Ankieta

Jak oceniasz odcinek?

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Autor Wątek: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka  (Przeczytany 15654 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Malkontent

Odp: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka
« Odpowiedź #30 dnia: 01 Październik, 2015, 09:53:19 »
Jeżeli "hejt" oznacza wyrażenie swojego zdania, to jestem "hejterem".
Gdybym miał oglądać TWD po FTWD, to bym się nawet nie zastanawiał i ... odpuścił sobie serial - ponieważ FTWD skutecznie zniechęciłby mnie "swoją" jakością do wszystkiego, co ma związek z "umarlakami". Po obejrzeniu 3-ch odcinków FTWD (1,2 i 5) ze zdwojoną siłą zaczęły pojawiać się pytania o sens TWD.
Jak bowiem wyobrażałem sobie "początek"?
Klasycznie. W jakimś miejscu w USA wybucha epidemia "jakiejś choroby"- gorączka, śmierć, "zmartwychwstanie". Nie wnikam w to, czy było to spowodowane czynnikiem naturalnym czy "wymuszonym" (broń biologiczna). Teren zostaje odizolowany kordonem wojsk. "Wirus" mimo "anihilacji terenu" nie zostaje zniszczony. Skażony zostaje następny teren itd. itp ...
Klasyka ...
I "tego" się spodziewałem (przynajmniej jakiejś części tego).
Co dostałem w zamian? Pierwszą scenę z "przemienioną" narkomanką, która zagryzła swojego kolegę - nawiasem mówiąc - czy ten zagryziony kolega nie powinien przemienić się w sztywniaka? Mamy zastrzelonego przez Nicka dilera narkotyków, "woźnego" w szkole,... Pojedyncze osoby "nie powiązane" ze sobą, które zmarły i przemieniły się "ot, tak"...
Wspomnę ponownie Chinkę. Umarła w domu? Pewnie, że mogła. Skąd jednak u niej "choroba"? A sąsiad Madison, który napadł na swoją rodzinę. Umarł w czasie powrotu z pracy do domu? A co z jego rodziną? Czy nie powinni "zmartwychwstać" jako sztywni? Pytań i wątpliwości jest mnóstwo.
Mam  pytanie do osób zafascynowanych serialem FTWD. Po co utworzono strefę w dzielnicy, w której mieszkała Madison z rodziną?
Dotychczas byłem przekonany, że taka strefa mogłaby powstać z dwóch powodów:
1. Po to, by odizolować tych "czystych", którzy są w "środku" od "czynników chorobotwórczych" na zewnątrz strefy
2. Po to, by zatrzymać "zarażonych" w środku strefy
Niestety, żaden z powyższych powodów w FTWD nie występuje. Co da zniszczenie "strefy"? Nie mam pojęcia, po co miano by to zrobić ...
A co do przedstawionego dramatu rodziny w serialu. Być może początkowo tak było, skończyło się to jednak grą w "Monopol" ...

Tak , jestem "hejterem" ...
Powyższy wpis jest tego dowodem ... :)
« Ostatnia zmiana: 01 Październik, 2015, 10:38:31 wysłana przez Malkontent »

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 813
  • -Otrzymane: 554
  • Wiadomości: 2192
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka
« Odpowiedź #31 dnia: 01 Październik, 2015, 13:41:19 »
Że się tak wtrącę - skoro oglądasz serial wyrywko i ominąłeś 3 i 4 odcinek, to tak tego...mogło cię coś ominąć i dlatego fabuła wydaje ci się dziurawa i chyba tak się też stało, bo użytkownik Kruszon ci odpowiedział na twoje zarzuty.
Tak że może jednak lepiej oglądać serial normalnie, po kolei bez omijania dwóch epizodów :wow:

pdjakow

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 0
  • Age: 41
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wrocław
Odp: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka
« Odpowiedź #32 dnia: 01 Październik, 2015, 18:16:53 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Wspomnę ponownie Chinkę. Umarła w domu? Pewnie, że mogła. Skąd jednak u niej "choroba"?

Skoro wszyscy są zarażeni, to nie ważne na co ktoś umrze i tak się zamieni. I pewnie tak się zaczęła pandemia. W kostnicach. Jeżeli (jak wynika z FTWD i TWD) zarażeni są wszyscy,  to jasne jest, że pierwotnie wirus nie przenosił się przez ugryzienie.

badoch

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Age: 21
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Skąd: Warszawa
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka
« Odpowiedź #33 dnia: 02 Październik, 2015, 14:53:42 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
@Wayne Dunlap - zakładam że mnie wywołałes do tablicy- nie skupiam sie tak bardzo na samym stadionie, ale na fakcie że najwyraźniej w 'dobrze zgranej społeczności' (cytat) możliwa jest sytuacja  w której 2 tysiące ludzi wchodzi na stadion, wojsko ich tam zatrzymuje, dochodzi do walki, stadion zostaje zamknięty, na deskę i łańcuch do roweru... a potem zostaje utworzona strefa bezpieczeństwa która zawiera w sobie ten stadion. I nikt nic nie zauważył, nikt nie zadaje pytań w stylu 'czemu stadion jest zamknięty?', 'gdzie są moi kumple którzy poszli na mecz?', żadnych odgłosów i podejrzeń... a równocześnie pierwszy lepszy Latynos może sobie do drzwi podejść i posłuchać jak umarlaki sie rzucają.  Bez sensu na każdym etapie- gdyby amia chciała to zagrożenie zlikwidować to albo rozwiazałoby sprawę nalotem z powietrza, albo drzwi do stadionu zostałyby zabetonowane, zaminowane i ogólnie zabezpieczone tak zeby nic nigdy nie wyszło. Przedstawiona w serialu sytuacja jest po prostu głupia.   

