruch przyciąga ich uwagę. Przez to łatwo przewidzieć i kontrolować ich ruchy. Heath odpiera, że gdy jeszcze miał nogę, starał się jak najszybciej uciekać na widok szwendaczy, nie zawracając sobie głowy analizowaniem ich zachowania. Eugene odpiera, że dzięki życiu w bezpiecznej społeczności zbudowanej przez Ricka, miał szansę, żeby zacząć zwracać uwagę na szczegóły w zachowaniu trupów. Heath zmienia temat mówiąc, że wyczekuje dni takich jak ten. Eugene odpiera, że skoro Heath na co dzień zajmuje się podróżowaniem pomiędzy osadami i dostarczaniem różnych towarów, mógł się uzależnić od stałego dopływu adrenaliny. Heath tłumaczy, że nie chodzi mu o adrenalinę, tylko o to, że od utraty nogi najbardziej przydatny czuje się na końskim grzbiecie. Za pomocą kuli, którą skonstruował mu Eugene, może poruszać się w miarę normalnie, ale to nie to samo co jazda konna. Będąc na koniu, Heath niemal nie zauważa swojej niepełnosprawności. Eugene przyznaje, że trudno mu porównać swoją sytuację do tej, w której znajduje się Heath, ale w pełni go rozumie. Porter dodaje, że ciągłe przebywanie w otoczeniu ludzi takich jak Rick czy Andrea sprawiło, że czuł się bezużyteczny, a takie ekstremalne sytuacje pomagają mu to uczucie zwalczyć. Heath kwituje całą rozmowę stwierdzeniem, że obaj mają trochę nie po kolei w głowie. Eugene przyznaje mu rację, po czym obaj wracają w kierunku Aleksandrii. Dwight i Laura znajdują się pod murami osady. Dwight stwierdza, że trzeba zacząć wywabiać trupy z terenu Aleksandrii, bo budynki długo nie wytrzymają takiego naporu. Laura strzela więc kilka razy w powietrze co zwraca uwagę sporej grupy zombie. Dwight i Laura prowadza szwendacze z dala od murów osady. Po chwili spotykają Andreę, Magnę i Yumiko. Kobiety przejmują prowadzenie trupów w stronę oceanu, a Dwight i Laura wracają pod wyważoną bramę. W drodze na miejsce natykają się na Heatha i Eugene’a. Porter chce pomóc w manewrowaniu hordą więc dołącza do Andrei. Heath natomiast dołącza do Dwighta. Negan wygląda przez okno i zauważa, że stado trupów na zewnątrz zaczyna się przerzedzać. Rick chce wyruszyć z zamiarem zdobycia większej ilości broni. Negan odradza mu ten pomysł i proponuje, że to on wyjdzie, a Grimes będzie go ubezpieczał za pomocą pistoletu. Negan na odchodne mówi Rickowi, żeby go przez przypadek nie zastrzelił, chyba, że uzna, iż na to zasługuje. Były lider Zbawców dodaje jeszcze, że nie może uwierzyć w to, że współpracują razem z Grimesem. Tymczasem Carl również zauważa, że horda się przerzedza. Nakazuje więc mieszkańcom Hilltop zebranie broni i wyruszenie na pomoc Aleksandrii. Okazuje się, że Zbawcy w dalszym ciągu obserwują przebieg wydarzeń. John oznajmia swoim towarzyszom, że trupów jest coraz mniej. W związku z tym oznajmia pozostałym Zbawcom, że niedługo wejdą na teren Aleksandrii i zgarną dla siebie to co zostanie.

28-328-4

 

 

 

 

