Ankieta

Odcinek oceniam na

1
1 (1.2%)
2
0 (0%)
3
0 (0%)
4
5 (5.8%)
5
8 (9.3%)
6
5 (5.8%)
7
7 (8.1%)
8
26 (30.2%)
9
25 (29.1%)
10
9 (10.5%)

Głosów w sumie: 83

Autor Wątek: S01E04 Not Fade Away  (Przeczytany 13685 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Wayne Dunlap

Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #15 dnia: 23 Wrzesień, 2015, 12:33:43 »
No to może i ja wtrącę parę słówek. Dlaczego podoba mi się FTWD? Dlatego, że prawdziwie, dość subtelnie i pieczołowicie odzwierciedla relację grupy ludzi w obliczu raczkującej apokalipsy. Dlaczego nie mam powodów do narzekań? Ponieważ wyciągnąłem odpowiednie wnioski i podchodzę do fabuły serialu z nastawieniem "TWD NIE ISTNIEJE" Ja w pełni rozumiem rozgoryczenie niektórych osób i szanuję ich zdanie, narzekają na brak akcji, na nudę, ale czyż nie było to już wielokrotnie wałkowane przy okazji TWD? Każdy serial ma słabsze i lepsze odcinki. No ale bez przesady, FTWD zdaje się rozwija cały czas idąc w dobrym kierunku. Podobne klimaty ukazywały pierwsze epizody i odcinki serii podstawowej, kiedy developmentem zajmował się Pan Darabont. Ubolewam, że to tylko 6 epizodów, ale z chęcią zaczekam na kolejny sezon, bo warto. Co do odcinka, no cóż, nie będę powtarzał po koleżankach i kolegach , bo to co miało być napisane, to już napisano, moje wrażenia są pozytywne, i tak jak napisałem wcześniej, czekam na kolejne odcinki, by móc śledzić dalsze losy rodzin Clarków, Manawa i oczywiście Salazarów.  Po wstępnym zachwycie nad postacią Nicka, moja sympatia względem niego nieco osłabła na rzecz postaci Daniela Salazara, granego przez bezbłędnego Rubena Blades'a. Jego postawa, dystans i nieco pustelniczy charakter bycia bardzo mi imponuje. Irytuje mnie niestety Travis, który chyba nie do końca ogarnia jeszcze rzeczywistość. W jego naiwności dostrzegam zagrożenie dla pozostałych. Czuję w kościach, że wywinie coś, co spowoduje nie lada problem dla garstki ocalałych. Ale to tylko domniemania moje takie wewnętrzne głośne myśli. Moja ocena nie może być inna jak 9/10. Tak trzymać Panie Dave Erickson  :lubie: :lubie: :lubie:

geekman

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 43
  • -Otrzymane: 555
  • "A man chooses, a slave obeys."
  • Wiadomości: 1223
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Gubernator
  • Skąd: Waynesboro
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #16 dnia: 23 Wrzesień, 2015, 13:00:26 »
Mi się ten odcinek podobał najbardziej ze wszystkich dotychczasowych. Większa część epizodu to solidny i stabilny poziom. Podobało mi się to pozornie spokojne i normalne życie na skraju apokalipsy. Nieopodal na ulicach rozkładają się zwłoki, a w obrębie ogrodzenia ludzie uprawiają jogging i pływają w basenikach. Aktorstwo jak zwykle bardzo dobre. Reżyseria również. Ten epizod wybija się ponad pozostałe dynamiczną i dramatyczną końcówką. Świetnie rosło napięcie w tej scenie. Za sekwencję końcową wystawiam dziewiątkę. Następny odcinek powinien się toczyć w szybszym tempie. Ciekawe jak wyjdzie to odejście od powolnego budowania akcji.

This world is my father, and i've got it's looks.

