Posty z podziękowaniami

Show post that are related to the Thank-O-Matic. It will show the messages where you give a Thank You to an other users.


Wiadomości - geekman

dnia: 23 Maj, 2016, 09:43:35 1 Pozostałe / Filmy i Seriale / Odp: Gra o Tron

A mi się właśnie sezon póki co podobał ale ten odcinek to jakies jaja. nic tu nie mialo sensu i sie kupy nie trzymalo.

Może zaczne od plusów
-od biedy sceny z Aryia ale polowe sezonu juz spedzilismy na tluczeniu sie kijami. ta waif to w ogole taka hipokrytka, jest nikim a ciagle jakas wielka uraze do aryi ma. Poza tym wciaz widzimy tam tylko 2 osoby, gildia zabojcow my ass. ucieknie od nich do konca sezonu na 100%
-mur, ogolnie chyba jedyny watek ktory trzyma ostatnio poziom. szkoda tylko ze najwyrazniej powrot riverrun nie bedzie mial zadnego zwiazku z ksiazka, po prostu 'siema, blackfish uzbieral armie to co idziemy sie tluc"
-sceny akcji trzymaly poziom bo to hbo

a teraz minusy
-teleporter littlefingera
-bran zostaje wykryty przez night's kinga (nie wiem jak to w ogole ma dzialac, ale skoro sa tacy zli i magiczni to moga najwyrazniej), bloodraven mowi ze musi sie wynosic, wiec co robia? warguja sobie jeszcze raz i ogladaja winterfell
-to, ze white walkersow stworzyly dzieci lasu smierdzi mi takim fan-ficem. jestem przekonany ze nie przeczytamy nic takiego w wichrach. nawet montaz sceny był jakis 'off', mozna by pomyslec ze taki reveal bedzie mial wiekszy impakt a nie 'no, zrobilismy to' i przechodzimy dalej
-zelazne wyspy to chyba najwiekszy syf. Euron to porazka. na scenie mostowej jeszcze bylo w miare, ale tu zachowuje sie jak wiesniak, wyglada jak wiesniak i mam wrazenie ze aktor nie traktuje roli powaznie. przyznaje sie do morderstwa (jakie podstawy w ogole miala yara by go oskarzac? whatever) a wszyscy sa z tym cool bo zabijanie rodziny w serialowym gocie to chleb powszedni. I czy ja dobrze uslyszalem? czy on po koronacji powiedzial "where are my niece and nephew? let's go murder them" ze zlowieszczym usmieszkiem? czy ja ogladam jakas kreskowke? i oczywiscie uciekli duza flota bo reszta byla zajeta patrzeniem jak euron sie topi a nie istnieje cos takiego jak straż
-zarzynaja kogo popadnie. Jak widze jak prowadza niektore watki to sie nie dziwie, tylko to im zostaje aby jakis impakt zrobic. znowu zarzneli wilkora, bez sensu. Maja swoja role, nie sa tu tylko by ladnie wygladac. w takim razie to faktycznie byl shaggydog i umberowie sa po prostu zdrajcami. Bo po co komplikowac fabule, jest czarne i biale. kompletne przeciwienstwo tego co got chcial osiagnac
-hodor - hold the door. taa, very clever. Scena byla super, ruszała ale sensu dla mnie to nie ma. chca sie jeszcze bawic w jakies podroze w czasie (nie doslownie, ale wiecie o co chodzi)? juz widze jak im sie to udaje zrobic z sensem

 :nielubie: zawiedziony jestem. najgorsze ze teraz fandom oglosi to drugim Hardhome. Hardhome a ten odcinek to jak niebo i ziemia
A co ma orientacja do genialności postaci? To tak jak byś miał kumpla który byłby dla Ciebie super, po prostu najlepszy ziom ever i nagle wyjawiłby, że jest gejem. To co wtedy? Powiedziałbyś, że od tej pory już nie jest super?

Naprawdę nie rozumiem dlaczego ludzie tak bardzo odtrącają postacie homoseksualne, a zwłaszcza w TWD. Co wam do tego kogo on kocha. Tym bardziej, że z tego co wiem aktor również jest gejem więc może po prostu taka rola była mu na rękę, zwłaszcza jeśli chcą jakoś bardziej ukazać Stranda z innej strony niż zimny, wyrachowany biznesmen myślący tylko o sobie.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Gejem? Naprawdę w każdym serialu juesejskim musi być co najmniej kilka osób odmiennej orientacji? Bo inaczej nie wypada? Bez sensu.
A czy brak osób odmiennej orientacji nie byłby dziwny?