165. Negan za pomocą noża walczy z trupami, świetnie się przy tym bawiąc. Początkowo dobrze mu idzie, w związku z czym jest bardzo pewny siebie i zauważa, że po tak długim czasie mało kto daje się ugryźć szwendaczowi. Niestety z czasem Negan poczuł się trochę zbyt pewny siebie przez co zostaje otoczony przez zombie. Z opresji ratuje go Rick, strzelając do trupów z pistoletu. Negan szybko ucieka do środka i zamyka za sobą drzwi. Były lider Zbawców nie omieszkał zauważyć tego, że Rick uratował mu życie, a miał doskonałą okazję, żeby tego nie robić. Negan pyta więc Ricka, czy właśnie zostali przyjaciółmi. Rick odpiera, że trochę inaczej definiuje słowo przyjaciel, po czym nakazuje powtórzenie tego samego manewru z innymi drzwiami. Rick dodaje, że będą wybijać trupy do momentu, w którym będzie można bezpiecznie wyjść. Siddiq i Annie nadal ukrywają się w domu Eugene’a. Siddiq zauważa stojącą na stole radiostację. Ku jego zdziwieniu odzywa się do niego Stephanie. Jednak słysząc, że nie ma do czynienia z Eugene’m, szybko rozłącza się. Siddiq nie ma czasu się nad tym zastanawiać, bo jego uwagę odwraca Annie, mówiąc, że słyszała strzały. Dziewczyna traktuje je jako sygnał, że można już wyjść i podjąć walkę. Tego samego zdania są Kelly i Connie ukrywający się w swoim domu. Na pomoc spieszą też mieszkańcy Hilltop pod przewodnictwem Carla, a Dwight, Laura i Heath wybijają trupy przy rozwalonej bramie. Tymczasem grupa zombie prowadzona przez Michonne, Jezusa, Maggie i Dantego stanęła w miejscu. Paul zauważa, że nie mogą trupów w tym miejscu zostawić, bo w każdej chwili mogą one wrócić do Aleksandrii. Wszyscy są zgodni co do tego, że trzeba je odprowadzić w stronę oceanu. Trupy kierowane przez Eugene’a, Andreę, Magnę i Yumiko właśnie docierają na miejsce. Wszyscy obserwują jak szwendacze przyciągane szumem fal spadają z urwiska rozbijając się o skały i tonąc. Eugene stwierdza, że to piękny widok. Andrea odpiera, że nie użyłaby dokładnie tego określenia. Porter zauważa, że trzeba będzie poinformować rybaków z Oceanside, o tym, żeby na jakiś czas zaniechali połowu w tym terenie. Magna ucina tę rozmowę sugerując powrót do Aleksandrii. To jednak nie wchodzi w grę bo Eugene zauważa, że spora grupa zombie odłączyła się do głównej hordy. Porter dodaje, że trzeba się tą grupą natychmiast zająć, bo może ona odciągnąć więcej zombie od urwiska. Andrea i reszta wsiadają na konie i skierowują zbłąkane trupy w stronę skarpy. Eugene zaznacza, że jest skrajnie wyczerpany i w każdej chwili może zlecieć z konia. Maggie i Dante kierują swoją grupę szwendaczy z jednej strony, a Michonne i Jezus z drugiej. Michonne mówi, że martwi ją kierowanie trupów w stronę wybrzeża na ślepo, nie wiedząc gdzie są pozostali. Tymczasem w Aleksandrii walka wre. Negan i Rick wybijają kolejne trupy. Grimes sugeruje wycofanie się na chwilę. Negan jednak odmawia stwierdzając, że szwendaczy jest coraz mniej. Do walki dołączają Siddiq i Annie, którzy właśnie opuścili dom Eugene’a oraz Vincent i pozostali ludzie, którzy skryli się na stołówce. Do akcji wkracza Kelly, któremu towarzyszy Connie mimo tego, że niedawno straciła rękę. Mieszkańcy Hilltop z Carlem i Lydią na czele również dołączają do wybijania trupów. Dwight i Laura nadal zajmują się walką ze szwendaczami przy bramie. W ferworze walki Heath zniknął im z oczu. Okazuje się, że Zbawcy zastrzelili jego konia, a jego samego pojmali. Dwight dowiaduje się o tym, gdy Zbawcy rzucają mu pod nogi pobitego Heatha. Następnie na rozkaz Sherry, otwierają ogień z karabinów maszynowych do pozostałych szwendaczy zgrupowanych przy bramie. Dwightowi i Laurze z trudem udaje się uchylić i uniknąć ostrzału. Po uporaniu się z trupami John wytrąca Dwightowi broń z ręki i uderza go w twarz. Następnie pyta Sherry, czy ma jakieś specjalne plany co do Dwighta, skoro kiedyś byli w związku. Sherry odpiera, że Dwight już dawno temu wybrał stronę Ricka. John zaczyna więc dusić Dwighta, dodając, że nigdy go nie lubił. Tymczasem grupa Michonne uporała się już z odprowadzeniem zombie w stronę oceanu i szykuje się do powrotu. Dante wyraża nadzieję, że Aleksandria nadal stoi, bo mieszkańcy Hilltop nie mają gdzie się podziać. Nagle Jezus dostrzega jeźdźców. Okazuje się, że grupa Andrei właśnie jechała wzdłuż grupy zombie, które oddaliły się od urwiska, a z przeciwnego kierunku nadeszło stado nakierowane przez Michonne i resztę, odcinając im drogę ucieczki. Eugene chce aby Andrea dała mu róg myśliwski. Porter chce zając nowo przybyłe zombie, aby Andrea zdołała uporać się z pierwszą ich częścią. Eugene dmie w róg, ale szwendaczom udaje się zrzucić go z konia. Trupy rzucają się na jego wierzchowca, a część z nich atakuje samego Portera. Z opresji ratuje go Andrea, która ostrzeliwuje otaczające go zombie. Magna i Yumiko szybko dołączają do niej. Eugene ucieka pieszo, a Andrea wjeżdża pomiędzy zombie aby go uratować. Kobieta zsiada na chwilę z konia, aby trochę oczyścić okolicę z zombie. Eugene też walczy z trupami używając noża. Początkowo dobrze im idzie, ale Andrei kończy się amunicja, a Eugene przewraca się. Andrea zaczyna okładać szwendacze kolbą karabinu i wyrywa Portera z ich uścisku. Eugene podnosi się z ziemi. Andrei i Porterowi z wielkim trudem udaje się wsiąść na konia i wyjechać ze środka całej chmary zombie. Radość jest krótkotrwała, bo Andrea zauważa, że została ugryziona w szyję.

