Autor Wątek: Michonne  (Przeczytany 28784 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sajok

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 83
  • -Otrzymane: 51
  • Wiadomości: 115
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Michonne
« Odpowiedź #30 dnia: 05 Marzec, 2014, 11:46:45 »
Trudno mi się z Tobą nie zgodzić w większej części, w szczególności z tym, że nie czytałem komiksu, więc faktycznie (pewnie) mam inne spojrzenie na pewne rzeczy jak Ci co czytali, w tym i postać Michonne. Jak tak się na tym zastanawiam to mi chyba nawet nie chodzi o to, żeby postacie się w ogóle nie zmieniały (bo faktycznie tak nie może być) ile o to, że po prostu moim zdaniem scenarzyści robią to od jakiegoś czasu nieumiejętnie. Dlatego, żeby być bardziej obrazowym powołałem się na pierwszy sezon. Tam postacie też ewoluowały tylko, że w dużo lepszy i logiczny sposób niż obecnie. Skoro postać Michonne podobała mi się bardzo jak się pojawiła, żeby nie powiedzieć, że była jedną z najbardziej ulubionych przeze mnie postaci serialu a teraz tak nie jest to: albo scenarzyści coś spartolili (wersja egoistyczna ex catedra) albo ten rozwój poszedł innym kierunku niż ja bym chciał (czyli wyłącznie moje i Victori subiektywne odczucia). Napisałaś, że znikł gdzieś element zagrożenia - znikł bo twórcy przerzucili swoje "siły" twórcze na rozwój właśnie tych stosunków międzyludzkich kosztem budowania zmyślnego poczucia zagrożenia, został zachwiany balans pomiędzy tymi dwoma istotnymi elementami.

viktoria

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 9
  • -Otrzymane: 6
  • Age: 38
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Michonne
« Odpowiedź #31 dnia: 05 Marzec, 2014, 12:18:37 »

Cytuj (zaznaczone)
Wracając do tematu Michonne...
Tak samo jak w LOST bohaterowie posiadali jaką głębię, tak samo oczekuję że będzie tak w TWD. Bo to że to jest "serial o zombie", wcale temu nie wadzi. Mocne postacie są podstawą każdego serialu, niezależnie od tematyki. Poza tym widzę że ani Ty, ani viktoria, nie czytaliście komiksu.

nie ma co temu zaprzeczać, komiks jest mi zupełnie obcy, ale o ile sie nie mylę, popraw mnie jeśli jest inaczej, znajdujemy sie w wątku The Walking Dead serial-postacie, więc "zarzut", że nie czytaliśmy komiksu i co za tym zapewne idzie, nie rozumiemy postaci, uważam za bezpodstawny, a po drugie ja nie szukam pozytywów i negatywów ja po prostu uważam, że eskalacja wewnętrznych przeżyć i rozwoju duchowego postaci staję sie po prostu męcząca, jak to słusznie zauważył  mój przedmówca to nie Chirurdzy czy M jak Miłość to serial o Żywych trupach i tego twórcy powinni się tego trzymać

Post połączony: 05 Marzec, 2014, 12:36:19
Cytuj (zaznaczone)
Nie chodzi o to, że się Wam nie podoba taka Michonne, tylko kurczę, nie rozumiem dlaczego się Wam nie podoba w ogóle jakikolwiek rozwój postaci i chcielibyście robić z Michonne drugą maskotkę serialu...ona zasługuję na coś lepszego



mnie nie chodzi o to, żeby zrobić z Niej maskotkę serialu tylko o to, że budziła mój podziw jako samotniczka potrafiła realizować własne cele i nie potrzebowała do tego nikogo a sam fakt, że uratowała i trzymała Blondynę przy życiu przez całą zimę, świadczy o tym, że przy okazji nie była zimną suką. Żeby nie było niejasności ja nie jestem przeciw nowej Mich po prostu uważam, że zanim wstąpiła w tęczowy świat Ricka ukoronowanego cierniową koroną i przyświecającą tuż nad tym aureolą, była postacią prawdziwą, którą kupowałam w ciemno z dobrodziejstwem inwentarza. Nie mam nic przeciw rozwojowi duchowemu ale Ona była wystarczająco uduchowiona o czym nie jednokrotnie się przekonaliśmy,  bez zbędnych scen dramatu wewnętrznego
« Ostatnia zmiana: 05 Marzec, 2014, 12:36:19 wysłana przez viktoria »

