Ankieta

Odcinek oceniam na

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Autor Wątek: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia  (Przeczytany 17334 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wumixHD

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl Dixon
  • Skąd: Gdansk, Poland
  • Spoilery: Nie
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #15 dnia: 01 Wrzesień, 2015, 14:54:20 »
W sumie odcinek dobrze zrobiony,ale dla mnie jakoś za szybko ludzie wpadli w panikę. Jestem ciekawy jak zrobią odcinek z Katastrofą Lotniczą w której przeżyje osoba która dołączy do grupy FTWD w 2 sezonie. Ocena odcinka: 9/10 ^^ :P Czekam na 3 odc z niecierpliwością :D

tirey93

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Nie
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #16 dnia: 01 Wrzesień, 2015, 15:04:05 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jestem ciekawy w którym momencie FTWD skręci w kierunku TWD, czyli opowieści o grupie starającej się przeżyć w świecie opanowanym przez zombie.

Wydaje mi się, że scenarzyści są specami od zaskakiwania i budowania napięcia więc nie martwiłbym się o jakieś powtarzające się wzorce, które były już wyczerpane w TWD. Jedyne czego się obawiam to tego, że w pewnym momencie serial zgubi logikę i ciąg przyczynowo skutkowy na rzecz wciśniętych na siłę efektów specjalnych lub widowiskowych konfliktów. Myślę, że to tego rodzaju ambicje wprawiły TWD w kłopoty. Sam temat żywych trupów i problematyki epidemii i zmagających się z nią ludzi jest bardzo głęboki i szeroki więc wątków nie powinno zabraknąć.
Udowadnia to właśnie drugi odcinek, który ewidentnie służył wprowadzeniu nowych bohaterów do serialu. Myślę, że twórcy zrobili to zręcznie i ciekawie. Rodzinka emigrantów może być fajnymi pierwszoplanowcami - pejoratywnie nastawiony do pomagania innym ojciec , mocno wierząca matka i śliczna córka. Moim zdaniem na tym się obsada filmu powinna skończyć ponieważ trudno będzie upchnąć więcej osób do jednego odcinka. Na tym zawsze ktoś będzie tracił ze względu na ucięty czas antenowy na jednostkę. Z tym problemem walczy właśnie TWD, w którym część obsady przez wiele odcinków robi jako statyści.
W odcinku podobało mi się to, że twórcy poświęcili więcej czasu relacjami między Nickiem i Alicią. Są one zdrowe i zupełnie sprawiedliwe. Nikt tam nie ma do nikogo wyrzutów. Są rodzeństwem i sobie pomagają, gdy są w potrzebie. To pokazuje jak dojrzali są ci, bądź co bądź, nastolatkowie. Akcja w szkole była trochę naciągana, ale mieliśmy przynajmniej pierwsze bezpośrednie starcie z trupem naszych protagonistów. Skoro grubasek pojechał tam po jedzenie to czemu po tamtej akcji go nie zabrał? Gdyby Artie ich gonił to rozumiem, ale wyglądało na to, że w szkole nie było już żadnego zagrożenia. Podobało mi się również to, że pokazano zamieszki na ulicach. Duża grupa ludzi sądziła, że to władza za tym wszystkim stoi, co pokazuje ich nieufność, która wkrótce spowoduje utracenie kontroli nad miastem. Myślę, że będzie to bezpośrednia przyczyna utraty miasta. Panika ludzi wywołana nieufnością do władzy. Właściwie im się nie dziwię. To wszystko z ich punktu widzenia wygląda szemranie. Problem w tym, że prawdopodobnie ulice przy zakładzie fryzjerskim się nie uspokoją a zagrożenie na nich będzie tylko większe co utrudnia sytuacje Travisa i reszty. Muszą szybko opuścić miasto. Czy coś mi się nie podobało? Na pewno to, że odcinek był prawie o 20 minut krótszy od poprzedniego :D
Dałem 8/10, co jest o jeden punkt wyżej niż w poprzednim tygodniu. Mój wybór jest spowodowany tym, że serial na pewno nie stracił na niczym a poziom, moim zdaniem, jest utrzymany, co jest dla mnie wystarczającym argumentem.
« Ostatnia zmiana: 01 Wrzesień, 2015, 15:06:31 wysłana przez tirey93 »
Jeżeli się ze mną zgadzasz, daj podziękowanie.
Jeżeli się ze mną nie zgadzasz, uargumentuj to w odpowiedzi.