28-528-6

 

 

 

 

166. Wszyscy są wstrząśnięci, tym, że Andrea została ugryziona. Najmniej przejęta całą sytuacją jest o dziwo sama Andrea. Kobieta krzyczy na pozostałych, że nie mają czasu aby się nad tym teraz rozwodzić. To wyrywa wszystkich z szoku. Andrea stwierdza, że nadal muszą skierować pozostałe zombie w kierunku urwiska, po czym zabiera się do roboty. W Aleksandrii, Rick i Negan ciągle zajmują się wybijaniem szwendaczy, co idzie im całkiem nieźle. Negan radzi Rickowi, żeby mimo tego się nie narażał, bo z jego ograniczoną sprawnością niewiele potrzeba do nieszczęścia. Siddiqowi, Annie i grupie Vincenta udaje się przebić do miejsca, w którym znajdują się Rick i Negan. Razem planują przemieścić się w kierunku bramy, po drodze wybijając wszystkie zombie. Okazuje się, że nie muszą tego robić, bo z tym zadaniem uporał się już Carl i ludzie z Hilltop. Rick cieszy się na widok syna i przytula go. Carl opowiada ojcu o zniszczeniu Hilltop. W rozmowie przeszkadzają im resztki hordy, które w dalszym ciągu chcą się dostać do Aleksandrii. Wszyscy obecni przygotowują się do walki z nimi. Ku ich zaskoczeniu szwendacze zostają wybite kilkoma celnymi seriami z karabinów. Okazuje się, że to Zbawcy. Rick chce podziękować im za pomoc, ale powstrzymuje się widząc, że po wybiciu trupów wcale nie opuszczają broni. Na dodatek Dwight, Laura i Heath są ich zakładnikami. Rick pyta, co to wszystko ma znaczyć. Sherry tłumaczy, że Zbawcy nie chcą już dłużej być częścią sieci społeczności. Rick zauważa, że atakowanie jego ludzi to trochę dziwny sposób, aby to zakomunikować. John mówi, że chcieli dać jasny przekaz i pokazać jak bardzo są do swoich racji przekonani. Rick chce coś powiedzieć, ale przerywa mu Sherry, która zauważa Negana. Pyta więc, co on robi na wolności. Negan wita się ze swoimi byłymi poddanymi i pyta czy za nim tęsknili. Tę chwilę zamieszania wykorzystuje Dwight, który wyrywa broń trzymającemu go na muszce Markowi. W jego ślady idzie również Laura. Wszyscy ludzie Ricka również podnoszą broń. Obie grupy zaczynają celować do siebie. Sherry zauważa, że Zbawcy mają przewagę liczebną. Dwight odpiera, że może to i prawda, ale wystarczy zabić tylko ją, żeby powstrzymać ich wszystkich. Rickowi z trudem udaje się rozładować napiętą sytuację i nakłonić wszystkich do opuszczenia broni. Ostatnią osobą, która tą broń opuszcza jest Dwight. Rick chce porozmawiać z Sherry na osobności, na co kobieta przystaje. Rick zaczyna mówiąc, że pojmanie jego ludzi jeszcze może wybaczyć z racji tego, że większa krzywda im się nie stała. Lecz bierne obserwowanie jak Aleksandryjczycy zmagają się z hordą i wtargnięcie z bronią na teren osady jest trochę trudniejsze do wybaczenia. Rick jest jednak wdzięczny Sherry za podjęcie pertraktacji i pyta, czego ona chce. Sherry tłumaczy, że chce się wypisać z sieci społeczności. Nie chce się komunikować z innymi osadami, dostarczać im żadnych towarów i brać udziału w konfliktach przez nie wywołanych. Sherry zaznacza, że jeśli Rick będzie chciał siłą wymusić na Zbawcach posłuszeństwo, może tego pożałować. Jej ludzie mogliby w każdej chwili nabrać ochoty na wprowadzenie się do Aleksandrii, bo to dużo wygodniejsze miejsce do życia od Sanktuarium. Rick odpiera, że Sherry groźbami nic nie wskóra. Grimes dodaje, że nigdy nie kontrolował Sanktuarium i nigdy tego nie chciał, a sieć społeczności ma na celu tylko i wyłącznie zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim. Sherry odpiera, że już to kiedyś słyszała z ust Negana, a tak się akurat składa, że jest on teraz po stronie Ricka. Sherry nagle przewraca stół przy którym toczyła się rozmowa. Kobieta krzyczy na Ricka, że nie da się zastraszyć i zmusić do posłuszeństwa. Dodaje, że to Grimes powinien się bać. Rick odpiera, że nie boi się, bo myślał, że Sherry jest zdrowa na umyśle i można się z nią porozumieć. Teraz nie jest tego taki pewien. Sherry odpiera, że teraz mało kto jest zdrowy na umyśle, a rzeczy które musiała robić aby przetrwać odcisnęły na niej piętno. Sherry dodaje, że nie zamierza dłużej słuchać Ricka i wypełniać jego rozkazów. Kobieta zaczyna policzkować Ricka. Po dwóch uderzeniach Grimes powstrzymuje jej rękę. Wtedy Sherry wyciąga nóż i mówi, że mogłaby w tej chwili zabić Ricka, a Johnowi i reszcie Zbawców nakazać zabicie mieszkańców Aleksandrii. Kobieta rzuca się na Grimesa z nożem mówiąc, że świat będzie lepszym miejscem bez niego. Rick z trudem odpycha ją od siebie. Sherry jednak nie daje za wygraną i dalej atakuje. Grimesowi udaje się wytrącić jej nóż z ręki. Sherry mimo tego powala Ricka na ziemię i zaczyna go dusić. Rickowi ostatkiem sił udaje się ją od siebie odepchnąć. Sherry uderza głową w stół i traci przytomność. Rick stara się ją ocucić, jednak kobieta cały czas nie daje znaku życia. Okazuje się, że Sherry tak niefortunnie uderzyła w stół, że złamała sobie kark i zmarła na miejscu. Klęczącego nad jej zwłokami Ricka widzi Andrea. Grimes tłumaczy jej, że to był wypadek. Andrea idąc w jego kierunku traci równowagę. Rick pomaga się jej podnieść i pyta czy wszystko w porządku. Andrea odpiera, że nie do końca, po czym pokazuje Grimesowi ugryzienie.

28-728-8

 

 

 

 

