Ankieta

Którą z postaci najbardziej lubisz?

Orphiel
2 (8.3%)
Kałamarnica
1 (4.2%)
Nico
6 (25%)
Ender
4 (16.7%)
Severin
1 (4.2%)
Skif
5 (20.8%)
Gallen
3 (12.5%)
Reiven
1 (4.2%)
Silwerell
1 (4.2%)

Głosów w sumie: 9

Autor Wątek: Stąd do wieczności  (Przeczytany 33007 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 555
  • Wiadomości: 3031
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #150 dnia: 28 Marzec, 2015, 17:29:01 »


- Niezmiernie mi miło powitać w szeregach płeć piękną. Poproszę imię i podpis, kończmy te nudne, biurokratyczne sprawy. Jedzenie stygnie, a grzechem byłoby je marnować. – zwrócił się do niej rudowłosy, po czym wstał i lekko się jej ukłonił. Chęć jak najszybszego zakończenia formalności, jak najbardziej była jej na rękę. Im szybciej to załatwią, tym szybciej się stąd wyniosą. Zerknęła tylko na umowę i wykonała niezbyt czytelny podpis. Wiewiórka korzystając z okazji, zeskoczyła z jej ramienia i również się „podpisała”, zostawiając na stoliku przed rudowłosym elfem kilka bobków, po czym dwoma zwinnymi ruchami, znalazła się z powrotem na ramieniu swojej opiekunki.
- Reiven. – burknęła na koniec i przysiadła się z powrotem do Nico z wyraźną ulgą.


Subgard

  • Offline
  • Mistrz RPG. Hejter. Akolita Kółeczka Wzajemnej Adoracji.
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 95
  • -Otrzymane: 69
  • Age: 60
  • Wiadomości: 744
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Spoilery: Czasem
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #151 dnia: 29 Marzec, 2015, 13:36:06 »


Kałamarnica wrócił od karczmarza z miodem pitnym i jajecznicą. Usiadł nieopodal i zajął się swoim posiłkiem. Spoglądał od czasu do czasu na dwóch młodych chłopaków, jego przyszłych kompanów. Przysłuchiwał się też ich wymianie zdań. Uśmiechnął się pod nosem.

- Dobrze robisz - odezwał się do jedzącego - nawet na wojnie posiłek to rzecz święta. Ci, którzy tego nie rozumieją szybko zrozumieją - na chwile zamilkł - albo stracą jedną z cenniejszych uciech na tym marnym padole łez - dodał popijając przy tym miód pitny - Ostatecznie głód pokona każdego. No, chyba, że jesteś słynnym Torikiem z Waterdeep. To był gość... - zakończył z zadumą.
Jestem Złotą Kubotą

"Jeden Pajac, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć, Jeden, by wszystkie zgromadzić i w cyrku związać!" ~ Tony Sullivan z "Z kamerą wśród Pajaców"

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #152 dnia: 29 Marzec, 2015, 15:32:30 »


Nagle do karczmy wleciał lekki, ciepły wietrzyk. Drzwi gospody było lekko otwarte, po chwili w progu stanął Silwerell. Zdejmując kaptur zamknął drzwi i powolnymi krokami po skrzypiących deskach, zaczął stąpać w stronę karczmarza. Po kilku sekundach podszedł do lady, oparł się o nią prawą ręką, a lewą zaczął powoli zdejmować maskę. Po zdjęciu maski przetarł prawe oko pod którym znajdowała się głęboka i okropna blizna. Silwerell oparł się dwoma parami rąk o ladę i patrząc na maskę wziął głęboki oddech.

- Słyszałem że przesiaduje tutaj pewna grupka osób poszukująca kandydatów do wspólnych wypraw po świecie. - westchnął - Prawda to? - lewą ręką zaczął sięgać po sakwę do pasa, wyjął parę miedziaków i położył na ladzie.
« Ostatnia zmiana: 29 Marzec, 2015, 18:07:10 wysłana przez Bolo »

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

Bolo

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 30
  • -Otrzymane: 12
  • Autor wątku
  • ZajeBolo.
  • Age: 28
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Więcbork/Kraków
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #153 dnia: 29 Marzec, 2015, 22:50:14 »


- Czy możemy już zakończyć ten spęd i wyruszyć? Czy co tam, ale już stąd iść?
Ender wypił kolejny srogi łyk piwa, beknął obyczajnie przykrywając usta dłonią i wyszczerzył się w kierunku chudziaczka.
- Ten zaaferowany blondasek mówił że jutro, więc pewno jutro dopiero będziemy jechać. Zjedz coś, bo mizernie wyglądasz i piwa się napij. Chcesz posłuchać jak gram?
Po czym nie czekając na odpowiedź wydobył z torby fletnię i zaczął grać wesołą melodię. Wprawne ucho wychwyciłoby do jak skomplikowanych należy.