espérer

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 45
  • -Otrzymane: 53
  • idealnie niedoskonała
  • Age: 22
  • Wiadomości: 647
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Michonne, Sasha
  • Spoilery: Nie
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #17 dnia: 01 Wrzesień, 2015, 16:24:19 »
Zgadzam się z wami, że poprzedni odcinek był lepszy, ale ten także miał fajny klimat. Początek apokalipsy świetnie pokazany. Myślę, że będzie coraz lepiej i zapowiada się duuuuuuuuużo survivalu, którego mi tak brakuje w TWD.

Jedyny ogarnięty Tobias wie co się szykuje... Szkoda, że nie dołączył do Madison. Niekoniecznie z jego umiejętnościami, ale z wiedzą pewnie mieliby łatwiej. A co do zachowania Madison w 100% zgadzam się z Tombem. Już w tej kwestii chyba wszystko zostało wyjaśnione. :)

Bardzo podobała mi się scena protestu. Bardzo realistycznie to wyglądało.


Plus za muzykę. Ogólnie daję ocenę 8/10.
Sto razy powiedz mi kim jestem i powiedz mi czego nie osiągnę,
a ja na pewno to zrobię.


Rebecca

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 68
  • -Otrzymane: 13
  • Don't worry, don't cry, drink vodka and fly.
  • Wiadomości: 93
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Negan ,Merle Dixon
  • Skąd: Czeluść
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #18 dnia: 01 Wrzesień, 2015, 17:47:35 »
A ja znowu okażę się odmieńcem, bo ten odcinek był według mnie trochę ciekawszy i lepszy. Nie które postaci może nawet zaczynają mi się podobać, ale ta Madison. Ech no nie mogę z tej kobiety. Chyba twórcy chcieli, żeby jej dzieci poszły całkowicie w ślad matki, że są takie...  :razz:
Najlepszy moment był, gdy Nick był na głodzie i zwracał i dostał rzekomego napadu padaczki a ja wtedy jadłam. No dziękuje bardzo.Miałam też miałam ubaw, więc Nick idzie na plus. Tym bardziej też jak zachował się w stosunku do siostry. Nawet może uratował jej życie, bo nie wiadomo co by się stało, gdyby wyszła. Fajnie też pokazano, jak ludzie są nieświadomi nadchodzących wydarzeń. Tu sąsiedzi impreze urodzinową organizują choć wiedzą, że jakiś wirus panuje. No genialne  :lubie:

Zamyślony

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wrocław
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #19 dnia: 01 Wrzesień, 2015, 18:52:07 »
WItam wszystkich, po dosyć długuuuiej absencji na forum.ALe mniejsza o to, to sprawa drugorzędna, ponieważ na horyzoncie mamy nowy serial i nowe emocje związane z TWD, a raczej z FTWD:-)

Jak większości bardzo podoba mi się spin-off. Głównie dlatego, że brakowało mi w oryginalnym TWD właśnie poruszenia początku wybuchu całej epidemii zombizmu, co spin-off nadrabia w całej okazałości.


Jeśli chodzi o konstrukcję pierwszych dwóch odcinków, nie mam im nic do zarzucenia w kwestii fabuły, ani gry aktorskiej, ponieważ wszystko na tej płaszczyźnie jest jak najbardziej ok. Oczywiście trafiają się idiotyzmy wymienione przez kolegów i koleżanki już wcześniej, ale nie ma ich tak wiele jak w oryginalnej serii TWD.

Według mnie drugi odcinek był lepszy niż pierwszy, choć głównie dlatego iż tutaj było zdecydowanie więcej akcji niż w pilocie. Ale sama fabuła i sposób przedstawienia postaci nic na tym nie utracił:-)

Jeśli chodzi o fakt poruszony przez kogoś, a dotyczący kwestii wyjaśnienia w jaki sposób doszło do wybuchu epidemii, którego twórcy nie podają. To mnie się wydaje iż powód może być dosyć prozaiczny, choć nikt o tym nie napisał.