167. Andrea przeprasza Ricka za to, że dała się ugryźć. Grimes zaczyna płakać, a jego ukochana traci przytomność. Rick chce wezwać kogoś do pomocy. Do pokoju wpada Michonne. Tłumaczy Rickowi, że Andrea została ugryziona kilka godzin temu, a wróciła dopiero teraz, bo trzeba było skierować wszystkie zombie w stronę urwiska. Grimes pyta, czy nie mogli jej zmusić do wcześniejszego powrotu. Michonne odpiera, że Andrei nie można do niczego zmusić, a Rick między innymi za to ją właśnie tak kocha. Do pokoju wchodzi też Dwight. Natychmiast podbiega do martwej Sherry i pyta Ricka co się stało. Grimes tłumaczy, że Sherry próbowała go zabić, a on się tylko bronił. Dwight nic nie odpowiada. Rzuca tylko w kierunku Ricka nienawistne spojrzenie. Michonne i Rick wynoszą Andreę z pomieszczenia. Kobieta odzyskuje przytomność leżąc w łóżku. Rick czuwa przy niej. Widząc, że jest przytomna, Grimes pyta ją jak doszło do ugryzienia. Andrea tłumaczy, że chciała uratować Eugene’a i zapomniała, że nie jest nieśmiertelna. Rick nie wie co powiedzieć. Andrea mówi mu, żeby się ogarnął i nie czekał przy łóżku na jej śmierć. Rick wychodzi więc. Następnie Andreę odwiedza Carl. Kobieta mówi mu, że nie chce aby ktokolwiek płakał z jej powodu. Carl mówi, że będzie silny. Andrea tłumaczy, że jednym z jej celów w życiu było wychowanie Carla i obserwowanie jak staje się mężczyzną. Andrea twierdzi, że udało się jej tego dokonać. Następnie pyta czy Carl nadal jest z Lydią. Młody Grimes odpowiada, że tak. Andrea mówi mu, że nikt nie jest wyjątkowy i przeznaczony do tego, żeby być z kimś innym. W dzisiejszych czasach ważne jest to, żeby starać się być szczęśliwym i uszczęśliwiać innych. Ją uszczęśliwiał Dale, a Ricka Lori. Po ich śmierci Rick i Andrea znaleźli siebie nawzajem. Carl odpiera, że ciężko mu teraz myśleć o byciu szczęśliwym. Andrea odpiera, że jest tylko kolejnym imieniem na bardzo długiej liście ludzi którzy odeszli, a Carl przejdzie nad jej śmiercią do porządku dziennego szybciej niż myśli. Carl odpiera, że właśnie to jest w tym wszystkim najgorsze. Tymczasem Rick koczuje na zewnątrz czekając, aż Carl i Andrea skończą rozmawiać. Dołącza do niego Michonne. Kobieta zauważa, że Rick już się otrząsnął z szoku. Grimes nie jest tego taki pewien i mówi, że nie wie co robić dalej. Michonne odpiera, że będzie robił to co zwykle. Będzie żył dalej. Tak jak ona zrobiła po śmierci Ezekiela i wszystkich innych, których straciła. Michonne twierdzi, że Rick jest już tak zahartowany przez wszystko co do tej pory przeszedł więc przetrwa i to. Grimes dziękuje przyjaciółce za słowa otuchy. Michonne dodaje, że zawsze będzie mu służyć pomocą. Rozmowę przerywa Eugene. Porter zanosi się łzami mówiąc, że Andrea została ugryziona z jego winy. Rick mówi mu, żeby się nie zadręczał, bo Andrea nie chciałaby go widzieć w takim stanie. Eugene mimo tego przeprasza Ricka. Grimes odpiera, że nie ma za co, bo to nie była niczyja wina. Eugene wchodzi do pokoju Andrei na chwilę, żeby