Posty z podziękowaniami

Show post that are related to the Thank-O-Matic. It will show the messages where you give a Thank You to an other users.


Wiadomości - Dzyńka

10x15 Tower


1. Where did everyone from Alexandria go? How do they know the horde is coming?

They all packed up and went to an abandoned hospital, which, for some reason, they keep calling "the tower". I'm not sure why, but the two has to be the same place because the EMERGENCY sign is shown to be on the main building, where they are, but at the same time, inside the building, Negan makes a direct comment on "moving to an abandoned tower".

2. Is Negan now being accepted by the Alexandrians? Does someone vouch for him?

This isn't a specific topic. He's shown cooking, but he has no dialogue with anyone but Lydia.

3. Does Judith tell anyone about Michonne leaving to find Rick? What are their reactions?

I don't think she told anyone. She tells Daryl that she spoke to Michonne after the fire and that she said she has to go help some people she met because they need her. Judith says nothing further about this, so I got the impression that up until that point, she hadn't told Daryl about her convo with Michonne at all.

4. What’s Judith and Daryl doing out in the woods?

Judith tells him that she wants to learn what he does. Then, she gets upset over a Whisperer who Daryl abandons in a ditch. She tells Daryl she wants to be back home with her family. She's worried Michonne isn't coming back and she's worried Daryl would leave too. He tells her he can't promise otherwise because he can't lie to her, but that she has a whole lot of family back home. I think Daryl has some great lines in this scene.

5. What is Lydia doing in this episode? How does she react to Alpha’s death? Is Negan the one to tell her?

She's busy sulking at the hospital. We don't see her first reaction because she seems to already know. But she's upset at Negan for trying to dictate her how she should be feeling or reacting. After snapping at him, he holds her and comforts her.

6. What do Judith and Lydia talk about?

Judith tells her she's sorry about her mother's death, asks her if she misses her, Lydia tells her that not everyone gets to have a mom like Judith's.

7. Is Doggo still a good boy?

VERY! He gets so many pettings from Carol.

8. Do Carol and Daryl talk? What do they discuss?

They have no dialogue in this episode. Daryl is outside the whole time.

9. What happens with Aaron and Alden in the windmill?

They are spying on Beta and the horde, making sure they are still headed for Oceanside, as expected. They stay on their tail to make sure they are on track, but when Beta and the horde change course, Aaron and Alden are apparently captured by the Whisperers.

10. Does anyone die? How?

Daryl kills a Whisperer who has left the group on her own because she thinks Beta has "lost it" after what happened to Alpha. She begs Daryl to let her turn, but Daryl kills her because she has no useful information to give them.


11. What is Beta’s plan? Does he make it to Oceanside?

We don't know. He seems to hear walkers talking to him in his head. He doesn't make it to Oceanside because he decides that they are not foolish and that they are expecting them, so they end up changing course for the hospital.

12. Do we learn anything about Connie’s fate?

No.

13. Is Daryl aware that Magna made it out of the cave?

This is not shown but I think he must be because Magna is at the hospital too. I assume Daryl also got there with everyone and then left by himself to walk the perimeter.

14. Is there a plan in place on how to deal with Beta and the horde?

Yes, but we never find out what it is because apparently the plan needs the horde to be at Oceanside, but Beta changes direction and that's that.


15. What’s up with Princess in this episode? Do Eugene, Yumiko, and Ezekiel let her join them?

Princess decides to take a detour and gets the gang in a mine field because she was having too much fun and didn't want it to end. Obviously, it backfires. She also promises them transportation, "wheels", which turn out to be bicycles. She gets on Yumiko's last nerve and has an arrow pointed at her face, so she tells them that she was just too scared they'd leave again. Eugene sympathizes with her and in the end, it's Yumiko who asks her to join them.

16. What happens during their journey?

We leave things off with them once they ask Princess to join them. We don't see the rest of the journey.

17. Do they finally meet Stephanie? If so, what is she like?

No.

