Ankieta

Odcinek oceniam na

1
1 (1%)
2
1 (1%)
3
1 (1%)
4
3 (3.1%)
5
2 (2.1%)
6
7 (7.3%)
7
7 (7.3%)
8
14 (14.6%)
9
24 (25%)
10
36 (37.5%)

Głosów w sumie: 93

Autor Wątek: S01E06 The Good Man - wrażenia  (Przeczytany 37329 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 166
  • -Otrzymane: 1403
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2429
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #30 dnia: 07 Październik, 2015, 11:09:37 »
Cytuj (zaznaczone)
Chyba normalnym jest, że prościej jest zlikwidować sztywniaka jeśli jego ciało rozkłada się kilka lat niż na "świeżo".

Ale nie na tyle, kiedy proces rozkładu ciała jest maksymalnie spowolniony i to w dodatku do tego stopnia, że tkanki bezpośrednio wystawione na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych nie wykazują całkowitego obumarcia do dwóch lat od wybuchu epidemii. Nie ukrywajmy, ale w TWD twórcy kompletnie zawalili ten aspekt a już zabicie trupa jedynie niewielkim kopniakiem czy też zamachem łańcuchem to czysty absurd. W tak obranych warunkach, już sam kościec który jest zresztą najbardziej wytrzymałą strukturą anatomiczną powinien być sporą przeszkodą w eliminacji zagrożenia. Miejmy na uwadze to, że patogen w tym uniwersum jakby nie patrzeć konserwuje ciało i to w wyjątkowo zasadniczym stopniu więc w żadnym wypadku nie można tego przyrównać do normalnych warunków rozkładu. Także czepianie się jest jak najbardziej uzasadnione. 

Philodendron

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 50
  • -Otrzymane: 75
  • Wiadomości: 169
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Skąd: Okolice Włocławka
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #31 dnia: 07 Październik, 2015, 13:00:02 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ale nie na tyle, kiedy proces rozkładu ciała jest maksymalnie spowolniony i to w dodatku do tego stopnia, że tkanki bezpośrednio wystawione na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych nie wykazują całkowitego obumarcia do dwóch lat od wybuchu epidemii. Nie ukrywajmy, ale w TWD twórcy kompletnie zawalili ten aspekt a już zabicie trupa jedynie niewielkim kopniakiem czy też zamachem łańcuchem to czysty absurd. W tak obranych warunkach, już sam kościec który jest zresztą najbardziej wytrzymałą strukturą anatomiczną powinien być sporą przeszkodą w eliminacji zagrożenia. Miejmy na uwadze to, że patogen w tym uniwersum jakby nie patrzeć konserwuje ciało i to w wyjątkowo zasadniczym stopniu więc w żadnym wypadku nie można tego przyrównać do normalnych warunków rozkładu. Także czepianie się jest jak najbardziej uzasadnione. 


Faktem jest, że w pierwszych sezonach TWD wyglądało to podobnie jak w FTWD. W późniejszych sezonach twórcy przyjęli taką, a nie inną zasadę względem anihilacji zombiaków i trzymają się jej dosyć ściśle. Czy realistycznie? To już pojęcie względne skoro poruszamy się w świecie, którego założenia są dalekie od znanych w normalnym świecie. Mi osobiście to nie przeszkadza, ale rozumiem tych, których to mierzi.
W każdym razie dla mnie argument o wyższości FTWD pod tym względem jest chybiony, chociażby ze względu na brak odniesienia.
« Ostatnia zmiana: 07 Październik, 2015, 13:28:13 wysłana przez Philodendron »

AeSPe

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 18
  • Wiadomości: 38
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #32 dnia: 07 Październik, 2015, 16:30:05 »
cały sezon i 6 odcinek podsumowałbym tak:

jak dla mnie obsada nie jest zbyt dobra, zwłaszcza "ojciec nie jednego dziecka", dopiero syn Morgana Freemana dał powiew jakiejkolwiek gry aktorskiej i zainteresowania postacią, zwłaszcza, że rozwiązał w mig problem apokalipsy zombie wpadając na pomysł ze śpiewaniem szant. Pan Mijagi rozumiem, będzie dziadkiem do zadań specjalnych, przesłuchań, wymuszeń, odbierania długów, a ćpunka żaden zombie nie ruszy, bo wygląda jak one ? Do tego serial zbyt szybko nadrobił czas i już od drugiego sezonu będziemy mieli to samo co w TWD tylko z latynoskimi tańcami w tle