ją za wszystko przeprosić. Następnie wraz z Carlem wychodzą, żeby dać jej odpocząć. Jednak Andrei nie jest dane zaznać odpoczynku, bo wszyscy chcą się z nią pożegnać. Magna i Yumiko mówią jej, że zawsze była dla nich miła. Heath mówi jej, że zbyt wiele razy nie rozmawiali i przeprasza ją za to, że nie jest zbyt dobry w robieniu sobie z ludzi przyjaciół. Laura mówi jej, że Dwight też chciał wpaść, ale jest zajęty sprzątaniem trupów i użeraniem się ze Zbawcami, których udało mu się zagonić do roboty. Lydia mówi Andrei, że nigdy nie skrzywdzi Carla i będzie dla niego dobra. Jezus mówi jej, że to dobry sposób aby odejść z tego świata z hukiem, a historie o tym będą opowiadane przez lata. Maggie odwiedza Andreę wraz z Hershelem i Sophią. Mówi, że gdyby nie Andrea, nie byłoby tutaj nikogo z tej trójki. Vincent z żoną zapewniają Andreę, że szybko postawią Aleksandrię na nogi, a atak Szeptaczy to tylko chwilowa niedogodność. Siddiq mówi Andrei, że dzięki niej szybko poczuł się w Aleksandrii jak w domu, mimo tego, że przebywa tutaj od niedawna, w porównaniu do innych mieszkańców. Annie po prostu mówi Andrei, że będzie za nią tęsknić. Connie i Kelly mówią, że dużo Andrei zawdzięczają i zrobią dla niej wszystko. Negan mówi Andrei, że zabronili mu się z nią zobaczyć, ale on przyszedł i tak. Były lider Zbawców dodaje, że Andrea zawsze była bardzo odważna i przez to była też bardzo seksowna. Na odchodne Negan dodaje, że byłby to dla niego zaszczyt, gdyby przyszło mu zginąć z jej ręki. Aaron mówi Andrei, że był onieśmielony gdy pierwszy raz ją zobaczył. Earl mówi Andrei, że zawsze chciał wykuć jej miecz, jako podziękowanie za wszystko co zrobiła. Michonne mówi, że Andrea była dla niej dobrym przyjacielem, jednym z najlepszych jakich miała w życiu. Po tych wszystkich odwiedzinach Rick zostaje sam na sam z Andreą. Mówi, że nie był w stanie jej uratować. Andrea odpiera, że to nie było jego zadanie, a ona nie potrzebowała ratunku. Rick tłumaczy, że nie o to mu chodziło. Rick mówi, że po tym wszystkim co poświęcił i czego się za sprawą tych poświęceń nauczył, po tym wszystkim czego dokonał aby uczynić świat bezpieczniejszym, Andrea i tak umiera, a on nie był w stanie zrobić niczego, żeby ją uratować. Andrea odpiera, że wcale nie jest specjalna i wyjątkowa, a na jej śmierci świat się nie kończy. Ludzie zawsze umierali i będą umierać. Jednak Andrea nie umiera pod jakimś drzewem, licząc na to, że wykrwawi się zanim zdążą ją dopaść szwendacze. Zamiast tego Andrea umiera w komfortowych warunkach, w swoim łóżku i w swoim domu, otoczona przez swoich bliskich. To jest jej zdaniem zasługa Ricka. Zapada wieczór. Carl zasnął czuwając przy Andrei. Rick mówi jej, że nawet nie wie co się dzieje na zewnątrz i nie ma pojęcia jak zareagują Zbawcy gdy się dowiedzą o śmierci Sherry. Andrea odpiera, że Dwight panuje nad sytuacją. Carl budzi się, a Andrea mówi mu, żeby położył się spać w swoim pokoju. Młody Grimes żegna się z nią wiedząc, że już jej