Czy pomyśleliście o tym, że jakiejkolwiek rzeczy by Kirkman z resztą nie wymyślili, w jaki sposób powstała cała epidemia (Ufo, nieznany dotąd wirus, promieniowanie kosmiczne itp. itd.). To nie przedstawiają przyczyny wybuchu epidemii w serialu, ponieważ mogłaby ona brzmieć/wyglądać po prostu idiotycznie?

No bo co tak na dobrą sprawę może być przyczyną, jeśli filmów/książek/gier mających najróżniejsze przyczyny wybuchu Zombizmu były już setki, jeśli nie tysiące. Więc tak na dobrą sprawę nic oryginalnego w tej kwestii twórcy raczej nie wymyślą.

A tak, to mamy tajemniczy wirus, do końca nie wiadomo skąd pochodzący i...tyle, czytelnik/widz do końca opowieści będzie trzymany w niepewności, bo mnie się wydaje iż przyczyny Zombizmu w TWD Nigdy tak na dobrą sprawę nie poznamy. Właśnie z tego dość prozaicznego powodu.

Choć nie ukrywam bardzo bym chciał ją poznać:-)

A teraz pytanie z całkiem innej beczki, choć na pewno powiązane z tematem. Skierowane raczej do stałych czytelników uniwersum komiksowego.

Czy w komiksie jest może jakaś postać/osoba/bohater, która jest odporna na wirs występujący w komiksie/filmie?

Bardzo mnie to ciekawi, i wydaje mi się, iż byłby to super wątek do rozwinięcia przez autorów również w serialach TWD, FTWD, ponieważ mogłoby to rozwinąć wiele nowych, ciekawych wątków:-)

Myśląc logicznie, skoro mamy chorobę np. Ebolę. To nawet tak śmiertelny wirus jak Ebola nie zabija 100% swoich żywicieli. Więc dajmy na to, na 6 mld mieszkańców ziemi, wirus nie powinien zabić wszystkich. Ktoś lub coś musi/ powinno być na niego odporne, np. na ugryzienie zombiaka.

zdechlak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 17
  • Wiadomości: 98
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #20 dnia: 01 Wrzesień, 2015, 21:46:59 »
Ponownie 7/10. Początek nieco mnie odrzucił, dodatkowo przeraziłam się relacji Alicia-Matt i miałam obawy, że serial pójdzie w stronę "Pamiętniki wampirów" czy inny "Zmierzch". Od szkoły i zamieszek wszystko się zmieniło - czas mijał jak burza i z niecierpliwością oglądałam kolejne sceny. I trochę za szybko się skończył :)

Mnie scena w szkole w ogóle nie raziła. Wręcz czułam stado myśli przelatujące przez Madison i taką nadzieję, że będzie normalny... I później, kiedy zombiak zaatakował chłopaka, kiedy pokazali, jak się miotała, wymachiwała torebką w panice, nie wiedząc, co robić, aż w końcu rozsądek wziął górę i zauważyła gaśnicę. TWD przyzwyczaiło mnie do widoku trupów, a tu tego nie było - owszem, zombie są, ale raczej jako tło.

Podoba mi się naiwność i beztroska ludzi, dzieci w autobusach zachowują się jak zwykle, choć filmiki ze strzelaniny krążą po sieci i zbierają miliony wyświetleń, Liza (?) kompletnie o niczym nie wie, sąsiedzi wyprawiają przyjęcie.
Tak samo ten specyficzny smutek i zrezygnowanie w oczach chłopca ze szkoły (nie pamiętam imienia). On jeden wie, że nic się nie skończy, ale Madison znów nie chce go słuchać, nie wierzy mu, tak samo, jak nie wierzyła w szkole.

Podobają mi się też drobne sceny - jak policjant, który pakuje do bagażnika tyle wody, ile tylko zdoła zmieścić czy maseczki na twarzach dzieci, które mają sprawić, że wirus ich nie dosięgnie. Drobiazgi, na które w rzeczywistym świecie nie zwróciłabym pewnie uwagi, nawet gdyby przyszło mi żyć w początkach "apokalipsy".

