Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
SPOILERY / Sezon 11- spoilery, informacje, przewidywania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez tomb2525 dnia Dzisiaj o 19:10:05 »
Właśnie potwierdzono, że 11 sezon "The Walking Dead" zadebiutuje latem bieżącego roku. Tym samym AMC odchodzi od poprzedniego schematu jakim była październikowa premiera.

Pojawił się również krótki teaser zatytułowany "New World Order"

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
2
Sezon 10 / Odp: S10E17- "Home Sweet Home"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez FJB15 dnia Wczoraj o 23:59:40 »
Wszystko zależy od stanu. TWD akurat w 100% kręcą w Georgii
3
Sezon 10 / Odp: S10E17- "Home Sweet Home"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Falcao dnia Wczoraj o 22:19:00 »
Hmm, a czy wszystkie seriale/filmy z 2020 roku było kręcone w tym nieszczęsnym reżimie sanitarnym? Pytam, bo w sumie mało oglądam, ale nie sądze by całkiem zrezygnowano z bliższych scen pomiędzy aktorami, czy większej ilości osób na planie, kiedy wymagał tego scenariusz. Chyba, że to zależy od stanu w jakim kręcą, bo o ile mi wiadomo decyzje w kwestii obostrzeń należą do władz stanowych i są spore różnice (znikome obostrzenia na Florydzie vs ostre restrykcje w Kalifornii np).
4
Sezon 10 / Odp: s10e18 "Find me"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Noorbis dnia Wczoraj o 16:05:27 »
I odcinek dużo lepszy od poprzedniego. Bardzo dobrze pokazane co się dzieje z Darylem od zaginięcia Ricka. Fajne przeplatanie historii w domku w teraźniejszości i przeszłości. Leah bardzo pasowała do tego klimatu, taki rozemocjowany, ciekawe jaka będzie Jej dalsza historia. W końcu Daryl powiedział Carol o co mu chodzi cały czas i ile jest Jej winy w tym. Odcinek na duży+
5
Sezon 10 / Odp: S10E17- "Home Sweet Home"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez FJB15 dnia Wczoraj o 15:18:04 »
Czego ludzie nie rozumieją w tym, że to są odcinki zapychacze specjalnie abyśmy nie byli rok bez TWD? Odcinki będą krecone w lesie i pustkowiach przez COVIDA. Nie mogą kręcić odcinków z pełną obsadą bo sa obostrzenia. Nie mogą kręcić w Alexandrii czy innych miejscach zamieszkanych przez ludzi z powodu covida. A raczej nie mogli podczas kręcenia tych odcinków czyli do listopada. Teraz już są inne obostrzenia i sezon 11 kręcą normalnie w Alexandrii i innych miejscach.
Od początku było mówione, że będą to odcinki po prostu zapychające, bez całej obsady, z ograniczoną liczbą osób na planie. Nawet w tym odcniku wyraźnie widać, że w scenie gdzie Daryl rozmawia z Maggie w kontenerze trzymają dystans specjalnie przez obostrzenia :). Polecam obejrzeć na youtubie dokument 5 minutowy o tym jak tworzyli sezon 10c i dopiero potem narzekać na formułę odcinka, bo samo nakręcenie tych tylko 6 odcinków nie było proste. :)
6
Sezon 10 / Odp: S10E17- "Home Sweet Home"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Noorbis dnia Wczoraj o 15:11:25 »
ja nie podchodzę do tego że serial jest słaby, po prostu spadek jakości widać na każdym kroku. Odcinek o chodzeniu po lesie i szukaniu ludzi których i tak nie zdążyliśmy za bardzo poznać bo zostali odstrzeleni. Ilość absurdów jak na odcinek spora. Niestety ale ciąg dalszy słabego finału s10. Odcinek 2/10.
7
Sezon 10 / Odp: s10e18 "Find me"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez SanDiego dnia Wczoraj o 13:30:59 »
Czyli kolejny odcinek "zapychacz" z historią z przeszłości.

Na początku rozmowy jak Leah pytała Daryla kogo stracił, a ten odpowiedział, że brata i że to był wypadek zacząłem się zastanawiać o co kaman, czy Daryl jej umyśłnie prawdy nie mówi? Ale po kilku sekundach załapałem o jakiego brata i jaki wypadek miał na myśli :)
8
Sezon 10 / Odp: s10e18 "Find me"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez FJB15 dnia Wczoraj o 00:26:29 »
Były raczej nieprecyzyjne ale Leah widziano na planie 11x01.
9
Sezon 10 / Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Larone dnia 06 Marzec, 2021, 23:21:53 »
Kurcze, to ja właśnie wróciłem do serialu bo był na Netflix, pandemia itp.