geekman

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 43
  • -Otrzymane: 555
  • "A man chooses, a slave obeys."
  • Wiadomości: 1223
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Gubernator
  • Skąd: Waynesboro
  • Spoilery: Tak
Odp: Michonne
« Odpowiedź #32 dnia: 05 Marzec, 2014, 13:35:03 »
Ta dyskusja może się toczyć w nieskończoność. O ile dobrze pamiętam już kilka razy na tym forum była podobna wymiana zdań i za każdym razem wyglądała podobnie. Jedni wolą akcję i surwiwal, drudzy relacje międzyludzkie i rozwój postaci. Jedni uważają, że jest to serial o zombie, drudzy, że o ludziach. Jedni uważają, że tytuł Żywe Trupy odnosi się do zombie, drudzy, że do ludzi. Jedni nie czytali komiksu, drudzy czytali. Jedni domagają się całych hord zombiaków, drugim wystarczy jak raz na jakiś czas sztywny wyskoczy zza winkla. Jedni uważają, że eskalacja wewnętrznych przeżyć i rozwoju duchowego postaci jest nużąca, drudzy uważają, że jest intrygująca. Jedni oglądają serial akcji o zombie, drudzy oglądają serial dramatyczny z zombie w tle. I tak mógłbym jeszcze wymieniać.
Przechodząc do Michonne. Jedni byli usatysfakcjonowani jej 3-sezonową postawą małomównej ninjy, inni byli nie do końca zadowoleni bo znając komiksowy pierwowzór wiedzieli, że mogą oczekiwać czegoś więcej i wyczuwali potencjał. I dalej. Jedni byli niezadowoleni gdy wizerunek mruka z mieczem legł w gruzach a inni cieszyli się, że postać rusza z miejsca i się rozwija. Jak się rozwija to już opisałem w moim poprzednim poście. I różnice w postrzeganiu Mich wynikają właśnie z tego o czym wspomniałem na początku. Jedni mają inne oczekiwania co do serialu i postaci niż drudzy.

Cytuj (zaznaczone)
czytam krytykę nocy, świtów i przedsionków zombie na forum serialu o zombie
Wbrew pozorom wcale nie ma tu dużo fanów zombie. Ja sam wcale nim nie jestem. Jeżeli ktoś ogląda serial czy czyta komiks w którym zombie występują, nie znaczy, że od razu musi być ich miłośnikiem. Tak samo jeśli oglądam GoT albo czytam sagę, to nie muszę być automatycznie fanem smoków bo tam występują.

This world is my father, and i've got it's looks.

viktoria

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 9
  • -Otrzymane: 6
  • Age: 38
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Michonne
« Odpowiedź #33 dnia: 05 Marzec, 2014, 14:14:00 »
o to chyba chodzi, żeby mieć odmienne zdania i temat do żywiołowych dyskusji takie chyba jest założenie "forum"
 na każdy temat można dyskutować bez końca :)

sajok

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 83
  • -Otrzymane: 51
  • Wiadomości: 115
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Michonne
« Odpowiedź #34 dnia: 05 Marzec, 2014, 14:22:01 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Wbrew pozorom wcale nie ma tu dużo fanów zombie. Ja sam wcale nim nie jestem. Jeżeli ktoś ogląda serial czy czyta komiks w którym zombie występują, nie znaczy, że od razu musi być ich miłośnikiem. Tak samo jeśli oglądam GoT albo czytam sagę, to nie muszę być automatycznie fanem smoków bo tam występują.
??? No cóż... w takim razie chyba mnie zatkało i na tak odważnie postawioną tezę nie mam chyba nic do dodania...

viktoria

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 9
  • -Otrzymane: 6
  • Age: 38
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Michonne
« Odpowiedź #35 dnia: 05 Marzec, 2014, 14:45:28 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Wbrew pozorom wcale nie ma tu dużo fanów zombie. Ja sam wcale nim nie jestem. Jeżeli ktoś ogląda serial czy czyta komiks w którym zombie występują, nie znaczy, że od razu musi być ich miłośnikiem. Tak samo jeśli oglądam GoT albo czytam sagę, to nie muszę być automatycznie fanem smoków bo tam występują.
??? No cóż... w takim razie chyba mnie zatkało i na tak odważnie postawioną tezę nie mam chyba nic do dodania...



