Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - RomanPL79

Strony: [1]
1
Sezon 1 / Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« dnia: 06 Wrzesień, 2016, 18:23:11 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Przede wszystkim, wydarzenia z "The Godd Man" mają miejsce w "przededniu" wprowadzenia operacji Cobalt. Szpital był już w zaawansowanym stadium ewakuacji, po lekarzy przysłano transporty, zapewne wojsko już dawno powywoziło swoje zapasy oraz nadprogramowe uzbrojenie czy amunicję. W strefie kwarantanny którą zrobiono na osiedlu Madison nie ostał się już n ten czas ani jeden wojskowy!

Tak, szpital był już ewakuowany ale mało prawdopodobne żeby wojskowi zabrali większość sprzętu służącego do obrony szpitala - takie rzeczy są brane w ostatniej kolejności ze względów bezpieczeństwa (chociażby z powodu nadejścia hordy zombie). Z resztą wystarczy spojrzeć jak przebiegało wycofywanie się wojsk USA z Iraku i jak długo tamtejsze bazy zachowywały zdolności bojowe (i ile sprzętu tam zostało bo nie opłacało się go zabierać - ISIS lubi to).

Zapewne żołnierze którzy byli na wartach/patrolach wokół bazy (bo takowe również musiałyby istnieć aby być swego rodzaju czujkami - dlatego też śmieszy mnie moment z kwestią "oszczędzajcie amunicje (...)" i kompletne zaskoczenie żołnierzy), etc oraz mieli pełny przydział amunicji co bodaj w amerykańskiej armii wynosi 12 magazynków (12*30 nabojów to już całkiem sporo amunicji - zakładając, że każdy strzał byłby celny to do zlikwidowania tej hordy wystarczyło by 7 chłopa, z dużym marginesem na sianie wszędzie amunicją pluton żołnierzy - ~30 chłopa). Dolicz do tego hamwi z pół calówkami i z takiej hordy nie ma co zbierać. No chyba, że to serial z uniwersum TWD.

Z resztą żołnierze w FoTWD zostali strasznie upośledzeni - na strzelnicy to pewnie by nawet w nieruszający się cel nie trafili.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Doskonale było wiadomo, z czym Cobalt się wiąże; to była całkowita pacyfikacja LA. Teraz wyobraź sobie, że na bazę napuszczono dwu i pół tysięczną hordę zombie. Armia w rozsypce, ludzie zaskoczeni, żołnierze mają już obronę w dalekim poważaniu i ratują swoje tyłki, część stara się uciekać na własną rękę, cześć jeszcze próbuje kogoś uratować, część walczyć. Jest podstawa do upadku? Jest. Nie mówię, że to idealne wytłumaczenie ale jakieś. Na pewno lepsze niż jedno tłumaczenie w przypadku TWD.

Jak to mówią jankesi SNAFU - Sytuacja normalna, wszystko spieprzone. W trakcie walk zawsze jest chaos, część ludzi walczy, część ucieka a jeszcze inni robią coś głupiego i umierają. Co prawda pewnie sporą ilość z tych ludzi stanowili poborowi ale sytuacja nie była tak tragiczna. Baza była dobrze zabezpieczona i wystrzelanie przy płocie 2,5 tysiąca sztywnych nie powinno być dla nich zbyt dużym problemem. A co się stało później to już tzw. FUBAR do którego w ogóle by nie doszło.

BTW o wiele lepszym według mnie zabiegiem (względem fabuły, jako takiego realizmu, itd) było by napuszczenie na szpital hordy w celu odwrócenia uwagi wojska i uwolnienie "swoich" po czym ratowanie się ucieczką gdy żołnierze będą ogarniać ten cały bajzel. A ogarnęli by go bez problemu do czasu ewakuacji lub też na czas ewakuacji (gdyby zeszli się wszyscy sztywni z okolicy).

A co do wytłumaczeń z TWD to w serialach pewnie tak bo w komiksach nie pamiętam aż tak oderwanych od rzeczywistości (jeżeli można to tak w ogóle ująć w odniesieniu do czegokolwiek co zawiera zombiaki) sytuacji ale to może tylko moja pamięć szwankuje.
EDIT: Poprawka jest coś takiego w komiksie - the whisperers (spora część).

