Posty z podziękowaniami

Show post that are related to the Thank-O-Matic. It will show the messages where you give a Thank You to an other users.


Wiadomości - mirai

dnia: 09 Marzec, 2016, 16:42:59 1 The Walking Dead Serial / Postacie / Odp: Daryl Dixon

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Daryl zbiera tak dużo niepochlebnych opinii ze względu na to, że tak naprawdę nauczył się braterstwa i porozumiewania się z innymi.
A ja myślałam że za to że zrobił się po prostu nudy i nijaki.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Żeby jeszcze skończył jak Dale :D

A tak na serio to Morgan jest po prostu kolejną ostoją moralności w grupie która długo nie przetrwa. Mało mieliśmy tego typu ludzi w przeszłości? Dale, Hershel, Beth, Tyreese czy Deanna. I każde kończyło tak samo.

Z tą beth w tym zestawieniu to żeś przegiął pałkę :D jaka ona ostoja była? Wieszak na parasole.
Nigdy, ale to przenigdy nie pojmę, jak to się stało że Beth zyskała aż tak duży fandom. Fenomen na miarę zaślepienia fanów Dixona. Oczywiście rozumie, że Becia mogła być przez kogoś lubiana ale takie hordy widzów? Postać tak kiepska na wszystkich płaszczyznach, że aż odstręczającą, a o tragicznej Emily Kinney która w konkursie ekspresji przegrałaby z kłodą drewna nie wspominając.

dnia: 07 Listopad, 2015, 13:25:59 5 The Walking Dead Serial / Sezon 6 / Odp: Czy Glenn zginął?

Ja się nie dziwię niektórym osobom, że mają taki czy inny tok analizy materiału, jak tutaj czasami czytam, że odcinki sobie przewijają, albo oglądają do połowy, albo w ogóle odpuszczają bo temat nieciekawy albo że nie ma całej grupy, a zdarza się że piszą posty z wrażeniami jak jeszcze odcinka nie obejrzeli, to później takie kwiatki wychodzą. Owszem, każdemu się zdarzają wpadki, nawet mi, nie mniej jednak staram się na tyle uważnie śledzić materiał żeby wiedzieć przynajmniej o czym piszę. Nie chcąc czynić offtopu jeszcze na chwilę powrócę do wątków Glenna, wyróżniamy kilka scen takich jak:

- ucieczka przed śmiercią w akcji ze studnią
- ucieczka przed śmiercią w akcji z krzesłem gdy Merle wpuścił Glennowi sztywnego do pokoju
- Glenn Terminator mode podczas ucieczki z opanowanego więzienia, (wiem wiem, miał na sobie ochraniacze i kask  ;) )
- i wreszcie Glenn leżący na runie leśnym w towarzystwie bodajże 3 sztywnych

takich podobnych sytuacji pewnie jeszcze by się kilka znalazło, ale nie w tym rzecz. Zmierzam do tego, że pula szczęścia kiedyś musi się skończyć. Jak to mawiali pradawni Indianie... nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Porównanie może nieco dziwne z uwagi na (Wolves not far) ale wiadomo o co chodzi. Po raz kolejny powtórzę to co powtarzają twórcy, Denise Huth, Anne Gale Hurd, Nicotero Gregory i sam Kirkman. "Nobody's safe" . Nikt nie zrobi ani z Glenna ani z Daryla ani Carol nieśmiertelnych tylko dlatego, że są z nami od 1 sezonu. Kiedyś i ich kres nadejść musi.

dnia: 27 Październik, 2015, 20:17:53 6 The Walking Dead Serial / Postacie / Odp: Daryl Dixon

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Strasznie mało Daryla jest, coraz mniej :( Boli mnie to, ale mam nadzieję że wraz z nowymi wątkami znajdą coś dla niego (liczę na jakąś współpracę Daryl i Jesus, moje marzenie :D). W tym sezonie tylko jeździ na motocyklu od 3 odcinków :(
Na chwilę obecną, biorąc pod uwagę strategiczne zwroty akcji w serialu Daryl świetnie się sprawdza w roli "ducha" na motorze. Jakoś nie widzę go ani w Alexandrii strzelającego z kuszy do Wilków ani z Glennem i Michonne dającymi nogę przed stadem. Dobrze wpasowany w odpowiednim miejscu i czasie. Przynajmniej nie trąca kiczem.

dnia: 12 Październik, 2015, 23:43:05 7 The Walking Dead Serial / Sezon 6 / Odp: S06E01 "First Time Again" - wrażenia

Niektóre posty tutaj są po prostu śmieszne. Ludzie, jak Wam się serial nie podoba to po prostu przestańcie go oglądać i skończcie tą krucjatę hejtowania, bo tego się nie da czytać po prostu. Zero racjonalnych argumentów. Ciągłe utyskiwanie.  Wieczne niezadowolenie.Przytoczę słowo Kolegi  "Masochizm" w czystej postaci. Jednemu sie nie podoba czarno biały filtr, drugi sie cieszy z braku Daryla i Carol, choć ponad pół roku temu cieszył się z ich obecności na ekranie. Jeszcze ktoś twierdzi , że przekaz jest nudny i usypiający. No to zapytam Co Wy tu w ogóle robicie?

