Posty z podziękowaniami

Show post that are related to the Thank-O-Matic. It will show the messages where you become a Thank You from an other users.


Wiadomości - sad.sadowski

dnia: 09 Kwiecień, 2020, 20:20:33 1 The Walking Dead Serial / Sezon 10 / Odp: S10E15 - "The Tower"

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Najgorszy argument jaki może być.
Argument z gatunku, jak nie jesteś kucharzem to nie możesz powiedzieć że ci danie w restauracji nie smakowało. Strasznie słabe są te teksty, że nie wolno czegoś oceniać, jak się samemu nie robi. Jak nie jesteś hydraulikiem, to nie możesz oceniać że fachowiec zrobił fuszerkę, bo cieknie po rurach i tak mnożyć przykłady można w nieskończoność.

---

W każdym razie, chciałem się teraz podzielić wnioskami z mojego małego eksperymentu, który polegał na obejrzeniu jedynie 2 ostatnich odcinków sezonu. I wiecie co? Żadnego żalu że nie widziałem poprzednich. Nic co się wydarzyło o czym było powiedziane nie miało takiego ładunku emocjonalnego, żeby wskazywało, że było to coś istotnego, coś co zmieniło i wpłynęło na bohaterów, co wymagało by lepszego poznania tych sytuacji wracając do pominiętych odcinków. Jeśli o czymś nie mówiono co się wydarzyło wcześniej, to nie było też żadnego elementu dziury, który wymagałby jego zapełnienia seansem poprzednich epizodów.

Wniosek wiec taki, jak wielkimi zapychaczami jest wypełniony ten serial. Bez żadnych istotnych wydarzeń których nie można pominąć i należy obejrzeć cały (pół)sezon. Żadnych wydarzeń które tak silnie wpływają na bohaterów, że czujesz pustkę nie wiedząc co się wydarzyło że ich tak zmieniło. Można śmiało pomijać odcinki, i nie mieć żadnego poczucia pominięcia czegoś istotnego. No szkoda.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Co wy z tym olanym wątkiem Negana macie?

Ano to że dokładnie pokazuje marne scenariuszo-pisarstwo, polegające na ucinaniu wątków. Był Negan i nagle znikł. Jasne, na siłę można sobie tłumaczyć że się wtapia w szeptaczy, ale to mega naciągane tłumaczenie zwykłej indolencji twórców, którzy ewidentnie nie umieją rozkładać różnych historii na odpowiednie części w trakcie sezonu. Wszystko chaotycznie i bez ładu montowane, Historie które zaczynają, po to by urwać zupełnie i tym podobne. I to nie tylko wątek Negana, ale i wątek rozmów przez radio Judżina. Po co była ta "wstawka" z tym radiem? Nic to kompletnie nie zmieniło historii, ba, nawet pozostali bohaterowie nie wiedzą wciąż że są gdzieś jacyś inni którzy nadają. Nawet nie wpłynęło to w żaden sposób na samego Judzina, który by się np. krył z tym że sobie urządza pogaduszki. Motyw ten nie ma więc żadnego znaczenia dla tej częsci sezonu (jeszcze okaże się że dla całego) więc to takie absurdalnie po nic.

Twórcy TWD nie mają chyba po prostu umiejętności opowiadania równolegle wątków, tylko montują wątki na chybił trafił. Negan, to tylko najlepszy przykład. Też dlatego że mógłby to być wątek, który kopnie cała historię do przodu, co się wcale nie wydarzyło.
Mam takie wrażenie, że Gimple wziął do siebie pochwały pod adresem Kang (co było jednocześnie przytykiem do Gimple) po poprzednim sezonie. Poczuł się tym nieco dotknięty że chwalą kogo innego za to co i jak robił, więc postanowił jako producent znów narzucać mocno swoją wizję. Jakby Gimple został szarą eminencją, showrunnerem sterującym z tylnego siedzenia. Wróciły wszystkie grzechy i słabości poprzednich sezonów, z absurdalnie rozwleczoną akcją. Nie ma tu takiego ponurego snucia się budującego jakąś gęstą atmosferę, a celowe odwlekanie akcji kolejnymi zapychaczami. Byle tylko nie brnąć do przodu historią. Bo szeptacze to pewnie wątek na kilka sezonów, co najmniej tyle co Sanktuarium, a jak wiemy. nikomu to nie przysłużyło. Ehh, nic dobrego już z tego nie będzie...

dnia: 21 Listopad, 2019, 19:40:05 4 The Walking Dead Serial / Sezon 10 / Odp: S10E07 ,,Open Your Eyes"

O, a propos pustych wątków w tym sezonie. Co z Darylem i Connie? Też nakręcana akcja że niby tak się zbliżają i co? I też nic. Wątek ucięty w połowie sezonu i żadnego śladu po nim, żeby nawet po tych kilku odcinkach jakkolwiek rzutował na pozostałe. Taki typowy zapychacz z którego nic nie wniknęło.