18. Anything else interesting?

- Carol and Kelly go outside to get some wiring from a car for Luke who is busy building something because "everyone is counting on him". Once outside on the road and inside the car, Carol apologizes to Kelly, Kelly says she believes Connie is alive and that she understands why Carol did all of it.

- There's a cat in this episode and I think we're led to believe that the poor thing is the reason why Beta realizes that everyone is at the hospital. He sees the cat running in the forest and starts going off about "faith" and "reward". I think they follow the cat to the hospital.
Bardzo się cieszę, że to już koniec. Szczerze, jest jeszcze gorzej niż z E09. Nadal logiki tutaj prawie co nic, a wątki plączą się chaotycznie. Gra aktorska też pozostawia w tym odcinku wiele do życzenia (Wyjątkiem jest kilka postaci, o których wspominam w moich wypocinach).

 Od razu zamierzam również ostrzec o stylu, w jakim napisałem moje poniższe odczucia. Proszę podchodzić do tego wszystkiego z dystansem. W czasie pisania tego postu, nie jestem zbytnio trzeźwy umysłowo, godzina jest dość późna (już dawno spać powinienem), więc gdzieś tam pewnie sam sobie przy okazji zaprzeczyłem czy coś, no ale jestem tylko człowiekiem.

Zaczynając od początku. Cała początkowa scena to pokaz tego, jak twórcy potrafią manipulować widzem i omamiać go słodko w materiałach przedodcinkowych. Zresztą, cały odcinek złożony jest z takich właśnie scen, oprócz kilku, czyli typowe 'Patrzcie co mogliście mieć, a czego nie dostaliście'.  Morgan obrońca uciśnionych, a jednak bez kijaszka już taki jakby niegroźny. Cała ta scena była... dziwna. Kto by pomyślał, że prośby na złym chłopczyku metalowcu nic nie dadzą? Kto by pomyślał, że Ezekiel znowu zachowa się w sposób przychylny Zbawcom? No kto? No właśnie. Przecież to było tak bardzo nieprzewidywalne... Jak dla mnie była to praktycznie kopia poprzedniej sceny z dostawą świń, tylko, że w trochę innym wykonaniu. Skończyło się tak samo. Richard i młody dostali ochrzan bo próbowali się chronić nawzajem, a Morgan i dredziarz się cieszą, bo zbawcy pozwolili im żyć dzień dłużej. Jedyne co uratowało to wszystko, to Jerry. Naprawdę genialnie dobrany aktor, ten sympatyczny uśmieszek i postura. Dodaje on takiego dystansu do tego wszystkiego. No i z multum sucharów w tym odcinku, jego teksty oraz mimika była najlepszą, jeżeli chodzi o próby 'rozluźnienia' widza.

Daryl mi dość mocno zaimponował tą rozmową z Morganem i to jak najbardziej na +. Jego końcowe wystąpienie również było dość dobre, natomiast w pozostałych scenach... Meh.

Teraz trochę Richarda. Muszę tutaj od razu napisać, że postać ta podobała mi się od początku. Gościowi faktycznie zależy na społeczności oraz jej członkach, nawet w niektórych aspektach bardziej niż dredziarzowi. Bezpieczeństwo, bo obywatele Kingdom nic nie wiedzą o dealu itp. Może komuś to pasuje, ale mi niezbyt. Dlaczego? To proste. 'Kto rezygnuje z wolności w imię bezpieczeństwa nie zasługuje na żadne z nich', jak to powiedział kiedyś pewien mądry człowiek. 'What we have to do requires sacrifice one way or another' ~ Richard 2017. I to jest czysta prawda. Może i postępuje dość radykalnie i ryzykownie, lecz nie robi tego jedynie dla siebie. Nie ma zamydlonych gałek ocznych i dobrze wie, że te układy ze Zbawcami na dłuższą metę się nie sprawdzą. My to przecież wiemy, Ezekiel i Morgan również. Oni po prostu wmawiają sobie, że jest inne wyjście. Nie jestem jednak całkowitym zwolennikiem planu Richarda. Potrzeba tutaj poświęcenia lub ważnego wydarzenia, śmierci, ale niezbyt pasuje mi do tego Carol. Bardziej w tym miejscu widziałbym Morgana. I tak jak wspomniał już ktoś wyżej, sądzę że jego śmierć mogłaby być tym, co przeleje czarę goryczy. Wolności nie dostaje się za darmo, o nią trzeba walczyć.

