Posty z podziękowaniami

Show post that are related to the Thank-O-Matic. It will show the messages where you become a Thank You from an other users.


Wiadomości - labomba

dnia: 02 Październik, 2020, 02:08:07 1 The Walking Dead Serial / Sezon 10 / Odp: S10E16 "A Certain Doom"

Nie warto było czekać. Absurdy zalewały ekran, a Beta padł gdy dolewałem sobie colę, przez co prawie przeoczyłem tą ostatnią epicką "walkę".
Negan zachowywał się jakby już skończył grać w serialu i obserwował ich jako widz, a Maggie straciła jakikolwiek charakter i sama chyba nie wiedziała co u licha robi z tym żółwiem ninja na planie.
Tyle dobrze że Lydii nie zabili.

A tak to jedno wielkie rozczarowanie. 3/10

dnia: 24 Marzec, 2020, 01:57:27 2 The Walking Dead Serial / Sezon 10 / Odp: S10E13 ,,What we become\"

Nie wiem od czego zacząć.

Mega dobry odcinek. Chciałbym w tym momencie nie wiedzieć o filmach o Ricku. Bez tej wiedzy, końcówka tego epizodu wygląda jak wstęp do finału całego universum TWD (Wielka armia ludzi, kompletna odbudowa cywilizacji itp.).

"What if" wyszło świetnie, bardzo się cieszę, że w końcu ktoś zauważył problem, na który wiele razy zwracałem uwagę. Mianowicie świat w TWD nie jest tak czarno biały i ci "dobrzy" bohaterowie też popełniali złe, a nawet gorsze rzeczy niż np. zbawcy. Tutaj w końcu ktoś wziął to pod lupę i dał znać widzom, że tak - my też to widzimy i postaramy się to pokazać.

Mam nadzieję że filmy o szeryfie powstaną, trochę mnie ten odcinek przekonał do obejrzenia "TWD: World Beyond", chociażby by poznać nieco blżej CRM i zobaczyć co się może dziać z Rickiem.

Dla mnie wszystko grało, uczucie jakbym oglądał film a nie odcinek serialu. Może zbyt mało oczekuję już, ale wciąż trzyma mnie niesmak po sezonach 7&8, więc dam 10/10.

dnia: 17 Marzec, 2020, 02:52:36 3 The Walking Dead Serial / Sezon 10 / Odp: S10E12 ,,Walk With Us"

Odcinek trzymał w napięciu aż do momentu pojawienia się na ekranie Magny i Yumiko. Przyznaję się, przeglądałem facebooka przy tej scenie, te postacie mnie okropnie nudzą i twierdzę, że są całkowicie zbędne w serialu. Przynajmniej jak dla osoby, która nie czytała komiksu - może potem zrobią się ważniejsze.

Bitwa o Hilltop - zbierałem szczękę z podłogi, gdyby tylko zrobili to nieco dłuższe... (na przykład zamiast długiego gadania wyżej wspomnianych bohaterek) A tak, trochę to śmieszne, że pierwsza wielka bitwa z szeptaczami zmieściła się przed intro  :D

Negan i Alfa nie mam się chyba do czego przyczepić, bardzo dobre sceny / rozmowy.

Odcinek 9/10, punkcik zabrany za nudne rozmowy bohaterek które mnie kompletnie nie interesują.

Odcinek fajny, utrzymał poziom poprzednich. Natomiast jak na finał półsezonu, jest to dla mnie nieco za mało. W półfinałach TWD były już takie rzeczy jak śmierć Carla, rozwalanie czołgiem więzienia, śmierć Beth. A tutaj w sumie nic przełomowego się nie stało. Kilka machnięć mieczem, kilka nudnych pogawędek, pogrzeb i wyprawa do biblioteki.

Alexandria była dla mnie najciekawszym elementem odcinka. Gabriel mnie zaskoczył, ale bardzo pozytywnie. Walka Rosity z Dante fenomenalna i trzymająca w napięciu. Pogrzeb wzruszający.

