Autor Wątek: Hershel Greene  (Przeczytany 23918 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zombikor

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #30 dnia: 16 Listopad, 2013, 16:52:22 »
Hershel to od samego początku mój ulubiony bohater serialu :) Posiada ogromną wiedzę zarówno życiową jaki i bardzo przydatną - medyczną. Uważam, że to właśnie on powinien był (już dawno temu) zostać przywódcą. Rick po stracie żony jest bardzo niestabilny emocjonalnie i nie potrafi efektywnie zarządzać grupą, co mogłoby doprowadzić do nieszczęścia. Dzięki Hershel'owi pozostali bohaterowi mają większe szanse na przetrwanie i za to właśnie go podziwiam :)

slaabo

Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #31 dnia: 16 Listopad, 2013, 17:30:01 »
a ja myślę ,że Hershel zginie niedługo i to jeszcze bardziej dobije grupę która i tak już ma morale beznadziejne  :twisted:     (Oczywiście mam nadzieję, że racji nie mam ) :mgreen:

Truś

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 58
  • -Otrzymane: 75
  • We hate love! We love hate! Dawniej True-Villain
  • Age: 25
  • Wiadomości: 1063
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Mój blog muzyczny - NAMUZOWANI
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Andrea, Michonne
  • Skąd: Hospital For Souls
  • Spoilery: Tak
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #32 dnia: 16 Listopad, 2013, 17:55:32 »
Moim zdaniem Hershel nie pasuje na przywódcę, wydaje mi się, że ma na to za dobre serce. Tu potrzeba kogoś bardziej zdecydowanego i czasem chamskiego. Hershel jest taki dobry, że to niemożliwe.

Narwaniec

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 275
  • -Otrzymane: 255
  • Fine. Make me your villain...
  • Wiadomości: 983
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #33 dnia: 16 Listopad, 2013, 18:12:58 »
Mimo wszystko Hershel byłby lepszym przywódcą niż taki Rick, któremu raczej nie powinno się ufać, ani powierzać odpowiedzialnych zadań.
Może i ma za dobre serce, ale jest poważny, ma poukładane w głowie, nie działa na chybcika, można mu ufać i mimo wszystko gdy trzeba potrafi przemówić do rozumu bez uciekania się do przemocy.
Trust takes years to build, seconds to break and forever to repair...

grabkenmachengrabgrab

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 2
  • Miejsce pobytu: Gdańsk
  • Age: 32
  • Wiadomości: 46
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #34 dnia: 16 Listopad, 2013, 19:45:48 »
Hershel nie sprawdziłby się jako przywódca, lepsze stanowisko dla niego to prawa ręka przywódcy, wiecie taki aniołek siedzący na ramieniu i potwierdzający co jest moralne, co dobre, co potrzebne. Rick nie chciał być przywódcą, po prostu nie widział innej opcji, nie mógł obarczać innych podejmowaniem aż tak trudnych decyzji. Może gdyby Hershel był na jego miejscu, to byłby taki jakim objawiono nam Ricka? Odpowiedzialność, szczególnie w tak niebezpiecznym świecie jak ten, zmienia i wyniszcza starą osobowość. Hershel pomimo swojej siły, mógłby nie udźwignąć takiego obowiązku.   

Truś

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 58
  • -Otrzymane: 75
  • We hate love! We love hate! Dawniej True-Villain
  • Age: 25
  • Wiadomości: 1063
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Mój blog muzyczny - NAMUZOWANI
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Andrea, Michonne
  • Skąd: Hospital For Souls
  • Spoilery: Tak
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #35 dnia: 16 Listopad, 2013, 19:54:27 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Hershel nie sprawdziłby się jako przywódca, lepsze stanowisko dla niego to prawa ręka przywódcy, wiecie taki aniołek siedzący na ramieniu i potwierdzający co jest moralne, co dobre, co potrzebne.
Lepiej bym tego nie napisała. Do roli szefa potrzeba kogoś silnego fizycznie i psychicznie, najlepiej młodego, kogoś z jajami i nerwami ze stali. Hershel oczywiście jest świetny, ale bycie szefem jeszcze bardziej by go wykończyło, a trzeba pamiętać, że do najmłodszych to on nie należy.'

