Autor Wątek: Dokąd zmierzasz Fear?  (Przeczytany 2653 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Voltix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 111
  • -Otrzymane: 185
  • Autor wątku
  • "To defeat an enemy you must know them."
  • Wiadomości: 724
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Beth, Negan
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Nie
Dokąd zmierzasz Fear?
« dnia: 25 Czerwiec, 2017, 11:30:24 »
Na forum i na innych stronach wśród opinii wielu osób widać, że Fear prezentuje coraz lepszy poziom. Jednak zauważyłem, że ostatnio wypowiada się bardzo mało osób ( tylko 1 odcinek miał 2 strony opinii), a oglądalność spadła do 2,40 mln. Jak myślicie, dlaczego tak jest? Czy słabszy poziom głównego serialu przekłada się na niechęć do spin-offu? Czy nie jest dobrze reklamowany? A może fani są już zmęczeni zombie i TWD? Ja osobiście uważam, że głównie to trzecie, lecz jak kiedyś przeglądałem strony, to zawsze była krytyka na fear, że jest taki a nie inny, co mogło zniechęcić wiele osób. A jakie jest wasze zdanie?  I Ile sezonów może pociągnąć Fear TWD?

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 252
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: Dokąd zmierzasz Fear?
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Czerwiec, 2017, 12:36:33 »
Personalnie myślę, że jest to skutek ogromnego przesytu tematyką zombie w ostatnich latach. Nie ma co się w sumie zbyt wiele na ten temat rozpisywać, bo każdy zainteresowany tematem wie, że ludzie są już w jakimś sensie ,,zmęczeni'' apokalipsami zombie. Brakuje mi aktualnie jakiegoś dobrego serialu post-apo bez klimatów zombie i tym podobnymi.

Wydaje mi się, że Fear nie jest jakoś bardzo źle reklamowany i trafia do grona ,,zainteresowanych" tematem, ale faktycznie gorzej może być z ludźmi nowymi. No i przypomina mi się jeszcze pewna ,,mentalność" niektórych osób, które oglądają jedynie główny serial, bo dla nich spin-off jest od razu gorszy, bo nie ma tam ich ulubionych postaci z serialu, albo jest to prequel i te postacie pojawią się dopiero później, etc.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

Falcao

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 7
  • -Otrzymane: 86
  • Wiadomości: 413
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Abraham, Rosita
  • Spoilery: Czasem
Odp: Dokąd zmierzasz Fear?
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Czerwiec, 2017, 13:39:32 »
Problemem Fear jest to, że w tym momencie jest to drugie TWD tylko ze słabszą obsadą. Schemat ten sam - bohaterowie walczą o przetrwanie w świecie opanowanym przez zombie, znajdują bezpieczne miejsce, które okazuje się być umiarkowanie bezpieczne, walczą ze sztywnymi i złymi ludźmi, przenoszą się w kolejne miejsce itd. W założeniu miał być to serial opowiadający o początkach apokalipsy i faktycznie tak było, ale tylko w pierwszym sezonie. Osobiście mam nadzieje, że w ostatnim odcinku bohaterowie trafią na Negana, który ich wszystkich zluccilluje, ale wiem, że nie ma na to szans :P

geekman

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 43
  • -Otrzymane: 555
  • "A man chooses, a slave obeys."
  • Wiadomości: 1223
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Gubernator
  • Skąd: Waynesboro
  • Spoilery: Tak
Odp: Dokąd zmierzasz Fear?
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Czerwiec, 2017, 14:20:26 »
Muszę przyznać, że trzeciego sezonu jeszcze nie zacząłem. Pewnie kiedyś tam nadrobię, ale jakoś mnie na razie do tego nie ciągnie. Zwłaszcza, że pewne doniesienia o fabule nie brzmią zbyt zachęcająco. Zresztą nawet jeśli byłbym na bieżąco, to wątpię czy bym się jakoś przesadnie udzielał w wątkach dotyczących odcinków. Sam serial jak i postacie nie budzą u mnie żadnych większych emocji, więc po jego obejrzeniu raczej nie nachodzą mnie jakieś głębsze przemyślenia. To już zwykłe TWD jest dla mnie pod tym względem ciekawsze bo można analizować pod kątem komiksu, no i same postacie po tych wszystkich latach są mi bliższe. Oczywiście nie uważam, żeby FTWD było serialem bardzo kiepskim i działo się tam tak niedobrze jak w 7 sezonie TWD. Gdy już zasiądę do trzeciego sezonu, podejrzewam, że będę z niego czerpał przyjemność nie mniejszą niż z dwóch poprzednich. Ale nie sądzę też, żeby serial miał wskoczyć na jakiś niebotycznie wysoki poziom i wybić się ponad przeciętność sezonów poprzednich.