Nie jestem w stanie zrozumieć czemu ludzie dziwnie reagują na gejów i lesbijki w serialach czy filmach. A czy w normalnym życiu nie znacie takich ludzi, którzy na pierwszy rzut oka nie wyglądają jakby byli innej orientacji?

Fakt, że Strand jest gejem tylko doda głębi jego postaci, pokaże że nie jest on jednowymiarowym "zły" kolesiem dbającym o własny tyłek, a nada jego postaci głębi.

dnia: 27 Kwiecień, 2016, 13:00:32 4 Pozostałe / Filmy i Seriale / Odp: Gra o Tron

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Chyba Mormont... :razz: No generalnie było wyjaśnione... jak to znaleźli tak? Akurat z tym pierścionkiem to było logiczne, skoro już dojechali do miejsca porwania Daenerys... :)

Geekman chyba napisał Connington dlatego, bo Jorah zaraził się szarą łuszczycą jak książkowy Jon.
Mimo wszystko odnalezienie kogoś na tak wielkim terenie to jak szukanie igły w stogu siana, a oni jeszcze znajdują mały pierścionek, błagam.

Co do samego Conningtona i Złotej Kompanii, jeśli by ich wprowadzili (wątpię) to będzie mi przykro, że psują kolejny wątek.

Cytuj
Jakiejś głębi ani w serialu, ani w książce nie warto szukać, bo nie ma. Martin to nie jest Tolkien...

Może i Martin nie przekazuje jakiś wielkich wartości, ale przynajmniej jego historia jest logiczna i ciekawa, a postaci są dobrze napisane i mają odpowiednie motywy do działania. A D&D już dawno przestali szanować stworzony przez Martina świat oraz widzów i jedyne na czym im zależy to krew i cycki.

dnia: 12 Październik, 2015, 22:54:37 5 The Walking Dead Serial / Sezon 6 / Odp: S06E01 "First Time Again" - wrażenia

Z racji tego, że zmieniłem w tym roku formę recenzowania TWD (co cztery odcinki publikowane będzie jedno większe podsumowanie) napiszę pokrótce moje wrażenia z "First Time Again".

Jak wiadomo jestem w stosunku do TWD mocno krytyczny i wyczulony na wszelkie mniejsze bądź większe błahostki. Nigdy nie ukrywałem, że dramat to mój ulubiony gatunek stąd takie, a nie inne podejście. Niemniej, w przypadku premiery S6 mogę powiedzieć jedno, jak żaden inny materiał zaprezentowany na przestrzeni ostatnich dwóch i pół sezonów ten jest w pełni wart najwyższej możliwej noty. Pomijające dwie głupoty, które kompletnie nie rzutowały na odcinek, epizod jako całość wypada fenomenalne. Świetnym okazała się czarno-biała stylistyka, bardzo dobrze wyeksponowano postaci zmarginalizowane w zeszłej serii, idealnie wykorzystano potencjał aktorów (Lincoln, Embry, Feldshuh, James, Martin-Green, Cudltiz, Hawkins) oraz w końcu zepchnięto na drugi plan te, które stanowczo przygwoździły serial w S5 (mowa oczywiście od Dixonie i Carol). Technika manipulowania linią czasową, która z reguły jest trudnym zagraniem artystycznym, tym razem wykorzystana została na piątkę, budując świetne wrażenie stłamszonego położenia bohaterów. Jestem naprawdę zadowolony z faktu, iż postanowiono kontynuować tematy zaprezentowane w "Conquer" (jakkolwiek był to rozczarowujący finał), w skutek czego nie tylko zachowano wrażenie ciągłości, ale również udało się utrzymać w pewnym stopniu refleksyjny dramatyzm dotykający każdą postać z osobna. Brak obojętności, brak nudy, duże zaangażowanie zarówno wizualne jak i emocjonalne widza. Jestem osobiście w dużym szoku.

Może udzielił mi się zachwyt dotyczący FTWD, ale szczerze uważam że "First Time Again" to kawał konkretnego materiału. Twórcy czasami mieli problemy w zapanowaniu nad mniej rozbuchanymi treściami, a tutaj wybrnęli obronną ręką.

dnia: 12 Wrzesień, 2015, 16:37:59 6 Pozostałe / Filmy i Seriale / Odp: Gra o Tron

Uwaga, dużo spoilerów i bólu czterech liter.