Tzvin

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 77
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Merle
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E02 \"So Close, Yet So Far\" -Wrażenia
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Wrzesień, 2015, 22:16:35 »
Świetny odcinek moim zdaniem. Akcje w straszenie w szkołach są już zdrowo oklepane a tu wybrnięto z tego moim zdaniem całkiem sympatycznie. Muzyka na koniec podkręca klimat.

Mnie ciekawi co się stanie z Tobiasem i czy natkną się jeszcze na ten wóz policyjny z nr 13 :) z gliniarzem lub bez. Zbyt sugestywna scena tak uważam :D

Dałem 9/10

Napięcie rośnie

@edit. Nie rozumiem tylko jednego. Jak już załatwili Artiego to czemu nie wzięli żarcia...


Post połączony: [time]01 Wrzesień, 2015, 22:22:49[/time]
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się


A teraz pytanie z całkiem innej beczki, choć na pewno powiązane z tematem. Skierowane raczej do stałych czytelników uniwersum komiksowego.

Czy w komiksie jest może jakaś postać/osoba/bohater, która jest odporna na wirs występujący w komiksie/filmie?

Bardzo mnie to ciekawi, i wydaje mi się, iż byłby to super wątek do rozwinięcia przez autorów również w serialach TWD, FTWD, ponieważ mogłoby to rozwinąć wiele nowych, ciekawych wątków:-)

Myśląc logicznie, skoro mamy chorobę np. Ebolę. To nawet tak śmiertelny wirus jak Ebola nie zabija 100% swoich żywicieli. Więc dajmy na to, na 6 mld mieszkańców ziemi, wirus nie powinien zabić wszystkich. Ktoś lub coś musi/ powinno być na niego odporne, np. na ugryzienie zombiaka.



Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
« Ostatnia zmiana: 01 Wrzesień, 2015, 22:36:05 wysłana przez Tzvin »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 166
  • -Otrzymane: 1403
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2429
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #22 dnia: 02 Wrzesień, 2015, 09:28:28 »
Nie ma fizycznej możliwości aby dziecko było odporne na wirusa/bakterię, zakładając oczywiście że to taki typ wywołał epidemię. Doskonale wiemy, że układ immunologiczny dorosłego człowieka nie radzi sobie z patogenem zarówno na drodze odporności nieswoistej (wrodzonej) oraz swoistej (nabytej), a co za tym idzie, ten sobie siedzi uśpiony i czeka na odpowiednie warunki aby się na dobre uaktywnić. Jeżeli takie coś zachodzi u osób z rozwiniętą odpornością to tym bardziej zajdzie to u dziecka, które tej odporności po prostu nie posiada. Oczywiście łożysko wprawdzie chroni płód przez drobnoustrojami krążącymi w krwi matki, ale bardzo wątpliwym jest to czy poradziłby sobie akurat w tym konkretnym przypadku. Dodatkowo musimy mieć na uwadze, że wstępna odporność noworodka jest uwarunkowana przejściem przeciwciał matki do krwi rozwijającego się dziecka, co samo w sobie jest odpornością typu biernego i trwa kilka miesięcy, przy czym też nie może warunkować odporności ze względu na powody, które wymieniłem wyżej.

Poza tym, nie wiemy jaką drogą dochodzi do zarażenia się patogenem. Biorąc pod uwagę to, iż cała populacja ludzka zaraziła się w tym samym czasie można przyjąć, że patogen krąży w powietrzu więc nawet jeżeli dziecko urodziłoby się zdrowe to zaraz po urodzeniu i tak musiałoby zachorować. 

W TWD można by podjąć temat odporności tylko i wyłącznie w przypadku kiedy osoba ugryziona nie ulega typowym symptomom związanym z przemianą i oczywiście samej przemianie.