więcej żywej nie zobaczy. Rick mówi Andrei, że nigdy nie był z nikim tak bardzo związany jak z nią. Andrea odpiera, że już to wszystko wie. Dodaje też, że nie ma takiej rzeczy dotyczącej ich związku, o której by nie wiedziała. Dlatego ten związek tak dobrze działał. Mijają kolejne minuty, a stan Andrei pogarsza się. Rick w pewnym momencie zalewa się łzami i mówi, że nie da już rady dłużej tego ciągnąć. Zabił dzisiaj Sherry, a Zbawcy nadal przebywają w Aleksandrii i w każdej chwili mogą zaatakować. Na dodatek ulice są zawalone trupami, a brama jest zniszczona. Dodając do tych wszystkich nieszczęść śmierć Andrei, jest to zbyt wiele do strawienia na jeden raz. Rick twierdzi, że jest przerażony, słaby, zmęczony i nie podoła temu wszystkiemu. Andrea ostatkiem sił zrywa się z łóżka i krzyczy na Ricka, że musi podołać i pozostać silnym ponieważ ludzie go potrzebują. Jeśli Rick się podda, cała ta ciężka praca pójdzie na nic, bo sieć społeczności rozleci się bez niego. Grimes zbudował coś ważnego i musi teraz o to walczyć. Ludzie liczą na Ricka, ponieważ jest on dla nich ostatnią nadzieją. Udało mu się zbudować oazę spokoju w świecie pełnym niebezpieczeństw, udało mu się sprawić, że ludzie zaczęli ze sobą współpracować. Zdaniem Andrei, przez wzgląd na to wszystko Rick musi kontynuować swoją misję, bo tego potrzebują inni ludzie, świat i sam Grimes. Rick za sprawą słów ukochanej zyskuje nowe siły. Dziękuje jej za to i ostatni raz mówi, że ją kocha. Andrea odpiera, że wie o tym. Rick łapie ją za rękę i czuwa przy niej. Po chwili orientuje się, że Andrea nie żyje. Sięga więc po rewolwer i przykłada go jej do głowy. Po chwili jednak odkłada broń. Kładzie się przy zwłokach ukochanej i mówi, że nie może bez niej żyć i nie będzie udawał, że jest silniejszy niż w rzeczywistości. Rick dodaje, że nie może się już dalej zmuszać do przetrwania, ciągłego przełamywania strachu i zabijania. Grimes wydaje się być pogodzony z losem więc przytula Andreę i czeka na nieuniknione. Jednak w ostatniej chwili nachodzą go wątpliwości. Rick wstaje z łóżka i dochodzi do wniosku, że jednak nie może tutaj umrzeć. W tym momencie Andrea przemienia się w zombie i stara się ugryźć Ricka w szyję. Grimes po ostatniej chwili zawahania, odpycha ją od siebie. Andrea nie daje za wygraną i przewraca Ricka. Grimes sięga po rewolwer, ale nie decyduje się na strzał. Po raz kolejny odpycha Andreę od siebie, wyciąga zza paska nóż, po czym wbija go w jej głowę. Andrea natychmiast pada w bezruchu na podłogę. Rick wyciera krew z jej czoła, po czym siada przy zwłokach ukochanej. Po chwili Grimes orientuje się, że jest już ranek. Rick wychodzi z domu i znajduje tam wszystkich tych, którzy wcześniej przyszli pożegnać Andreę. Rick wpada w ramiona Carla po czym osuwa się na kolana. Wszyscy obecni pomagają mu się podnieść. Rick przypomina sobie słowa jakie powiedziała mu przed śmiercią Andrea i zbiera się w sobie. Następnie mówi ludziom, że jest jeszcze wiele do zrobienia.

