Ankieta

Na ile oceniasz odcinek?

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Autor Wątek: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia  (Przeczytany 36504 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Wilku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 14
  • Pamiętaj! Historia wystawi Ci rachunek.
  • Age: 25
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Daryl i Rick
  • Spoilery: Czasem
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #30 dnia: 03 Listopad, 2015, 07:42:03 »
Byłem przygotowany na obniżenie lotów po pierwszych 3 odcinkach ale nie aż tak. Nie wiem jak was ale mnie jakoś ta historia Morgana mało interesuję i według mnie powinien się nią podzielić z Rickiem i grupą w max 10 minutach, a dalej wracamy do lepszych wątków. Szkoda całego odcinka na niego. No ale teraz trzyma mnie w ekscytacji następny odcinek... co z tym Glennem, co z Rickiem :D i najważniejsze CO Z TYM STADEM!? :)

Czekam ;)
Odcinek 5/10 ale się nie zrażam do TWD.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się <- Komiks TWD

Happiness

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 1
  • „Raz, dwa, trzy, giniesz Ty”
  • Wiadomości: 36
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Michonne, Rick, Jesus
  • Skąd: Radom
  • Spoilery: Tak
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #31 dnia: 03 Listopad, 2015, 07:49:36 »
 Jak dla mnie odcinek dość luźny, nie było momentów, które sprawiły, że choćby poczuję jakikolwiek dreszczyk. Chociaż nie... Zrobiło mi się szkoda kozy. Przynajmniej wiemy, dlaczego Morgan wahał się zabić Wilka, no i dlaczego gada z drugim w jednym pomieszczeniu. Nie mam wiele do powiedzenia, odcinek podobał mi się, ale nie był wystarczająco ciekawy z tym, że przed ekranem machał mi laską jakiś sensei żółwi ninja all time. Dopiero pod koniec zaczęło się coś dziać, co mnie lekko zaintrygowało (rozmowa z wilkiem i ostatnie zdanie w epizodzie). Mocne 8/10 ode mnie.

Gus Chamber

Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #32 dnia: 03 Listopad, 2015, 09:49:12 »
Wredny zapychacz który można było streścić w 40 parę minut. Nie powiem, aktorzy się wywiązali ale materiał i tak był zbyt nudny jak dla mnie. 6/10.

ciders

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 1
  • Let The Good Times Roll
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl, Maggie, Michonne
  • Skąd: Bytom
  • Spoilery: Czasem
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #33 dnia: 03 Listopad, 2015, 09:59:16 »
Dla mnie odcinek na mocną 6tkę. Motyw odcinka dobry lecz trochę mało nam wyjaśnił. Chciałem zobaczyć dlaczego Morgan aż tak zdziwaczał bo pewnie stracił syna (ale tego nie jesteśmy pewni). Postać gospodarza domu z klatką ciekawa i uważam że przydałaby się grupie w przyszłości lecz niestety po wielu latach przetrwania w samotności i radzenia sobie jak chyba nikt inny w tym serialu (świeże jedzenie, prąd, woda) prowadzenie cmentarza, samotne wypady po zapasy itd. gościu się daje ugryźć w przezabawny sposób eh :/ Trochę mnie takie sytuacje denerwują bo uważam to za niedociągnięcia serialowe.

Jeśli chodzi o samego Morgana to jestem już pewien że dużo namiesza w ekipie Ricka, a mianowicie że stanie się ich przeciwnikiem, a mieszkańcy Alexandrii mogą za nim stanąć.

Dlaczego dałem 6? Bo jak widziałem te nieporadne ruchy z kijem właściciela domku który ćwiczy tą sztukę walki wiele, wiele lat to mi się śmiać chciało jak Morgan po kilku chyba dniach posługiwał się kijkiem sto razy lepiej od niego.

Post połączony: 03 Listopad, 2015, 10:01:01
I jeszcze jedno... nie wiem czemu czepiacie się czasu trwania odcinka?! Jak dla mnie każdy odcinek mógłby trwać nawet i 2h. Ale faktem jest że za mało nam pokazali i to w wydłużonym czasie.
« Ostatnia zmiana: 03 Listopad, 2015, 10:01:01 wysłana przez ciders »

twdgurom

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: derl
  • Skąd: z holandi
  • Spoilery: Nie
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #34 dnia: 03 Listopad, 2015, 10:10:29 »
odcinek bardzo fajny ale jednak morgan lekko przesadza z tym nie zabijaniem ludzi,ten wilk lepiej zeby zdechl  :yahoo: :bicz: :bicz:

Wayne Dunlap

Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #35 dnia: 03 Listopad, 2015, 10:20:37 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
[...]samotne wypady po zapasy itd. gościu się daje ugryźć w przezabawny sposób eh :/ Trochę mnie takie sytuacje denerwują bo uważam to za niedociągnięcia serialowe.