Skąd pomysł, że stadion jest w strefie kwarantanny?  Mi się wydaje, że jest od niej oddalony, ale Salazar dowiadując się, że obiekt został zamknięty poszedł to sprawdzić. A to, że wyszedł poza strefę nie jest niczym dziwnym, nie jest pierwszą osobą, która się wymknęła poza siatkę.
Teza z pytaniami o kumpli jest głupia jak but. Jak już wcześniej napisałem, stadion nie jest w strefie kwarantanny. Poza tym dlaczego ktoś miałby martwić się o znajomych. Albo ludzie stwierdzili, że są chorzy, albo że wojsko ich zabrało do innej strefy.
A co do zamknięcia drzwi łańcuchami. Jakbyś serial obejrzał zwracając uwagę na to co się w nim dzieje, to byś wiedział, że wojskowy odpowiadający za zamknięcie stadionu (imienia nie pamiętam) sam z niego uciekł zamykając drzwi byle by były zamknięte.

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka
« Odpowiedź #34 dnia: 02 Październik, 2015, 18:56:11 »
Po czym ten wojskowy, po powrocie do oddziału, ani słowem nie zająknął się kolegom czy dowódcy że drzwi trzymają się na słowo honoru i jezeli nic się z tym nie zrobi to wyleci z niego dwa tysiące zakażonych... No tak, masz rację- to absolutnie ma sens.  :D
A czy stadion jest w bezpiecznej strefie czy nie, to Tobie wydaje się jedno, mi drugie. Może następny odcinek to wyjaśni, ale nawet wtedy twórcy fundują nam nadmierne uproszczenie- no i po co Salazar miałby w takim razie ryzykować wyjście poza strefę i dostanie kulki?

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 166
  • -Otrzymane: 1403
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2429
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka
« Odpowiedź #35 dnia: 02 Październik, 2015, 20:57:18 »
Salazar niczego nie ryzykował. W chwili jego wypadu pod stadion wojsko kompletnie opuściło swoje warty i zajęło się kradzieżą dobytku mieszkańców LA. Doskonale widać to w scenie z Alicią i Chrisem, którzy zresztą sami stwierdzili że wojskowi niczym się nie przejmują i coś diametralnie uległo zmianie.

Yaroslav

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • No remorse, no regret, no sorrow
  • Age: 23
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Lee Everett
  • Skąd: Podkarpacie
  • Spoilery: Nie
Odp: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka
« Odpowiedź #36 dnia: 05 Październik, 2015, 20:00:52 »
Kiedy Salazar wyjmował te narzędzia, jednocześnie mówiąc o czystości swojej córki, myślałem że go wykastruje. Dobrze, że nie posunęli się do tego. Pomimo, że byłem oburzony tymi torturami w końcu przyznałem mu rację. "Do what needs to be done"
"So what you waiting for?
Tell me what you waiting for
Don't stand by and deny it
So what you waiting for?
Tell me what you waiting for
Break new ground and defy it"

Wayne Dunlap

Odp: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka
« Odpowiedź #37 dnia: 05 Październik, 2015, 20:20:34 »
Salazar to stary wyjadacz, wiele przeżył i co najważniejsze zna się na ludziach. Widać że twócy chcieli nam te aspekt właśnie w taki sposób "podkreślić". Suma sumarum Travis naiwnie uwierzył w "niewinność" Andy'IEGO, i jak się skończyło? Kulką dla Ofelii. Oby się nie wdało zakażenie, teraz nie mają  chwilowo żadnego zaplecza medycznego z wyjątkiem torby leków , które uzbierała Maddie w szpitalu. Bo zdolności Daniela w operowaniu brzytwą nie liczę.  ;D

mar_technik

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 9
  • -Otrzymane: 24
  • Wiadomości: 152
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S01E05 "Cobalt " - Wrażenia z odcinka
« Odpowiedź #38 dnia: 16 Sierpień, 2016, 11:31:24 »
W odcinku widzimy narastające zagrożenie, i postępujący chaos. Na skutek tortur żołnierz wyjawia informacje, które chciał ukryć - jak widać dopiero w którymś momencie powiedział o akcji cobalt, więc jednak dobrowolnie by wszystkiego nie wyśpiewał. Widać wyraźnie że ludzie zaczynają przegrywać, a wydawało się że opanowują sytuację. Te trupy zamknięte na stadionie, i tam pozostawione to bomba z opóźnionym zapłonem. Jakim ciemniakiem trzeba być, żeby tego nie wiedzieć, mają tam wszystkich na tacy, i zamiast coś z tym zrobić to zamknięto drzwi na łańcuch i deskę i nikt się tym dalej nie interesuje, jakby stadionu nie było widać. Przez takie głupoty upadnie im kraj, a my dalej będziemy mieć serial. Bo gdyby sobie jednak poradzili, to by trzeba było zakończyć oglądanie.  :P