Sam pojedynek Daryl vs Richard, no dobre, dobre. Aż naszła mnie wtedy ochota krzyknąć 'O Bogowie, walka!'. Kto ogrywa RPG'i załapie o co chodzi. Zabrakło tylko jakichś zakładów czy coś. Orangutan znowu rzucił się w obronie swoich, no i to jest fajne. Tylko dlaczego wykonanie pozostawia tak wiele do życzenia?

Dobra, GPK. Widziałem, że ktoś porównywał cały ten wątek do Mad Maxa. Szczerze, bardziej kojarzyło mi się to z pierwszymi Fallout'ami niż MM. Głównie przez muzykę, która tak mocno przypominała mi klimaty Fallouta, sam nie wiem czemu. Po prostu. Może stylistycznie bardziej faktycznie pasowało to pod MM, no ale...

Ale do rzeczy. Cała ta 'społeczność' przypominała mi lekko pewnego rodzaju sektę. No wiecie, siedzą cicho i wymamrotują tylko jakieś pojedyncze słówka bez składania ich w zdania(Broń. Niedługo. Jutro. Kiedyś. Nigdy.), kręcąc się przy tym na początku jak smród po gaciach, w obstrzępionym ubiorze, a higiena jest pewnie jeszcze niżej niż ta Dixonowa z S5. W pewnym momencie wraca moja ulubiona Rositka, która na przywitanie robi rozróbę (Główka tam, główka tu, bingo 10 punktów). No w sumie nie tylko ona, no ale wiecie o co mi chodzi. Kto wypadł tutaj jednak najlepiej? Gabriel. Na litość Boską, ta postać wygrała ten odcinek. Aktor świetnie kontrolował panikę, a następnie to swego rodzaju 'przemówienie' i scena po walce na arenie... No wygrał chłopak i tyle, bez dwóch zdań. Jerry zaraz obok niego jeżeli chodzi o klasyfikacje postaci w tym odcinku.

Ano i ten, walka na arenie i cała ta sprawa z tym układem i bronią. No bo wiecie, nie ma to jak desperacko poszukiwać mięsa armat... żołnierzy oraz broni, nagle bohaterowie znajdują żołnierzy, ale muszą im dać broń. Dobrze, prawdopodobieństwo, że GPK użyją jej w wojnie wynosi 99%(O ILE w niej wezmą udział), ale automatycznie koszty tak naprawdę wzrosły podwójnie. Pozostaje im w takim razie najprawdopodobniej zabrać broń zbawcom, bo w tym momencie nie potrafię wymyślić innego logicznego wyjścia.

Sama walka na arenie była spoko, czekam aż Rick dostanie jakiegoś zakażenia od tych odniesionych ran. Kolce przebiły mu całą skórę, a on wytarzał się dodatkowo po jednym, wielkim śmietniku. Zastanawiam się też ile musiały ważyć te materace i worki z jakimś plastikiem, skoro powaliły szwendę w przerażającym tempie, a Rick musiał użerać się z nim przez kilka sekund, aby go odepchnąć. Lincoln znowu jakoś odratował momenty paniki, ale niestety już słabiej niż w poprzednim odcinku. Nie uratowała go już tutaj żadna historyjka. Po prostu aktor nie może wiecznie utrzymywać dobrego poziomu samemu. Natomiast gdy doszło do rozmowy Ricka z Gabrielem... Wreszcie coś przyjemnego, a nie te ciągłe lamenty i płacze w wątku Królestwa. Morgan i 'łee, bo oni się biją'.