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 166
  • -Otrzymane: 1403
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2429
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #33 dnia: 07 Październik, 2015, 17:07:48 »
Ja się tak zastanawiam, kto w ogóle wpadł na pomysł że drugi sezon to będzie to samo co w TWD. Ludzie, przecież myśmy czasowo w ogóle nie dogonili tego momentu! Cały czas tkwimy fabularnie w okresie od wybuchu do finalnego upadku, do którego tak zresztą jeszcze sporo brakuje. Odcinek finałowy aż nadto dał nam to do zrozumienia. Rząd nadal działa, punkty kwarantanny są nadzorowane i ewakuowane, w mieście funkcjonują założone obozy etc. Odnoszę wrażenie, że co poniektórzy za szybko wyciągają pochopne wnioski. Pomijam już oczywiście fakt, że jest to info od samych twórców.

Yaroslav

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • No remorse, no regret, no sorrow
  • Age: 23
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Lee Everett
  • Skąd: Podkarpacie
  • Spoilery: Nie
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #34 dnia: 07 Październik, 2015, 23:52:19 »
Wciąż zastanawiam się o co chodziło z tym Andym. Dlaczego nie strzelił do Daniela, tylko do jego córki, która bądź co bądź starała się go bronić.
"So what you waiting for?
Tell me what you waiting for
Don't stand by and deny it
So what you waiting for?
Tell me what you waiting for
Break new ground and defy it"

anubin

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 2
  • Jutro nie istnieje
  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Spoilery: Czasem
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #35 dnia: 08 Październik, 2015, 01:43:27 »
Jak się przysłuchasz, to przed tym jak Travis go wypuścił,Andy powiedział coś w stylu,
"Dobrze wiesz, że wszystkie rozwiązania prowadzą do mojej śmierci"

Zabicie Salazara było by po prostu unicestwieniem tego człowieka. Zabiłem go - nie żyje.
 A przecież teraz świat jest inny.

To tylko moja wyobraźnia i interpretacja, ale:
- Ofelia niejako go "wystawiła". Andy był w niej zauroczony, może nawet zakochany. Porwę się na sentymenty - może chciał "zabić" tę miłość".
- Druga sprawa jest taka (i bardziej prawdopodobna), że Andyemu już na niczym nie zależało oprócz satysfakcji.  Tak jak napisałem - zabicie Salaraza nie dało by mu takiej satysfakcji.
O wiele lepszym rozwiązaniem było zabicie tej, którą Salazar najbardziej kochał, uważał za nieskalaną i chciał chronić. Andy po prostu wiedział, że śmierć Ofelii wstrząsnęła by Salazarem - musiał by żyć ze świadomością, że kwiat który tak mocno pielęgnował obumarł.
Andy zdawał sobie sprawę, że po śmierci Ofelii nic by nie ukoiło cierpienia Daniela, nawet zemsta. I wiedział, że Salazar musiał by żyć w tym pochrzanionym świecie ze świadomością, że jedyny "symbol" niewinności jaki w życiu miał - nie istnieje.

« Ostatnia zmiana: 08 Październik, 2015, 01:45:08 wysłana przez anubin »

Turysta10

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 16
  • -Otrzymane: 9
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Dead men land
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #36 dnia: 08 Październik, 2015, 10:15:30 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Travis w odcinku wcześniej nie potrafił zabić sztywnego a teraz kończy marny żywot matki jego syna ;p

Nie masz racji.

Może zabić swoją byłą. I do do tego nie zostanie za to ukarany. A nagrodzony. Wielu facetów z przyjemnością zrobiło by to swojej EX :-D

Post połączony: [time]08 Październik, 2015, 10:21:40[/time]
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
napuszcza armię zombie na ostatnią ostoję porządku i cywilizacji w mieście dla zrealizowania idei "uratowania" swoich bliskich znajdujących się w bazie (nie sprawdziwszy uprzednio, czy w istocie dzieje im się tam coś złego)

Wiedzą z poprzedniego odcinka, że żołnierze dostali rozkaz KOLBAT. Czyli eksterminacje cywili. WSZYSTKICH. To jest ich motywator.