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #17 dnia: 23 Wrzesień, 2015, 23:47:01 »
Hmm- w przeciwieństwie do większości komentujących, mnie odcinek raczej wynudził. Na początku trochę surrealistycznego klimatu w luksusowym obozie koncentracyjnym, ale całość na dłuższą metę była dla mnie mocno niestrawna i jakaś taka nijaka. Mamy żołnierzy którzy ewidentnie mają odgrywać złe role (despotyczny i chamski przywódca, ten żołnierz co chciałby Salazarównę zaciągnąć na warsztat), a przy tym cały czas jakiś zlepek bohaterów, u których brakuje mi jakiegoś poczucia społeczności (no bo może proszenie w takiej sytuacji o konsekwencję w działaniu to faktycznie zbyt wiele). Postacie na razie nie przypadają mi do gustu- może dlatego że w tej dziwnej scenerii nie mają czym się wykazać. Niemniej, jak to ktoś powyżej wspomniał, nie mam komu kibicować. Dodatkowo nie pojawiły sie praktycznie żadne nowe informacje o epidemii- fakt, świadomy zabieg obliczony na budowanie tajemnicy i późniejszego szoku- tyle że przez to akcja wlokła się przez 40 minut odcinka, żeby na ostatnie kilka minut przyspieszyć. Mam nadzieję że nie pójdą ta drogą- ode mnie 4/10.

tirey93

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Nie
Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #18 dnia: 24 Wrzesień, 2015, 10:14:51 »
Tak jak sądziłem poprzedni odcinek, który został zbudowany na absurdzie, był podwaliną pod następny. Cała akcja w tym opierała się na końcówce zdarzeń z poprzedniego - czyli wtargnięciem armii. Moim zdaniem dzisiejszy odcinek został napisany poprawnie - autorzy chcieli przedstawić, jak ludzkość na siłę próbuje wrócić do normalności, co wydaje się sensowne i spójne. Ciekawym zabiegiem jest również przeniesienie akcji o 9 dni do przodu. To pokazuje, jak na wczesnym stadium rozwoju epidemii, ludzie są w stanie w krótkim czasie zapewnić sobie powierzchowne bezpieczeństwo. Jednym słowem - cały scenariusz na dzisiejszy odcinek dobra robota i nie potrafię się przyczepić do żadnych niespójności w tym względzie.
Problemem jest to jakim kosztem twórcy postanowili to przedsięwziąć. Widzę tu pewien schemat. Niespójność logiczna pod koniec odcinka ceną za dobrze zrobione kolejne epizody? Czy to jest właściwe rozwiązanie? Moim zdaniem twórcy przy odrobinie wyobraźni byliby w stanie spójnie przejść do punktu, w którym teraz się znajdujemy. Ale prawdopodobnie woleli zrezygnować bo nikt się przecież o to nie przyczepi. Jasne. Być może tylko ja czuję tę gorycz.
Podstawowe pytanie jakie nasuwa się po obejrzeniu Not Fade Away nasuwa się samo. Jak obóz upadnie? Są trzy opcje. Albo w środku obozu zostanie wywołany bunt po tym jak nasi protagoniści odkryją spisek, w którym ewidentnie chodzi o to, że z jakiś powodów armia zabija żywych. Inną alternatywą jest atak z zewnątrz. Żywe trupy czy inna grupa chcąca dostać się do środka? Z tych dwóch stawiam na inną grupę. Trupów nie ma jeszcze aż tak wiele, by stanowiły takie zagrożenie.
Zaplusował u mnie Daniel Salazar. Wydaje się jedyną osobą nie tylko ogarniającą całą sytuację(jak Tobias) ale i potrafiący sobie z nią poradzić. Nerwy ze stali brak skrupułów i pojawiająca się w każdej scenie chęć opieki nad rodziną sprawia że jego postać wydaje się być idealna w aktualnej sytuacji. Jego rozmowa z Madie bardzo do mnie trafiła i kupiła mnie.
Zastanawiam się co z tym szpitalem, do którego zabrali część naszej grupy. Mam dziwną teorię spiskową, że tamto miejsce wcale nie jest bezpieczne i o ile jest tam jakiś szpital to wcale nie jest w nim tak dobrze jak obiecują. Coś mi się wydaje, że Ofelia już nigdy nie zobaczy swoich rodziców ;>
W poprzednim tygodniu było 7, więc dzisiaj z czystym sumieniem daję ósemkę.
« Ostatnia zmiana: 24 Wrzesień, 2015, 10:16:26 wysłana przez tirey93 »
Jeżeli się ze mną zgadzasz, daj podziękowanie.
Jeżeli się ze mną nie zgadzasz, uargumentuj to w odpowiedzi.