- Słyszałem że przesiaduje tutaj pewna grupka osób poszukująca kandydatów do wspólnych wypraw po świecie. Prawda to?
Karczmarz spojrzał nieco podejrzliwie na przybysza. Rzucił okiem na miedziaki na blacie i nieznacznie się skrzywił.
- Eh, panie, takich grup ostatnio się mnoży, nie do końca wiem kogo panie szukacie...




- Ja wiem - powiedział Nico, słuchając karczmarza. Zasadniczo nie przeszkadzało mu, że próbował im nie zsyłać kogoś na kark, ale przy takim towarzystwie jakie mają to gość nie powinien stanowić zagrożenia. Na wszelki wypadek jednak dyskretnie odbezpieczył arbalet. Po chwili przemówił nieco głośniej, żeby przebić się przez dźwięki fletni - Jestem George Nico Morgan i pracuję dla gildii. Jak przypuszczam to mnie pan szuka, panie...
I'm the Lizard King... I can do anything


Czy nie miewają koty na nietoperze ochoty?

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #154 dnia: 30 Marzec, 2015, 16:00:57 »


Gdy nieznajoma postać odezwała się do Silwerella, ten odwrócił głowę w jej stronę. Po wysłuchaniu nieznajomego, Silwerell przestał opierać się o ladę. Wpierw położył maskę, podszedł do nieznajomego, ściągnął rękawiczkę i podał rękę.
- Silwerell Andorian - odpowiedział swoim zachrypniętym głosem - Słyszałem iż poszukujecie chętnych do wypraw po świecie. Prawda to? - Powiedział Tropiciel poprawiając kaptur peleryny i sięgając po maskę.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 555
  • Wiadomości: 3031
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #155 dnia: 30 Marzec, 2015, 17:38:11 »


- Czy możemy już zakończyć ten spęd i wyruszyć? Czy co tam, ale już stąd iść? – uśmiechnęła się lekko na słowa chłopca. Wszystko było w miarę dobrze, dopóki Krasnolud nie postanowił znowu zacząć rzępolić. Dodatkowo jakiś kolejny jegomość wyrażał chęć dołączenia do tego towarzystwa. Zaczynało robić się ciasno. Rozejrzała się ukradkiem po karczmie, po czym zaczęła się wsłuchiwać w rozmowę Nico i tego nowego, jednak wesoła muzyka ją rozpraszała i niedosłyszała imienia nowo przybyłego.
- Może by tak szanowny pan Krasnal zechciał zrobić sobie przerwę od grania? – warknęła.


Bolo

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 30
  • -Otrzymane: 12
  • Autor wątku
  • ZajeBolo.
  • Age: 28
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Więcbork/Kraków
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #156 dnia: 31 Marzec, 2015, 13:44:50 »



- Może by tak szanowny pan Krasnal zechciał zrobić sobie przerwę od grania?
- Dla tak uroczej panienki to i pół wieczoru mógłbym w stawie siedzieć i udawać ropuchę - wyszczerzył się i schował fletnię do plecaka.





- Silwerell Andorian. Słyszałem iż poszukujecie chętnych do wypraw po świecie. Prawda to?
Nico odwzajemnił uścisk i zmierzył przybysza wzrokiem. Kolejny łucznik...
- Po świecie to trochę za dużo powiedziane, ale generalnie macie rację panie Silwerell. Jak rozumiem strzelacie z łuku, a miecz nosicie nie po to, coby wam pas obciągał? - dało się słyszeć wyraźną wesołość w jego głosie. - Jak chcecie dołączyć to można kontrakt podpisać z Orphielem, tym rudym elfem - wskazał kciukiem na przyjaciela.
I'm the Lizard King... I can do anything


Czy nie miewają koty na nietoperze ochoty?

