Ankieta

Jak oceniasz odcinek?

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Autor Wątek: S10E16 "A Certain Doom"  (Przeczytany 5827 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Nigan_Lusil

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 11
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Postać: Nigan
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Październik, 2020, 23:24:47 »
Jejku jej, od czego by tu zacząć...

Odcinek to jakieś pośmiewisko. Co prawda, już się przyzwyczaiłem do absurdów i dziur fabularnych serwowanych nam w ilościach hurtowych, ale po raz kolejny ekipa TWD postanowiła udowodnić, że nie ma na świecie głupoty, na jaką nie są w stanie wpaść. Wymienię kilka najbardziej irytujących rzeczy, które "na gorąco" pamiętam:

- rozmówki płaczliwo-płaczliwe - dlaczego wszyscy muszą się do siebie odzywać z takim patosem i wyniosłością. Okej, rozumiem, jak jest scena w której dwie osoby są blisko śmierci i coś tam do siebie mówią i można się wzruszyć i w ogóle. Ale nie za każdym razem, matko! Zepsuło się koło w rowerze? Pogadajmy przez godzinę o tym, jak to nie mamy szans, ale jednocześnie jak ważne jest to, by się nie poddawać. Masakra.

- śmierć Bety - po co było pompować tego badassa, robić z niego terminatora, który po wpadnięciu do szybu windy przeżył i nic mu się nie stało (tylko go to rozjuszyło)? W najważniejszej bitwie Beta ginie w kilka sekund. Popycha jakieś zombie na Negana i przymierza się do zabicia go, a tu nagle Daryl cyk cyk i nie ma Bety. Na podniosłe i nudne rozmowy znalazł się czas, ale na chociaż kilkunastosekundową walkę (bo nie śmiem prosić o więcej) zabrakło miejsca na kliszy?

- Lydia steruje stadem w pojedynkę - "mame mie nauczyła" to po cholerę tym odludkom i freakom (Alfie i Becie) byli szeptacze? Zawsze myślałem, że do sterowania hordą, a tu się okazuje, że jedna osoba ogarnie. ABSURD! KPINA!

- Zombie sobie wskakują do przepaści hehe - nie będę tego komentować nawet. Jeśli te potworki serio są takimi kretynami/tak łatwo je wprowadzić w przepaść, to taka Lydia powinna zasuwać po lasach, zbierać hordy a potem je eksterminować wiodąc na pokuszenie. Kilka tygodni pracy i w najbliższej okolicy nie byłoby zombiaków. Simple.

- Daryl ma plan - kurde no genialne, zapolujmy na szeptaczy! Trzeba było tak od razu, a nie czekać na beznadziejną sytuację

Nie wiem czemu się dziwicie, że Connie przeżyła - to było oczywiste, nie zobaczyliśmy sceny Jej śmierci, więc musiała powrócić. Cud nad Wisłą, czy co tam płynie w okolicy normalnie. Ciekawe, że zdołała przetrwać ten wybuch i pogrzebanie żywcem, by potem jakoś się wygrzebać i zajść gdzieś na drogę - wszystko to będąc głuchoniemą, a więc maksymalnie bezbronną wobec jakiegoś zombiaka.

Jedyna fajna scenka, to jak Negan pocisnął Betę tym hehe szeptem - to był właśnie przebłysk Pana Negana, Zbawcy i masakratora. Szkoda, że jeden krótki tekst to jedyne, co mi się podobało - albo sorry, jeszcze fajne było, jak Księżniczka powiedziała, że Eugene się napalił na Stefanie -  a wiecie dlaczego? Bo to właśnie była taka heheszka z tego patetycznego sposobu wypowiedzi. Eugene oczywiście (prawdopodobnie przez zgubny wpływ Ezekiela) zaczyna przemawiać w podniosły sposób i wali przemowę i w ogóle robi się poważnie... co momentalnie w żart zamienia Juanita. Szkoda, że nie było jej w poprzednich analogicznych scenach. Mogłaby uratować te smętne dialogi (właściwie to była przy rozwalonym rowerze, dlaczegóż siedziała wtedy cicho? :( ).

Maksymalnie zepsuty potencjał odcinka, można było zrobić trochę więcej emocji, zabić kogoś więcej niż randomów... Pożegnać Betę, tak długo kreowanego na prawdziwego badassa, jakąś zacną i godną zapamiętania walką... Nie. Po co to komu, a dlaczego?


Avocado

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 3
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Negan
  • Spoilery: Nie
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #16 dnia: 06 Październik, 2020, 01:07:28 »
Tragedia.