Obejrzałam grę o tron w taki sposób, żeby przedostatni odcinek obejrzeć na godzinę przed livestreamem z ostatniego. Osoby, które wszystkie sezony mają już za sobą pewnie się zaśmieją - moją ulubioną jest, a teraz już niestety był, Stannis Baratheon. Człowiek, który gotował zupę z książek. Najlepszy dowódca wojskowy. I nagle, z dupy najczarniejszego z czarnych Szatanów stwierdza, że w sumie Melissandre ma rację - spalenie córki na oczach swojego wojska to świetny pomysł! To nic, że nie mam żadnych innych dzieci i ją kocham - przecież to pomoże mi wygrać z typkiem, który nie ma zielonego pojęcia o tym jak prowadzi się bitwę. Nie, nie przeczytałam książek, ale nawet ja wiem, że książkowy Stannis w przypadku swojej śmierci kazał Davosowi posadzić Shireen na tronie. :/ Wyobraźcie sobie mój szok i zniesmaczenie. Hej, oglądasz grę o tron, tutaj umiera każdy. Wiem. Lubiłam też Khala Drogo, Ogara, Joffreya... za dużo by wymieniać. Tylko że ich wątki skończyły się sensownie.  Odcinki z ich śmierciami były dobre i mocne, świetnie się je oglądało. Totalne OOC którym potraktowali moją ulubioną postać przygwoździło mnie do ziemi, ale ostateczny cios tępym narzędziem w głowę wykonało to, co zrobili z Sansą Stark. Hihihi, Boltonowie zabili moją matkę i Roba, młodsi bracia zgnili na murach Winterfell, siostra zaginęła i prawdopodobnie nie żyje - pora wyjść za mąż za Romcia! Bo tak. Porażka stulecia. Nie mam nic do dodawania wątków nie mających żadnego związku z książką, ale niech one [cenzura] mają chociaż trochę sensu i ciekawią, a nie robią z postaci zupełne OOC, przez co nawet nie chce ci się tego oglądać. Do przedostatniego sezonu spoko, ostatniego nie polecam. Mocne 2/10.
A tutaj świeży filmik z śpiewającym Petem :

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

EDIT i jeszcze trochę memów:













Biedny ten Riki. Zły przywódca, zły ojciec, zły bo za miękki, zły bo za twardy, zły bo ma brodę, zaraz będzie zły bo ją zgoli. Zły jak jest ufny, zły jak nieufny, jak ma schizy i jak ich nie ma.
Reasumując - źle zrobił, że się wybudził ze śpiączki. Ale jakby tego nie zrobił to też by było... Kto zgadnie jak?
Narwaniec jak na kogoś kto oburza się na to że ktoś mu coś gdzieś wkłada to zadziwiająco często sam to robisz wobec innych :-) Każdy ma prawo mieć swoje zdanie- nie trzeba być przy tym agresywnym czy prostackim. I na pewno można bronić go bez demagogii i paplania o rzekomym braku krytycyzmu wobec 'baby z brodą'.

dnia: 16 Luty, 2015, 16:43:54 13 The Walking Dead Serial / Sezon 5 / Odp: S05E10 Them - wrażenia

Odcinek bardzo mi się podobał. Głównie skupiający się na psychologicznym aspekcie ostatnich przeżyć, pokazuje nam zarówno stan psychiczny grupy, jak i odpowiada na kilka  pytań.
Kwestia (braku) emocji Maggie w odniesieniu do Beth, zanim dowiedziała się o szpitalu. Teraz dowiadujemy się że nie tyle jej to nie obchodziło, co starała się o tym nie myśleć.
Carol/Daryl. Hmmm. Odniosłam wrażenie że Carol w tej jednej rozmowie jednocześnie potwierdziła swoje zaangażowanie emocjonalne i dosłownie w tym samym zdaniu wykluczyła możliwość ich głębszej "interakcji".
Szczerze mówiąc, gdyby nie to że odcinki były kręcone dużo wcześniej, uwierzyłabym że scenarzyści postanowili niejako zareagować na komentarze fanów szeroko omawiających te dwie kwestie na forach.
Ksiądz. Świetnie zagrane. Od udawanego optymizmu, do wewnętrznego załamania po tym jak ktoś wreszcie powiedział mu prosto w twarz co myśli o jego czynach. Widać że jego wcześniejsza postawa była tylko  - trochę jak u Maggie - pozą. Wrzucenie koloratki do ogniska odbieram na dwa sposoby. Jako symboliczne przyznanie przed samym sobą że oblał najważniejszy jak do tej pory egzamin na kapłana - oraz utratę wiary w Boga, który wydaje się stracił zainteresowanie swoimi owieczkami. Wiarę w Boga wydaje się odzyskał w momencie rozpoczęcia ulewy. Pytanie czy odzyska też wiarę w to że może jeszcze być dobrym kapłanem.
W ogóle temat "Boskiej interwencji" w tym odcinku jest wyraźnie zauważalny. Pieski, deszcz, i tornado które ocaliło ich od hordy sztywnych, nie tknąwszy stodoły. Nie znam się na tornadach, ale skoro przedmówcy twierdzą że takie coś jak widzieliśmy w odcinku jest możliwe, to im wierzę. I na końcu  - Aaron, jak by nie patrzeć imiennik postaci biblijnej.
Rick i jego przemówienie w stodole. Idealnie słowami wyraził to co widzieliśmy cały odcinek. Grupa ledwo powłócząca nogami, skupiona tylko na zdobyciu pożywienia (i wody), zjadająca wszystko co się rusza. Nawet zombiaki się nimi specjalnie nie interesowały, jakby brały ich za "swoich". Rick nie chce już naprawiać świata, szukać "nowego początku". Wypalił się wewnętrznie i jedyne co mu zostało to podstawowy instynkt samozachowawczy, tak jak u zombie działa tylko jeden ośrodek w mózgu. Scenę przy drzwiach stodoły widziałam bardzo symbolicznie -  z jednej strony grupa zombie, z drugiej grupa "żywych trupów".
Za całokształt dałabym 8/10. 

