Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - metal76jarek

Strony: [1] 2 3
1
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 07 Grudzień, 2017, 18:04:39 »
coz, zeszyt 174 dla fanow Negana, to kolejny taki zeszyt po tym z wizyta tego jegomoscia u szeptaczy.

jak ktos lubi Negana, to moze go usatysfakcjonowal, ciezko mi powiedziec, dla mnie tego zeszytu mogloby wcale nie byc i zadna by byla strata. do fabuly wnioslo to niewiele.

ot, odsunieto go na boczny tor, moze sie jeszcze przyda.

2
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 02 Listopad, 2017, 13:04:59 »
Ciezko sie nie zgodzic z Falcao...

watek szeptaczy ktory mial wielki potencjal zostal zaprzepaszczony na niemal calej rozciaglosci...

poczatek swietny - zombiaki szepcza? o co chodzi, co jest grane? przerazajaca tajemnica... zbyt szybko jednak dowiedzielismy sie o co chodzi, potem podano nam szeptaczy jak na tacy (wizyta Carla i Negana) i objasniono wszystko jak w serialu "szpital" czyli lopatologicznie i bez zadnych niedomowien, watpliwosci.

cos jest ciekawe, gdy sie wszystkiego nie wie - gdy wie sie wszystko, od a do z przestaje to byc fascynujace niestety... i tak odarto szeptaczy z calej aury.

a zakonczenie... faktycznie, lepiej nie gadac.

Sophia chyba moze sie obawiac o swoje zycie, choc tego nie wie... niemniej mina blondynki ktora jak wiemy jest zdeprawowana i nieobliczalna mowi wiele;) szykuje sie walka kobiet o Carla, z ktorej tylko jedna moze wyjsc zwyciesko i raczej marnie widze szanse Sophii w tej sytuacji;)

komiks uratowac moze tylko "new world order" , nowa zaawansowana ekipa, ktora byc moze przejmie grupe Ricka i przygarnie pod swoje skrzydla tworzac zupelnie nieznany swiat do tej pory w komiksie.

nowa wojna, powtarzanie schematu dobije ten komiks, zwlaszcza ze wojny to Kirkmanowi zupelnie nie wychodza.


3
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 11 Październik, 2017, 20:13:36 »
dawno sie nie odzywalem, moze czas sie znow dolaczyc.

ksiezniczka? "fear the princess" ?

a czego tu sie bac?

Kirkman wpuscil glupawa jak juz tu zostalo powiedziane panienke ala "doda" z mlodych lat, taka dziewczyna z sasiedztwa, ktora ma z zalozenia zyskac sympatie, a burdzi to u mnie tylko politowanie...

dziewczyna z taka konstrukcja psychiczna nie wytrwalaby tak dlugo, do tego sama w takich warunkach. naturalnie mozna zalozyc, ze gra, cos ukrywa, ale... juz nie wierze w Kirkmana.

new world order i mocno zaawansowana grupa z Ohio?

hmm... jesli sa az tak zaawansowani jak mozna wnioskowac z okladki, to dlaczego jeszcze sami nie odnalezli grupy Ricka? ich celem powinna byc ponowna kolonizacja usa, cele wyznacza sie w stosunku do mozliwosci, a to, co pokazuje okladka robi wrazenie, nic im nie brakuje.

Szeptacze znikneli, nikt juz sie nimi nie przejmuje... serio? :D

po tym co spotkalo Ricka przez tyle czasu glownym celem winno byc odnalezienie ich i wykonczenie do cna, a tu jakos zero zmartwien.

no i Beta na koniec... no pewnie, przynajmniej oni nie zapomnieli.

cala historia zaczyna sie coraz bardziej rozjezdzac niestety, staje sie coraz mniej wiarygodna. a to bylo sila TWD wlasnie - ta historia byla niesamowicie wrecz wiarygodna, za to te serie kochalem.

od pojawienie sie tygrysa (WTF?!) cos coraz bardziej popuszcza, mamy pikowanie w dol.

wiem, narzekam jak stara baba... :) ale jak wspomne emocje, jakie towarzyszyly np walce z horda w aleksandrii, kiedy zginal np Morgan a to, co sie dzieje teraz, to normalnie przepasc...

horda naslana przez szeptaczy nie zrobila na mnie wrazenia, a wtedy z wypiekami na twarzy patrzylo sie, co bedzie dalej...

ech...

pozdrawiam fanow:)

4
serial trzyma poziom, dobrze sie go oglada i chce sie wiecej, chociaz paradoksalnie wiekszosc glownych postaci pikuje w dol... to jest zaskakujace.

jedynie Madison dostala kopa w gore, no ale po smierci Trawisa ktos musi nosic spodnie;)

jeszcze Alicia trzyma swoj slaby poniekad poziom, dostala malo interesujacy romans, chyba tak malo interesujacy jak ona sama i mam obawy, czy do czegos wiecej sie ta postac nadaje jak tylko drugo czy nawet trzeciorzedne watki.

a reszta w dol.