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #157 dnia: 31 Marzec, 2015, 13:59:39 »


Silwerell uśmiechnął się lekko w stronę Nico.
- Łuk ze względu na profesje. Jestem Leśnym Tropicielem, myśliwym. Jeżeli ktoś zgubi się gdzieś w środku lasu albo potrzeba upolować jakiejś zwierzyny, można na mnie liczyć.
Lekko odwrócił głowę w stronę rudowłosego. Podszedł do niego, zapożyczył krzesło na którym nikt nie siedział i usiadł obok.
- A więc... - Silwerell spojrzał w twarz elfa - Jakiś kontrakt, tak?

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

Noctury

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 28
  • -Otrzymane: 195
  • Age: 29
  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Skąd: Mysłowice
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #158 dnia: 01 Kwiecień, 2015, 21:16:17 »


Orphiel postanowił przemilczeć zachowanie zwierzaka czarnowłosej, gdyż ta nie wydawała się wcale być dużo lepiej wychowaną niż wiewiórka. Świadczyło o tym chociażby to, jak kazała bardowi się przymknąć. Elf dokończył suszenie atramentu na pozostałych umowach i mimo wszystko zamierzał zjeść śniadanie, wcześniej szybkim ruchem strzepując obrus. Najwyraźniej nie dane mu było jednak pożywić się jajecznicą, bo oto pojawiła się kolejna osoba chętna do ich wesołej gromadki. Doprawdy, albo przez długi czas nikt się nie zgłasza, albo mają wręcz nadmiar chętnych - tak jakby los nie miał do zaoferowania niczego pomiędzy tymi dwoma stanami. Kolejny łucznik, w dodatku zamaskowany. Mimowolnie Orphiel uśmiechnął się - jak tylko opuściła ich jedna wariatka z maską, to musiał się znaleźć ktoś na jej miejsce. Wszechświat musi pozostać w równowadze, jak się bawić to się bawić!

- A więc... Jakiś kontrakt, tak?-przysiadł się nieznajomy.
-Gotowce mi się co prawda skończyły, ale zawsze można spisać skróconą wersję, jest tak samo ważna. -wyciągnął kawałek czystego papieru z kieszeni i rozłożył na stole.
-Wybaczcie ten brak przygotowania, ale mamy dzisiaj spore zainteresowanie w kwestii rekrutacji. Przyznam że to budujące, najwyraźniej mamy nienajgorszą reputację... Ale mniejsza, miło mi poznać, panie..? -spytał z uśmiechem.




Severin postanowił odczekać, aż banda ostatecznie skończy zbieranie się. Podszedł do lady i zamówił śniadanie, bo jeśli było coś, z czym mógł się absolutnie zgodzić, to "jedz póki możesz, zwłaszcza jak właśnie pakujesz się w gównianą wyprawę", należało do takich fundamentalnych reguł. W międzyczasie przypałętała się kolejna osoba, szukająca najwyraźniej guza albo i trwałego kalectwa. Z jakiś powodów Severin wiedział, że ten człowiek szuka właśnie ich bandy, zanim jeszcze karczmarz czy Nico mu odpowiedzieli. Następne z fundamentalnych praw - wariaci ciągną do innych wariatów, poza tym taki już jego zasrane szczęście. Kontynuował jednak spożywanie śniadania, bo to najlogiczniejsza rzecz, jaką mógł teraz zrobić. Jak się już ogarną, po prostu pójdzie za nimi.

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #159 dnia: 01 Kwiecień, 2015, 22:00:43 »


-Silwerell Andorian - odrzekł łucznik ciągle patrząc się w twarz rudowłosego. - Jeżeli będzie potrzebne wpisanie profesji, prosiłbym o wpisanie Łucznika - Tropiciela. To najlepiej co mi wychodzi.
Silwerell wziął swoją maskę i przyczepił ją do pasa, założył nogę na nogę i czekał na odpowiedź rudego elfa.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

Noctury

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 28
  • -Otrzymane: 195
  • Age: 29
  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Skąd: Mysłowice
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #160 dnia: 02 Kwiecień, 2015, 16:40:24 »


