Posty z podziękowaniami

Show post that are related to the Thank-O-Matic. It will show the messages where you become a Thank You from an other users.


Wiadomości - picollo

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
walka z nim to był krótki epizot

Epizod to raz
Dwa, ten epizod trwał 21 zeszytów. W momencie kiedy Gubernator umierał, to niemal połowę czasu w komiksie trwał konflikt Więzienie-Woodbury. To nie był epizod, to była duża postać. I w komiksie i w serialu.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Takie wyciszanie przekleństw jak mówisz byłoby ok, ale nie wiadomo czy AMC się zgodzi.
Tak, to może być ciekawe zobaczeć Negana- niemowę.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Oni nie krzywdza zombie więc i ta opcja odpada.
Nie, wcale. A przebrania z zombie to pozyskują tak jak my wełnę z owiec? :P

dnia: 23 Marzec, 2015, 21:40:59 4 The Walking Dead Serial / SPOILERY / Odp: S04E16 "Conquer" - spoilery

A mi się wydaje, że wszystko potoczy się podobnie do komiksowego wątku.

Jeśli chodzi o Aarona i Daryla, zapewne połączą dwa komiksowe wątki. Po pierwsze Heath i Glen wracając z wypadu ściągają do Alexandrii w komiksie tych przypadkowych zbirów- Po drugie w pewnym momencie Aaron wraca z rannym Ericem. Stąd wydaje mi się, że Darylowy wątek rozwinie się podobnie- jakaś konfrontacja z Wilkami, Daryl najpewniej zostaje ranny i Aaron przywozi go do Alexandrii.

A w międzyczasie. Rick został ogłuszony przez Michonne. Scena żywcem wzięta z komiksu, tak jak wcześniejsza przemowa Ricka. Więc zakładam, że wątek zostanie dość podobnie rozwinięty. Rickowi zabierają broń, Pete zostaje odseparowany od rodziny, Deanna rozmawia z Maggie i ostatecznie z dużej burzy mały deszcz. Rick zostaje, a po pewnych przemyśleniach Deanna zostawi Ricka na stanowisku szeryfa z zastrzeżeniem, że ma publicznie nie podważać jej autorytetu. Gdzieś w międzyczasie z rozmowami Maggie- Deanna i Deanna- Rick odbywa się wątek Carol odwiedzającej Pete'a. Karolcia szantażuje lekarza, który podczas rozmowy jest dość potulny, ale generalnie wizyta tylko podbudowuje jego frustrację. Gdzieś po tej rozmowie wraca Aaron z rannym Darylem. Następnie Tarze zdarza się umrzeć. W sumie spełnia tą samą rolę, jaką spełniał Spencer w komiksie- czyli pozwala zgromadzić kilka osób w jednym miejscu. Deana z mężem, Rick, Michonne, może Carol  są obecni przy jej chowaniu (albo przynajmniej pilnują, żeby nie przemieniła się). Zjawia się mocno wkurzony Pete z nożem i domaga się zabicia Ricka (który spowrotem jest szeryfem). Rick próbuje wszystko załagodzić, ale Pete jest wkurzony i wymachując nożem zabija albo męża Deanny, albo Carol, która wcześniej mu groziła. Rick zabija Pete'a. Po paru godzinach odbywa się w kosciele potrójny pogrzeb. W trakcie pogrzebu słychać Wybuch, czy inne hałasy, które świadczą, że u bram czeka pan "Little Pig, Little Pig, let me in".
WIlki u bram, koniec odcinka, cliffhanger, czekamy do początku sezonu 6.

dnia: 03 Listopad, 2014, 11:04:39 5 The Walking Dead Serial / Sezon 5 / Odp: S05E04 Slabtown - wrażenia

Widzę, że nikt się nie wyrywał z opiniami- czyżby odcinek z Beth aż tak przeraził?  (EDIT. Jak zabierałem się za pisanie posta, nie było jeszcze żadnej opinii)

Jak dla mnie odcinek na równi z poprzednim. Czyli generalnie dość spokojnie, mało zombiaków, ale za to dość ciekawie zarysowane postacie w szpitalu.

Zacznę może od nowych postaci

Doktorek. Tchórz, który czuje się wygodnie w całym tym układzie.  Ale jak się okazuje potrafi zawalczyć o swoje. Rękami innych, ale zawsze.

Dawn, czyli nasza przywódczyni tego miejsca. Trochę mi przypomina Shane'a z pierwszego sezonu w tym swoim zacięciu "przyjdą po nas i będzie tak jak dawniej". I nawet ma podobnie bezwzględne i nieznoszące sprzeciwu podejście do kierowania grupą. Tylko trochę więcej miękkich umiejętności niż Shane.

Noah. Albo jest bardzo przenikliwy, albo dość naiwny. Widzi się z Beth pierwszy raz, i od razu wyjawia jej plan ucieczki. Ale robi to co miał robić, czyli wywołuje sympatię.

Co do samego odcinka, to jestem naprawdę zadowolony. Dość sprawnie przedstawia nam nowe miejsce pokazuje jak to wszystko funkcjonuje i że w zasadzie ludzie z tego miejsca są dobrzy. Chyba, że o czymś jeszcze nie wiemy.
Pojawia się parę naiwnych akcji jak właśnie zaufanie Noah do Beth, ale nie więcej niż w poprzednich odcinkach, więc jest to do zniesienia.