Strand - upadek postaci. z ciekawej, interesujacej persony w ciagu paru odcinkow nie zostalo chyba nic... stoczyl sie, stracil mysle sympatie wielu widzow i jak na moj gust jest pierwszy do odstrzalu, przynajmniej ja nie widze sensu trzymania go w takiej formie dalej.

Nick - z najbardziej surwiwalowej postaci, z duzym potencjalem stal sie pielegniarka i opiekunem Luciany, do tego zostal sprowadzony. ta postac sciagnela go w dol razem ze soba, choc rozumiem, ze ranna Luciana niewiele mogla tak jest niesamowitym hamulcowym tak samej siebie, jak i Nicka...

Luciana - patrz wyzej, caly czas ranna i cos jej wiecznie nie pasuje. a taka sie fajna postac szykowala i do tego naprawde ladna latynoska... jej watek jeszcze pewnie ruszy, bo choc odeszla to jestem pewien, ze jeszcze ja zobaczymy ale na razie hamulcowa Nicka.

Daniel - bardzo sie ucieszylem na jego powrot, ale juz nie jestem takim optymista. ta postac jest nieobliczalna. w kazdej chwili moze sie rozkleic i jakies glupoty narobic. jest niestabilny emocjonalnie. z jednej strony silny, radykalny, z drugiej zagubiony i przestraszony starszy juz czlowiek... dwie twarze.

i mimo tego wszystkiego, jak juz wspomnialem na wstepie, serial jest naprawde dobry i dobrze rokuje, paradoksalnie:) ciagle nowe watki, ciagle nowe niespodzianki, niejasnosci, tu nie ma zadnych zapelniaczy tylko kazdy odcinek ma swoja wartosc i pcha fabule dalej.

szkoda, ze na glownej stronie serwisu nie ma powiadomien o nowych odcinkach jak dawniej, ten sezon na to zasluguje.

odcinkowi 5 wystawilem note 9 i widze, ze wiekszosc forumowiczow tez, ciesze sie, ze sie podoba.


5
Sezon 3 / Odp: Fear The Walking Dead S03E02 - "The New Frontier"
« dnia: 09 Czerwiec, 2017, 01:20:18 »
smierc Travisa jest najbardziej szokujaca ze wszystkich w FTWD, a moze smialo kandydowac do najbardziej zaskakujacych w calym uniwersum TWD...

tego chyba nikt sie nie spodziewal, do tego ten tragizm, gdy prosi by mu pomoc otwierac drzwi, by mogl wyskoczyc... te chwile, gdy orientuje sie, ze rana jest smiertelna i podejmuje jedyna sluszna decyzje...

niebywale, epicka smierc Travisa, krotka, szybka ale ilez w niej emocji i tragedii...

FTWD jest lepsze moim zdaniem od TWD, ktore bazuje na komiksie, a badzmy szczerzy - komiks juz od pewnego czasu slabo przedzie.

mial to byc serial poboczny, a tymczasem dla mnie osobiscie stal sie glownym:)

z niecierpliwoscia tez czekam na powrot Salazara, ktory zostal zapowiedziany. moja ulubiona postac, a jak odnajdzie sie jego corka, polacza sie ze Strandem to juz powinno byc super, a i tak juz jest bardzo dobrze.

gratulacje dla tworcow, swietna robota!

odcinkowi dalem 8, bo nie byl rewelacyjny, aczkolwiek jest to bardzo mocne 8.

6
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 08 Czerwiec, 2017, 02:36:50 »
a tymczasem najnowszy zeszyt przegadany przez Negana...