Post połączony: [time]08 Październik, 2015, 10:32:48[/time]
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Wciąż zastanawiam się o co chodziło z tym Andym. Dlaczego nie strzelił do Daniela, tylko do jego córki, która bądź co bądź starała się go bronić.


Świetna scena.
Pamiętasz poprzedni odcinek i ten dialog:
Nie ma wielkiej różnicy pomiędzy ofiarą a oprawcą. Tortury zmieniają obu nas. Oboje cierpimy ect.

Żołnierzyk wiedział, że panienka leciała na niego tylko dlatego aby dostać się do mamusi. Wykorzystywała go. I jeszcze wysłała na tortury do Ojca. Wiedział, że jak zrani ojca to go to będzie bolało. Ale jeśli zrani córke to Ojciec NIGDY sobie tego nie wybaczy. Jeśli masz dzieci wiesz, że bardziej się przejmujesz nimi niż sobą. Genialnie to rozegrał "żołnierzyk". Fenomenalna zemsta!


Post połączony: [time]08 Październik, 2015, 10:34:55[/time]
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Do tego serial zbyt szybko nadrobił czas i już od drugiego sezonu będziemy mieli to samo co w TWD
Jeszcze nie. Pamiętasz, co mówili kilka odcinków temu. Że na terenie miasta czy stanu jest 10 takich obozów.

Do tego chcieli ewakuować rannych do innego obozu i gdyby nie atak zgnilaków przeprowadzili by ich ekstrakcje.

Mi nie pasowała trochę ta pani doktor która się załamała i twierdziła, że nie ma dokąd uciekać. Jakieś szanse jeszcze są na przeżycie.


Post połączony: 08 Październik, 2015, 12:31:46
I jeszcze kilka moich przemyśleń.

Ten nasz "burmistrz" czyli Travis Manawa.

Kiedy był nazywany prześmiewczo burmistrzem od razu miałem skojarzenie z Gubernatorem. Całkowite przeciwieństwa.

On i jego syn są bardzo podobni mimo, że nie chce tego młody przyznać. Travis Manawa taki społecznik dba o sąsiadów a jego syn Chris Manawa dokładna kopia ojca. Też przyłączył się do tłumu aby chronić biednego bezdomnego zastrzelonego przez policjantów. Czy chce ratować gościa który mruga światełkiem.

Cieszę się, że ubili Lizę Ortiz. Czyli EX głównego bohatera. Myślałem już, że cały odcinek przejdzie bez uśmiercenia kogoś z głównej ekipy. Na szczęście scenarzyści nie dopuścili do takiego zaniedbania.


A jeśli ktoś boi się, że będzie nudno na Abigail, ekh znaczy się na statku. Trzeba pamiętać wystarczy jeden sztorm a wszystko ekipa straci. I będzie znów na dnie.
Jestem ciekaw jak mogło by się potoczyć kiedy spotkają inną łódkę z innymi ludźmi. Albo jakby zamieszkali na małej wysepce z pozoru bez zarazy :-)
« Ostatnia zmiana: 08 Październik, 2015, 12:31:46 wysłana przez Turysta10 »

zdechlak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 17
  • Wiadomości: 98
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #37 dnia: 08 Październik, 2015, 15:20:03 »
Jestem całkiem zadowolona z odcinka. Nie był może tak dobry, jak poprzednie, ale ode mnie 7 jest.
Początek był bardzo dynamiczny, później z każdą kolejną sceną tempo zwalniało. Śmierć Lizy pewnie miała wzruszyć, ale mnie bardziej zasmuciła scena z zarażonym żołnierzem i wbiegnięciem pod śmigło helikoptera...
Zakończenie z latającą kamerą nad wodą bardzo wymowne - z jednej strony upadające miasto, z drugiej sielsko-anielski widok. Nie dziwię się, że łódź jest celem. Oferuje więcej niż pobyt na mieliźnie.