Ktoś tu wspomniał, że zapychaczem jest dyskusja Morgana z Michonne o batonika. No proszę Was.Scena 14 sekund trwa,  a słowa Michonne są symboliczne " Zawsze tak jest, że wydaje Nam się , że mamy więcej" Trzeba troche ruszyć umysł i nauczyć się w końcu dostrzegać pewne słowa "między wierszami". A już najbardziej rozwalają mnie na łopatki posty osób, które nie znają nawet imion bohaterów o których piszą. Śmiech na sali po prostu. Gdyby to był pierwszy lub drugi sezon, gdyby te osoby miały po kilkanaście postów napisanych tutaj na forum to rozumiem. Ale jak ktoś ma ponad setkę postów a nie zna imion czy ksyw bohaterów serialu , który z taką lubością krytykuje, no to wybaczcie, ręce opadają. W końcu się zastanówcie nad sobą, czy w ogóle jest sens żebyście ten serial śledzili i oglądali, bo moim zdaniem każda krytyka powinna być poparta argumentami. Tutaj jest tylko kilka osób z Panem Tombem na czele, których krytykę szanuję, bo potrafią ją uzasadnić. Natomiast pisanie w stylu "nie bo nie" stanowi zapychacz. I nie serialowy ale forumowy. Przepraszam Administrację i uzytkowników za offtop. Jesli uznacie to za złamanie reguł, to usuńcie posta i zbanujcie mnie. Ja jednak uważam, że misją stworzenia tej strony i tego forum było zrzeszenie zwolenników serialu a nie ich przeciwników. A z ostatnich postów wynika że tych drugich jest więcej nad czym ubolewam.

dnia: 12 Październik, 2015, 22:25:37 8 The Walking Dead Serial / Sezon 6 / Odp: S06E01 "First Time Again" - wrażenia

Mała uwaga. Bynajmniej nie oznacza tego samego co przynajmniej.
Myślę, że Tomb jest "porażony" jakością serialu.
Skuszony pochlebnymi recenzjami forowiczów obejrzałem "Cobalt", ... i myślę, że do serialu już nie wrócę.
FTWD jest o ... "niczym". Akcja serialu rozmyła się zupełnie. Nie jestem w stanie opisać, o czym jest ta opowieść. Kto jest bohaterem wiodącym? Madison, Travis, Nick, Daniel ...
Choćbym nie wiem jak się zmuszał, to nie widzę pandemii, nie widzę apokalipsy, nie widzę żadnego zagrożenia ze strony "zoombies", nie widzę niczego ...
Cytuj
Być może moje zastrzeżenia są nietrafione i się czepiam, może od któregoś z bohaterów usłyszę coś w stylu "o kurczę, to jak w TWD" ...

Nie usłyszysz ponieważ w kirkmanowskim uniwersum nie funkcjonuje termin żywego trupa. W tym świecie nie powstawały filmy, seriale, gry czy książki o takowej postapokalipsie. Nie było Romero z jego świtami, porankami, wioskami i bóg wie czym jeszcze, Brooksa z WWZ czy chociażby komiksu Kirkmana. Dla bohaterów jest to kompletnie nowa i nieoczekiwana sytuacja. Zdaję sobie sprawę, że dla nas jako odbiorców jest to założenie lekko absurdalne, ale dla sensowności całego głównego motywu TWD/FTWD obranie sobie takowego kursu było nieodzowne. To w jakim czasie ulokowane są seriale nie ma najmniejszego znaczenia ponieważ nie wpływa to na fundamentalną zasadę na której oparty jest świat przedstawiony.

Poza tym, nawet jeżeli chcemy się bawić linią czasową serialowych Trupów to Fear dzieje się na pół roku od wydarzeń z "Days Gone Bye". Przypominam, że od pierwszego zarejestrowanego przypadku, aż do całkowitego upadku USA minęło 193 dni. Co do roku to ten nie gra tu żadnej roli. Jak stwierdził tirey93, akcja ma miejsce po prostu w czasie teraźniejszym i tyle. Zaczynamy od punktu zero i idziemy dalej.
Przeczytałem Wasze opinie na temat finałowego odcinka i muszę stwierdzić jedno:

większość osób,które się wypowiedziało,chyba nienawidzi tego serialu.

Od dziś każdy naszym kraju zna się na medycynie,piłce nożnej,polityce i na rezyserowaniu.



Odcinek oceniam na 9.5/10 Do pełnej dziesiątki zabrakło pozamykanie kilku wątków.
Ostatnia scena pięknie pokazała przemiane Morgana i Ricka.

