Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Redivy

Strony: [1]
1
Bez wątpienia przywróciłabym do życia Merle'a, ponieważ strasznie brakuje mi tego sukinkota ;D A uśmierciłabym natomiast Carolkę...ehh, no co tu dużo mówić, głupi babsztyl. Rozumiem, że straciła córkę i, że to był wielki dla niej cios ale ta jej nagła zmiana z "szarej myszki" w robokopa była istnym przegięciem. Każda scena z jej udziałem wywołuje u mnie kurwicę (sorry, ale tego inaczej nazwać się nie da :/).

2
Postacie / Odp: TOP 5 znienawidzonych postaci
« dnia: 27 Lipiec, 2016, 21:21:06 »
Jak wszyscy to i ja :P

1. Carol - Głupia, wkurzająca psycholka. Szczerze mówiąc to nigdy tego babska za bardzo nie lubiłam ale gdy zobaczyłam jak siedzi i się dusi z tym różańcem w łapie, w odcinku "The Same Boat" to się doszczętnie załamałam, a na dodatek nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać. Uważam, że to ona powinna była być zeżarta przez zombiaki w więzieniu a nie T-dog... Już nawet może lepiej nie będę komentować jej zachowania wobec Daryla...biedny facet. :facepalm:
2. Dale - Natrętny i wścibski dziad, a na dobitkę robi miny jak srający kot na puszczy. Ogółem to bardzo cieszyłam się z jego śmierci :biggrin:
3. Beth - Słodziutka idiotka. Tyle w temacie.
4. Lori - No kto normalny robi bachora w czasie apokalipsy zombie?? Poza tym laska sama nie wie czego tak naprawdę chce.
5. Glenn - "MAAAGGGGGGGGIIIIEEEEE"

3
Postacie / Odp: Daryl Dixon
« dnia: 27 Lipiec, 2016, 16:10:46 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jakby ten opis nie był taki słitaśny, tobym się zgodziła :P

Dla mnie Daryl jest nieco inny - zawsze żył w cieniu brata, trudne dzieciństwo, no takie coś nie mogło wpłynąć na niego pozytywnie, został dzikusem. W romantycznej piosence nazwano by go samotnym wilkiem. W TWD poszedł w inną stronę i zdobył rzesze nastoletnich fanek - trudny, brudny, jednocześnie w środku słaby i wrażliwy, "łobuz, co kocha najmocniej", idealny kandydat na faceta dla "innych" dziewcząt, matek teresek, które sprowadzą go na dobrą stronę.

Żałuję, że nie poprowadzili go normalniej, mimo to i tak go lubię (jak zresztą większość postaci z serialu).

W pewnym stopniu masz rację. Doskonale rozumiem młodszego Dixona, ponieważ miałam bardzo podobne dzieciństwo do niego a wręcz takie samo. Tylko, że ja do tego byłam molestowana ;) Takie coś zostawia ślad do końca życia i ma niestety wpływ na psychikę. Staram się nie wracać do tego co było, ale przeszłość sama wraca. Więc łatwo nie jest :v

4
Postacie / Odp: Daryl Dixon
« dnia: 25 Lipiec, 2016, 18:56:33 »
Przeglądam już ten wątek od dobrych 4 dni i jak widzę co Wy tutaj wypisujecie to aż mnie normalnie krew zalewa. Miałam się tutaj w ogóle nie wypowiadać ale no dobra...ugryzę :evil: Po jakiego grzyba porównujecie Merla do Daryla? To są dwie różne osoby o zupełnie innych charakterach. Tak jak już kiedyś powiedział Angel, Daryl tylko zgrywał twardziela, on tak naprawdę nigdy nim nie był....to była najzwyczajniej w świecie taka maska. W głębi serca młodszy Dixon jest wrażliwym, zakompleksionym, prostym chłopakiem.. Zastanówcie się choć raz co on mógł czuć. Zawsze (no prawie zawsze) musiał odwalać czarną robotę. Każdy człowiek przecież ma uczucia tylko, że niektórzy skrywają je w sobie aby pokazać swoją męskość, wytrwałość i odwagę. Jednakże wydaje mi się, że nie jest to dobry sposób. Takie ukrywanie tylko komplikuje sprawy. Powinniśmy uzewnętrzniać swoje uczucia, ale tylko wybranej osobie lub grupce zaufanych przyjaciół. Weźcie również pod uwagę to, że Daryl nigdy nie miał łatwo, już od dzieciaka dostawał słabe karty w każdym rozdaniu. Miał brata, który go tłamsił, zmuszał do bycia kimś, kim nie chciał być. Gdy zginął jego brat myślę, że poczuł w pewnym rodzaju ulgę. Do tego odnalazł siebie poprzez innych ludzi. A przecież i oni mieli młodszego Dixona za dzikiego zwierza który, ugryzie cię, kiedy jesteś dla niego niemiły, ale jeśli go przygarniesz, nakarmisz, okryjesz kocykiem i dasz kąt do spania, będzie przy tobie już zawsze, żeby cię chronić. W sumie to sama nie spodziewalam się, że ten ''szalony brudny'' koleś może przejawiać jakieś cieplejsze, głębsze uczucia :P A i jeszcze coś, myślę, że Daryl boi się po prostu związków, miłości bo myśli, że ktoś go skrzywdzi emocjonalnie. No co tu więcej mówić...tacy faceci po przejściach nie potrafią się w pełni zaangażować emocjonalnie i tyle. Zresztą to już wolałabym żeby był samotnym wilkiem niż żeby miał związać się z psycholką Carolką xP

Strony: [1]