geekman podkreślił istotną sprawę, ja sama nie jestem fanką zombi i bardzo długo broniłam się przed zobaczeniem chociażby jednego odcinka, jak się okazuje nie trzeba czegoś lubić, żeby się podobało i jak  jeden z forumowiczów śmiało napisał wszystkie braki można nadrobić :)

Teraz jednak proponuję wrócić do tematu zanim wpadnie Tortuga i zrobi z Nami porządek :)



tomb2525

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 167
  • -Otrzymane: 1473
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2518
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: Michonne
« Odpowiedź #36 dnia: 05 Marzec, 2014, 16:25:55 »
Cytuj (zaznaczone)
Jedni uważają, że tytuł Żywe Trupy odnosi się do zombie, drudzy, że do ludzi.

Geekman problem jest jednak w tym, że tu nie ma co "uważać". Kirkman nie dał pola do analizy tej frazy, bo jej dość długie wyjaśnienie zawarł we wstępie do pierwszego zeszytu komiksu, określając przy tym charakter jego uniwersum. Później w zeszycie 24 mamy jeszcze przykład w postaci samych bohaterów. Odpowiedź jest bardzo prosta, a mianowicie mamy do czynienia z tytułem który pokazuje kondycję człowieka jako podstawowy budulec społeczeństwa. Poza tym on sam podkreśla, że to nie jest historia o zombie mająca budzić strach, napięcie czy przerażenie. Owszem jak się ktoś tam przestraszy to fajnie, ale nie o to tutaj chodzi. Nie można zatem podważać samego zamysłu autora który wyznaczył sobie pewne ramy.

sajok

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 83
  • -Otrzymane: 51
  • Wiadomości: 115
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Michonne
« Odpowiedź #37 dnia: 05 Marzec, 2014, 16:36:40 »
Ha no to teraz już wiem jaka jest jedyna i słuszna droga rozumienia tego serialu wyznaczona przez samych twórców komiksu ;) Film/komiks o zombie, które mają nie straszyć i nie budować napięcia ani przerażenia, chyba że tylko przypadkiem. Ciekawe podejście do tematu zombie... przez autorów oczywiście ;) Myślę, że Romero by się za głowę złapał. Trzeba było mi, drodzy koledzy i koleżanki, od razu napisać jaki był zmysł twórców uniwersum to bym nie wyskakiwał z niedorzecznymi roszczeniami o więcej akcji i grozy ze strony zombiaków kiedy przecież nie o to chodzi w tym serialu...
« Ostatnia zmiana: 05 Marzec, 2014, 16:58:11 wysłana przez sajok »

viktoria

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 9
  • -Otrzymane: 6
  • Age: 38
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Michonne
« Odpowiedź #38 dnia: 05 Marzec, 2014, 17:06:21 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ha no to teraz już wiem jaka jest jedyna i słuszna droga rozumienia tego serialu wyznaczona przez samych twórców komiksu ;) Film/komiks o zombie, które mają nie straszyć i nie budować napięcia ani przerażenia, chyba że tylko przypadkiem. Ciekawe podejście do tematu zombie... przez autorów oczywiście ;) Myślę, że Romero by się za głowę złapał. Trzeba było mi, drodzy koledzy i koleżanki, od razu napisać jaki był zmysł twórców uniwersum to bym nie wyskakiwał z niedorzecznymi roszczeniami o więcej akcji i grozy ze strony zombiaków kiedy przecież nie o to chodzi w tym serialu...



będę się upierać, że "drogę rozumienia" wyznaczają widzowie i nie zawsze pokrywa się to z zamierzeniami twórców, jeśli sajok oczekuje od serialu czegoś innego aniżeli zaplanowali to autorzy, to ma do tego prawo, dlaczego "odbiera" się mu przywilej do własnej interpretacji?
Pytanie czysto retoryczne :)