Dobrze po tym wszystkim widać, jak fatalnie rozpisany jest ten sezon. Nagle coś co zaczynało sie lub było nakreślone w pierwszych odcinkach ot tak sobie znika. Właściwie można powiedzieć w pierwsza połowa tego sezonu sama w sobie składa się z dwóch sezonów. Pierwsza połowa zwiastowała jakąś napiętą sytuację że może jakiś nawet bunt wobec Michione która została wykreowana na lidera i cyk, nie ma dalej tematu. Wspomniany wątek Daryla z Connie. Cyk, i nie ma. Nagle w połowie sezonu dostajemy zupełnie inne historie o Alexandrii bez związku z tym, co było wcześniej. Nawet o Neganie zdaje się nikt w Aleksandrii już nie pamięta patrząc na ostatni odcinek. Ot, był Negan i się zbył...

Ja nie mówię że mają niewiadoma ile poświęcać temu czasu przez cały sezon, ale o tym, że w żaden sposób nie rezonuje to na bohaterów z czasem. Wszystko  co się wydarzyło mija, i nie pamiętają o tym ani bohaterowie, ani tym bardziej scenarzyści.

dnia: 19 Listopad, 2019, 12:23:44 5 The Walking Dead Serial / Sezon 10 / Odp: S10E07 ,,Open Your Eyes"

Jak dla mnie idealnym podsumowaniem tego kuriozum z niepotrzebnymi wątkami był wątek Arona z Gammą. Tyle gadania, tyle "zaprzyjaźniania" właściwie po nic, tylko po to, żeby na koniec mogła pojawić się Lydia i wszystko "załatwić".

Próbuję zliczyć na to całe pół sezonu ile było istotnych wydarzeń pchających fabułę do przodu. No ile w sumie. Jedna ucieczka Negana która... w sumie nic nie zmieniła w historii opowiadanej w sezonie, a wydawałoby się że powinno się już coś dziać w związku z tym. Podobnie jak dalsze rozmowy Judżina przez radio. I co? I nic z tego nie dostaliśmy, zamiast tego kolejne zapychacze chyba tylko po to aby odwlec te kluczowe dla zmian w świecie TWD wątki. Michonie niby wykreowana na przywódczynię, a tak właściwie to gdzie ona i co konkretnego jak na lidera przystało robi? Tak retorycznie pytam tylko.

Za bardzo, zdecydowanie za bardzo czuć w tym wszystkim rozciąganie wszystkiego na siłę. Jakby się twórcy bali popchnąć w końcu tę historię do przodu.  Dałem duży kredyt zaufania twórcom, ale jednak nie, nie wykorzystali możliwości. Wszystko ciągle drepcze w miejscu, zamiast się zmieniać. Już nie ważne czy na lepsze, po prostu się zmieniać. To jest tak, że chyba wystarczy obejrzeć pierwszy i ostatni odcinek każdego pół-sezonu i tyle wystarczy bo akcja między nimi i tak będzie stała w miejscu.

dnia: 05 Listopad, 2019, 11:28:17 6 The Walking Dead Serial / Sezon 10 / Odp: S10E05 ,,What It Always Is"

Powoli zaczyna to przypominać wszystkie błędy ze Zbawcami, czyli takie monotonne przeciąganie fabuły i zapychanie właściwie niewiele znaczącymi wątkami, a przynajmniej takimi które można było streścić w połowie. Już 5 odcinek sezonu i co takiego właściwie się wydarzyło co znacząco popchnęłoby fabułę do przodu. Kompletnie nic poza ucieczką Negana. Coraz bardziej rysuje się sytuacja, kiedy jedynym ważnym wydarzeniem będzie ucieczka Negana i dotarcie do Szeptaczy, tylko jak dotrze do Szeptaczy to antycypuje, że będzie znowu dużo gadania, zanim pojawią się jakiekolwiek znaczące czyny.