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Co zaś się tyczy zachowania bohaterów. Nie od dziś wiadomo, że są mają oni negatywne nastawienie do otaczającego świta i nie przejmują się życiem ludzkim. Liczą się oni. Powiedzmy sobie szczerze? Kto by uwierzył Madison, że wojsko opuściło posterunek i ludzie zostali zdani tylko na siebie? Zupełnie nikt. Ludność całkowicie podporządkowała się reżimowi armii i wierzyli w to co robią. Byli bierni nawet wobec tego, że ulice przez nikogo nie było patrolowane. Biorąc pod uwagę uciekający czas do inicjacji akcji Cobalt, bezsensownym było latanie od domu do domu i rozsiewanie "najświeższych newsików". To samo dotyczy bramy, choć tutaj powiem że to nawet niegłupie zagranie było. W razie zagrożenia czy bombardowania ludzie mieli otwarte wyjście i prosta ucieczkę. Załóżmy że w razie bombardowania LA, w całym mieście odcięto by resztki prądu. Nikt by wtedy nie opuścił strefy bo brama sterowana była elektronika.

Wystarczyłoby poinformować pierwszą lepszą rodzinę - nawet gdyby nie uwierzyli to ktoś z nich pewnie by poszedł to sprawdzić po czym zaczął panikować, zwrócił uwagę reszty, itd. To byłoby wystarczająco dużo, serio. A co do patrolowania ulic to nie było to konieczne i niepotrzebnie siało by panikę - wystarczyło, że domu zostały raz sprawdzone a okolica bezpiecznej strefy patrolowana.
Co do bramy to zawsze można by ją odejść i przedostać się przez płot/prawdopodobnie istnieje sposób na otwarcie bramy bez użycia energii elektrycznej (która była pewnie używana tylko po to, żeby się nie szarpać z bramą przy jej otwieraniu). Pozostawienie otwartej bramy jest prawie równoznaczne z wpuszczeniem do środka zombie i zabiciem wszystkich mieszkańców.
A co do "Nie od dziś wiadomo, że są mają oni negatywne nastawienie do otaczającego świata i nie przejmują się życiem ludzkim." to w pierwszym sezonie jedyną osobą którą można pod to podpiąć był pewien pan z ameryki południowej który lubił torturować ludzi. A wątpię aby wszyscy poszli za nim lub chociaż nie zastanowili się nad jego decyzjami (ba, nawet się z nimi nie zgadzali i z tego powodu nie zabrali ze sobą pewnego żołdaka).

Tak więc podtrzymuje - końcówka S1 jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Wojsko przegrało, a właściwie gwardia narodowa. Słabi byli, nie mieli jakiegoś lepszego sprzętu tupu wyrzutnie, granatniki, ciężkie karabiny maszynowe...Z helikopterów też nie strzelali. Beznadzieja.

Zgaduje, że to sarkazm ale co mi tam. ;)

Z tego co wiem to sprzęt Gwardii Narodowej nie różni się specjalnie od np.: sprzętu US Army tak więc granatniki pewnie gdzieś tam się trafiły (tzn podlufowe), używanie wyrzutnie w ogóle mijałoby się z celem (do czego będziesz strzelał? Zombie-czołgu? To już lepiej granatem ciepnąć) a CKMy mieli, chociażby na hamwi. A co do helikopterów to faktycznie bezsens, z pokładowego minigana/m240 mogliby zrobić niezłą siekę.

Przykład:
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Tylko żeby to wszystko było w obu seriach bardziej inteligentnie poprowadzone, bez tych głupich wpadek i niedorzeczności..

Jak najbardziej jestem za bo gdyby nie to to TWD oglądało by się naprawdę fajnie (tak jak np.: 1 i 2 sezon TWD albo pierwszą połowe 1 sezonu FoTWD).

2
Sezon 1 / Odp: S01E06 The Good Man - wrażenia
« dnia: 07 Sierpień, 2016, 17:55:17 »
Trochę odkupuje temat ale no cóż...
Po dłuższym czasie od olania serialowego TWD (głównie z powodu strasznego spłycenia fabuły, masy absurdów, głupot, etc) postanowiłem dać jeszcze jedną szanse serialowej wersji świata z uniwersum TWD. I tak - znowu się zawiodłem. Dotrwałem do 20 minuty 6 odcinka. Ledwo.
Ale muszę powiedzieć nie od razu było tragicznie bo początkowe odcinki były całkiem w porządku.