Ortalini

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 51
  • -Otrzymane: 34
  • Wiadomości: 54
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wrocław
Odp: Michonne
« Odpowiedź #39 dnia: 05 Marzec, 2014, 17:21:15 »
Ho ho!! no to sie ciekawych rzeczy o serialu dowiedziałem, no i o ty jakim fanem jestem. Mam jedno zasadnicze pytanie dlaczego cały komiks i teraz serial nazywa sie The walking Dead, dlaczego od samego poczatku zycie bohaterów jest determinowane krwożerczymi zombiakami, skad powstaje atmosfera grozy (przynajmniej w I sezonie) bynajmniej nie dlatego że Rick galopował na koniu do Atlanty a Merl strzelał ze snajperki z dachu tylko przez swiat opanowany przez ZOMBI i to zombiaki wpływaja na losy bohaterów i na to co sie z nimi dzieje, serial dlatego ma swój klimat bo te dwa istotne aspekty swietnie ze soba wspólgrają. Jak mozna mówić ze to nie jest historia która ma budzic strach, jak sami bohaterowie sa przerazeni tym swiatem! to co tworca TWD stworzył bohaterów ktorzy postepuja wbrew przesłaniu komiksu/serialu??? przeciez to niedorzeczne.. W jednym ze wczesniejszych postów przeczytałem tez że na tej stronie jest nie wielu fanów zombii...no coż pewnie wszyscy siedza na forum serialu "Hotel zacisze" bo to serial idealny dla nich...
« Ostatnia zmiana: 05 Marzec, 2014, 17:26:06 wysłana przez Ortalini »

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 555
  • Wiadomości: 3032
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Michonne
« Odpowiedź #40 dnia: 05 Marzec, 2014, 19:57:12 »
Tortuga Zaczynacie schodzić z tematu Michonne ;) Proszę, trzymajcie się wątku

geekman

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 43
  • -Otrzymane: 555
  • "A man chooses, a slave obeys."
  • Wiadomości: 1223
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Gubernator
  • Skąd: Waynesboro
  • Spoilery: Tak
Odp: Michonne
« Odpowiedź #41 dnia: 05 Marzec, 2014, 20:09:43 »
Już ostatni offtop z mojej strony.

Cytuj (zaznaczone)
Mam jedno zasadnicze pytanie dlaczego cały komiks i teraz serial nazywa sie The walking Dead
Dlatego:



This world is my father, and i've got it's looks.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 555
  • Wiadomości: 3032
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Michonne
« Odpowiedź #42 dnia: 06 Marzec, 2014, 18:54:20 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
nie ma co temu zaprzeczać, komiks jest mi zupełnie obcy, ale o ile sie nie mylę, popraw mnie jeśli jest inaczej, znajdujemy sie w wątku The Walking Dead serial-postacie, więc "zarzut", że nie czytaliśmy komiksu i co za tym zapewne idzie, nie rozumiemy postaci, uważam za bezpodstawny, a po drugie ja nie szukam pozytywów i negatywów ja po prostu uważam, że eskalacja wewnętrznych przeżyć i rozwoju duchowego postaci staję sie po prostu męcząca, jak to słusznie zauważył  mój przedmówca to nie Chirurdzy czy M jak Miłość to serial o Żywych trupach i tego twórcy powinni się tego trzymać

To nie był zarzut, więc niepotrzebnie się unosisz. Chodziło mi jedynie o wykazanie różnic w Naszym odmiennym postrzeganiu tej postaci.
Co do drugiej części wypowiedzi.... jak już pisałam, rozwój postaci to nieodłączny element każdego "poważnego" serialu, nie zależnie od tematyki.

Jeśli chodzi o Michonne to (już bez odnoszenia się do innych wypowiedzi) dodam jeszcze tyle, że Mich jest jedną z moich ulubionych postaci w komiksie, razem z Andreą i Carlem. Choć młody Grimes, bardziej mi się podoba w serialu, ale to marginesie. Tak że w jej wypadku szczególnie zwracam uwagę na to jak ją prowadzą. Przez 3 sezon była dla mnie netrualna, bo to nie była "ta" Mich.
Bardzo mnie to cieszy że teraz zaczyna co raz bardziej być zbliżona do oryginału. Dzięki temu, teraz już spokojnie mogę ją wliczyć do baaardzo wąskiego grona postaci, które darzę sympatią i których los nie jest mi obojętny. Co prawda lekki smród po tym nieszczęsnym 3 sezonie został i zostanie (zwłaszcza po jej relacjach z Andy), ale jestem w stanie do pewnego stopnia przymknąć na to oko.
« Ostatnia zmiana: 06 Marzec, 2014, 18:56:29 wysłana przez Tortuga »