I kto by pomyślał, że wystarczyła jedna sesyjka Mortal Kombat z jeżoszwendem w profesjonalnym hełmie i zbroi, żeby wygrać sobie poparcie całej grupy. Faktycznie, ja bym im zaufał. Ta. Coraz więcej ludzi do wojny, która i tak zapewne w 3/4 rozegra się offscreenowo(Jedynie pokażą nam jakieś strzelaniny, przejmowanie baz, capture the flag, tego typu sprawy i jakieś ważniejsze wydarzenia lub śmierci) i zakończy się wielkimi stratami po obu stronach i uwięzieniem Negana... O ile ta wojna się kiedyś zacznie.

Daryla i scenę z jego nowym przyjacielem komentować nie muszę, bo jako jedna z nielicznych w sumie mi się podobała tak jak pisałem na początku, więc i zbyt wiele do komentowania tutaj nie ma.

Na koniec zostawiłem scenę z Carol i Darylem. Dlaczego na koniec? Mimo że rozumiem motywy Daryla, dlaczego nie powiedział Carol o Glennie, Abrahamie itp, tak po prostu skomentuje to prosto, jedną piosenką, którą chciałem zamieścić na końcu, aby nie robić większego syfu niż już jest w tym poście.

Podsumowując więc, moja ocena tego odcinka to 4/10. Lincoln słabiej niż ostatnio, ale nadal dobrze, Gabriel i Jerry ratują tak naprawdę cały odcinek, a dredziarz i Morgan nadal wmawiają sobie, że jak uwięzimy Zbawców w jakimś Alcatraz to będzie fajnie i wszyscy będą hepi, bo bić nie wolno. Tam natomiast, zaciągniemy ich marchewkami, żeby zbytnio na tym biedni zbawcy nie ucierpieli. Tak, podszedłem do tego odcinka na luźno, bo poważnie się nie da, po tym co w nim zobaczyłem. Próbowałem.  Dziękuję za wytrwanie ze mną do końca.

Piosenka:

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się








Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on
służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym
terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania
przyczyny (Chociaż przy tym odcinku, zmiana poglądów na lepsze to byłby jakiś cud, HEH).

dnia: 11 Styczeń, 2017, 22:36:29 3 The Walking Dead Serial / SPOILERY / Odp: Złomiarze

Ciężko stwierdzić.


Raczej na początku będą pomagać naszej grupie, lecz ze zdjęć z 7x16 wynika że dołączą do Negana  i wywiąże się jakaś mniejsza bitwa w Alexandrii.

Nie zdziwiłbym się gdyby Złomiarze zostali wybici w finale. Coś na kształt grupy Joe w s4.

W każdym razie personalnie uważam, że cała grupa może  zostać wybita w finale, żeby dać taki przedsmak All Out War

dnia: 07 Listopad, 2016, 14:10:45 4 The Walking Dead Serial / SPOILERY / Odp: S07E04

Odnośnie Negana. Michonne chce od razu kombinować, jak by tu Negana załatwić, a Rick się aktualnie boi i nie chce nic takiego robić.

dnia: 25 Październik, 2016, 00:17:01 5 The Walking Dead Serial / SPOILERY / Odp: S07E02

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Mnie zastanawia Carol na wózku inwalidzkim .....i sobie myślę czy znowu gra ale tym razem Inwalidkę czy coś Jej się stało .
W poprzednim odcinku (bodaj ostatni sezonu poprzedniego) dostała urazów w potyczce z człowiekiem z bandy Negana, którego zastrzelił Morgan. ;)

dnia: 23 Październik, 2016, 11:07:30 6 The Walking Dead Serial / Postacie / Odp: Judith Grimes

No właśnie ostatnio też to rozkminiałem podczas rewatchu poprzednich sezonów TWD.


