Autor Wątek: Carol Peletier  (Przeczytany 76310 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

OldGreyDonkey

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 25
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 307
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Carol Peletier
« dnia: 31 Marzec, 2013, 23:48:28 »
Jestem ciekawa, co sądzicie o tej postaci. Dla mnie to jedna z ululbionych postaci.
Nasze rodzime filmwebowe forum przesiąkniete jest ...no, delikatnie mówiąc dość nieprzychylnymi opiniami, nie mowiąc już o wszelkiej maści epitetach. Mam wrażenie, że po częsci jest to spowodowane niechęcią do jakiegokolwiek emocjonalnego związku Daryla, bo szczerze powiedziawszy innego wytłumaczenia...nie widzę. Postać jest dobrze prowadzona, bardzo sie rozwinęła. Już nie jest tą zastraszoną szarą myszą, którą była na początku. Teraz to pewna siebie kobieta, znacznie silniejsza emocjonalnie, opanowana, a przy tym ciepła i taka...normalna. Nie ma potrzeby wiecznego udowadniania czegokolwiek, nie popada w skrajności. Pozostaje w cieniu, ale nie znaczy to, że jest głupsza od reszty.

Mam nadzieję, że to jakoś składnie wyszło :) Teraz czekam na Wasze opinie...
"To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię. Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach".

RogalX5

Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Kwiecień, 2013, 00:35:19 »
Ja się z tobą nie zgodzę. W pierwszym sezonie lubiłem Carol. Tak w skrócie, dzięki Edowi coś się wokół niej działo. Shane mógł się wykazać, można powiedzieć że dzięki niej grupa mogła rozwalić okno w laboratorium. I w zasadzie to by było na tyle.
W drugim sezonie jedyne co można do niej podczepić to poszukiwanie Sophie. W trzecim sezonie  ???  ?
Przez chwilę poniańczyła dziecko, zgubiła się... Sama powiedziała coś w stylu że gdyby teraz Ed się zjawił i kazał by jej wyjść z więzienia to by wyszła.
Jeżeli teraz zginie nie będzie to dla mnie wielka strata. Z miejsca mówię że nie jestem już fanem Daryla. Lubiłem go gdy był dupkiem, a nie cukiereczkiem...

Angel

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 94
  • -Otrzymane: 345
  • Wiadomości: 2233
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Strefa Walking Dead
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Kwiecień, 2013, 20:21:39 »
W zasadzie obecnie jedyne co można zarzucic Carol to to, że pozostaje w cieniu - natomiast co do samego prowadzenia postaci to chyba ciężko jakoś się w trzecim sezonie do czegoś doczepić - no może poza bezbarwnością, bo jakby tak porównać do komiksowej Carol...
Tutaj mamy spokojną i zrównoważoną wersję tej postaci. Zobaczymy co będzie ddalej.

I fakt faktem - wiele osób nie może zdzierżyć tego związku Daryla z Carol.
<<-->>

OldGreyDonkey

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 25
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 307
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Kwiecień, 2013, 11:17:11 »
Komiksowa Carol za bardzo mnie drażniła. Była zbyt emocjonalna i rozchwiana jak dla mnie, a w dodatku taka nie do końca prawdziwa. Ta serialowa bardziej mi się podoba, mimo tego, że jest na drugim planie. Miałam nadzieję, że w tym ostatnim odcinku troszkę się rozkręci (przynajmniej na to wyglądało, sądząc po wcześniejszych spoilerach), a tu nic...Powinnam się chyba cieszyć choćby z tego, że przeżyła :)
Cytuj (zaznaczone)
Sama powiedziała coś w stylu że gdyby teraz Ed się zjawił i kazał by jej wyjść z więzienia to by wyszła.
To nie do końca tak - myślę, że to po prostu syndrom kobiety prześladowanej, od którego chyba niełatwo jest się uwolnić nawet po dłuuugim czasie. Powiedziała raczej, że chciała by wierzyć, że kazałaby mu spadać, a to już świadczy o tym, że coś się w niej zmieniło. W końcu w pierwszym sezonie, gdyby nie dziewczyny i Shane, pozwoliłaby mu sobą dyrygować do woli. Za to jak ładnie wyglądała z kilofem w ręku  :D
"To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię. Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach".

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 167
  • -Otrzymane: 1463
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2506
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Kwiecień, 2013, 11:33:20 »
Pierwsze co to chcę zahaczyć o kwestię Eda, która została poruszona przez Carol w sezonie trzecim. Ona nie powiedziała, że wyszłaby. Stwierdziła, iż gdyby go zobaczyła, to kazałaby mu, delikatnie mówiąc, spadać na drzewo :D

Teraz czas na komiksową Carol. OldGreyDonkey nie dziwię się Twojemu nastawieniu do pierwowzoru. Niestety, a może i stety, sam Kirkman powiedział, że Carol jest jego największym, określmy to sobie niewypałem. Nie miał zielonego pojęcia jak poprowadzić tą postać i co zrobić by stała się ciekawa. W ogólnym rozrachunku wyszło tak, że stała się babką rozchwianą emocjonalnie gadającą z zombie, przez co należy do grona najbardziej przerysowanych bohaterek całego uniwersum.