dnia: 03 Luty, 2015, 18:36:59 14 Pozostałe / Filmy i Seriale / Odp: Gra o Tron

"Who said anything about him?"...........
Nie, ja mam dość, nie sądziłam, że można tak bardzo zniszczyć serial, którego pierwsze sezony są bardzo dobre. Szczególnie, że wszystkie postaci i wątki są szczegółowo opisane w książce, ale jak widać D&D wolą poświęcać połowę sezonu na Daenerys, Tyriona albo ich bezsensowne fan fiction, jak np romans Szarego Robaka z Missandei. :)) Ja rozumiem, że serial nie ma być idealnym odzwierciedleniem książki, ale wycinanie Gryfów, Greyjoyów, Lady Stoneheart, lordów Północy, połowy Martellów, itd wymyślonymi, nudnymi historiami (albo cyckami i scenami seksu :) ) jest zwyczajnie głupie.

dnia: 26 Styczeń, 2015, 13:45:22 15 The Walking Dead Serial / Postacie / Odp: Daryl Dixon

Darlena nie zrobi się na powrót zła, bo nie ma ku temu najmniejszego powodu. Co ma ponownie zacząć warczeć na resztę grupy i robić za samotnego wilka jak było w pierwszym i drugim sezonie? Nie ma ku temu absolutnie żadnych podstaw. Została oswojona, na szyję założono jej obrożę i jest teraz pudelkiem salonowym, któremu czasem się przypomina, że potrafi warczeć.
Dziewczyna tego nie zmieni, bo co ma niby z nią robić? Zjeść? Do romansów nadaje się mniej niż świnia do karety. Darlena w roli romantycznego kochanka byłaby jeszcze bardziej żałosna i obrzydliwa niż jest obecnie i serio tylko jakieś masochistki samogwałcące się kredkami byłyby w stanie oglądać ten żenująco-obleśny spektakl.
Ja w każdym razie serdecznie za to podziękuję, rzygać ochoty najmniejszej nie mam.

Na chwilę obecną nic z nim zrobić nie można. Most do poprzedniego wizerunku został całkowicie zdemolowany, a droga do przodu, to prowadzenie coraz bardziej kluchowatej, mdłej i żałosnej postaci, która będzie wkrótce robić za postać trzecioplanową i tło mniej ważne niż zombiaki.
W tym momencie zaślepienie fanek mnie poraża. Na siłę władować w absurdalny romans, na siłę prowadzenie dalej żałosnej postaci, żeby fanki na jego widok mogły mieć dalej kisiel w majtach. Wybaczcie, ale co pociągającego jest w facecie przy którym trzeba mieć wibrator i wagon baterii do niego, bo Darlena została wykastrowana całkowicie i jest mniej ruchawa i pociągająca niż kamień? Co pociągającego jest w facecie, który wygląda jak bezdomny menel, który wali smrodem na kilometr tak, że zabija muchy w locie? Nie ogarniam tego, a wyobraźnię mam naprawdę wybujałą i nie wiele rzeczy jest mnie w stanie zaszokować. :razz:
Strony: [1] 2 3