Moja konkluzja jest mniej więcej taka:
- Oczywiście Judith urodziła się w sezonie 3, wtedy już apokalipsa trwa około 9-10 miesięcy. Okres sezon 1-2 trwa mniej więcej 2-3 miesiące, potem szwendali się przez jesień i zimę, a Lori jest oczywiście w 9 miesiącu ciąży, więc tułaczka trwała około 6 miesięcy. No ale to jest mało ważne.
- Akcja sezonu 3 trwa niecały miesiąc. Więc Judith po pierwszym ataku Gubernatora ma ten miesiąc.
- Potem następuje kolejny TimeSkip, który według Gimple'a trwa 7-8 miesięcy o ile dobrze pamiętam. Judith ma wtedy od 8-9 miesięcy.
- Następnie akcja S4 w całości trwa myślę około 1,5 tyg. nie więcej.
- S5 pokrywa mniej więcej 2 miesiące, bo również był timeskip po śmierci Beth, czyli coś około miesiąca bodajże. Łącząc to z drogą, znalezieniem Alexandrii i pobytem tam może wyjść około 2 miesięcy. Wtedy Judith ma ok. 10-11 miesięcy.
- S6 ma jeden timeskip w 6x10, po akcji z hordą, który prawdopodobnie też trwa niecały miesiąc. Akcja z hordą trwa kilka dni, to samo polowanie na ludzi Negana i złapanie grupy przez zbawców.

Reasumując według moich matematycznych obliczeń Judith ma 11-12 miesięcy, czyli możemy zaokrąglić to do roku :)
Ten, który za każdym razem blokował drogę naszym bohaterom w 16 odcinku :)

dnia: 23 Lipiec, 2016, 23:01:37 8 The Walking Dead Serial / Ogólnie / Odp: Comic-Con 2016

Ann Gale Hurd , główna producentka serialu.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
W ogóle tak jakby był w ostatnich odcinkach przestój z Michonne - Rick. Po tym jak wylądowali w łóżku mają praktycznie znikomą relację i wygląda bardziej jakby dalej byli przyjaciółmi, a nie parą.
Przecież się nie będą cały czas za rączki trzymać, miziać się i całować :D
Może już w drodze powrotnej coś planował i chciał żeby Michonne miała świeży oddech :D

Ale teraz na poważnie... Mam nadzieję, że nie zrobią z tego czegoś w stylu "poszliśmy do łóżka i już jesteśmy w bardzo poważnym związku". Liczę na to, że będzie się to rozwijało stopniowo (mimo że od razu przeszli do sedna). Mówiąc to, mam na myśli coś w stylu wahania się czy to co zrobili, na pewno coś znaczyło i czy rzeczywiście coś do siebie czują. No, ale znając życie i niespotykaną umiejętność prowadzenia relacji między postaciami naszych twórców, nie ma na co liczyć.

Ogólnie cały ten wątek wydaje mi się w tym momencie trochę nie na miejscu... Bo tak naprawdę to do tej pory nie widziałam ani jednego (ANI JEDNEGO!) sygnału, który wskazywałby, że ta dwójka ma się w jakikolwiek sposób ku sobie. Żadnych spojrzeń, nic. Oni byli po prostu przyjaciółmi, a tu nagle twórcy wyskakują nam z takim czymś, "jak Filip z konopi". Okej, rozumiem że pod wpływem impulsu ludzie robią różne rzeczy, ale mam nadzieję (boję się, że złudną), iż jednak zostanie to umiejętnie poprowadzone i nie powstanie z tego od razu, z dnia na dzień "wielka miłość".

dnia: 31 Październik, 2015, 09:24:41 11 The Walking Dead Serial / SPOILERY / Odp: Lucille

W żadnym wypadku nie widzę tego aby śmierć z ręki Nagana i to jeszcze w tak brutalny sposób trafiła do Morgana a to tylko dlatego że zgon ten musi mieć odzew na całą grupę. Mysi pokazac prawdziwa zapsutą naturę Negana z jednoczesnym z złamaniem  człowieczeństwa wszystkich głównych bohaterów. Morgan jest ważny wyłącznie dla Ricka i z tego względu odpada. Nie widzę nikogo innego poza Dixonem ktiry zresztą na tym etapie już tak zanudza widzów iż jest idealnym kandydatem. Poza tym Lennie James jest wolny na sezon 7 więc wątpię w to ze Gimple będzie chciał wypuścić taki aktorski skarb.