Do takich infantylnych przyczyn zgonów, to chyba po prostu trzeba przywyknąć, ten serial tak ma. Przypomnę może sytuację kiedy to postać zwana Tyreese'em wycięła w pień rzeszę sztywnych podróżując lasami aż z Jacksonville do więzienia Ricków, następnie ucieczka z Darylem Bobem i Michonne z auta otoczonego przez hordę sztywnych, i żaden nie dziabnął,  a daje się dziabnąć dziecku w wesołej Noaha chatce na kurzej łapce.

Co do długości odcinka, to sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, na taką ilość czasu 64 minuty, pokazane stanowczo za mało konkretów.

Tony.PL

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 4
  • -Otrzymane: 3
  • Age: 57
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Rick
  • Skąd: Śląsk
  • Spoilery: Nie
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #36 dnia: 03 Listopad, 2015, 10:36:35 »
Kilka razy sprawdzałem wczoraj na dekoderze UPC czy czasem nie pomyliłem programów i nie oglądam "Śmierć w Wenecji".
Odcinek w stylu polskich seriali,czyli nuda podlewana jeszcze większą nudą.

Polsatowska (Zycie Pi) zagrywka producentów TWD.

Dervis

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Clem <3
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Clementine
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #37 dnia: 03 Listopad, 2015, 11:33:31 »
Fajny odcinek, ale jak dla mnie mało się działo i było to wszystko... przewidywalne. Przychodzi sobie Morgan, spotyka typka, typek daje mu kazanie, Morgan jest grzeczny. Typek umiera, Morgan leci do Ricka. Ale może tylko narzekam, bo dalej czekam na to, co stanie się z Glennem?

7/10 Bo Morgan jest spoko :v

medalia

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Skąd: Piła
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #38 dnia: 03 Listopad, 2015, 11:50:36 »
Wg mnie odcinek trochę nudny. Od początku byłam bardzo zainteresowana, wiadomo nowy odcinek itp, ale im dłużej leciał, to tylko czekałam aż coś się zmieni albo po prostu się skończy. Jedyna scena która wywołała we mnie jakieś emocje, poruszenie to gdy Morgan pobiegł ratować koze przed walkersami. Ciekawszym elementem była historia Eastmena niż samego Morgana. Ale skoro poświęcony był mu cały odcinek to raczej szybko nie zginie w nastepnych odcinkach :)
mimo wszystko gra aktorów bardzo dobra, filozofia Aikido mega. Odcinek oceniam na 8.

Oizdob

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #39 dnia: 03 Listopad, 2015, 12:56:22 »
Efekt jak Morgan wbija włócznię w szyję faceta aż dawał po oczach ;) Poza tym odcinek jest fajną odmianą. Od początku byłem ciekaw co się działo przez ten czas z Morganem i dlaczego tak się facet zmienił. Ale mam nadzieję że to jednorazowy odskok od głównego wątku.

maja098

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Michonne, Rick, Daryl, Carol
  • Spoilery: Czasem
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #40 dnia: 03 Listopad, 2015, 13:01:13 »
Myślałam, że odcinek będzie nudny ale przyznam szczerze że się 'miło rozczarowałam'.  :)
Epizod daje do myślenia, w niektórych momentach był bardzo poruszający.
Mocne 9/10.

WeteranG

Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #41 dnia: 03 Listopad, 2015, 13:21:23 »
Morgan jeszcze wrócił potem do tej kryjówki w mieście(ten zabarykadowany dom) czy to był już czas jak szedł do Ricków?