A co do całego serialu - gdyby nie TWD pewnie nigdy nie zdecydowałabym się na obejrzenie FTWD, a nawet jeśli, to ocena byłaby mierna. Dla mnie jest słabszy od pierwowzoru, oglądam raczej z sentymentu i nie mam wielkich oczekiwań. Oceniam też inaczej - jako miły przerywnik przed TWD, a w tej kategorii spisuje się świetnie.

asr

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 10
  • Wiadomości: 30
    • Zobacz profil
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #38 dnia: 08 Październik, 2015, 18:53:11 »
Na początek ogólna ocena serialu. Moim zdaniem wyszedł przyzwoity średniak, można oglądać bez bólu. W porównaniu do ostatnich sezonów The Walking Dead, prezentuje znacznie lepiej jakościowo. Pierwsze dwa można uznać za całkiem przyzwoite wprowadzenie i ukazanie chaosu. Później oczekiwałbym jeszcze więcej dezorientacji, strachu, walk policji, wojska z zombi, ukazanie roli mediów, władz, jakiś teorii o przyczynach epidemii etc. Niewiele tego jest..oglądamy wciąż dziwny obóz, i zdeprawowanych żołnierzy.

Co do samego odcinka, było nieźle, dużo akcji..natomiast dwie kwestie były absolutnym kuriozum.

Pierwsza to wspomniane strzelanie do zombiaków za ogrodzeniem. Zawodowi żołnierze z odległości paru metrów, nie są w stanie celnie trafić w nieumarlaków...  :facepalm:

Druga sprawa. Nie ogarniam jak normalni, najzwyklejsi ludzie (za wyjątkiem Salazara) są w stanie bez żadnego namysłu skazać kilkadziesiąt osób na śmierć wpuszczając na nich kilkaset krwiożerczych zombi. Rozumiem chcieli odzyskać dwie bliskie osoby, notabene nie zagrożone bezpośrednio, tylko oddzielone od nich. Ale wystawianie niewinnych kilkudziesięciu osób na rozszarpanie przez zombi to chyba lekka przesada?

 W tym kontekście jakieś rozterki Travisa czy ocalić jednego żołnierza, bądź Madison są zupełnie pozbawione sensu. Kobieta najpierw martwi się o sąsiadów, którzy nie wiedzą nic o wyjeździe żołnierzy pilnujących strefy. By następnie wypuścić po całej okolicy 2000 zombi.. [cenzura] logic  :facepalm:

Komentarz Administratora Nie przeklinamy na forum. Nawet w innych językach :P
« Ostatnia zmiana: 08 Październik, 2015, 18:58:10 wysłana przez Tortuga »
\

remo30

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Skąd: Kielce
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #39 dnia: 12 Październik, 2015, 19:30:42 »
Mnie także brakowało bardziej ogólnego przedstawienia epidemii, wszystko działo się "w zaklętym kręgu"  ;)
Trochę niedosyt jest.

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #40 dnia: 13 Październik, 2015, 00:05:51 »
Biorąc pod uwagę wszystkie wspomniane wyżej niedorzeczności, to docinek musiał byc dobry, bo w sumie mi sie podobał, a po poprzednim spodziewałem się poważnego rozczarowania. Było znośnie, choć podobnie jak wielu przedmówców nie potrafie przejśc do porządku dziennego nad tym że grupa świetnie uzbrojonych żołnierzy zostawia sobie pod bokiem 2 tysiące zainfekowanych zabezpieczonych z grubsza jak ferma drobiu, ma zwiad sięgający 20 metrów a zaatakowana wykazuje zdolności obronne kaczki. Strzelając z dwóch metrów, skutecznośc ich ostrzału jest praktycznie żadna, tymczasem głowni bohaterowie zaskoczeni w wąskich korytarzach nie tylko sprzedają szwendaczom headshoty, ale jeszcze pokonują ich bronią obuchową. Do tego zupełny brak zastosowania pojazdów do obrony. Sytuacja ze skonfiskowanym przez żołnierzy samochodem żenująca pod względem logiki- juz pal szesć ten jeden jedyny samochód ktory koniecznie muszą mieć. Ale że w tym rzekomym stanie paniki jeszcze myślą o tym zeby zabrać ze soba małolate do dalszego użytku, to juz jednak przesada. Gościa strzelającego do Salazarówny tez nie pojmuję, podobnie jak kilkunastu innych drobiazgów w toku całego odcinka. Dziwne to wszystko generalnie- jeszcze dziwniejsze że mimo tego oglądałem odcinek z zaciekawieniem. Motyw z jachtem bardzo intrygujący- jestem ciekaw jaki kierunek obierze kolejny sezon. No bo na Statek Miłości się jednak nie zanosi...   