dnia: 12 Październik, 2015, 23:43:05 12 The Walking Dead Serial / Sezon 6 / Odp: S06E01 "First Time Again" - wrażenia

Niektóre posty tutaj są po prostu śmieszne. Ludzie, jak Wam się serial nie podoba to po prostu przestańcie go oglądać i skończcie tą krucjatę hejtowania, bo tego się nie da czytać po prostu. Zero racjonalnych argumentów. Ciągłe utyskiwanie.  Wieczne niezadowolenie.Przytoczę słowo Kolegi  "Masochizm" w czystej postaci. Jednemu sie nie podoba czarno biały filtr, drugi sie cieszy z braku Daryla i Carol, choć ponad pół roku temu cieszył się z ich obecności na ekranie. Jeszcze ktoś twierdzi , że przekaz jest nudny i usypiający. No to zapytam Co Wy tu w ogóle robicie?

Ktoś tu wspomniał, że zapychaczem jest dyskusja Morgana z Michonne o batonika. No proszę Was.Scena 14 sekund trwa,  a słowa Michonne są symboliczne " Zawsze tak jest, że wydaje Nam się , że mamy więcej" Trzeba troche ruszyć umysł i nauczyć się w końcu dostrzegać pewne słowa "między wierszami". A już najbardziej rozwalają mnie na łopatki posty osób, które nie znają nawet imion bohaterów o których piszą. Śmiech na sali po prostu. Gdyby to był pierwszy lub drugi sezon, gdyby te osoby miały po kilkanaście postów napisanych tutaj na forum to rozumiem. Ale jak ktoś ma ponad setkę postów a nie zna imion czy ksyw bohaterów serialu , który z taką lubością krytykuje, no to wybaczcie, ręce opadają. W końcu się zastanówcie nad sobą, czy w ogóle jest sens żebyście ten serial śledzili i oglądali, bo moim zdaniem każda krytyka powinna być poparta argumentami. Tutaj jest tylko kilka osób z Panem Tombem na czele, których krytykę szanuję, bo potrafią ją uzasadnić. Natomiast pisanie w stylu "nie bo nie" stanowi zapychacz. I nie serialowy ale forumowy. Przepraszam Administrację i uzytkowników za offtop. Jesli uznacie to za złamanie reguł, to usuńcie posta i zbanujcie mnie. Ja jednak uważam, że misją stworzenia tej strony i tego forum było zrzeszenie zwolenników serialu a nie ich przeciwników. A z ostatnich postów wynika że tych drugich jest więcej nad czym ubolewam.

dnia: 12 Październik, 2015, 18:57:20 13 The Walking Dead Serial / Sezon 6 / Odp: S06E01 "First Time Again" - wrażenia

Ja myślę, że to nie było branie widzów za idiotów tylko po prostu chcieli odróżnić w jakiś sposób przeszłość od teraźniejszości i według mnie wybrali naprawdę świetny wariant.
Małe uaktualnienie informacji. Michael Cudlitz pojawił się na planie. Doniesienia o śmierci Abrahama okazały się zatem błędne.

dnia: 27 Lipiec, 2015, 14:17:51 15 The Walking Dead Serial / Postacie / Odp: Jessie

Amerykańscy widzowie potrafią krytykować za byle co, a w tym przypadku gra toczy się o to, że Jessie została obiektem westchnień Ricka co jak wiadomo gryzie się ze światopoglądem co poniektórych, którzy widzą Grimesa obok zaprawionej w bojach heroiny pokroju Michonne lub Carol. Prozaiczne podejście ale co zrobić; Jessie nie jest jedynym takim przypadkiem w historii TWD. Fakt faktem jej postać nie miała może idealnego startu, ale uważam że ma potencjał który rokuje w jej przypadku na wiele. Jeżeli Gimple ma co do niej poważne plany, to Jessie spokojnie może okazać się jedną z centralnych postaci, które na stałe zasilą szeregi serialu.
Strony: [1] 2 3 4