Moim zdaniem na szefa, a właściwie szefową najbardziej nadaje się Maggie  ::) i Andrea!  :'(

Hunter

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 29
  • Make me feel better ~
  • Miejsce pobytu: NDG
  • Wiadomości: 338
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Riku i Deryl
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #36 dnia: 17 Listopad, 2013, 07:17:01 »
Tak na prawdę w serialu chyba jeszcze nie było nikogo, kto mógłby tak naprawdę z pełną odpowiedzialnością zostać przywódcą grupy. Hershel podejmuje dobre i przemyślane decyzje, lecz ma zbyt dobre serce, przez co jako dowódca mógłby być zaślepiony. Rick trzyma głowę na karku, lecz wydaje mi się, że myśląc o przetrwaniu zapomina o tym, że jest człowiekiem. No bo poważnie? Zostawić Carol na pastwę losu? A pamiętajmy, że mu ubrania wyprała w pierwszym sezonie! Ciekawe co Rick by zrobił, gdyby Karen się zmieniła? Padłby na kolana i błagał Boga o błogosławieństwo? Zabiłby ją bez mrugnięcia okiem, no ale dobra... Porozmawiajmy o Hershelu. Moim zdaniem najlepiej prezentował się sezon 3, w którym to Rick podejmował decyzje, lecz najpierw ustalał je ze świętym Mikołajem.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 555
  • Wiadomości: 3032
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #37 dnia: 23 Listopad, 2013, 18:17:46 »
Hersh może i nie jest kontrowersyjną postacią, może i jest good guyem, ale pomimo tego jest ciekawy. Zwłaszcza  w 4 sezonie.

Powiem szczerze że uważałam iż Green jest, owszem ciekawą postacią, ale raczej nie spodziewałam się po nim jakiś większych cudów, a tymczasem proszę...nieźle mnie zaskoczył.

Odniosę się to 5 epizodu:

W tym jednym odcinku Dziadek Green pokazał kilka różnych postaw. Z jednej strony jako lekarz-weterynarz, człowiek z powołaniem, człowiek kierujący się wiarą i i swoimi ideami. Człowiek mający w sobie ogromne pokłady człowieczeństwa,patrz: scena z profilaktycznym dobijaniem pacjentów na osobności, przy wcześniejszej modlitwie, czy ubijanie zombiaków poza widokiem dzieciaków. Z kolejnej strony mamy człowieka, który jest silny, opanowany, ale ma również chwilę słabości. Jest ludzki.
No i na koniec wszystko to jest jeszcze polukrowane badassowością:
"-You are a tough son of a bitch
-I'm "
:D
i to wszystko wypowiedziane z takim spokojem, bez szpanu. Plus humorek i shotgun. Dziadek jest świetny!

Ale już we wcześniejszym odcinku mi się podobał, gdzie już zaczął działać idąc na małą przechadzkę z Carlem. Naprawdę fajny z nich team.

Ah i te smaczki jak obraz z podpisem: "Spokojne wody, nie kształtują dobrych żeglarzy".

Dodam jeszcze, że to co bardzo cenię w Dziadziusiu to, to że on nikogo nie skreśla od razu. Stara się wpierw poznać, a potem wyciągać z tego wnioski, dostrzec pozytywy. Dlatego tak mi się podobała jego scenka z Merlem w 3 sezonie. Przyszedł do niego spokojny, opanowany, miły i grzeczny, bez pogardy, bez wyższości i się okazało że nie taki diabeł straszny. A jeszcze dostrzegł w nim pozytywne elementy, które przydałby się grupie. Tak samo zachował się ok w stosunku do Pączusia i reszty, Andreii czy nawet i Glenna w 2 sezonie.

Truś

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 58
  • -Otrzymane: 75
  • We hate love! We love hate! Dawniej True-Villain
  • Age: 25
  • Wiadomości: 1063
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Mój blog muzyczny - NAMUZOWANI
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Andrea, Michonne
  • Skąd: Hospital For Souls
  • Spoilery: Tak
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #38 dnia: 23 Listopad, 2013, 18:59:29 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
No i na koniec wszystko to jest jeszcze polukrowane badassowością:
"-You are a tough son of a bitch
-I'm "
i to wszystko wypowiedziane z takim spokojem, bez szpanu.