Ogólnie co się mi podobało:
- Przedstawienie samego początku apokalipsy - nikt nie wie o co chodzi, protesty z powodu "police brutality" co jest bardzo w "amerykańskim" stylu, etc.
- Próby ogarnięcia chaosu przez wojsko i policje - tworzenie bezpiecznych stref, baz, tłumienie zamieszek, itd.
- Ogólny chaos i niezrozumienie sytuacji przez parę pierwszych dni.
- Sposób w jaki bohaterowie próbowali przystosować się do zaistniałej sytuacji i odreagować.
- Próby nie siania paniki przez rząd i uspokajanie sytuacji.
- Parę postaci było całkiem ciekawie zarysowanych.

Co się mi nie podobało:
- Głupota głównych bohaterów - zostawmy drzwi do domu otwarte pomimo tego, że właśnie widzieliśmy sąsiada który rzucił się na kogoś a do domu wbiegł zakrwawiony i zapewne ranny pies! Bądź też zostawienie broni leżącej przy zastrzelonym przez wojsko cywilu, itd.
- Irracjonalne zachowania bohaterów które pogarszały jedynie sytuacje np.: napuszczenie hordy na bazę wojskową (chociaż to byłoby całkiem logiczne gdyby nie nagłe zdebilnienie wszystkich wojskowych ale o tym na końcu), nie poinformowanie sąsiadów o tym, że wojskowi odeszli (ok to jeszcze jakoś da się wytłumaczyć) i zostawienie bramy wjazdowej do strefy otwartej (nosz kur** mać! To był już chyba szczyt debilizmu!)

Co mnie wkur**** i przez co ostatecznie przestałem oglądać:
Nagły wylew mózgu wśród żołnierzy - mam tu na myśli fakt, że nagle po tym jak byli wstanie bez problemu wybijać zombiaki pojedynczymi, celnymi strzałami w głowę (widać to chociażby w bodaj 3 odcinku) przestali całkowicie potrafić strzelać albo nawet i celować. Dobra rozumiem, że to serial, że to ma być apokalipsa i świat ma upaść ale do cholery! Widok całej kompanii żołnierzy wspartej przez uzbrojone humvee (widzieliście kiedyś co jest wstanie zdziałać pocisk kalibru 12,7mm?), helikoptery i zapewne wozy opancerzone (chyba gdzieś się tam jakiś stryker przewinął), uzbrojonych po zęby i "okopanych" za stalowymi siatkami, drutem kolczastym, zasiekami, etc. Którzy nie potrafią powstrzymać tłumu zombiaków jest co najmniej żenujący. Unieszkodliwienie tak wolno poruszających się celów, nawet jeżeli trzeba było by strzelać zawsze w głowy nie byłoby problemem dla kompanii wojska. To samo się tyczy biblioteki. Cały oddział powinien bez problemów sprawdzić budynek lub chociaż wycofać się z niego bez większych strat. Jedyne z czym mógłby być problem to zabezpieczenie całego miasta (wiadomo - w budynkach mogłoby być niebezpiecznie i żołnież łatwo mógłby zostać ugryziony. No + za mała ilość ludzi).
Po prostu żołnierze z LA nagle zapomnieli do czego służy broń i jak z niech korzystać  :nielubie:

BTW Jedyne przez co ten obóz mógł upaść to brak amunicji. Serio. Czemu nie można było tego ukazać w ten sposób? Co jest jak najbardziej możliwe i logiczne. Ale czego ja wymagam od twórców serialowego TWD który jest według mnie gniotem który jest oglądany tylko i wyłącznie dla sieczki. Nie pozostaje mi nic innego jak nadal czekać na kolejne części komiksowego TWD (gdzie też debilizmy się zdarzały ale nie w aż tak skrajnym stężeniu).

Tak więc jak dla mnie odcinek 1/10 (głównie dlatego, że skutecznie mnie zniechęcił do dalszego oglądania) natomiast sam sezon 4/10 (za same 3 pierwsze odcinki dałbym w spokoju 6 ale im dalej tym gorzej).

Tak więc wylałem falę żółci która się we mnie nazbierała po obejrzeniu pierwszego sezonu. Nigdy więcej serialowego TWD.

Strony: [1]