Co zaś się tyczy serialowej Carol, to tą naprawdę bardzo lubię i teraz kiedy odeszło jedynie oparcie trzymające mnie przy serialu (patrz Andrea), tylko ona jako tako zachęca mnie do dalszego oglądania. Z tego co słyszałem od przyszłego sezonu ma wejść do regularnej obsady, a co za tym idzie będzie jej więcej z czego naprawdę się cieszę. Sam charakter Carol mi się niezmiernie podoba. Rzeczowa, otwarta, ale jednocześnie nie bojąca się powiedzieć co myśli. Do tego walczy o swój byt i nie obarcza innych swoimi problemami. Wie kiedy człowieka podnieść na duchu, wie kiedy wydać reprymendę, wie po prostu jak się zachować i jak działać. Nie zdziwiłbym się gdyby tak w przyszłości twórcy spiknęli ją z Rickiem :D

hela_z_wesela

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 65
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Kwiecień, 2013, 14:40:30 »
Właśnie sobie od jakiegoś czasu myślałam, że bardzo lubię tę postać. To, jak się rozwinęła i te pe. Jest taką sobie babską opoką.
Przyjemnie mi było zresztą gdzieś przeczytać, że WD to serial o rozchwianych emocjonalnie mężczyznach i twardych babkach. Bo jednak sporo w tym prawdy.
Uważam, że związek Daryla z Carol jest, kurcze, bombowy. Uwielbiam ten motyw, kiedy Carol już ma ochotę w drugim sezonie chyba przyłożyć Rickowi, że jest takim pajacem i proponuje Derylowi, żeby razem spadali z tej ekipy, bo i tak tamci nie są im potrzebni.
Poza tym ich kontakty mają duży związek ze stratami prywatnymi w ludziach, jakich doznali. Daryl wydaje się szukać Sophie tak usilnie, bo wie, czym jest strata kogoś bliskiego z rodziny. Przecież to jest moment jego przemiany z kolesia, który uważa, że jest w stanie radzić sobie sam i trochę dla picu jest z bandą Ricka, w człowieka, który wie, że samemu daleko się nie zajdzie. A to wszystko z pomocą Carol. ta jedna scena, która została wycięta z drugiego sezonu... W której Carol z ryjem wyskoczyła do młodego Dixona, że co on za manianę odstawia i niech nie udaje, że mu nie zależy na przyjaźni. Jak dla mnie - osom.
Carol jest bardzo fajną osobowością. Jak na jeszcze niedawno zastraszaną babeczkę naprawdę silną. A to, jak zaczęła tam dyskutować z wąsaczem, że co się palant przywala do młodej? Sam fakt, że została odebrana jako lesbijka, o czymś jednak świadczy.

Kupuję ją w pełni.
Niestety nie jestem w stanie porównać z komiksem, bo jestem biedakiem, a chcę mieć sobie na półce ten tytuł.

Z poważaniem

OldGreyDonkey

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 25
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 307
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #6 dnia: 02 Kwiecień, 2013, 17:28:20 »
Jest parę wyciętych scen, które naprawdę przydałyby się w serialu, ale co zrobić  >:(

Ja komiks czytałam na kompie - nie jest to zbyt wygodne, ale wydziwiać nie będę :) Tylko, że jeśli już dostaniesz komiks w swoje łapki, to możesz sie rozczarować - komiksowa Carol jest zupełnie inna, słaba, bardzo emocjonalna...denerwująca. Spoilerować nie będę - jak przeczytasz, to wszystkiego sie dowiesz.
"To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię. Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach".

hela_z_wesela

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 65
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #7 dnia: 02 Kwiecień, 2013, 19:16:19 »
No czytałam już nie raz takie rzeczy na kompie, ale jak coś można kupić, mieć w łapach i wesprzeć rynek związany z tym, co się czyta (książki, komiksy), to wolę zakupić. Taki już ze mnie człek uczciwy.
A jak mnie będzie Carol denerwować, to ją po prostu wymarzę z komiksu xD

Z poważaniem

OldGreyDonkey

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 25
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 307
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #8 dnia: 02 Kwiecień, 2013, 19:30:12 »
Też bym chciała mieć to w takiej bardziej przyjaznej formie (przynajmniej oczy nie męczy), ale skoro dostałam (bo dostałam), to jak mówiłam - nie wydziwiałam. No i przynajmniej miałam w oryginale.
Dla denerwującej Carol polecam zakup szerokiego markera kryjącego koloru czarnego :)
"To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię. Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach".

lubie_krakersy

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 1
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #9 dnia: 21 Kwiecień, 2013, 12:25:40 »
Co można powiedzieć o Carol...  :biggrin:

Hmmm... na początku pierwszego sezonu było mi jej strasznie szkoda. Nie umiała się przeciwstawić mężowi, który katował rodzinę... smutne. Dopiero po tym jak straciła najbliższych zmieniła się w twardą babkę.  W drugim sezonie muszę przyznać, że mnie strasznie irytowała. Ciągle narzucała się z tym poszukiwaniem Sophie i strzelała fochy Rickowi, mimo że gość się starał. Dla mnie to było oczywiste, że ta dziewczynka się nie odnajdzie, a z pewnością już nie żyje. Zresztą miałam to dziecko gdzieś, drażniło mnie  :biggrin:
Jestem bez serca  :biggrin:

W trzecim sezonie było dosyć mało wątków z nią. Czasami zapominałam, że ona istnieje  :biggrin:
Taka prawda. Z nią było mało scen, a jak już były to większość ograniczała się do tego, że Carol szwendała się po więzieniu jak smród po gaciach i na tym się kończyło  :biggrin:
"Wierzę w ufo, bo w ludzi już nie warto"

adrastea

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 83
  • -Otrzymane: 42
  • Nie odpowiadam za interpretację moich postów ;)
  • Miejsce pobytu: cat's world
  • Wiadomości: 528
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Skąd: cat's world
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #10 dnia: 23 Kwiecień, 2013, 18:48:30 »
O i tu się przyznam, bardzo lubię Carol  :mgreen:
Fajnie bez słów rozumie się z Darylem, mają podobne poczucie humoru. Fakt Carol jest w cieniu, mało mówi ale obserwuje.
Kibicuję tej postaci.
"Uchroń mnie przed wrogiem, który ma coś do zyskania, i przed przyjacielem, który ma coś do stracenia...'' T.S.Eliot'


OldGreyDonkey

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 25
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 307
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #11 dnia: 23 Kwiecień, 2013, 21:10:19 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Fakt Carol jest w cieniu, mało mówi ale obserwuje.

W dodatku mówi mądrze, co nie każdemu z nich się udaje.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
W drugim sezonie muszę przyznać, że mnie strasznie irytowała. Ciągle narzucała się z tym poszukiwaniem Sophie i strzelała fochy Rickowi, mimo że gość się starał. Dla mnie to było oczywiste, że ta dziewczynka się nie odnajdzie, a z pewnością już nie żyje.

Z jednej strony takie jej zachowanie rzeczywiście może irytować, a jej złośc na Ricka był nieuzasadniona, ale z drugiej postaw się w sytuacji matki, która straciła dziecko w lesie pełnym żywych trupów - jasne jest, że chciała ją jak najszybciej odnaleźć, całą i zdrową, że miała nadzieję. Każdy by ją miał w takiej sytuacji. Sama iść nie mogła - zresztą nie sądzę, by ktokolwiek ją puścił, bo zamiast jednej zaginionej, mieliby dwie.
"To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię. Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach".

Tower

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 7
  • -Otrzymane: 4
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Spoilery: Czasem
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #12 dnia: 23 Kwiecień, 2013, 21:18:32 »
Nie lubię tej postaci. Życzę jej śmierci.. 
Ale takiej powolnej od zombiaka : )

adrastea

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 83
  • -Otrzymane: 42
  • Nie odpowiadam za interpretację moich postów ;)
  • Miejsce pobytu: cat's world
  • Wiadomości: 528
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Skąd: cat's world
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #13 dnia: 23 Kwiecień, 2013, 21:28:44 »
Tower, za co ?
Tylko dlatego, że jej nie lubisz to jej tak życzysz  :confused:
"Uchroń mnie przed wrogiem, który ma coś do zyskania, i przed przyjacielem, który ma coś do stracenia...'' T.S.Eliot'


Turysta10

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 16
  • -Otrzymane: 9
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Dead men land
Odp: Carol Peletier
« Odpowiedź #14 dnia: 24 Kwiecień, 2013, 12:26:26 »
Uważam, że jej postać dodaje smaku całej historii. Już tłumacze dlaczego:
- Jest charakterem który nie często pojawia się w hollywoodzkich produkcjach
- Mąż ją lał cały czas. Ona dalej stała przy nim.
- Tu mamy pokazaną piękną metamorfozę. Która jak najbardziej mogła mieć miejsce. Nie zmienia się w 2 sekundy. Lecz jej zmiana jest rozciągnięta w czasie.
- Bardzo się cieszę, że jest dorzucona osoba z jej charakterem do tego mixu oferowanego man w TWD.

Co do dziecka. Obserwując reakcje matek w mniej stresujacym środowisku, czyli jak teraz się zachowują. Uważam, że nawet za słabo żądała aby wszyscy szukali jej dziecka. Ale mogę przyjąć jej reakcje biorąc pod uwagę jak spokojną, cichą i wycofaną postać gra.

W ciekawy sposób było zaprezentowane jak szuka teraz kolejnego mężczyzny który się nią zaopiekuje.
Miała Ed Peletier - silny, agresywny mężczyzna jej mąż.
Zaczęła kręcić się wokoło Daryl Dixon też silny mężczyzna agresywny mógł ją chronić.
Kiedy dowiedziała się, że Daryl Dixon opuścił grupę. Od razu zaczęła się zbliżać do kolejnego mężczyzny, tym razem był to Axel. Axel nie jest już takim silny. Ale jest byłym przestępcą, więźniem.
Ona po prostu lubi być z niedobrymi facetami ;-)