JudiC

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl & Glenn
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Czasem
Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #19 dnia: 24 Wrzesień, 2015, 23:57:32 »
Więc Koral czy nie Koral? :P

Miranda

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 29
  • Wiadomości: 64
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Glen
Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #20 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 09:02:42 »
Nie Koral, bo Koral ma 6 lat i mieszka po drugiej stronie kontynentu   :wow:

Patryku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 24
  • Wiadomości: 130
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #21 dnia: 27 Wrzesień, 2015, 14:05:21 »
Na końcu strzelali do lusterkowicza i ten ciapaty główny bohater od blondynki taki przejęty. Na wasze pytania o brak strzałów odpoiadam tak, że w mieście jest hałas od aut życia ludzkiego i nie roznosi się to na kilometry. Po za tym pewnie używają tłumików, proste :D

Tequila

Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #22 dnia: 28 Wrzesień, 2015, 13:16:43 »
Większość ludzi po drugiej stronie została gdzieś wywieziona (słowa Chrisa) , więc oczywistym jest, że nie można się spodziewać hord przy ogrodzeniu. To dopiero początek apokalipsy, wojsko oczyściło najbliższe tereny i co jakiś czas je patrolują. Dlatego też ilość szwendaczy na przestrzeni tych kilku odcinków jest znikoma. Co do całości to jestem pozytywnie zaskoczona. Początek był świetny - basen, jogging i ''Perfect day" w tle. Owszem, wydaje się to irracjonalne, no bo przecież "epidemia"  itd, a oni się zachowują jakby nigdy nic, ale dajmy im trochę czasu na zrozumienie co się tak naprawdę dzieje. Co do postaci to ciężko obdarzyć ich jakąś wielką sympatią, bo każdy jest na swój sposób irytujący - Liza bawiąca się w matkę Teresę, Travis olewający syna i ślepo wierzący wojsku, Nick nie próbujący przestać ćpać mimo sytuacji, w której się znajdują. Można by jeszcze długo pisać. Osobiście podoba mi się wolne tempo odcinka jak i serialu - miła odskocznia od walki, kanibali, rozkładających się zombiaków i typowego survivalu. Twórcy stopniowo budują napięcie i nie dają odpowiedzi na ciągle pojawiające się pytania, co sprawia, że ze zniecierpliwieniem wyczekuję kolejnych odcinków. Jak narazie FTWD to kawałek dobrego materiału, oby tego nie zaprzepaszczono.

Rick96

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #23 dnia: 08 Styczeń, 2016, 22:27:01 »
Nie wiem czy ktoś oprócz mnie zauważył Carla w tym odcinku. :D ?


Edit: jednak tak xD
« Ostatnia zmiana: 08 Styczeń, 2016, 22:41:21 wysłana przez Rick96 »

mar_technik

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 9
  • -Otrzymane: 24
  • Wiadomości: 152
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S01E04 Not Fade Away
« Odpowiedź #24 dnia: 13 Sierpień, 2016, 14:21:52 »
Mnie ciekawi po prostu początek epidemii, i jak doszło do upadku cywilizacji, a ten serial w jakiś sposób mi to wyjaśnia. Dziwi spokój dookoła płotu, nic nie zapowiada upadku. Są bezpiecznie oddzieleni i nie widać zagrożenia. W tym szpitalu mogą dziać się ciekawe rzeczy...no jakoś się rozkręca, a te miganie światełkami to mnie interesuje tak samo jak i Travisa, czyli wcale. No bo co z tego, że ktoś tam jest