Już od kilku sezonów oglądam TWD chyba głównie z sentymentu i uważam, że obecnie poziom tego serialu sięga prawie dna. Ale ten odcinek to już była porażka. Absurdów było tyle, że większości nie zdołałem zapamiętać.

Śmierć Bety. Wiem, że już dużo o tym było napisane no ale muszę coś od siebie dodać bo to co się stało to jakaś kpina. Jak już naprawdę chcieli się tak szybko pozbyć Bety to ta walka mogłaby trwać chociaż te 30 sekund, a tak on został zabity jak byle jaki random szeptacz. To była jedna z najważniejszych postaci wśród szeptaczy i zasługiwała na lepsze potraktowanie.

Kolejna sprawa do sterowanie szeptaczami. Już samo to, że Beta z resztą szeptaczy tak dobrze potrafią kierować armią zombiaków jest jak dla mnie przesadzone. Jednak jak się okazuje to jest jeszcze nic bowiem Lydia może taką armię sama poprowadzić. Żaden problem. Mama ją nauczyła i tyle.

Ezekiel i jego patetyczne gadki. Wyniosła, ckliwa, nienaturna mowa różnych postacii w tym serialu to chyba coś co najbardziej mnie denerwuje. Przemowy Ricka, Ezekiela i innych były męczące już od dawna. Ludzie znają się tam już tak długo i tyle razem przeszli, a walą do siebie tekstami jak z jakiejś przemowy politycznej, sesji terapeutycznej czy wykładu coachingowego. Ja wiem, że w serialach czy filmach takie dialogi nie mogą wyglądać tak naturalnie jak w prawdziwym życiu ale bez przesady.

Miałem jeszcze więcej napisać ale jest w sumie tyle rzeczy do których możnaby się przyczepić, że chyba sobie odpuszczę  ;D

SanDiego

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 230
  • -Otrzymane: 17
  • Wiadomości: 78
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Negan
  • Spoilery: Tak
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #17 dnia: 06 Październik, 2020, 09:44:33 »
Czy ja dobrze pamiętam, że w komiksie walka Negana z Betą trwała, aż ten pierwszy połamał Lucille na Becie?

Matrix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 64
  • -Otrzymane: 109
  • Wiadomości: 236
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Jim Hopper
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Tak
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #18 dnia: 06 Październik, 2020, 09:56:35 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Czy ja dobrze pamiętam, że w komiksie walka Negana z Betą trwała, aż ten pierwszy połamał Lucille na Becie?

Tak, lecz Beta i tak w końcu został zabity przez Aarona i Jezusa

W serialu mogli mu dać na pożegnanie jakąś dobrą i dłuższą walkę z Darylem i Neganem. Coś jak w sezonie 9, gdy Beta walczył z Darylem. Wszyscy wiemy, że Beta to uosobienie brutalnej siły. Dlaczego więc zamiast ostatniego pojedynku dla pożegnania tej postaci AMC preferowało dłuższe sceny płaczącej Carol i Eugena. Ech.

Rysiek

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 8
  • Wiadomości: 40
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Lakiery Hybrydowe
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Październik, 2020, 09:29:18 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Tak, lecz Beta i tak w końcu został zabity przez Aarona i Jezusa

W serialu mogli mu dać na pożegnanie jakąś dobrą i dłuższą walkę z Darylem i Neganem. Coś jak w sezonie 9, gdy Beta walczył z Darylem. Wszyscy wiemy, że Beta to uosobienie brutalnej siły. Dlaczego więc zamiast ostatniego pojedynku dla pożegnania tej postaci AMC preferowało dłuższe sceny płaczącej Carol i Eugena. Ech.

To jest jedno wielkie nieporozumienie... po dobrym starcie "nowej" showrunnerki mieliśmy z każdym odcinkiem zjazd, aż do momentu szorowania o dno. Tym razem poszliśmy jeszcze dalej, i ugrzęźliśmy w mule na dnie. Serial który momentami potrafił przyprowadzić o dreszcze, zrobił się pseudopsychologicznym bagnem w którym wątpliwej inteligencji bohaterowie wygłaszają nic nie znaczące i mądrobrzmiące tezy. Jest bardzo źle, a ostatni odcinek został totalnie skopany. Kreowanie Bety na wielkiego i nieśmiertelnego zabijakę prowadzącego kilkutysięczną armię po to, żeby zabić go w dosłownie 5 sekund to jest żenujące rozwiązanie.