Co to za scenka? Kto z kim tak gadał?

geekman

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 43
  • -Otrzymane: 555
  • "A man chooses, a slave obeys."
  • Wiadomości: 1223
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Gubernator
  • Skąd: Waynesboro
  • Spoilery: Tak
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #39 dnia: 23 Listopad, 2013, 19:31:34 »
Pod koniec piątego odcinka Daryl z Hershelem.

This world is my father, and i've got it's looks.

Wojtek1093

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 3
  • You're a tough son of a bitch. -I am
  • Age: 27
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Sosnowiec
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #40 dnia: 23 Listopad, 2013, 22:33:37 »
Tą sceną stał się bardziej bad-assowy niz sam Daryl :D ale jakby nie patrzec to jest tough son of a bitch, bo odcinek należał do niego kto by co nie powiedzial ;p

Padrone

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 4
  • We all go a little mad sometimes.
  • Age: 27
  • Wiadomości: 38
  • Płeć: Mężczyzna
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Skąd: wrc
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #41 dnia: 12 Luty, 2014, 03:05:05 »
Znalazłem poruszające wspomnienie o Hershel'u. Mysle że warto obejrzeć. :)

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

tomb2525

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 167
  • -Otrzymane: 1473
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2518
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #42 dnia: 12 Luty, 2014, 13:18:32 »
Oglądając ten filmik nie tylko odezwały się jedyne pozytywne emocje związane z TWD ale także podziw odnośnie tego jak fantastycznym bohaterem był Hershel. Jako jeden z niewielu wzbudzał prawdziwy szacunek. Przykład na to, że nie trzeba zawrotnych i dynamicznych akcji by całkowicie zawładnąć widzem. Choć jego śmierć jest decyzją przemyślaną i przeze mnie w pełni respektowaną to uważam, że to naprawdę wielka strata dla tego serialu. Scott Wilson odwalił kawał świetnej roboty kreując postaci z krwi i kości. Postać żywą obdarzoną szybkim tempem zmian. Szkoda takiego aktora. Ogólnie dziwi mnie brak jakiejkolwiek nominacji do nagród czy to Emmy czy Saturn Awards.

Padrone

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 4
  • We all go a little mad sometimes.
  • Age: 27
  • Wiadomości: 38
  • Płeć: Mężczyzna
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Skąd: wrc
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #43 dnia: 12 Luty, 2014, 14:58:00 »
Ostatecznie Hershel'a można uznać za najtwardszą posta w TWD. Imponowała mi jego postać. Bez cienia wątpliwości pomagał chorym. Myślę, że w piekniejszy sposób śmierć tego bohatera nie mogła być przedstawiona. Umrzeć ze starości poczas apokalipsy Zombie? Niee. Mozna to porównać ze śmiercią średniowiecznych bohaterów. Zgadzam się, że to wielka strata dla serialu. Jakiś czas temu pisałem gdzieś na forum że byłem przygotowany na śmierć Hershel'a, ale jednak pewny smutek się pojawił. Na pewno nie raz zabraknie go w serialu.

tomb2525

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 167
  • -Otrzymane: 1473
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2518
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: Hershel Greene
« Odpowiedź #44 dnia: 12 Luty, 2014, 16:30:04 »
Wydaje mi się, że na śmierć Hershela każdy był w jakimś stopniu przygotowany. Mówiąc szczerze to jestem w szoku, że aż tle udało mu się przejść. Nie dość, że stracił farmę, to jeszcze urżnęli mu nogę, otoczyły go chmary zombie po tym jak wyszedł ze śpiączki, został ostrzelany przez ludzi Gubernatora, a na koniec sam opanował dramatyczną sytuację w bolku A i jeszcze został porwany. Jak już mówili w serialu "Tough Son of A Bitch" :D Ale to jest właśnie w nim najlepsze, ponieważ pokazał że nie liczy się wiek, a hart ducha i własne zacięcie. Hersh zapracował sobie na uznanie i sympatię widzów jak mało kto. Umarł za to co walczył i za to w co wierzył.