This world is my father, and i've got it's looks.

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 164
  • -Otrzymane: 1380
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2400
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: Dokąd zmierzasz Fear?
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Czerwiec, 2017, 23:49:44 »
Wbrew pozorom, pozycja Fear ma się dobrze. To jest drugi po TWD największy kasowy hit stacji AMC który przynosi jej-pomimo wcześniejszej krytyki i chwiejnej pozycji na rynku-ogromne zyski. Stacja będzie ładowała i utrzymywała markę Fear przez kilka kolejnych lat bo tak naprawdę poza TWD niczego swojego nie mają. 6-7 sezonów FTWD będzie na bank. Biorąc pod uwagę to jak szybko zamówili S4, będę w szoku jeżeli dojdzie do rychłego skasowania produkcji. Po drugie musimy zwrócić uwagę na to, że AMC tak naprawdę niekoniecznie zależy na wielomilionowej widowni. Stacja zadowoli się mniejszymi wynikami, jeżeli ich produkt spotka się z uznaniem publiczności i krytyki. S3 Fear jak dotąd radzi sobie świetnie i ma dość stabilną opinię. Na RT osiągnął pułap około 90%.

Post połączony: 26 Czerwiec, 2017, 01:25:09
Ogromną zaletą, która stała się jednocześnie problemem Fear jest to, że twórcy ugryźli temat w zupełnie odmiennym stylu niż robiło to TWD. Kiedy podstawka bardzo szybko przerodziła się z wyjątkowo skomiksowaciałą formę, która podawała materiał w sposób lekki, łatwy, przyjemny i zdecydowanie mało zawiły, Fear uderza w tony cięższe, bardziej realistyczne, przyziemne i zwyczajnie mniej atrakcyjne, ponieważ postaci nie oferują przed widzem całej gamy "OH, AH, WOW, SUPERHIROŁS SOŁ OSOM" tylko prezentują swój egoizm, oportunizm, brak barier itd. Fear poszło w antagonizm który ciężko polubić, a który mimo wszystko idealnie zlewa się i integruje z kirkmanowskim światem.

W TWD bohaterowie są papierowi, często gęsto jednowymiarowi, których zmiana psychologiczna pisana jest wyjątkowo grupą i niekoniecznie logicznie prowadzoną kreską. W FTWD jest to bardziej plastyczne, bardziej elastyczne, dobijające swoją bezpośredniością. Postaci spinn offu tak naprawdę wystartowali z ukształtowanym już charakterem, który teraz jedynie szerzej poznajemy. Poza tym, świat Fear uderza w widza znacznie większa dynamiką zmian, która też -wbrew pozorom - nie musi być dla wszystkich czymś dobrym. Kiedy widzowie oczekują wprowadzenia klasycznego antagonisty czego upatrują w osobie Dantego, fabuła pozbywa się go zupełnie ot tak.
« Ostatnia zmiana: 26 Czerwiec, 2017, 01:25:09 wysłana przez tomb2525 »

WayneDunlap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 50
  • -Otrzymane: 147
  • Wiadomości: 269
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierzasz Fear?
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 18:20:57 »
To i ja dołożę krótko kilka słów.
Kiedyś chyba już nawet napisałem coś podobnego, w poprzednim moim forumowym wcieleniu , ale nie chce mi się tego szukać.
Generalnie kiedyś ktoś powiedział, że żaden film nie jest w stanie oddać magii wyobraxni wyniesionej z książki. Tak smo podstawowy serial TWD nigdy nie odda klimatu komiksu choćby Gimple stawał na rzęsach. Darabont miał pomysł jak to ciekawie zekranizować, ale wiadomo, poległ w starciu z pracodawcą. Myślę zatem, że podstawowym problemem podstawki jest ograniczenie komiksowe. Stąd płaskie charaktery i kurczowe trzymanie się pewnych ram. Może z wyjatkiem zgonów bohaterów, bo te jak wiemy są miksowane dla uzyskania efektu zaskoczenia widza. A teraz do rzeczy, Fear jest dlatego niewygodne widzom, bo jest nieprzewidywalne, nie ma wzoru papierowego, nie ma żadnego prekursorium. Po prostu nie wiadomo co się za chwilę wydarzy i to najbardziej mnie urzeka. No ale to mnie. Jak wiadomo wielu jest widzów, którzy nie rzadko oglądają te seriale dla bohaterów, dla morderczego trybu poszczególnych jednostek i ogólnej sieki na ekranie. Cóż, nie mnie oceniac, dla mnie dramaturgia poszczególnych postaci zawsze była jedną z najważniejszych i o tyle o ile w USA Fear może być odbierany jedynie jako serial towarzyszący, do którego jest przekonana jedynie stała garstka widzów na poziomie kilku milionów o tyle w polsce ucierają  się przekonania typu "Nie ma daryla to nie oglądam" . No i nie oszukujmy się, widownie w PL jest znacznie młodsza niż za oceanem co też przekłąda się na podejście. To tyle ode mnie.