Dla lepszego poznawania bohaterów, ich relacji czy zwykłego życia uważam że dobry były jeden taki wolniejszy sezon "oddechu", kiedy bohaterzy mogą zająć się sobą, a nie niebezpieczeństwem wokół. Ale w sytuacji zagrożenia akcja powinna za przeproszeniem gnać do przodu jak głupia. Snucie takiej powolnej historii kiedy "za rogiem" czyha zagrożenie nie ma kompletnie sensu. To położyło Zbawców i zaczyna kłaść Szeptaczy. Moje przekonanie zaczyna graniczyć z pewnością, że w drugiej połowie sezonu nie będzie żadnej walki ze stadem. Może co najwyżej w ostatnim odcinku sezonu na cliffhanger do kolejnego, dopiero zobaczymy jak stado wyrusza na Aleksandrię. Choć też do końca nie jestem pewien.

dnia: 30 Marzec, 2019, 10:15:42 7 The Walking Dead Serial / Sezon 9 / Odp: S09E15 ,,The Calm Before"

A zrobię już takie jedno podsumowanie, bo podejrzewam że nie zepsują tego w ostatnim odcinku. Czuć ogromną zmianę nie tylko w warstwie scenariusza czy prowadzenia postaci i wątków, ale, co dla mnie ma znaczenie bo zwracam na takie rzeczy uwagę, widac także ogromny skok jakościowy w warstwie wizualnej.

Nie wiem jak to dobrze opisać, ale za Gimple dobór lokacji, sposób kadrowania scen i miejsc powodował u mnie uczucie takiej biedy. Ja wiem że to nie serial z budżetem na wielkei scneografie, ale właśnie w tym miejscu pojawia się rola choćby operatora, żeby zrobnić ujęcia które jak najwięcej ukryją tej "biedy". Tak wizualnie za Gimple czuć było taką totalną budżetowość lokacji, a cały swiat wyglądał jak zabawa dosłownie garstki osób na jednym placu zabaw. Pustka świata za Gimple to chyba dobre słowo, i nie chodzi o pustkę w znaczeniu że po apokalipsie nic nie ma, tylko takim realizacyjnym filmowym.

Teraz te kadry wydają się jakoś takie przemyślane bardziej, bardziej wypełnione życiem, a i montaz odcinków powoduje że ma się wrażenie że jest to jednak jakiś odrobine wiekszy świat niż wcześniej.

dnia: 27 Marzec, 2019, 16:36:56 8 The Walking Dead Serial / Sezon 9 / Odp: S09E15 ,,The Calm Before"

Brnijmy dalej. Samochody też są z metalu, a pozostawione sobie niszczeją. Metal nie gwarantuje wieczności, szczelnie jeśli nie jest serwisowany. Także broń. Smary, oliwy, wszystko to potrzeba do utrzymania funkcjonalności sprzętu. A podejrzewam że tyle lat po zombie apokalipsie nie jest to towar znajdowany na ulicy.

dnia: 27 Marzec, 2019, 07:07:52 9 The Walking Dead Serial / Sezon 9 / Odp: S09E15 ,,The Calm Before"

Ale czy to naprawdę jest ważne jak ich porwali z Królestwa. Czasem niedopowiedzenia są więcej warte niż mówienie prosto w twarz. I tak chyba dodali tu wiecej jak komisk, i nie mówię o szopie, ale o tym motywie pekniętej rury. No chyba oczywiste że to było to co "zwabiło" Henrego i zapewne inni którzy skończyli na palu też poszło zobaczyć co tam się stałoi wpadli w pułapkę szeptaczy.