wlosek91

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 1
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Burmistrz
  • Skąd: Bydygy
  • Spoilery: Czasem
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #20 dnia: 07 Październik, 2020, 15:18:22 »
Fakt, pomysły jakieś tam mieli faktycznie Daryl i bodajże Dwight polowali w stadzie na Whisperers co wydaje sie być tu czymś normalnym jednak fakt walki Bety to paskudztwo jakie zrobili w tym serialu. Kilka scen podobnych do komiksowych ale i tak mocno odcinek sam odstaje. Beta to wogóle w komiksie jeszzcze jakiś czas żył po przegranej bitwie stada także kupkę położyli na odcinek. Z kolei 1-2 sezony mają nagrywać o noej społeczności, z tego co pamiętam to tam wcale nic wielkiego w komiksie się za dużo nie działo także jak tu się nie postarali to tam jak nawet będą próbować to im za dużo nie umarł. TWD zamieniło się w zombiaka normalnie, którego się ogląda za nazwę i kilka ulubionych postaci.

Dzyńka

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 50
  • -Otrzymane: 52
  • .....a zombie zombie zombie .
  • Age: 37
  • Wiadomości: 327
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Andrea , Hershel , Paul " Jesus ", Dale , Alpha ,Negan , Connie , Alden , Yumiko , Aaron , Judith
  • Skąd: Warszawa
  • Spoilery: Tak
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #21 dnia: 07 Październik, 2020, 16:42:22 »
Odcinek obejrzałam ale nie powalił Mnie na kolana

 :mag: wróciła z wakacji i uratowała Gabriela

Siwa jak zwykle pokazała dramaturgię wokół siebie i większość odcinka było o Niej . Kiedy podeszła do tej skarpy to aż krzyknęłam SKACZ no dalej ale Lydia musiała Ją uratować i po co ? , Ja się pytam , jeżeli chciała skoczyć niech skacze ... spotka się z Edziem w piekle i znowu Jej pokaże na czym życie polega

Zabicie Bety w kilka minut był tak absurdalne że aż śmieszne , mogli chociaż jakąś walkę pokazać , Tego Negana jak walczy ale nie ...wolą z Daryla zrobić bohatera . Absolutnie nie mam nic do tego że Betę zabił młodszy Dixon bo powód miał ale Negan też mógł się wykazać .

Lydia w masce Alfy prowadzi stado na zagładę - to na wielki plus


Jak zwykle pokazali Tych samych Daryl , Siwa , chociaż dobrze że Kelly miała coś do pokazania

Plusem jest też to że Connie żyje
Potęgo Marsa działaj .

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 167
  • -Otrzymane: 1466
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2509
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #22 dnia: 08 Październik, 2020, 11:58:31 »
Finał S10 zaliczył najgorszy wynik oglądalności w historii serialu. Odcinek obejrzało niespełna 2,73mln widzów.

brainsucker

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Mężczyzna
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick
  • Skąd: Bialystok
  • Spoilery: Czasem
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #23 dnia: 09 Październik, 2020, 01:23:08 »
Rozśmieszyło mnie ręczne rozrywanie kości żywego jeszcze człowieka przez sztywnych,podczas gdy są bezradni kiedy zaplączą się w jakieś patyki lub zatrzymają na drągu.Odcinek słaby tak jak premiera "TWD the world beyond".

Dzyńka

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 50
  • -Otrzymane: 52
  • .....a zombie zombie zombie .
  • Age: 37
  • Wiadomości: 327
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Andrea , Hershel , Paul " Jesus ", Dale , Alpha ,Negan , Connie , Alden , Yumiko , Aaron , Judith
  • Skąd: Warszawa
  • Spoilery: Tak
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #24 dnia: 11 Październik, 2020, 15:00:35 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Finał S10 zaliczył najgorszy wynik oglądalności w historii serialu. Odcinek obejrzało niespełna 2,73mln widzów.


Wcale Mnie to nie zdziwiło . Cała fabuła to dno i flaki z olejem , odgrzewany kotlet i skupianie się na jednej postaci która już bardziej beznadziejna być nie może .
Potęgo Marsa działaj .

Patryku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 26
  • Wiadomości: 133
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #25 dnia: 18 Grudzień, 2020, 22:30:14 »
Przypomniałem sobie jakoś  przypadkiem o tym serialu, ze zapomniałem ostatniego odcinka obejrzeć.

W sumie to nudno było, 3 razy podchodziłem - ale w jednym momencie aż wstałem z krzesła. Jak zrobili cross over z gwiezdnymi wojnami.  :swelol: no i w sumie zawiało mi last jedi, to cross over całkiem zrozumiały  :swelol: i tu i tu już zrobili szambo, więc czemu nie

Kajetana73

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Skąd: Poznań
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #26 dnia: 26 Styczeń, 2021, 19:01:54 »
Gdzie można  zobaczyć 16 odcinek?