28-928-10

 

 

 

 

168. Wszyscy zajmują się postawieniem Aleksandrii na nogi. Trupy są znoszone w jedno miejsce i palone. Dwight wraz z pomocą Zbawców pracuje nad naprawą bramy. Widząc Ricka mówi, że sam zorganizował ludzi do pracy starając się to wszystko jakoś ogarnąć. Rick dziękuje mu za to. Widząc brak reakcji z jego strony chce go przeprosić za śmierć Sherry. Dwight odpiera, że nie ma takiej potrzeby bo obaj kogoś stracili. Następnie do Ricka zwraca się John. Mówi, że widział w jakim stanie Andrea przybywała do Aleksandrii. Dodaje, że Dwight powiedział im, iż Sherry nakazała Zbawcom pomoc w ogarnięciu bałaganu, aby dać Rickowi czas na zaopiekowanie się ukochaną. John stwierdza, że uszanowali to bo szanowali Andreę i dlatego pomogli. Na koniec składa Rickowi kondolencje. Grimes dziękuje i stwierdza, że pomoc Zbawców była dość spóźniona, ale lepiej późno niż wcale. Rick wyraża nadzieje, że to pozwoli wszystkim przybliżyć się do pokojowego rozwiązania sporu. John odpiera, że to się jeszcze zobaczy, po czym pyta gdzie jest Sherry. Rick stara się przypomnieć Zbawcom gdzie byli przed dołączeniem do sieci społeczności i jak ich życie wyglądało wtedy. Dodaje, że Zbawcy na pewno nie chcieliby mieć Aleksandrii za wroga. John jeszcze raz pyta gdzie jest Sherry. Rick jest zmuszony powiedzieć prawdę. John jest zszokowany tym, że Sherry nie żyje. Natychmiast bierze Ricka na muszkę karabinu i mówi, że teraz nie ma szans na żaden rozejm. Pozostali Zbawcy również podnoszą broń. Dwight nie pozostaje dłużny wyciągając pistolet. Rick nakazuje wszystkim opuszczenie broni. Mówi, że Sherry zaatakowała go, a jej śmierć była wynikiem wypadku. Nieoczekiwanie do sporu włącza się Negan. Dwight chce mu to uniemożliwić, ale Rick powstrzymuje go i daje Neganowi pole do działania. Negan mówi Zbawcom, że zawdzięczają swoje życie dwóm osobom. Pierwszą z nich jest sam Negan, a drugą Rick, więc mogliby okazać trochę wdzięczności. Negan dobrze zna Zbawców i rozumie, że są wkurzeni z powodu śmierci Sherry i chcą się zemścić. Wychodzi więc do nich z propozycją. Negan pyta czy ktoś chce aby sprawy wyglądały tak, jak za jego rządów. Dwight jest lekko zaniepokojony, ale Rick pozwala Neganowi kontynuować. Negan pyta, czy ktoś chciałby, żeby powrócił system zbierania punktów, za które można było nabywać różne towary. Towary które, inni ludzie dawali Zbawcom mimo tego, że ich nienawidzili. Dawali im te towary bo przede wszystkim się ich bali, co samemu Neganowi bardzo się podobało. Negan czeka na odzew swoich byłych poddanych. Jednak żadnej reakcji nie ma. Jest tylko jedna osoba, która chciałaby, żeby Negan znowu dowodził Zbawcami. Tą osobą jest Mark, który klęka przed nim aby to pokazać. Negan upewnia się, że nie ma innych chętnych po czym uderza Marka w twarz. Jest zdziwiony, że ze wszystkich mieszkańców Sanktuarium, akurat Mark chce powrotu do