Wyprawa Daryla i Carol - troszkę się to dłużyło, ale końcówka warta czekania :D

Wątek "pożegnania" Michonne - tutaj katastrofa jak dla mnie. Kolejna ważna bohaterka (której akurat nie lubiłem) odchodzi w tak głupi sposób. Maggie wyjeżdża gdzieś między odcinkami do randomów, którzy pojawili się w serialu raz. Widzom się to nie podoba.... A więc napiszmy na kolanie wątek jakiegoś dzikusa który ma wyspę i broń zdolną do pokonania dziesiątek tysięcy sztywnych. Czy ten człowiek trzyma bombę atomową na wyspie, skoro Michonne tak chętnie z nim popłynęła zostawiając córkę? XD

oceniam 7/10
To eksperyment społeczny pod tytułem "jak długo fani będą nas jeszcze oglądać" czy o co chodzi XD

dnia: 09 Wrzesień, 2019, 16:34:50 6 Fear The Walking Dead / Sezon 5 / Odp: S05E13 ,,Leave What You Don't"

W końcu mogę to napisać - rewelacyjny odcinek. Czułem się, jakbym oglądał całkiem niezły finał sezonu. Napięcie było, zwroty akcji były. Szczerze mówiąc
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
nie wiedziałem już kompletnie, czego się spodziewać. Nowa grupa kojarzy mi się nieco ze znajomymi z helikoptera, ale raczej to nie ci sami ludzie.

Wiele głupotek i przeciągania mimo wszystko się znalazło. Wszystko w tym serialu dzieje się idealnie na czas, gdy fabuła tego wymaga. Tak czy siak, odcinek oglądało się naprawdę przyjemnie i nie czułem nudy, co na obecne standardy Fear jest sporym osiągnięciem.

Z czystym sumieniem 8/10

dnia: 22 Sierpień, 2019, 18:33:23 7 Fear The Walking Dead / Sezon 5 / Odp: S05E10 ,, 210 Words Per Minute"

Zastanawia mnie, czy na świecie jest jeszcze jakikolwiek widz, który wierzy, że gdy po raz tysięczny, sztywni atakują Morgana, może mu się coś stać. Tak samo w przypadku Dwighta. Nawet sam bohater wie, że się uwolni i "zobaczy co zrobi później".
Plot armor zabija ten serial i jakiekolwiek emocje. Jeśli jeden z głównych bohaterów leży przygnieciony przez sztywnego, który zaraz ma go dziabnąć, a ja oglądam to bez żadnych emocji, to serio coś jest nie tak.

Odcinek nudny, wciąż czekam na Alicie i jej wątek z drzewami. 2/10
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Dlaczego na początku Morgan mówi jak Alicia pyta czy są gdzieś inni? A może zostaliśmy tylko my? A Morgan na to, że na pewno są inni żyjący.

Dlaczego nie powie: walimy do Alexandrii do Ricka? Czy jeszcze ich nie znalazł? Czy o co chodzi?

Prawdopodbnie własnie ma na myśli  Alexandrię, mówiąc "na pewno są inni żyjący". W jego zagmatwanej logice, chce pomagać ludziom zagubionym, dzikim i samotnym, takim jak biegające po lesie dzieci :D - Rick i reszta ekipy mają bazę, ba nawet własne miasteczka.