A i byłbym zapomniał o najważniejszym. Bo sezon już bliski finału więc własciwie mogę podsuować moje odczucia odnosnie odsuniętych bohaterów kluczowych. Bez Carla, Rocka, Maggie... Przyznam że im dalej w sezon, tym bardziej nie odczuwałem a wręcz nie zwracałem uwagi na ich braki. Wychodzi więc na to że pani Kang dobrze rozpisała role pozostałych i wypełniła tęlukę jaka powstała.

dnia: 25 Kwiecień, 2018, 19:47:33 10 The Walking Dead Serial / Sezon 8 / Odp: S08E16 - Wrath

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Przecież oni głównie lecą na podstawie komiksu dodając lub odejmując co nieco. Więc mniej pretensje do Kirkmana, że ciągle powiela ten sam motyw.
Ej no, ale tu nie chodzi o motyw, a jego wykonanie. To że coś było w komiksie nie oznacza że scenarzyści serialu nie mogą tego popsuć (żeby nie powiedzieć dosadnie). Bo mogą na wiele sposobów.

dnia: 17 Kwiecień, 2018, 19:18:32 11 The Walking Dead Serial / Sezon 8 / Odp: S08E16 - Wrath

Ale tak co do tego Dwighta i jego wygnaniu, to miejmy na uwadze że to Daryl go wywiózł, a o czym nawet niekoniecznie Rick i reszta mógł wiedzieć bo Daryl cały sezon lubiał robić swoje za plecami Ricków. Co zresztą mogłoby być w przyszłości elementem zarysowanego konfliktu Daryla spiskujacego z Maggie i Jezusem. Więc co jak co, ale to mnie nie raziło.

Niestety, po tym jak budżetową produkcją stał się TWD nie liczyłbym na rozwiniecie wątku Szeptaczy i całej hordy zombiaków. Mozna to sobie zrobić w CGI gdzieś w tle taką ilość zombiaków, ale jak przyjdzie co do czego to będzie ich tyle co kot napłakał. A a propos tego, to już budżet tak skąpił na statystów, że Aleksandria, Królestwo, Wzgórze czy Sankturaium wyglądało jak grupka ocalałych, a nie rozwijające się społeczności. Serio, więcej takiego życia było czuć w Woodbury i więzieniu niż w ostatnich sezonach.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Cytując klasyka: "TRUSKAWKA NA TORCIE" - sceny z pola bitwy gromady idiotów. Może to będzie wyglądać na to, że jestem czepliwy i wymagam zbyt wiele, ale...i tak napiszę.


A ja dorzucę, bo nie mogę. Skończyli bitwę o Hilltop i wszyscy grzecznie poszli spać nie zostawiając nikogo na warcie, czatach. Bo po, jak przegonili Zbawców to tamci na pewno nie było nawet cienia szansy żeby wrócili, żeby ktoś trzymał wartę. Nie mówię o byciu gotowym na zombiaków, ale gotowym na Zbawców co przy okazji by zobaczył szwendających się po podwórzu martwych. Ale nie, po co. Jest w sumie stan wojny. Warty trzymali nawet jak nie było tak poważnego zagrożenia, a teraz taka sielanka że wszyscy poszli grzecznie spać.

Inna rzecz, że postraszyli Tarę, a to ona okaże się trafiona przez Dwighta jako dowód jego dobrej woli, bo akurat nie zatruta strzałą. Bo w umie jak inni po czasie tez już powinna być zombiakiem, a że Daryl i Tara mają swoją spaczoną relację, to oczywiście to ten moment zwrotny gdzie Daryl wybaczy i uwierzy Dwigthowi.

dnia: 06 Grudzień, 2017, 16:14:14 13 The Walking Dead Serial / Sezon 8 / Odp: S08E07 - Time for After

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Hmm, może odczuwacie sympatie dlatego, że twórcy chcą abyście ją odczuwali. AMC w sezonie 7 robiło ze Zbawców najgorszych skur***li i łajdaków. Natomiast teraz tak nagle pokazują nam że w skład Zbawców wchodzą też normalni ludzie którzy nie są czystym złem i potrafią odczuwać emocje. Wow panie Gimple, trochę to panu zajęło. Zdarza się oczywiście, że znajdzie się tam jakaś czarna owieczka, ale to nie to, co w ostatnim sezonie.

Chyba jednak nie to. To byłby zbyt ambitny plan na to co wyprawiają scenarzyści. I jak się tak zastanowić, moje sympatyzowanie ze Zbawcami nie bierze się z pokazania ich "ludzkiej strony", a  z tego że twórcy robią wszystko aby znienawidzić Ricków za ich patos i 'god mode' Grimmesa a szczególnie znienawidzić paczkę Daryla z Tarą za ich absurdalną wręcz rządzę zabijania. Po prostu zrównali ich poczynania w dół z poczynaniami Zbawców, nawet jeśli wciąż chce się to tłumaczyć obroną ich metody i podejście stało się niczym lepsze żeby traktować ich jako tych dobrych.