starych czasów. Byłoby zrozumiałe, gdyby tego nie chciał skoro Negan podczas swoich rządów przypalił mu twarz żelazkiem za romansowanie z jedną ze swoich żon. Mark zaczyna płakać, a Negan mówi mu żeby się ogarnął. Następnie zwraca się do Johna. Najpierw mówi mu, żeby uważał na Marka, aby ten nie zrobił niczego głupiego. Następnie dodaje, że zawsze lubił Johna bo uważał go za niegłupiego gościa. John potrafił trochę pobłądzić poświęcając się z góry przegranej sprawie, za rządów Negana, jak i za rządów Sherry. Jednak mimo tego John wie co i jak. Dlatego właśnie nie klęknął przed Neganem. Bo wie, że powrót do starych czasów to zły pomysł, tak samo jak plan Sherry z wyłamaniem się z sieci społeczności. Koniec końców oba plany zbytnio się od siebie nie różnią. John zdaniem Negana nie pomści Sherry, bo wie, że Rick to nie dyktator. Negan posuwa się do stwierdzenia, że John w głębi duszy cieszy się ze śmierci Sherry. Te słowa rozsierdziły samego Johna, który bierze Negana na muszkę. Negan stara się go uspokoić. Mówi, że Sherry była jak młotek szukający gwoździ. Nie była szczęśliwa z Dwightem, nie była szczęśliwa z Neganem, nie byłaby też szczęśliwa z Johnem. Potrzebowała problemu, który mogłaby rozwiązać. A skoro nie było żadnych problemów, to stworzyła jeden nowy. Negan podsumowując swoją przemowę mówi, że bez względu na wszystko Sherry jest martwa i nie można nic na to poradzić. A okoliczności tej śmierci były takie, że ona sama przyszła do Aleksandrii uzbrojona i ona pierwsza zaatakowała Ricka. Jest więc martwa ze swojej własnej winy. Więc zdaniem Negana nie potrzebne jest to aby z jej powodu ktokolwiek ginął. Ani po stronie Zbawców, ani po tej przeciwnej. Gdy Negan postawił się po jednej stronie z Rickiem i resztą, niezadowolona Maggie rzuciła w jego kierunku znaczące spojrzenie. Negan kontynuuje mówiąc, że jeśli Zbawcy wrócą do fabryki, którą uczynił dla nich domem, czyli do Sanktuarium, Rick nie będzie wyciągał co do nich żadnych konsekwencji. To zdaniem Negana dużo o nim mówi, bo wszelkie powody do wyciągnięcia konsekwencji miał. No i gdy Zbawcy wrócą już do domu i będą mieli z czymś problem, Rick pomoże w rozwiązaniu go. A gdy Rick będzie miał jakiś problem, oni pomogą jemu. Na tym właśnie polega sieć społeczności, na wzajemnym pomaganiu sobie, a nie na tym kto rządzi. Słowa Negan ostatecznie przekonują Zbawców, którzy wracają do Sanktuarium. Po tym wszystkim Negan składa Rickowi kondolencje z powodu śmierci Andrei. Jakiś czas później udaje się uprzątnąć wszystkie trupy i naprawić bramę. Po uporaniu się z tymi problemami, mieszkańcy Aleksandrii i Hilltop mogą zająć się pochowaniem Andrei, Gabriela, Pauli i innych zmarłych nie znanych z imienia. Po ceremonii wszyscy pogrążają się w żałobie i zadumie na resztę dnia. Nocą Rick nie może zasnąć. Wychodzi więc z domu, kładzie się na grobie Andrei i tam zasypia.

28-1128-12