Tzvin

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 77
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Merle
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #23 dnia: 02 Wrzesień, 2015, 16:25:33 »
Zgadzam się z Tobą. Natomiast uważam że gdyby szukano kogoś kto mógłby być odporny to tu bym szukał rozwiązania. Może akurat ludzie złapali to w jednej chwili. Mogą zwalić to nawet na unikalny układ planet  :facepalm:
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Angel

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 94
  • -Otrzymane: 344
  • Wiadomości: 2230
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Strefa Walking Dead
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #24 dnia: 02 Wrzesień, 2015, 19:07:40 »
Jak dla mnie drugi odcinek znacznie ciekawszy od pilota. Oczywiście nie uwzględniając kilku głupich akcji o których już Philodendron pisał.
<<-->>

Vaxus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 6
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Dolina Muminków
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #25 dnia: 03 Wrzesień, 2015, 15:31:51 »
Takie 7-8/10. Odcinek zdecydowanie lepszy od poprzedniego. Niestety, nadal mizerna gra Nicka, a może to wina scenariusza.

Noorbis

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 7
  • -Otrzymane: 10
  • Age: 30
  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Rick
  • Skąd: Skoczów/Bielsko-Biała
  • Spoilery: Czasem
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #26 dnia: 03 Wrzesień, 2015, 18:13:04 »
odcinek lepszy odrobinę od pilota ale takie 7+ męczy gra Nicka która odbiera mi radość aby dać wyższą ocenę. Nie wiem czy się ze mną zgodzicie ale ja w przeciwieństwie do kilku osób nie mam zastrzeżeń do akcji w szkole ze względu że nadal ludzie nie wiedzą co się dzieje i jak się wirus rozprzestrzenia. Dla mnie faktycznie Tobias to jedyna osoba która ogarnia całą akcję i wie co należy rozbić(oby go szybko nie zabili).

docu12

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 20
  • Wojna,cierpienie,chwała-Twory Ludzkość...
  • Age: 20
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: WSZYSTKIE !!
  • Skąd: Mirsk
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #27 dnia: 03 Wrzesień, 2015, 20:04:57 »
9/10 ponieważ więcej akcji , zamieszki i ta akcja na końcu odcinka była rewelacyjna  :swelol: Kinder party w wydaniu zombie  :wow:

geekman

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 43
  • -Otrzymane: 555
  • "A man chooses, a slave obeys."
  • Wiadomości: 1223
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Gubernator
  • Skąd: Waynesboro
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #28 dnia: 04 Wrzesień, 2015, 15:38:13 »
Odcinek podobał mi się bardziej niż poprzedni, a to już coś, bo z Pilota byłem zadowolony. Jak na razie, bardzo podoba mi się reżyseria. Ujęcia są długie i zrobione w filmowy sposób. Dzięki temu epizod zyskał na klimacie. Bardzo fajnie został przedstawiony świat na progu apokalipsy. Ludzie w większości nie zdają sobie sprawy z tego, że zaraz wszystko szlag trafi. Cieszy też, że upadek cywilizacji to stopniowy i długotrwały proces. Wszystko się wali jak klocki domina. Dobrze, że Tobias i Madison musieli się trochę nagimnastykować z Artiem. Fajna odmiana po śmiercionośnych Rickach. Aktorstwo stało na wysokim poziomie. W tym względzie nic się nie zmieniło w stosunku do pilota. Na dzień dzisiejszy, FTWD spełnia moje oczekiwania. Jestem z serialu bardzo zadowolony. Mam nadzieję, że w przyszłości ten poziom utrzyma się, a nawet trochę podskoczy. Wystawiam mocną ósemkę.

This world is my father, and i've got it's looks.

Malkontent

Odp: S01E02 "So Close, Yet So Far" -Wrażenia
« Odpowiedź #29 dnia: 04 Wrzesień, 2015, 15:47:20 »
Witam po wakacjach.
Pierwsze dwa odcinki serii  FTWD nie zrobiły na mnie wrażenia. Może i dobrze wykonana została praca przez scenarzystów, może i dobrze zaprezentowali się nam aktorzy, może odcinki nie zawierały jakiś większych kontrowersji ... ale to tylko kopia TWD.
Obojętnie, co się wydarzy w serialu i w jaki sposób będzie to pokazane, to my i tak wiemy, jak historia się skończy. Prędzej czy później serial zostanie sprowadzony do tego, kiedy i jak ginąć będą poszczególni bohaterowie.
Najlepiej byłoby, gdyby wszyscy zginęli w pierwszej serii (ale na to się chyba nie zanosi) ... i o serialu można by zapomnieć.