I o ile 8 sezon oglądałem na netflixowym przyspieszeniu, to 9 i 10 - wow, to jest to. Oczywiście zgadzam się - absurdów i wielu szczęśliwych zbiegów okoliczności było w tym finałowym odcinku sporo (zerkam na posty wcześniej, które dobrze je podsumowały: ). Tylko kurczę, może historia miejscami niedomaga, ale ważniejsze jest chyba dla mnie to, że po prostu znowu lubię i rozumiem bohaterów (mimo, że ich plot armory są wyjątkowo mocne). Nie jest to powrót do stylu opowiadania i tworzenia postaci z pierwszych sezonów, ale nie ma też takiej żenady jaka pojawiała się miejscami w sezonach 4-8 od McGimple'a (w 6-8 podobały mi się tylko wątki rozdarcia moralnego Dwighta i imperatywu przetrwania u Eugene'a). Teraz wygląda to tak, jakby twórcy podpatrywali pomysły z gry od Telltale :D (bo Judith to taka Clem). Ale biorą też to co było dobre w komiksie.

Podsumowując raczej sezony 9-10 niż sam odcinek - Szeptacze moim zdaniem wypadli koncertowo a pomysł na pokazanie  "Jesteśmy Końcem Świata", choć komiksowy, to chyba jeden z lepszych w serialu. Szczególnie, że jesteśmy na etapie starcia nowych cywilizacji, czy raczej kultury z naturą, które było zarazem dosłowne i metaforyczne. Jak sobie przypomnę Terminus, Alexandrię i Zbawców, to te ich wątki były napisane strasznie po łebkach a jednocześnie tak grubą krechą, że 9 i 10 sezon wydają mi się teraz oazami subtelności. Bo w 10 sezonie postacie są rzeczywiście niejednoznaczne, jak Carol, Negan, Lydia czy nawet Alfa (i postać głuchej Connie, choć zupełnie jednoznacznej to jejku, uwielbiam ją - to był kapitalny pomysł żeby ją wprowadzić, choć to zasługa komiksu). Relację Carol i Lydii mogli ograć banalnym "matka i synowa w żałobie", a tu proszę, ta relacja nie jest tak oczywista. No i doceniam, że nawet nagrali na potrzeby serialu piosenkę country od Half Moona. Robotę robią też takie fajne detale, jak wykorzystanie żywicy w ataku na Wzgórze. 

Odnośnie finału: nie miałem właściwie żadnych oczekiwań wobec ep16 (nie czekałem na niego tyle co inni, nie czytałem zapowiedzi itp.), ale czuję satysfakcję z dopięcia wątku, nawet jeśli polegał on właściwie na sprzątaniu planszy z Szeptaczy, to poczułem jakieś Katharsis kiedy Lydia w masce Alfy poprowadziła stado na zgubę (twórców było stać tylko na poświęcenie Beatrice, więc ostatecznie stawka wygranej była bardzo mała - niemniej, nie o to chodzi w finale, żeby koniecznie zabić jakąś postać). Szkoda, że przy okazji spuszczenia hordy w wąwóz, nie zdradzono nam tajników sterowania nią, to byłoby coś. Niemniej - przynajmniej obyło się w tym finale bez ciarów żenady, jak np. wtedy gdy Ezekiel z Shivą "uratowali" Alexandrię przed Neganem w 7 sezonie (brrr xD, jak ktoś jednak słusznie tutaj zauważył, wtargnięcie Maggie może podpadać pod ten paragraf). W finale podobało mi się też przemykanie przez hordę i walka z ukrytymi w niej szeptaczami czy "spokojne" odejście Bety / pokazanie jego szaleństwa.

Odnośnie zarzutów wobec tego jak łatwo udało się pokonać Betę... po śmierci Alfy chłop kompletnie już postradał zmysły to i chyba nie podejmował zbyt racjonalnych decyzji. Można dziwić się natomiast reszcie szeptaczy, że byli tak lojalni i naiwni. Niewytłumaczalne jest też dla mnie dlaczego horda tak długo szła za Talking Heads, zanim przypuściła atak (było jasno a zaatakowali po zmroku, może liczyli na efekt zaskoczenia).
10
Sezon 10 / Odp: s10e18 "Find me"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez EyeInTheDark dnia 06 Marzec, 2021, 20:15:45 »
Odcinek wg zapowiedzi - bardzo spokojny i mający na celu ukazać trochę tego, co się działo z Darylem po zaginięciu Ricka. Moim zdaniem bardzo spoko - nie nastawiałam się na jakąś wartką akcję w tym odcinku, więc spacery po lesie z Darylem i jego szukanie przyjaciela w zupełności odpowiadały moim wyobrażeniom o tym odcinku. No i Leah - trochę rozemocjonowana, ale nawet nieźle pasowała do klimatu. Fajnie że był pokazany Pies za młodu :)

W opisach do odcinka była wzmianka o tym, że Leah znalazła kartkę od Daryla, ale zdecydowała się odpuścić. W odcinku nic takiego nie było ukazane. Wie ktoś może czy spoilery były nieprecyzyjne, czy o tym co zdecydowała Leah będzie po prostu w innych odcinkach? :)
Strony: [1] 2 3 ... 10