-Silwerell Andorian. Jeżeli będzie potrzebne wpisanie profesji, prosiłbym o wpisanie Łucznika - Tropiciela. To najlepiej co mi wychodzi-przybysz zdjął maskę, prezentując bliznę na prawym oku.
-Nie musimy być tak szczegółowi, różne rzeczy mogą się wydarzyć, także najlepiej pozostać po prostu... elastycznym w tej kwestii. Niemniej zawsze dobrze znać mocne strony swoich towarzyszy - odpowiedział wesoło, spisując skróconą umowę na papierze. Właściwie ich kolejny "nabytek" nie musiał się silić na wyjaśnianie czegokolwiek. Kołczan i wielki łuk, oba widoczne aż za nadto, nie pozwalały na jakiekolwiek wątpliwości.
-Możecie sobie przeczytać szczegółowe warunki z któregoś z pełnych kontraktów, a jeśli nadal będziecie chcieli do nas dołączyć, podpiszcie to - przekazał spisaną przez siebie wersję, po czym zabrał się do swojej jajecznicy.
-Wybaczcie, że będę jadł, ale formalności zabrały nam już wystarczająco dużo czasu. A nie chciałbym marnować zacnego posiłku, zwłaszcza że niedługo wyruszamy i nie wiadomo kiedy znowu zjemy w tak miłej atmosferze. -stwierdził ze smutkiem, uśmiechając się do przechodzącej kelnerki.

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #161 dnia: 02 Kwiecień, 2015, 18:40:56 »



Silwerell wziął pióro, przysunął w swoją stronę kontrakt i przypatrzył się mu chwile. Po kilku sekundach podpisał go swoim imieniem i nazwiskiem. Odłożył pióro i popatrzył się w stronę rudowłosego.
- Smacznego - Uśmiechnął się. - To wszystko?

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

Bolo

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 30
  • -Otrzymane: 12
  • Autor wątku
  • ZajeBolo.
  • Age: 28
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Więcbork/Kraków
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #162 dnia: 03 Kwiecień, 2015, 15:53:48 »



Nico tylko siedział i kręcił głową.
- Nie wiem, coście się wszyscy tak uparli, że niedługo ruszamy... Ruszamy jutro. Orphiel i ja mamy ciężką wyprawę do odespania, poza tym muszę załatwić kilka rzeczy w mieście. Poza tym muszę przemyśleć całą sprawę, dowiedzieć się gdzie jedziemy i tak dalej. Jak ktoś nie ma, to niech załatwi sobie konia. Jak się pospieszymy to damy radę w ciągu dnia, choć już południe minęło. A teraz... Hm, teraz następne piwo.
I'm the Lizard King... I can do anything


Czy nie miewają koty na nietoperze ochoty?

Narwaniec

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 273
  • -Otrzymane: 245
  • Wiadomości: 978
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Stąd do wieczności
« Odpowiedź #163 dnia: 28 Kwiecień, 2015, 14:40:48 »


- Widzisz Gall. Musisz jeść, bo inaczej zejdziesz z tego padołu łez, jak twierdzi ta kupka szmatek okryta płaszczem, która okazała się być elfem z zaniedbanym ptasim gniazdem na głowie. - mruknął odsuwając od siebie talerz. - Zjem jak wyjedziemy z tego zakichanego, śmierdzącego miasta. Nic nie przełknę, bo puszczę pawia, a tego powinniśmy wszystkim oszczędzić. A jako, że mamy tu na moje nieszczęście zostać do jutra, to zjem dopiero jutro. - wzniósł oczy do powały. - No chyba, że ja sobie stąd wyjadę dzisiaj i poczekam na resztę szanownej kompanii poza murami.
- Jojczysz Skif. Jojczysz jako mojo ciotko i żodyn jej po tym nie chcioł. Kwiatkami tu nie wonieje, ale za to gulaszyk z kaszo jak malowanie. Cebulka, mięsko, zioła, tłuszczyk...
- Gallen, bo ci zaro obrzygom spodnie. Daj już tego gulaszu, bo się nie zamkniesz - przyciągnął do siebie talerz. - Ale potem bedziesz mnie mioł na sumieniu. A jak umre, to cie bede straszył po nocach.
- Mówisz jak mojo ciotuchno, której...
- Której nikt nie chcioł. I mnie tyż nikt nie bedzie chcioł. I bede staro ciotko. A potem ostane pustelnikiem i na stare lata, zjedzo mnie wilki albo niedźwiedzie - na zakończenie wydał z siebie donośny gulgot, którego nie powstydziłby się żaden indyk i z zadowoleniem obserwował zdenerwowanie jakie ten dźwięk wywołał wśród dziewek kuchennych i samego karczmarza.
Gallen parsknął śmiechem i zasłonił usta dłońmi.
Naucz się doceniać to co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to co miałeś...