Ohio moze byc tym powiewem nowosci, wiec czekam na ten watek.

przy czym obserwujac okladke, to oni tam na piechote ida  ??

troszke szybciej by bylo konno ;)

7
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 04 Maj, 2017, 18:31:23 »
Walking Dead stacza sie coraz bardziej:(

jak juz Kirkman przeprasza za to, ze zyje to juz jest calkiem zle...

chyba pierwszy raz spotykam sie z taka sytuacja, ze autor przeprasza fanow za to, jaki napisal scenariusz... wyobrazacie sobie cos takiego w filmie czy serialu? napisy koncowe, a tu wylewne przeprosiny scenarzysty za ten odcinek...

nie, to jest jakas tragifarsa...

a zeszyt? caly poswiecony Andrei, jej odejsciu i żalom z tym zwiazanym. cala sprawa szeptaczy, zbawcow - wszystko poszlo nawet nie w tlo, jest niewazne.

w nastepnych paru zeszytach chyba bedzie czarna szarfa na okladkach na znak zaloby, bo to w tym kierunku zmierzalo. Kirkman przesadzil a jak sie z czyms przesadzi, to robi sie z tego farsa.

Rick? nawet bym sie nie zdziwil, jakby z rozpaczy wpadl w ramiona Michonne w ciagu kilku zeszytow - zrozpaczeni mezczyzni robia takie rzeczy, kobiety zreszta tez. takie pocieszenie byle tylko bylo, byle tylko cos pozytywnego...

oczywiscie w pewnym wieku bo osobom mlodym, 20latkom to raczej nie grozi, ale Rick juz swoje lata ma...

Smierc Andrei pzypomina mi smierc Morgana, tylko tu z pompa, z rozmachem a tam umarl sobie po cichu...

8
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 07 Kwiecień, 2017, 00:23:35 »
no i co sadzicie po najnowszym zeszycie? :)

Andrea umiera, to juz pewne, no chyba, ze sie przeziebila czy jakas grype zlapala a to na szyi to tylko niegrozna rana ale... faktycznie, bylo by to slabe jak to juz bylo wczesniej powiedziane.

zbawcy jakby sami nie wiedzieli, czego chca, atakuja a godza sie na rozmowe... brak zdecydowania pomimo wczesniejszej opracowanej strategii...

szeptaczami juz nikt sie nie przejmuje, a oni przeciez gdzies tam sa...

motyw Ohio zniknal na razie, czekam na rozwiniecie, bo nie mam watpliwosci, ze wczesniej czy pozniej cos w tym temacie ruszy, nie na darmo przeciez byl zaczynany ten watek.

smierc Andrei kreowana jest na epicka, a czy taka bedzie?

zobaczymy.

tak swoja droga, Andrea to swietna postac ktora sporo przezyla, jest z nami niemal od poczatku, ma swoje blizny, tak fizyczne jak i psychiczne (no wlasnie, Kirkman zapomnial jakby, ze mozna okaleczac postacie, zamiast je zabijac) w tym te niezapomniana z wiezienia na twarzy.

szkoda dziewczyny, to bodaj najfajniejsza kobieca postac w tym komiksie. byc moze wiele osob woli Michonne, ale akurat sympatyczna murzynka sporo spuscila z tonu juz od dawna (co najmniej od 100 zeszytu) i zaryzykuje stwierdzenie, ze niewiele jest juz Michonne w Michonne ;)

9
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 03 Marzec, 2017, 16:03:51 »
cos ruszylo w 165:)

bo caly ten atak totalnej hordy na aleksandrie zupelnie mnie nie ruszyl, jakies takie wymuszone... bez emocji...

czy Andrea zginie? wg mnie 50/50 nie mam pojecia:)

historia idzie w nieprzewidywanym przeze mnie kierunku, wiec no... co mam powiedziec? sledze:)

ale sami powiedzcie, atak solidnej hordy przy "no way out" to bylo cos, dzialo sie, emocje siegaly zenitu. zginal chociazby Morgan, Carl stracil oko... czlowiek byl jak na szpilkach czytajac to.

 a teraz? ciezko kogos poswiecic, bo fani lubia i sa przywiazani... no wlasnie.... teraz juz nawet smierc jednej osoby staje sie wydarzeniem, a co dopiero wiecej jak przy ataku na wiezienie...

no i co z szeptaczami???


