Autor Wątek: Diety  (Przeczytany 12481 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

dadzia

Diety
« dnia: 07 Maj, 2015, 17:40:05 »
Oglądając TWD widzimy wychudłe zombie. W jakiś sposób to motywuje do zrzucenia paru kilogramów. Może podzielicie się swoimi pomysłami na diety, ćwiczenia. Wszystko co pomoże odzyskać utracona formę i wbić się w ulubione dżinsy ?

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 554
  • Wiadomości: 3031
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Diety
« Odpowiedź #1 dnia: 07 Maj, 2015, 19:06:15 »
Najlepsza dieta to MŻ - mniej żryć :wow:

A tak bardziej poważnie, to w moim przypadku regularne posiłki (więcej warzyw i owoców) + jakaś aktywność fizyczna i się zrzuca niepotrzebny balast ^^

dadzia

Odp: Diety
« Odpowiedź #2 dnia: 07 Maj, 2015, 21:12:01 »
Zastosowałam dietę 1000 kcal. Osiągnęłam cel, ale jak to utrzymać....

Wayne Dunlap

Odp: Diety
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Maj, 2015, 13:22:49 »
No i odpuszczamy wszelkie dziwactwa na dojadanie, typu chipsy, snacki, paluszki itp :) Gazowane sztuczne napoje.

dadzia

Odp: Diety
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Maj, 2015, 13:54:43 »
Biszkopty, drożdżówki, ciasta z owocami. Wafelki, serki homo. To niewinne bomby kaloryczne. Z racji niedoczynności tarczycy musiałam przyspieszyć przemianę materii, udało mi się na diecie 1000 kcal schudnąć 6 kg. Chcę to jednak utrzymać.

Narwaniec

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 273
  • -Otrzymane: 245
  • Ogień nie spali, woda nie zaleje
  • Wiadomości: 978
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Diety
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Maj, 2015, 15:38:41 »
Wyjedź na pustkowie i jak zombiaki zacznij polować na jedzenie gołymi ręcami. Utrata wagi murowana. :razz: Minusem tej diety jest szybkie nabycie szkorbutu, bo zombiaczki raczej sałatek żadnych nie jadły. Jedyna zieleninka to ta z brzucha ofiar :razz:
When you’ve spent your life being judged for who you are, you try to keep an open mind about people

espérer

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 45
  • -Otrzymane: 53
  • idealnie niedoskonała
  • Age: 23
  • Wiadomości: 647
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Michonne, Sasha
  • Spoilery: Nie
Odp: Diety
« Odpowiedź #6 dnia: 28 Czerwiec, 2015, 20:30:35 »
Skoro już schudłaś to właśnie regularne, zdrowe posiłki powinny załatwić sprawę. Dobra dieta to podstawa. Bez tego nawet bez sensu jest ćwiczyć. Dużo warzyw, owoców, ciemne pieczywo, chude mięso. Bez podjadania oczywiście.
Co do aktywności fizycznej to basen jest fajnym rozwiązaniem. Dużo osób poleca. A ja bym zaproponowała rower. Nie ma nic przyjemniejszego. :D + do tego ćwiczenia w domu. Jest tyle trenerek fitness na youtube.... do wyboru do koloru. :d Ja mogę z całą pewnością tą panią polecić: Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się :)
Sto razy powiedz mi kim jestem i powiedz mi czego nie osiągnę,
a ja na pewno to zrobię.


dadzia

Odp: Diety
« Odpowiedź #7 dnia: 03 Lipiec, 2015, 14:24:49 »
Pochwalę się sukcesami. Poprzednia waga 65-66 kg przy wzroście 170 cm. Obecna 57-58 kg i się utrzymuje. Kalorie przestałam liczyć od maja. Chudnę stopniowo od stycznia. Jem co 3 godziny, z nawyku sporo owoców, warzyw i białka. Wysiłek fizyczny, umiarkowany, praca w ogrodzie, oraz sprzątanie ( mam w domu strasznych bałaganiarzy :facepalm:)

adrastea

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 83
  • -Otrzymane: 42
  • Nie odpowiadam za interpretację moich postów ;)
  • Miejsce pobytu: cat's world
  • Wiadomości: 528
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Skąd: cat's world
Odp: Diety
« Odpowiedź #8 dnia: 19 Lipiec, 2015, 22:55:41 »
Nie łączenie węglowodanów z białkami (dieta selektywna/rozdzielcza), dwa razy mi się to sprawdziło po ciąży jak przytyłam 20 kg  ::) Potem niestety zaprzestałam takiego żywienia :(  i po kuracji hormonalnej tez się sprawdziło, tylko to już jest sposób żywienia na zawsze a nie tylko aby schudnąć, teraz mam 54kg przy wzroście 160 cm jestem z siebie dumna, oczywiście ćwiczę tez. Powodzenia.
"Uchroń mnie przed wrogiem, który ma coś do zyskania, i przed przyjacielem, który ma coś do stracenia...'' T.S.Eliot'