Z tego co rozumiem, Morgan wie, że Ricki nie są zbyt chętni na przyjmowanie nowych ludzi do osady, stąd też wszyscy trzymają się z dala. Naciągane to, ale może być nawet logiczne :p

dnia: 08 Czerwiec, 2019, 21:51:30 9 Fear The Walking Dead / Sezon 5 / Odp: S05E01 ,,Here to Help\"

Umówmy się - od czasu 4B, w serialu dzieje się tyle, że można pomijać odcinki a i tak się nie pogubimy w fabule. 8 odcinków serialu polegało na poznaniu kilku miłośników piwa i zabiciu grubej babci.
O matko, co tu się odwaliło. Jakie to wszystko jest brzydkie  :D
A ten "trailer" wygląda jak jakaś reklama sobotniej wyprzedaży w lidlu. Czekałem tylko, aż Morgan wyciągnie jakiś produkt z kieszeni i go zareklamuje. Porażka :D
Jak Troy wróci żywy, to może zacznę mieć nadzieję, że i Nick się odkopie z piachu, uzasadniając to tym, że zjadł ten móżdzek sztywnego z Troyem, przez co obaj zmartwychwstali. Ehh... Zaakceptowałbym nawet to, byle cofnęli FTWD do stanu z 3 sezonu, bez tych smakoszy piwa i Rewolwerowca z celem Boga, który ma nieskończony zasób cukierków w kieszeni.

dnia: 01 Październik, 2018, 20:13:12 12 Fear The Walking Dead / Sezon 4 / Odp: S04E16 ,,... I lose myself"

Gdyby z tej szajki bezpłciowych bohaterów, cało wyszli tylko Morgan, Alicia, Strand i Charlie - po czym wrócili do Alexandrii - serio finał by mi się podobał. Ale niesienie pomocy ludziom i piwo, które było tematem do rozmów przez cały sezon, jako niesamowity lek... Boże co za tragedia. Tego nie dało się obejrzeć bez zażenowania. Nie poleciłbym nikomu tego sezonu. Dalej traktuje go jako luźny dodatek do zakończenia na tamie.

dnia: 14 Sierpień, 2018, 00:47:45 13 Fear The Walking Dead / Sezon 4 / Odp: S04E09 ,,People Like Us"

Jestem świeżo po obejrzeniu odcinka i napiszę tak: te świetnie zrobione... nie ruszające się drzewa na początku oglądałem kilka razy, bo nie dowierzałem, że można to aż tak spartaczyć. Później starałem się nie zwracać na to uwagi.

Cała fabuła wydaje mi się mieć potencjał, jakieś huragany, wiatry, latające sztywne.... No ale na tym się kończy. Bohaterowie są bardziej pozbawieni charakteru od padających jak kaczki zbawców. Odcinek ratował jedynie Strand i Morgan - tego drugiego lubię, tylko dlatego, że zawsze robi śmieszne miny i coś tam bełkocze o Alexandrii, co jakkolwiek podkręca sens fabuły.

Cała reszta jest tak nieciekawa, że jedyne co robiłem, to szukałem jakiś znaków nadchodzącego huraganu po bokach. Włosy Al się nie ruszają w tym "silnym" wietrze, Naomi/Laura/Czerwiec... jedynie mnie irytowała. Ogólnie katastrofa. Nie wiem czemu, polubiłem Charlie, może dlatego, że nic nie mówi, a co za tym idzie nie prowadzi "sztywnych jak sztywni", monologów o życiu i przeszłości.

Najbardziej jednak, dalej boli brak Nicka i Madison. Obecność tych postaci (A zwłaszcza Nicka), sprawiała, że nawet zbieranie grzybów byłoby ciekawe do oglądania. Ten duet był po prostu genialny sam w sobie.

Cały odcinek oglądało mi się jednak całkiem przyjemnie, mimo że efekty specjalne płakały, a wyprawa Al i Laury była mega usypiająca.
Serio, nie rozumiem jak można było aż tak spartaczyć serial. Skasowanie najciekawszych postaci, całkowite zniszczenie fabuły i połączenie seriali w momencie gdy z Clarków została przy życiu już tylko Alicia, która nawet jej nie przypomina przez kuriozalne zachowanie. To nie ma żadnego sensu i wątpię, że obejrzę 4B. Szkoda, bo FTWD bezkonkurencyjnie było moim ulubionym serialem.
Strony: [1]