Może mi to umknęło, ale czy Ricki w którymkolwiek momencie zastanowili się że w Sanktuarium nie mieszkają tylko zabójcy i żołnierze Negana, ale cywile pracujący na nich? Czy jednak był moment w którym uznali że ci ludzie tak samo zasługują na śmierć jak Negan i jego funkcjonariusze? Zabijaj wszystkich albo zostań zabity - wiem że w czasach postapo to trudny dylemat, ale zdaje się że Ricki się go zupełnie wyzbyły i stały się nikim lepszym od reszty aby traktować ich jako pozytywnych bohaterów. Przy tym tym bardziej nie potrafię zaakceptować tego "romansu" ze śmieciarzami i dogadywania się z nimi kiedy już raz wprost zdradzili. Chyba że zaraz twórcy wpadną na genialny pomysł pokazania mięty między Rickiem i rzeźbiarką, zdradzona Michione i tak dalej...

Dynamika komiksu jednak była taka, że mimo wszystko wyraźnie czułem tę motywację do obrony i zagrożenie jakie stwarzali Zbawcy z Neganem i potrzeby walki z nim. W serialu tak to wszystko rozwleczono, rozmyto i rozmieniono na drobne że nie potrafię być po stronie Ricków jako tych wyraźnie dobrych. Przy czym zaznaczam, to moje całkowicie subiektywne odczucie. I niestety nie podejrzewam tego jako przemyślany plan twórców serialu, tylko właśnie efekt przeciągania i rozwlekania tego wszystkiego masą pustych i nic nie wnoszących momentów.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Twórcy po prostu nie mają jaj i zamiast zrealizować dramat, gdzie nikt nie jest bezpieczny (jak to miało miejsce w pierwszych sezonach), bawią się telenowele. Negan i Zbawcy to miał być "Powód do strachu" (tak zresztą zatytułowany był zeszyt komiksu, gdzie byli wprowadzeni), największe zagrożenie z jakim Rick kiedykolwiek się mierzył, a za wyjątkiem pierwszej połowy 7 sezonu, atmosfera przypomina niemalże piknik. I choć jestem zwolennikiem uśmiercenia kilku głównych bohaterów, to uważam, że nawet bez tego możnaby przedstawić wojnę w bardziej mroczny sposób.
Ja niestety mam poczucie że twórcy nie mają... budżetu. Cała ta piknikowa atmosfera to pokłosie tego, że realizacyjnie twórcy nie są już w stanie zrealizować jakiejś rozbudowanej sceny. Widać to dobrze po "walce" ze zbawcami odbywającej się w zamkniętych pomieszczeniach czy bardzo wąskich lokacjach. Sanktuarium wciąż znamy praktycznie od jednej strony i wejścia i za cholerę nie czuć żeby to była jakaś wielka głowna baza,a  tym bardziej nie czuć zupełnie oblężenia całości przez Zombiaków. Mamy zatem bardzo wąskie kadry na trupy dobijające się to drzwi, ale nie czuć tu żadnej skali miejsca jak choćby było to jeszcze w więzieniu sezony temu. Oczywiście, dobry operator i z takich kadrów wycisnął by poczucie zagrożenia i gęstej atmosfery, ale zowu taki operator kosztuje, a mówimy cały czas o bardzo biednym budżecie. Naprawdę, ten serial z każdym sezonem wygląda coraz taniej. Tak wizualnie.
Ale naprawdę akurat ta Shiva tak wielu "boli". No zaatakowała kogo zaatakowała. Jak tygrysy polują w stadzie to nie atakują "pierwszego z brzegu" czy największego. Celują sobie w ofiarę a potem ją atakują. Klęcząca postać to też dla zwierzęcia inna "zwierzyna" niż stojąca więc siła rzeczy zwierze nie atakuej Carla czy Ricka a rzuca się na jakiegoś zbawcę. A że to nie był Negam. A skąd tygrys miał wiedzieć że ma zaatakować akurat Negana.

Zaatakowałaby Shiva Negana to pretensje skąd by wiedziała że akurat Negana. Zaatakowała przypadkowego zbawcę w grupie, też źle. Krótko mówiąc tak źle, tak niedobrze.
Strony: [1] 2