Sama Beth dziś nie raziła, nie była zagrana najgorzej. CHwilę się tylko zastanowiłem jak rozmawiała z Dawn po wyjściu z jej biura, ale po tym co się tam wydarzyło to taka zupełnie zdezorientowana mina jest na miejscu.

Ucieczka Beth z Noah była też czymś zrealizowanym w ciekawy sposób. W zasadzie od momentu kiedy akcja zwolniła, kiedy Beth wpadła w jakiś amok czułem, że się skończy jak się skończyło. I tylko uśmiech Beth kiedy złapali ją policjanci był mocno sztuczny. Rozumiem czemu sie uśmiechnęła, ale uśmiechu w ogóle nie kupuję.

Za to sceny później, kiedy Beth rozmawiała z Dawn i z doktorkiem były zagrane naprawdę dobrze.

Krótko mówiąc nie wiem jak dziś ocenić aktorstwo Beth. Bo były bardzo fajne sceny, były momenty kiedy było średnio. Generalnie odcinek uciągnęła.

Moja ocena 7,5-8/10.

dnia: 31 Sierpień, 2014, 21:48:06 6 The Walking Dead Serial / Postacie / Odp: Carol Peletier

Cytuj
a tu nie widzę zabijania w imię wyższego dobra, tylko głupotę.

I na tym bym oparł całą Twoją tezę. Ty widzisz. Ty uważasz, że jasno wszystko zostało wyjaśnione na spotkaniu rady. Ty twierdzisz, że Carol wiedziała.

Ja widzę, że Carol widziała, że zarażone do tej pory były dwie osoby. A może rada się myli? Może nikt więcej się nie zaraził? Może pozbawienie tej dwójki życia sprawi, że nikt inny się nie zarazi? Mam dzieciaki do ochrony. One są ważniejsze, niż cała reszta. Straciłam córkę, nie pozwolę, żeby jeszcze oni zginęli.

Brzmi logicznie? Brzmi prawdopodobnie? Brzmi.

Czy było najlepszym możliwym wyborem? Nie.
Każdy popełnia błędy. Postacie w serialach też.

dnia: 31 Sierpień, 2014, 12:22:48 7 The Walking Dead Serial / Postacie / Odp: Carol Peletier

Cytuj
Już gdzieś kiedyś o tym pisałem, kierunek rozwoju Carol jest okej w tym sensie, że stała się samodzielna, pewna siebie i twarda. Ale kompletnie nie rozumiem tego, że zabiła dwójkę ludzi. Czy to naprawdę było racjonalne podejście?
Czy naprawdę wszyscy muszą działać wyłącznie racjonalnie?
Carol w pierwszej połowie czwartego sezonu zaczynała wychodzić z cienia- przestawała być szarą myszką, którą była wcześniej. Zabójstwo tej dwójki raczej nie było racjonalne (w każdym razie nie optymalne), ale moim zdaniem całkiem nieźle się wpasowywało w rozwój postaci.
Carol nadal czuła, że jest w cieniu Ricka, czy reszty rady. Bała się podejmować decyzje  bez ich pozwolenia, ale jednocześnie czuła, że musi coś zrobić. Zrobiła głupotę, bez konsultacji z kimkolwiek, ale pamiętając, że straciła córkę, że teraz czuła się mocno związana z dzieciakami w więzieniu po prostu chciała wszystkich chronić. I zrobiła to, co wydawało jej się dobre- próbowała zatrzymać epidemię.
Jest w tym jakaś logika. A że można było lepiej postąpić? Nikt nie jest idealny, Rick też popełniał błędy.
Przecież później widzimy, że Carol sobie z tym wszystkim nie radziła.Ona jeszcze w tym momencie nie była jak wszyscy chcą widzieć "terminatorem". Zadziałała pod wpływem impulsu, i próbowała się z tym uporać. Chyba ostatecznie jej się to udało kiedy opuściła grupę. Chociaż w Grove widać, że zżyła się z dziewczynkami i kosztowało ją bardzo dużo, żeby zastrzelić Lizzy.

Generalnie moim zdaniem postać Carol w sezonie 4 została poprowadzona dość konsekwentnie i nieźle. Czuję, że droga Carol była przemyślana na cały sezon. Nie jest to może poziom rozwoju Carla Hershela,  czy Michonne, ale moim zdaniem w sezonie czwartym jako zamkniętej całości, rozwój tej postaci jest lepszy niż na przykład Ricka.

dnia: 04 Listopad, 2013, 23:48:09 8 The Walking Dead Serial / Sezon 4 / Odp: S04E04 Indifference - wrażenia

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
tak nienawidziłem Carol a teraz nagle mi się robi smutno.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Mimo tego,że nie lubiłem Carol,smutno mi się zrobiło jak ją wyrzucił
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
najbardziej zabolało mnie odejście Carol
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Rick i Carol stworzyli ten odcinek.
Itp. itd. ten zbiór laurek dowodzi tego, że pomimo tego, że masa osób tutaj psioczyła na Carol, to jednak cały ten jej wątek był dobrze poprowadzony. Zmiana w charakterze, kontrowersje w zachowaniu, a na koniec racje postaci wyłożony w taki sposób, że  jak na razie widzę wszyscy przynajmniej docenili Carol.
Pozdrawiam tych, którzy byli w stanie dostrzec potencjał wątku w trakcie jego rozwoju, nie po jego zamknięciu.
Strony: [1]