sajok

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 83
  • -Otrzymane: 51
  • Wiadomości: 115
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Michonne
« Odpowiedź #43 dnia: 06 Marzec, 2014, 19:46:27 »
Trza było tak od razu zacząć, że chodzi o to, że Michonne serialowa jest inna niż komiksowa a nie wpuszczać w maliny "kłótni" ;) Ten argument jak najbardziej do mnie przemawia. Dla mnie jest tylko Mich z trzeciego sezonu i z czwartego, nie ma opcji komiksowej, bo jej nie znam. My tak cały czas podkreślamy aspekt psychologiczny, ale tak naprawdę równie ważny jest aspekt socjologiczny. Chodzi mi o to, że gdyby wszystkie postacie miały podobną głębię psychologiczną i do tego były gadułami to myślę, że byłoby to nieco nudne. W zasadzie w każdym filmie/serialu gdzie jest grupa ludzi to musi to być pełen przekrój osobowości i charakterów, w tym także postacie "milczków" i "twardzieli" czyli wypisz wymaluj "stara" Michonne. Zresztą zawsze ciekawym elementem zaskoczenia jest sytuacja, gdy "milczek" przemówi a mięczak pociągnie za spust. Dlatego właśnie Michonne mi się podobała, bo była po prostu inna niż reszta postaci i była niczym Clint Eastwood w "Samotnym Jeźdźcu" milcząca i twarda, ale o dobrym charakterze. A ta - jak to określiłaś - jednowymiarowość dla mnie była po prostu taką hm... tajemniczością, co zawsze potęguje zainteresowanie daną postacią. Nieprzystępność nie musi od razu oznaczać jednowymiarowości i płytkości postaci. Tak jak powiedziałem jeżeli weźmiemy pod uwagę socjologiczne podejście do sprawy to taka postać chyba nieźle wpasowuje się w kwestie relacji międzyludzkich i je ubarwia. No, ale jak już wspomniałem argument niezgodności z komiksem do mnie przemawia, bo sam często tak mam chociażby oglądając różne ekranizacje Marvela jak już tak porównujemy do komiksów.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 555
  • Wiadomości: 3032
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: Michonne
« Odpowiedź #44 dnia: 06 Marzec, 2014, 23:20:33 »
Kłótnia? Raczej dyskusja :)

Oczywiście, nie bronie nikomu nie lubienia tej nowej Michonne. Ja to tylko przedstawiam jak wygląda z mojej perspektywy. Znając pierwowzór ma się konkretne oczekiwania względem postaci, które w nim występują. Michonne w komiksie również na początku jest milcząca i skryta w sobie. Dopiero z czasem się otwiera. Tyle że w serialu moim zdaniem zostało to wyolbrzymione i dało efekt karykatury. Komiksowa Michonne nie cackała się z Gubernatorem i od początku pokazywała pazurki. Choć na tym etapie nie znała długo Ricka, to była wobec niego lojalna. Natomiast w serialu? Połączyli ją z Andreą, przebywała z nią kilka miechów, była jej "przyjaciółką", a zachowała się w moim mniemaniu, nie  w porządku wobec Blondyny. Wobec Gubernatora, praktycznie zero jakiś konkretów. Ta komiksowa myślę że nie zostawiła by przyjaciółki, powiedziałaby o wszystkim co widziała i wygarnęła by Gubciowi co o nim myśli. Poza tym sam konflikt na drodze Mich-Philip w serialu jest słabo zrealizowany. W oryginale wina Gubernatora jest o wiele cięższa, motywy do zemsty Michonne solidniejsze i generalnie cały ten wątek mocno na czytelnika oddziałuje.

Niestety tego co było już się naprawić nie da, ale można iść dalej i nakierowywać tą bohaterkę na dobre tory i moim zdaniem dobrze to robią. Podoba mi się że dodają tutaj też coś od siebie, a konkretniej dziecko Mich i jej relacje z Carlem, które w komiksie nie są takie wyeksponowane. Właściwie nie ma ich tam zbyt wiele. Za to są relacje z Rickiem. Podoba mi się przyjaźń między tą dwójką. Można powiedzieć , że Czekoladka jest taką prawą ręką Szeryfa i mam nadzieje że i w serialu ich znajomość zostanie tak poprowadzona.

Michonne ewoluuje i będzie za pewne ewoluować, skoro jest jedną z głównych postaci tego tytułu. Jeszcze sporo wątków do zrealizowania przed Nami, zaczniemy co raz lepiej poznawać tą bohaterkę, a stety bądź nie, będzie to za sobą niosło utratę tej aury tajemniczości, którą wokół siebie wytwarza.