Larone

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 4
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Spoilery: Nie
Odp: S10E16 "A Certain Doom"
« Odpowiedź #27 dnia: 06 Marzec, 2021, 23:21:53 »
Kurcze, to ja właśnie wróciłem do serialu bo był na Netflix, pandemia itp.

I o ile 8 sezon oglądałem na netflixowym przyspieszeniu, to 9 i 10 - wow, to jest to. Oczywiście zgadzam się - absurdów i wielu szczęśliwych zbiegów okoliczności było w tym finałowym odcinku sporo (zerkam na posty wcześniej, które dobrze je podsumowały: ). Tylko kurczę, może historia miejscami niedomaga, ale ważniejsze jest chyba dla mnie to, że po prostu znowu lubię i rozumiem bohaterów (mimo, że ich plot armory są wyjątkowo mocne). Nie jest to powrót do stylu opowiadania i tworzenia postaci z pierwszych sezonów, ale nie ma też takiej żenady jaka pojawiała się miejscami w sezonach 4-8 od McGimple'a (w 6-8 podobały mi się tylko wątki rozdarcia moralnego Dwighta i imperatywu przetrwania u Eugene'a). Teraz wygląda to tak, jakby twórcy podpatrywali pomysły z gry od Telltale :D (bo Judith to taka Clem). Ale biorą też to co było dobre w komiksie.

Podsumowując raczej sezony 9-10 niż sam odcinek - Szeptacze moim zdaniem wypadli koncertowo a pomysł na pokazanie  "Jesteśmy Końcem Świata", choć komiksowy, to chyba jeden z lepszych w serialu. Szczególnie, że jesteśmy na etapie starcia nowych cywilizacji, czy raczej kultury z naturą, które było zarazem dosłowne i metaforyczne. Jak sobie przypomnę Terminus, Alexandrię i Zbawców, to te ich wątki były napisane strasznie po łebkach a jednocześnie tak grubą krechą, że 9 i 10 sezon wydają mi się teraz oazami subtelności. Bo w 10 sezonie postacie są rzeczywiście niejednoznaczne, jak Carol, Negan, Lydia czy nawet Alfa (i postać głuchej Connie, choć zupełnie jednoznacznej to jejku, uwielbiam ją - to był kapitalny pomysł żeby ją wprowadzić, choć to zasługa komiksu). Relację Carol i Lydii mogli ograć banalnym "matka i synowa w żałobie", a tu proszę, ta relacja nie jest tak oczywista. No i doceniam, że nawet nagrali na potrzeby serialu piosenkę country od Half Moona. Robotę robią też takie fajne detale, jak wykorzystanie żywicy w ataku na Wzgórze. 

Odnośnie finału: nie miałem właściwie żadnych oczekiwań wobec ep16 (nie czekałem na niego tyle co inni, nie czytałem zapowiedzi itp.), ale czuję satysfakcję z dopięcia wątku, nawet jeśli polegał on właściwie na sprzątaniu planszy z Szeptaczy, to poczułem jakieś Katharsis kiedy Lydia w masce Alfy poprowadziła stado na zgubę (twórców było stać tylko na poświęcenie Beatrice, więc ostatecznie stawka wygranej była bardzo mała - niemniej, nie o to chodzi w finale, żeby koniecznie zabić jakąś postać). Szkoda, że przy okazji spuszczenia hordy w wąwóz, nie zdradzono nam tajników sterowania nią, to byłoby coś. Niemniej - przynajmniej obyło się w tym finale bez ciarów żenady, jak np. wtedy gdy Ezekiel z Shivą "uratowali" Alexandrię przed Neganem w 7 sezonie (brrr xD, jak ktoś jednak słusznie tutaj zauważył, wtargnięcie Maggie może podpadać pod ten paragraf). W finale podobało mi się też przemykanie przez hordę i walka z ukrytymi w niej szeptaczami czy "spokojne" odejście Bety / pokazanie jego szaleństwa.

Odnośnie zarzutów wobec tego jak łatwo udało się pokonać Betę... po śmierci Alfy chłop kompletnie już postradał zmysły to i chyba nie podejmował zbyt racjonalnych decyzji. Można dziwić się natomiast reszcie szeptaczy, że byli tak lojalni i naiwni. Niewytłumaczalne jest też dla mnie dlaczego horda tak długo szła za Talking Heads, zanim przypuściła atak (było jasno a zaatakowali po zmroku, może liczyli na efekt zaskoczenia).
« Ostatnia zmiana: 06 Marzec, 2021, 23:38:28 wysłana przez Larone »