Turysta10

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 16
  • -Otrzymane: 9
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Dead men land
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #41 dnia: 13 Październik, 2015, 12:18:21 »
Ja czekam na jedno. Gifa albo filmik z sceny kiedy tłumaczy synowi, że jeżeli się coś popsuje ma wsiadać do auta i uciekać. A syn na to odpowiada. Nie umiem prowadzić auta :-D

Miny aktorów zasługują na oskara!!!

zdechlak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 17
  • Wiadomości: 98
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #42 dnia: 13 Październik, 2015, 13:12:29 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ja czekam na jedno. Gifa albo filmik z sceny kiedy tłumaczy synowi, że jeżeli się coś popsuje ma wsiadać do auta i uciekać. A syn na to odpowiada. Nie umiem prowadzić auta :-D
A dla mnie to akurat smutna scena. Przed apokalipsą matka dzieciaka całymi dniami pracowała, ojciec znalazł sobie nową rodzinę i w efekcie żadne z nich nie miało chwili, żeby zainteresować się synem i nauczyć jeździć. Ciekawe czego jeszcze go nie nauczyli? na co nie mieli czasu? W tej scenie wyraźnie widać, że młody tak naprawdę był sam, bo rodzice mieli inne obowiązki, które przedkładali nad niego. Teraz kiedy Liza nie żyje, ojciec będzie miał okazję się wykazać. Tylko czy nie za późno na budowanie więzi? W końcu chłopak ma kilkanaście lat i nie sądzę, żeby było łatwo do niego dotrzeć... Ciekawe czy pociągną ten wątek.

Turysta10

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 16
  • -Otrzymane: 9
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Dead men land
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #43 dnia: 19 Październik, 2015, 15:30:33 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
A dla mnie to akurat smutna scena. Przed apokalipsą matka dzieciaka całymi dniami pracowała, ojciec znalazł sobie nową rodzinę i w efekcie żadne z nich nie miało chwili, żeby zainteresować się synem i nauczyć jeździć. Ciekawe czego jeszcze go nie nauczyli? na co nie mieli czasu? W tej scenie wyraźnie widać, że młody tak naprawdę był sam, bo rodzice mieli inne obowiązki, które przedkładali nad niego. Teraz kiedy Liza nie żyje, ojciec będzie miał okazję się wykazać. Tylko czy nie za późno na budowanie więzi? W końcu chłopak ma kilkanaście lat i nie sądzę, żeby było łatwo do niego dotrzeć... Ciekawe czy pociągną ten wątek.

Jak najbardziej masz rację. Pokazuje, że jednak oni są taką zwykła normalną rodziną. Popełniają błędy. W USA jeszcze ta scena jest bardziej wyraźna. To dlatego, że tam WSZYSCY ale to WSZYSCY mają prawo jazdy w wieku 16 lat. Zaczynają się uczyć dużo wcześniej.

Świetnie pokazało, że ten "dobry człowiek" jednak nie jest taki idealny.

Dlatego też tak bardzo podobało mi się jak oni to zagrali. Doskonała scena!

Termer

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 8
  • Age: 23
  • Wiadomości: 77
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Daryl , , Beth[*] , i Erni
  • Skąd: PL
  • Spoilery: Czasem
Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« Odpowiedź #44 dnia: 21 Październik, 2015, 15:13:15 »
Ja wczoraj zacząłem oglądać tą serie i powiem tak ,  że z czystym sumieniem może dorównywać serii Walking dead , nawet pod inną nazwą już początek 6 odcinka ( pierwsze 10 sekund ) mnie przeraziło w tym pozytywnym , znaczeniu dwa: Bohaterowie,  nowi tacy świeży ( "młodzi" by było za mocne) , wojsko które spitoliło z LA , szpital- a raczej kostnica. Tego brakowało mnie w WD dla mnie jak dotąd sam odcinek 6 jest lepszy niż 1,2 odcinek 6 sezonu Walking Dead