Justyna

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Skąd: Polska. Zachód
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #42 dnia: 03 Listopad, 2015, 13:52:03 »
Ja osobiście jestem za tym by coś się działo a potem taki krotki wstęp i znowu akcja niż żeby działo się cokolwiek a potem bezsensowna śmierć.
Od początku tak własnie było i sama nie wiem czy to jest już takie przyzwyczajenie do tego typu odcinków.
Ale według mnie dzięki własnie takiemu wprowadzeniu do akcji poprzez pokazanie co działo się z dana postacią wcześniej jakby odkrywamy tajemnicza postać bohatera i przywiązujemy się do niej. Myślę ze każdy się zastanawiał co się działo z Morganem przez ten czas gdy go nie było.

nimphaea

Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #43 dnia: 03 Listopad, 2015, 14:44:55 »
Wydaje mi się, że ta infantylna śmierć Eastman'a to kwestia techniczna. Takie mam wrażenie po seansie: tę scenę odebrałem jako zorientowanie się reżysera i scenarzysty, że kończy się czas odcinka i trzeba na szybko Eastman'a uśmiercić. Konkluzja, że to akurat pewnie było niedopracowane. Atak dużego stada, dość dużego, że obydwaj samurajowie nie daliby rady, byłby wiarygodniejszy i nawiązywałby do ataku na farmę Hershel'a.

Ta łąka z kwiatami i koza to przeboje tego odcinka. Szkoda, że koza zginęła. Miała szansę stać się główną bohaterką serialu i może nawet zastąpić Rick'a?  :swelol:

Post połączony: [time]03 Listopad, 2015, 14:49:30[/time]
I jeszcze jedno:

Po farmie Eastman'a Morgan wyruszył w kierunku Terminusa. To mnie ciekawi, bo z poprzedniego sezonu pamiętam, że w innych wagonach byli inni ludzie - to raz, a dwa - widok zniszczonego pełnego martwych i nieumarłych też swoje robi.

Odcinek tłumaczy to poszanowanie życia - każdego - u Morgana. Sekwencja była prosta:
Najpierw: oszalały Morgan czyści wszystko i wszystkich ze wszystkiego i wszystkich.
Następnie: Morgan stał się takim mistrzem zen, choć bardziej by pasowało - mistrzem aikido.

To ma sens i wiemy, że będzie moralnością w grupie Ricków.

Przypominam, że wielu fanów w poprzednich sezonach chciało oglądać na antenie Morgana. To dostali cały odcinek z nim, więc hejt, że poświęcono cały odcinek tylko jemu, jest nie na miejscu. AMC zrobiło ukłon w stronę fanów. Niech się więc fani zdecydują.
« Ostatnia zmiana: 03 Listopad, 2015, 14:51:19 wysłana przez nimphaea »

dominik3128

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 2
  • Age: 23
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • dominik3128.cba.pl
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: okolice Łodzi
  • Spoilery: Czasem
Odp: S06E04 "Here's Not Here" - wrażenia
« Odpowiedź #44 dnia: 03 Listopad, 2015, 15:46:48 »
Moralność Morgana jest do bani. Oszczędzajmy każdego, może się nawróci i nas nie zabije. Wilk jest ciężkim przypadkiem i z pewnością wydostanie się i kogoś zabije. Filozofię Morgana dobitnie obrazuje ostatni odcinek 5 sezonu. Przez niego jakiś NN, bo zachciało mu się zostawić przy życiu Wilków. Dodatkowo mamy śmierć męża Deany i jej nawrócenie. Być może czegoś podobnego musi doświadczyć Morgan, żeby zrozumieć błędy w swoim rozumowaniu. Przecież luki w tej filozofii widać już w dyskusji przy stole: "Przejrzałem gościa, rzucił się na mnie i chciał mnie zabić. Ja w samoobronie zamiast go zabić, obezwładniłem, a facet nie chciał się nawrócić  :eek: i po roku zabił mi rodzinę... A ja później go zagłodziłem. Nie dało mi to ulgi, więc nie powinno się zabijać." (cytat z pamięci, bardzo luźny :) ) Co innego zabić w zemście, a co innego zabić człowieka, żeby już nigdy więcej nikogo nie skrzywdził.
PS Oby Carol znalazła Wilka zanim kogoś zabije.
PS Po tygodniu czekania, otrzymaniu słabego odcinka i perspektywie czekania kolejnego tygodnia, mam już gdzieś co się stało z Gleenem. W obliczu śmierci Eastmanna, śmierć/nieśmierć Glenna jest niemal bohaterska/możliwa do zaakceptowania i nie jest tak kiczowata jak Moralność Pana Morgana.