10
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 04 Luty, 2017, 16:06:03 »
mam bardzo mieszane uczucia wobec tego, co sie teraz dzieje.

czekam na dalszy rozwoj wypadkow:)

a tak swoja droga, to tyle przygotowan do wojny, tyle zachodu, Rick doskonale wiedzial z czym ma do czynienia, a mimo to brama padla blyskawicznie...

co za fail ;)

11
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 04 Styczeń, 2017, 20:13:16 »
przeczytalem najnowszy zeszyt.

wojna jeszcze sie nie skonczyla... dziwne, bo choc kolejne zeszyty maja byc juz powojenne, to wojna wciaz trwa... to sie nie skonczylo.

wciaz nie mozemy byc niczego pewni...

jednak... cos te wojny Kirkmanowi nie wychodza:(  duzo lepiej sprawdza sie w z pozoru spokojniejszych momentach. no chyba, ze sie facet wypalil, bo po obejrzeniu kilku odcinkow serialu "outcast" Kirkmana stwierdzilem, ze to absolutnie nie jest dla mnie...

Kirkus kochany... pokaz klase, jakies chocby przeblyski tego, co bylo dawniej, bo teraz to wszyscy sa bezpieczni, tak sie to czuje, zamiast starego przeslania...

ma sie teoretycznie dziac straszna tragedia, a wcale sie tego nie czuje, w porownaniu z tym, co bylo wczesniej...


12
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 03 Styczeń, 2017, 10:21:15 »
...brzmi logicznie.

wyglada, ze pojdzie po linii zbawcow, nie wiem, czy Rick wojne przegra, ale byc moze wykrwawia sie jedni i drudzy do tego stopnia, ze zbawcy beda mogli uderzyc.

jutro ostatni zeszyt wojny, zobaczymy:)

jak na razie - wojna po ciekawym poczatku troszke rozczarowujaca. moze final to zmieni.

13
Sezon 7 / Odp: The Walking Dead S07E06 - "Swear"
« dnia: 29 Listopad, 2016, 08:44:44 »
w sumie brakowalo na koncu tego, zeby Tara sie obudzila, bo to byl tylko sen...

jak dla mnie slaby zapychacz.

nowa osada (ktora pewnie widzielismy pierwszy i ostatni raz, bo nie ma umocowania w komiksie) amazonek nie przekonuje. wiele juz powiedziano tutaj we wczesniejszych komentarzach, ale powtorzmy:

-zbawcy dzialaja inaczej, nie morduja wszystkich meczyzn i dzieci. byc moze te strategie wypracowali dopiero po czasie, ale... nie tworzy to spojnosci z fabula.

-brak jakiegokolwiek mezczyzny (zawsze mogly by kogos przyjac nowego) czyni te osade bajkowa, a nie wiarygodna. jak swiat swiatem kobiety ciagnie do chlopow i odwrotnie:)

-skoro chca zabic Tare poza wioska, to wysylanie 2 osob - jedna ktora chce ja uchronic i druga, ktorej Tara uratowala zycie jest doborem najgorszym z mozliwych.

-to trzymanie na muszce, zawahanie gdy chce sie kogos zabic i przed chwila strzelalo sie do tej osoby seriami jest totalnie nielogiczne.

-pierwsza mysla, gdy schwytaly Tare po takich przejsciach jakie kobiety mialy powinno byc "ona jest od zbawcow!" , do tego zlapana na klamstwie, powinno to je tylko w tym przekonaniu utwierdzic. tymczasem kobietom taka mozliwosc nawet przez mysl nie przeszla...

ilosc niedorzecznosci w tym odcinku mnie przeraza... :(

najslabszy odcinek sezonu jak do tej pory.

14
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 23 Listopad, 2016, 02:41:07 »
okladka do 164 chyba definitywnie wyjasnia juz wynik wojny...

alez sie bedzie dzialo:)

15
Komiks / Odp: Dyskusja o najnowszych zeszytach (możliwe spoilery)
« dnia: 18 Listopad, 2016, 23:15:02 »
ja po najnowszym zeszycie mam mieszane uczucia.

z jednej strony dzieja sie ciekawe rzeczy, a z drugiej do tej pory to ta wojna jakas taka bezplciowa... gina same  (z wyjatkiej Gabriela)  osoby zupelnie nieznane co czyni wojne odarta z emocji. to juz nawet nie sa randomy, ktore wprowadzono tylko po to, zeby zginely, to sa postacie, ktore pierwszy raz w zyciu na oczy widzimy wiec ich smierc zupelnie nie rusza, przynajmniej mnie.

najnowsza okladka do 163 swietna. choc Kirkman niejednokrotnie oszukiwal okladkami to odkad pojawily sie tytuly zeszytow, one nie klamia.

zatem... wojna przegrana? :)

az sie nie chce wierzyc, ze to sie ma stac w ciagu 2 najblizszych zeszytow.

po tej okladce podroz do Ohio coraz bardziej prawdopodobna.

Strony: [1] 2 3