Z niecierpiliwością oczekuję jesieni.
Do sukcesu planu Eugena przyczynił się w głównej mierze Abraham, który kurczowo trzymał się tej wizji, a z racji tego że był wojskowym, a tym samym wzbudzał autorytet, to pociągnął za sobą resztę ludzi mamionych wizją końca horroru. Poszła po prostu reakcja i tyle. W świecie TWD, większość jest podatna na takie rzeczy i chorobliwie chce wierzyć że nadzieja jeszcze nie umarła. Po raz kolejny mamy tutaj przejaw małego geniuszu Portera. Owinął sobie w okół palca człowieka na stanowisku, a cała reszta zrobiła się sama. \

A Becia? Becią to się zajmowali praktycznie wszyscy najważniejsi w grupie. Magge dbała o nią jak ta zapadła w katatonię, Lori starała się ją wyprowadzić z tego stanu i uratowała ją podczas ataku na farmie, Andrea oddała jej swoje miejsce w pick-upie, Hershel zaprowadził ją do bezpiecznego miejsca podczas ataku trupów na więzienie przy czym Carol, Carl i T-dog w tym czasie starali się opanować kryzys. Daryl natomiast wyprowadził ją ze zrujnowanego więzienia. Cały okres wojny Gubiego przesiedziała na ciepłym materacyku w więziennej celi, będąc obstawioną samymi koksami grupy pokroju Michonne, Ricka, Glenna czy nawet Merla. Ta dziewczyna nigdy nie doznała co to znaczy walczyć o swoje życie i czym jest prawdziwe przetrwanie w którym za każdym razem trzeba oglądać się przez ramię. Wątek szpitala w ogóle jej nie rozwijał. Ba, on uwidocznił miałkość i bezcelowość jej egzystencji.

Cytuj
Jakby spojrzeć na te grupę, to wszystkie kobiety i dzieci już z marszu powinny zginąć, bo z natury są słabe

Michonne, Maggie, Andrea (wprawdzie już nie żyje ale jej zgon wywołany był bezmyślnością Tyressa oraz Miltona), Sasha czy Tara z Rositą nie mogłyby Ci przybić piątki w tym momencie  :D O Carol już nie wspominają.
Wyrzuty sumienia? Raczej majaki gościa wykrwawiającego się na śmierć.

Ten odcinek oprócz mało przekonującego pokazania samego ugryzienia przez małego trupka (wiem, wiem - uczuciowa strona TYtusa wzięła górę i się wyłączył), niezabezpieczenia rany  i biegania za kulawym Noe nie miał większych błędów logicznych. Reszta to Wasze czepialstwo i tyle.

Nie zabił trupka za drzwiami? No nie zabił. Ogólnie zombiaki nie wywołują w bohaterach takiego przerażenia jak kiedyś i stąd brak podobnej ostrożności jak w pierwszych sezonach (w samochodzie też zostawili truposza, bo wiedzieli, że nie będzie z nim problemu).

Rozdzielili się? No to chyba świadczy o zdroworozsądkowym podejściu? Jakby weszli do osady wszyscy, a tam by była większa ilość zombiaków to by było narzekanie w drugą stronę.

O ciągłym wytykaniu długości zarostu i braku "stajlu" odpowiadającego wyobrażeniom niektórych nie wspomnę.

PS - Micha trafiła w wystający z trupka kawałek metalowego pręta (ktoś go musiał wcześniej trafić i został). Raczej trudno o przecięcie takiego czegoś kataną.

Zgadzam się z cup w 100%.

Fala narzekań przetacza się przez użytkowników strefy, i każdy z was wymienia praktycznie te same argumenty, które są słabe. Nie popadajmy z skrajności w skrajność, zdystansujmy się i oglądajmy TWD takie jakie nam serwują, lub nie oglądajmy wcale. Wolę takie podejście do tematu, niejednoznaczne, gdzie bohaterowie giną w najmniej oczekiwanym momencie. Ale przecież o to chodzi! Czy śmierć mówi nam 3 odcinki wcześniej, że dziś umrzemy? Nie sądzę
Kurcze, każdy ma prawo do własnego zdania, ale teraz niektórych z was nie rozumiem. Jeszcze niedawno była mowa, że każdy bohater gnie w dziwny heroiczny  i spowodowany przez człowieka sposób, a gdy dostaliśmy śmierć poprostu przez ugryzienie i to spowodowadne bezmyślnością odrazu wielkie halo, że beznadziejnie. I tak źle.i tak niedobrze.
Poza tym TWD wkońcu przełamało tendencje i dostaliśmy dwa zgony z głównej ekipy pod rząd z czego ten drugi ukazany zupełnie z innej perspektywy. Umierającego a nie tego co kogoś traci.
Jak dla mnie odcinek był bardzo dobry i może nie był prosty, przepełniony akcją, ale strasznie intetesujący i ciekawy.
Strony: [1] 2