KolegaRicka

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierzasz Fear?
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Lipiec, 2017, 23:04:04 »
Od samego początku do serialu 'Fear" podszedłem z zainteresowaniem... Przede wszystkim "The walking dead" zaczęło mnie rozczarowywać po opuszczeniu przez bohaterów więzienia. Ciągnęło sie jak niedogotowany makaron i tylko dlatego przy nim trwam, że wciągnąłem się w to uniwersum i zwyczajnie byłem ciekawy, co będzie dalej z ekipą Ricka. Serial podstawowy stracił swoją świeżość i niezwykły klimat upadającego świata.

"Fear..." to niby to samo uniwersum, ale inni bohaterowie, którzy otwierali przed widzem nowe możliwości. Zwyczajnie ciekawili swoją nowością.
Serial reklamowano jako spoisty prequel TWD i pewnie nie tylko mi to odpowiadało. Świat w okresie przed wybudzeniem Ricka pokazywać miał początek apokalipsy. Kiedy wszystko sie sypie i nie wiadomo, w jakim kierunku to pójdzie. Świat niepewności i zaskoczenia, a przede wszystkim grozy i beznadziei.

Druga cześć drugiego sezonu Fear trochę rozczarowała, ale trzecia na razie wciąga. I dziś mogę śmiało powiedziec, że to on przewyższa teraz swój oryginał. Niestety "Fear" zmierza powoli, ale jakoś tak nieuchronnie w kierunku schematu TWD. Szkoda... ale może twórcy Fear nas jeszcze niejednokrotnie zaskoczą. 

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 47
  • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: Dokąd zmierzasz Fear?
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Lipiec, 2017, 20:06:56 »
Brakuje bohaterów. Właściwie jednego, bo Fear to tuzin postaci, które świetnie/dobrze sobie radzą na drugim planie czy dostając jeden odcinek skupiający się głównie wokół nich, ale ten serial nie ma lidera, wystarczy spojrzeć na plakaty. Nick ubabrany krwią wygląda efektownie, no ale trudno go nazwać leadem w Fear. To jest podstawowa sprawa, żeby wskoczyć na wyższy pułap widowni. Travis miał szansę nim zostać, ale akurat kiedy poczyniono pewne kroki w tym kierunku, aktor się wymeldował z serialu  :rotfl:

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 164
  • -Otrzymane: 1380
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2400
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: Dokąd zmierzasz Fear?
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Lipiec, 2017, 00:00:19 »
Cytuj (zaznaczone)
Brakuje bohaterów. Właściwie jednego, bo Fear to tuzin postaci, które świetnie/dobrze sobie radzą na drugim planie czy dostając jeden odcinek skupiający się głównie wokół nich, ale ten serial nie ma lidera, wystarczy spojrzeć na plakaty. Nick ubabrany krwią wygląda efektownie, no ale trudno go nazwać leadem w Fear. To jest podstawowa sprawa, żeby wskoczyć na wyższy pułap widowni. Travis miał szansę nim zostać, ale akurat kiedy poczyniono pewne kroki w tym kierunku, aktor się wymeldował z serialu

Po trzecim sezonie chyba nikt nie ma wątpliwości, że rolę głównej postaci Fear przejęła Madison  ;) Zostało to zresztą potwierdzone (ku mojemu ogólnemu zadowoleniu :D ) przez Ericksona i Hurd.