dadzia

Odp: Diety
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Lipiec, 2015, 21:10:44 »
Jeszcze zapomniałam dodać o wpływie pracy tarczycy na wagę. Zasadnicza sprawa. Nawet TSH w granicach normy nie gwarantuje nam, że się nic nie dzieje. Warto sprawdzić FT3 i FT4 ew przeciwciała. Nagłe tycie prawie zawsze oznacza rozregulowanie pracy tarczycy. Warto to sprawdzić, zanim stwierdzimy, że żadna dieta na nas nie działa.

FTWD

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Diety
« Odpowiedź #10 dnia: 31 Sierpień, 2015, 17:55:53 »
moje diety trwają od 2013r  1 miesiąc diety > chudnę > demotywacja > grubnę > po kolejnym miesiącu demotywacji znów zaczynam dietę i trwa to tak na okrągło :)

SweetBeth

Odp: Diety
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Październik, 2015, 17:10:09 »
ja jestem akurat szczupła całkiem  ale ja mam inną dietę ogólnie to jestem wegetarianką od lat ;p :D nie jem mięsa jak już owoce , warzywa , soja , strączki itepe  :) zdrowe odżywianie.

Korstern

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 72
  • -Otrzymane: 142
  • "Here is the soul of a man"
  • Wiadomości: 904
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Maggie Rhee
  • Skąd: Szubin
  • Spoilery: Tak
Odp: Diety
« Odpowiedź #12 dnia: 12 Październik, 2015, 17:32:17 »
Podziwiam. Ja bym bez mięsa tygodnia nie przetrwał.

espérer

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 45
  • -Otrzymane: 53
  • idealnie niedoskonała
  • Age: 23
  • Wiadomości: 647
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Michonne, Sasha
  • Spoilery: Nie
Odp: Diety
« Odpowiedź #13 dnia: 12 Październik, 2015, 18:33:45 »
Od dawna chcę przejść na wegetarianizm, ale jak na razie całkowicie z mięsa nie dam rady zrezygnować. Jedynie udało mi się produkty mięsne ograniczyć w dużym stopniu. Zazwyczaj właśnie na obiad mam coś mięsnego.
Sto razy powiedz mi kim jestem i powiedz mi czego nie osiągnę,
a ja na pewno to zrobię.


tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 167
  • -Otrzymane: 1460
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2503
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: Diety
« Odpowiedź #14 dnia: 12 Październik, 2015, 23:16:23 »
Cytuj (zaznaczone)
ja jestem akurat szczupła całkiem  ale ja mam inną dietę ogólnie to jestem wegetarianką od lat ;p :D nie jem mięsa jak już owoce , warzywa , soja , strączki itepe  :) zdrowe odżywianie.

To w cale nie jest w pełni zdrowie odżywianie, szczególnie kiedy dieta wegetariańska (a już na pewno weganska) jest układana przez nas samych. Niestety, przeciwko niej przemawia bardzo wiele negatywnych aspektów, które w pełni mogą być zniwelowane jedynie pod okiem wprawnego dietetyka mającego wyczucie proporcji co do tego jak jeść i ile jeść by wszystkie potrzebne składniki były organizmowi dostarczone. Warzywa, choć są nieodzownym elementem prawidłowego trybu życia, są tej pożywieniem którego składniki z reguły o wiele gorzej są absorbowane przez nasz organizm co uwarunkowane jest nieprzystosowaniem ludzkiego układu pokarmowego do trawienia elementów pochodzenia roślinnego. Mam tu oczywiście na myśli celulozę czyli główny węglowodan budujący komórki roślinne.

Prawda jest taka, że zdrowe odżywianie można prowadzić z uwzględnieniem wszystkich typów produktów o ile zachowane są w odpowiednich proporcjach. Pożywienie mięsne nie jest niczym złym i negacja tego elementu przez wegetarian czy wegan jest w moich oczach śmiechu warta. Kluczem do sukcesu jest prawidłowe ustabilizowanie jadłospisu i katowanie się drakońskimi metodami mija się z celem. Oczywiście jak toś będzie na kilogramy wpierniczał cukier, zagryzał kawałkami tłustego bekony, a pączki zapijał colą to wiadomo, że wbija sobie gwóźdź do trumny na własne zyczenie, aczkolwiek jest to skrajny obraz. Sam rok temu zmieniałem swój styl odżywiania pod okiem dietetyka i z tego co mi mówił, mało który lekarz w pełni poleca wegetarianizm/weganizm.